Dodaj do ulubionych

Po czym rozpoznać początkującego alkoholika?

IP: *.energis.pl 22.06.04, 09:06
No właśnie - po czym? Wydaje mi się, że mój narzeczony jest własnie takim
początkującym alkoholikiem. Nie ma dnia, żeby po powrocie z pracy nie napił
się czegoś: 2-3 piwa albo 3-4 szklaneczki whisky albo butelka wina - poprostu
rozkłada się na sofie o popija. A jak nic z tego akurat nie ma w domu - pije
to, co jest. Ostatnio nawet napił się Advocata - choć go nie znosi. Nigdy się
nie upija - i to jest pocieszające. Mnie jednak niepokoi fakt tego
codziennego picia...
Obserwuj wątek
    • kvinna To jest niepokojące: 22.06.04, 09:25
      > Nigdy się
      > nie upija - i to jest pocieszające. Mnie jednak niepokoi fakt tego
      > codziennego picia...

      A może zostaniesz b. narzeczoną?
      • Gość: narzeczona Re: To jest niepokojące: IP: *.energis.pl 22.06.04, 09:29
        Nie przewiduję takiego scenariusza. Chcę pomóc i jemu i sobie. Ale zamierzam go
        zostawić. Zbyt wiele przeszliśmy razem. No i go kocham...
        • charmaine Re: To jest niepokojące: 22.06.04, 09:31
          Oj naiwna, naiwna, naiwna.
          Jak dziecko we mgle.
          Jak Goliat na pchle - itp.

          Marzenia to piękna rzecz, ale kiedyś się obudzisz z ręką w nocniku.
          Obym się myliła.
          Amen
        • kvinna Nie gniewaj się, nie chcę Cię urazić 22.06.04, 09:35
          Psycholodzy mawiają, że tak brzmi Pani Pijakowa. Kocha go i ciągle uważa, że
          on się zmieni.

          Wiesz? Niektórzy wypijają codziennie "tylko" 5 piw. I mówią, że nie sa
          alkoholikami.

          Są.

          Może spróbuj wziąć gazetę i poszukać telefonów zaufania dla osób z problemem
          alkoholowym. Tam powiedzą Ci, co dalej. I gdzie znajdziesz pomoc. Wiem, że są
          książki Anny Dodziuk nt., ale lepiej szukać praktycznej pomocy. Nie w
          literaturze.
          • Gość: narzeczona Re: Nie gniewaj się, nie chcę Cię urazić IP: *.energis.pl 22.06.04, 09:43
            Wiem, że żony alkoholików i pijaków też tak mówią. Ale mój narzeczony się nie
            upija. Przez prawie 9 lat naszego związku tylko raz widziałam do wstawionego.
            Nie chcę go w żaden sposób usprawiedliwiać, jedynie pomóc. Chcę mu uświadomić,
            że mamy problem - bo on oczywiście twierdzi, że nie jest alkoholikiem - ale
            każdy przecież tak mówi. Jako argument przeciwko mojej tezie podaje przykład
            europejczyków, którzy codziennie wypijają po pracy co nieco. Ale chyba nie aż
            tyle...?
            • kvinna Nie aż tyle, właśnie 22.06.04, 09:45
              Istotne jest, że pije.
              Nie - że się nie upija.

              Po jego organizmie wędruje alkohol.

              Dlaczego?
            • charmaine Re: Nie gniewaj się, nie chcę Cię urazić 22.06.04, 09:49
              Nie upijanie się nie świadczy o tym, że się nie jest alkoholikiem.
              Wiesz co? Zobacz co będzie, jeśli nie będzie miał dostepu do alkoholu.
              Jakiegokolwiek.
              Tak przynajmniej z tydzień. Zwróć uwagę na jego reakcje, sposób zachowania.
              Tylko tydzień bezwzględnej abstynencji. Najlepiej wtedy, gdy jesteście cały
              czas razem. Całą dobę.
              Nie powiem, ja również pozwalam sobie na maleńkie co nieco. I z przyjemnością
              piję to, co lubię.
              • Gość: narzeczona w domu zawsze jest alkohol IP: *.energis.pl 22.06.04, 09:55
                Sytuacja bez alkoholu jest raczej abstrakcją. Zawsze cos jest - a jak nie ma,
                to zaraz będzie. Po piwo nawet późnym wieczorem może iść na pobliską stację
                benzynową. Na szczęście za parę miesięcy przeprowadzamy się w takie miejsce,
                gdzie w pobliżu nie ma ani nocnego, ani stacji benzynowej. Ale co do tego
                czasu? Gdy prosiłam go, żeby choć spróbował jeden lub dwa dni bez alkoholu
                powiedział, że ma w pracy tyle stresów, że musi się odprężyć. A tylko to mu
                pomaga zapomnieć...
                • charmaine Re: w domu zawsze jest alkohol 22.06.04, 10:12
                  No to ślicznie.
                  Teraz będziesz żyć jego życiem.
                  Przepraszam, ale taka jest prawda.

                  Jednak bądź byłą narzeczoną!!!

                • kvinna Poproś kogoś, aby przeczytał Ci głośno to, co 22.06.04, 11:03
                  napisałaś.

                  Włosy staną Ci dęba.

                  p.s. są domy, gdzie markowe trunki stoją sobie i stoją, i stoją. Czasem ktoś
                  coś otworzy, chlupnie...

                  U was jest nieustanna rotacja.

                  Wake up!!!

                  Obudź się!!!

    • Gość: Magda Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 09:58
      jasne, że się nie upija po prostu pije.. w sumie nawet nie wiem po co pytasz bo
      i tak prawda jest taka, że nawet jeśli Ci ktoś powie wprost że to alkoholik,
      będziesz go broniła. Bardzo dobrze wiem co mówię mój były mąż też się nie
      upijał tylko pił sobie w samotności, potem doszło do tego, że nawet jeździł
      popijanemu, wypijał wszystko co było w domu, doszły do tego zwidy, omany ale
      przecież On nie chodził pijany, zawsze czysty pachnący tylko na rauszu.
      Alkoholikiem nie jest ten co się upija do nieprzytomności tylko ten który pije
      bo musi. To jest nałóg i wierz mi że łatwiej jest rzucić palenie niż przestać
      pić.
    • ivek Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 10:00
      Wiesz Narzeczona co jest najlepsze na nieprzespaną noc, która spędziliśmy na
      balandze? Zimny prysznic.
      Twojemu facetowi przydałby się też taki zabieg. Proponuję, żeby spróbował
      wytrzymać na przykład te dwa tygodnie bez drinków na sofie.
      I jego reakcje w takim czasie będą właśnie bardzo ważne.

      A jak nie to shower. Separacja na jakiś czas, powinna podziałać.

      Aj.


    • Gość: ryb Spokojnie... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 10:20
      Zaraz alkoholik, chyba nie mieliscie nigdy stycznysci z alkoholikiem...Ponizej
      znajdziesz ile mozna bezpiecznie wypic, bez szkody dla zdrowia. To jest
      angielska rekomendacja...Namawiaja nawet zeby tyle pic, szczegolnie dla ludzi
      po 40-tce, jako ze alkohol zapobiega atakom serca i wylewom. Oczywiscie bez
      przesady, ale maly drink jeszcze nikomu nie zaszkodzil...

      Jak Twoj facet pije wiecej to niech zanizy do standartu :)

      Recommended Safe Limits of Alcohol
      See your doctor or practice nurse if you are drinking above the recommended
      limits and are finding it difficult to cut down.

      What are the recommended limits of alcohol drinking?

      Men should drink no more than 21 units of alcohol per week (and no more than
      four units in any one day).
      Women should drink no more than 14 units of alcohol per week (and no more than
      three units in any one day).
      Pregnant women. If you have one or two drinks of alcohol (one or two units),
      once or twice a week, it is unlikely to harm your unborn baby. However, the
      exact amount that is safe is not known. So, many women have little or no
      alcohol when they are pregnant.
      The more you drink above these limits, the greater the risk of developing
      serious problems such as liver disease. (See separate leaflet called 'Alcohol
      and Sensible Drinking' for details.)

      What is a unit of alcohol?

      A unit of alcohol is 10 ml (1 cl) by volume (8 g by weight) of pure alcohol.
      This is about equal to:

      A half-pint of normal strength beer, cider, or lager.
      A pub measure of spirits (25 ml), or of fortified wine such as sherry (50 ml).
      A small glass (125 ml) of wine containing 8% alcohol by volume.
      Note: using the above 'rough guide' it is easy to underestimate how much
      alcohol that you drink. This is because many beers are now strong, and wines
      are often served in 175 ml glasses. Many wines are also stronger than standard
      (some contain 12-14% alcohol by volume).
      A more accurate way of calculating units is as follows. The percentage alcohol
      by volume (%abv) of any drink equals the number of units in one litre of that
      drink. For example:

      Beer at 6% abv has six units in one litre. If you drink half a litre (500 ml) -
      just over a pint, then you have had three units.
      Wine at 12% abv has 12 units in one litre. If you drink an eighth of a litre
      (125 ml) - a small glass, then you have had one and a half units.
    • ziemiomorze Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 10:36
      Lece w tym samym kierunku, co ryb, ale po polsku - tu mozesz postawic diagnoze
      narzeczonemu (i pozbyc sie klapek z oczu, klapki to sie na nogach nosi):
      www.parpa.pl/?subL=0&checkL=7
      Trzymaj sie i nie badz glupia, dziewucho

      zet.

      PS Jesli okaze sie, ze jest alkocholikiem, to nie oznacza jeszcze, ze musisz go
      rzucac. Na Twoim miejscu zadzwonilabym do telefonu zaufania dla alkochikow albo
      rodzin.
      • kvinna Zetta! 22.06.04, 10:51
        a-l-k-o-H-o-l-i-k.

        Ale dziewucha to było z kapką czułości, upewniam się?
        • ziemiomorze Re: Zetta! 22.06.04, 10:55
          kvinna napisała:

          > a-l-k-o-H-o-l-i-k.

          Nigdy nie wiem, pisze raz tak, raz tak. zycie jest za krotkie, zeby sprawdzac
          takie rzeczy w slowniku.


          > Ale dziewucha to było z kapką czułości, upewniam się?

          no zgadnij.
          z.

          PS A czemu pytasz?
          • kvinna Re: Zetta! 22.06.04, 11:00
            Słyszałam o inżynierze, który pisał "śrupka".

            :)

            No bo, no bo...nie mówi się tak do ludzi w kłopotach.
            I głupia..?

            A co wynika z tego linka, bo nie wchodzę zwykle w sznurki?
            • ziemiomorze Re: Zetta! 22.06.04, 11:08
              kvinna napisała:

              > Słyszałam o inżynierze, który pisał "śrupka".

              Ja pisze 'śrupeczka', pewnie dlatego, ze nie jestem inzynierem. Meczy Cie to
              jakos - bledy roznego rodzaju u innych?

              > No bo, no bo...nie mówi się tak do ludzi w kłopotach.
              > I głupia..?

              Och, to bylo cos w rodzaju dobrotliwego hukniecia. I - do ludzi w klopotach
              mowi sie roznie.

              > A co wynika z tego linka, bo nie wchodzę zwykle w sznurki?

              To link do strony PARA - agencji panstwowej, zajmujacej sie tym problemem,
              kompletnej i kompetentnej; jest tam wszystko, co potrzeba, polecam.

              zet.
              • kvinna Też błądzę 22.06.04, 11:19
                Ortograficzne jakoś tak, szczególnie typu "gura", "Może Rzułte" etc.

                Rodzaj dziwactwa.
      • Gość: ryb Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 11:36
        Dobry link :). Jedynie mam zastrzezenia do puntku pierwszego diagnozy, jako ze
        czasami "bliscy" maja tendencje do przesady i w zwiazku z tym pierwszy punkt
        potrakowalbym z "przymruzeniem oka".
        Ale mysle, ze zalozycielke watku picie alkoholu przez jej partnera drazni, co
        doprowadzi predzej czy pozniej do glebszych konfliktow, nawet jezeli jej parter
        nie jest alkoholikiem.
    • triss_merigold6 Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 11:29
      Rany, jaki podręcznikowy przypadek. Nie uwierzysz teraz, nie ma bata. Nawet
      jakbyś weszła na forum uzależnienia i pogadała z hepikiem albo Stachem to też
      byś nie uwierzyła.
      Twój narzeczony pije bo jest uzależniony. Nie uzależnieni ludzie potrafią pić
      przez 2 tygodnie na wakacjach całkiem sporo a po powrocie do domu nie szukać
      nawert piwa przez pół roku. Nie w ilości kwestia (chociaż flaszka wina dziennie
      to dużo) i nie w jakości trunków (naprawdę alkoholików od wódy i denaturatu
      jest nie tak wielu, większość to czyści, zadbani ludzie którzy MUSZĄ się napić).
      Naiwna - sądzisz, że odległość od sklepu lub stacji benzynowej cokolwiek
      zmieni? Facet będzie zamawiał piwo taryfą albo sam pojedzie albo będzie kupował
      wracając z pracy.
      Kopnij go i zacznij szukać partnera bez alkoholowego problemu. Szkoda życia.
      • ziemiomorze Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 11:56
        triss_merigold6 napisała:
        > Kopnij go i zacznij szukać partnera bez alkoholowego problemu. Szkoda życia.

        Z uzalzenionym da sie zyc. Zaden uzalezniony nie musi znikac z zycia.
        Jedno 'ale' - powinien wiedziec o swojej chorobie, leczyc sie i utrzymywac
        abstynencje. Inaczej - istotnie: szkoda zycia.

        zet.
        • triss_merigold6 Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 12:13
          Oczywiście, że da się żyć - pod warunkiem, że dany człowiek jest świadom
          uzależnienia i chce się leczyć (i robi to a nie tylko mówi, że chce).
          Z drugiej strony... byłam kiedyś w związku z alkoholikiem (który oczywiście
          twierdził, że jego popijanie jest normalne, czepiam się itd.) i z perspektwy
          czasu mogę powiedzieć: nigdy więcej. Najmniejszy sygnał u nowo poznawanych
          mężczyzn świadczący o alkoholiźmie działał jak czerwona wielka lampa.
          W opisanej sytuacji pan prędzej uwierzy w UFO niż przyzna się, że ma problem.
      • Gość: ryb Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 12:10
        Triss, nie wiadomo czy podrecznikowy przypadek, nie wiadomo czy jest
        uzalezniony. A pisze tak dlatego, poniewaz w wielu przypadkach Polki sa
        przewrazliwione na punkcie alkoholu. Tolerancja alkoholowa u Polek, jest o
        wiele nizsza od tych z innych krajow zachodnich. I tak dla przykladu, Angielce
        przez glowe by nie przeszlo ze jej facet moze miec problem alkoholowy, tylko
        dlatego ze chlapnie sobie dwa piwka dziennie...Podejdzmy do tego z odpowiednim
        dystansem i nie wykopujmy tak odrazu...
        • triss_merigold6 Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 12:16
          Ryb, w tym kraju alkoholizm jest realnym problemem społecznym. Ja jestem
          przewrażliwiona bo mam osobiste doświadczenia z alkoholikiem i pewne sygnały są
          dla mnie ewidentne.
          Pytanie "po co pije?", "w jakim celu?". Żeby się oszołomić? Bo lubi smak
          dobrego wina do kolacji czy piwo do meczu? Czy może bez tego funkcjonować BEZ
          IRYTACJI i poczucia braku alkoholu?
          • Gość: ryb Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 12:32
            Zdaje sobie z tego sprawe ze w Polsce jest to problem spoleczny, ale rowniez
            zdaje sobie sprawe, ze Ci ktorzy sie otarli o ten problem, mogli stracic pewien
            balans w tolerancji nawet do umiarkowanego picia. Abstynencja albo spadaj,
            czyli dmucham na zimne. To tez nie jest dobre podejscie, bo zaraz wyjdzie na to
            ze kazdy, kto sie napije jest alkoholikiem.
            A sygnaly moga byc bledne...i tutaj porusze pierwszy punkt diagnozy alkoholika.
            Przewrazliwienie nie pijacego partnera moze byc ewidencja, ze umiarkowanie
            pijacy partner jest alkoholikiem, co oczywiscie moze byc dalekie od prawdy.
        • malvvina Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 12:39
          Polki nie sa przewrazliwione . Nie wiem jak one znosza te plage.
          facet ktory codziennie musi wypic (nawet naparstek) jest uzalezniony. Kropka. A
          ten z tematu to wedle mnie chleje (kilka whisky litr wina ! obudzcie sie !)

          > Triss, nie wiadomo czy podrecznikowy przypadek, nie wiadomo czy jest
          > uzalezniony. A pisze tak dlatego, poniewaz w wielu przypadkach Polki sa
          > przewrazliwione na punkcie alkoholu. Tolerancja alkoholowa u Polek, jest o
          > wiele nizsza od tych z innych krajow zachodnich. I tak dla przykladu,
          Angielce
          > przez glowe by nie przeszlo ze jej facet moze miec problem alkoholowy, tylko
          > dlatego ze chlapnie sobie dwa piwka dziennie...Podejdzmy do tego z
          odpowiednim
          > dystansem i nie wykopujmy tak odrazu...
          • Gość: ryb Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 12:45
            Oj, sa przewrazliwione i to bardzo...Skad wiesz ze musi wypic, moze tylko chce
            a to jest roznica.
            • malvvina Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 12:48
              ryb za duzo pijesz :-)
              • Gość: ryb Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 12:50
                Byc moze, popatrze sie na to i wyciagne odpowiednie wnioski :)))
    • kachwi1 Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 12:18
      narzeczona - on jest alkoholikiem. I NIE ZMIENISZ TEGO. uciekaj jak najdalej, i
      to natychmiast - dopóki jeszcze nie macie dzieci i tysiąca rzeczy
      uniemożliwiających rozstanie. uwierz mi. będzie tylko gorzej.
    • Gość: inka_s Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.06.04, 12:58
      Czy on kładzie się na tej sofie i SOBIE popija?
      Tobie nie zaproponuje? Czy on coś poza popijaniem w domu po pracy robi?
      Alarmujące.
      • Gość: narzeczona Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.energis.pl 22.06.04, 13:09
        Nie no - robi. Dużo. Razem gotujemy, razem sprzątamy, robimy zakupy, wychodzimy
        z psem. To nie jest tak, że nic tylko pije... W ogóle jest wspaniałym
        mężczyzną - czułym, wrażliwym, rodzinnym domatorem :-) Bardzo dużo czasu
        spędzamy razem i dużo razem robimy. Nie specjalnie lubi wychodzić z domu nawet
        na piwko z kolegami. Dlatego właśnie mam mieszane uczucia odnośnie tego jego
        alkoholizmu. Jest czy nie jest?... Kiedyś nawet powiedziałm mu o swoich
        obawach, ale stwierdził, że jestem przewrażliwiona - już takie określenie na
        tym topicu padło.
        No i co mam zrobić? Nie zostawię go - to wiem na pewno. Musiałoby nie wiem co
        się wydarzyć! Chcę mu pomóc, ale poniewaz on nawet nie chce rozmawiać o tym -
        będzie mi ciężko. Od czego powinnam zacząć? Może od siebie?...
        • Gość: ryb Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 13:22
          Wlasnie powinnas zaczac od siebie. Jezeli masz takie obawy to pojdz do AA i
          pogadaj z nimi. Oni sie znaja na takich sprawach. Tylko jak bedziesz z nimi
          rozmawiala to badz szczera, nie dodawaj ale tez nie odejmuj. Najlepiej zapisuj
          przez kilka dni ile partner pije, co pije i co sie pozniej dzieje...poczujesz
          sie lepiej i moze "problem" zostanie rozwiazany...
          • kvinna przez fakt zapisywania? 22.06.04, 13:24
            Powątpiewam.


            _____________
            Kurczę, przypomniała mi się głupio śpiewanka, nie wiem, skąd. Proszę.

            "...to dobry chłopak był/on dużo pił..."

            • Gość: ryb Re: przez fakt zapisywania? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 13:27
              Nie powatpiewiaj. Ludzka pamiec jest krucha, szczegolnie jak sie emocjonalnie
              nakreca. Wtedy nagle zapominaja i zaczynaja zmyslac, no bo przeciez maja racje
              ktora musza udowodnic, czyz nie?
              • kvinna silna wola 22.06.04, 14:17
                alkoholika słaba jest.

                • Gość: ryb kvinno... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 14:38
                  Z Twoich postow wnioskuje ze uznalas partnera narzeczonej jako alkoholika.
                  Mozesz mi wytlumaczyc na jakiej podstawie postawilas taka diagnoze? No chyba ze
                  sie myle...
                  • kvinna Re: kvinno... 22.06.04, 14:45
                    Patrz jej pierwszy post.

                    Przymus picia, systematyczność, chęć natychmiastowego zdobycia, gdy brak w
                    pobliżu. I picie rzeczy, które nie smakują.

                    To nawet nie musi być woda brzozowa.
                    • kvinna I rozluźnienie, jakie następuje po wypiciu 22.06.04, 14:52
                      Niby normalne, po to pijemy, alkohol przecież dla ludzi, ale on musi się w ten
                      sposób "odstresowywać" codziennie. Stanowi to dla niego jedyny sposób na
                      relaks. Redukuje w ten sposób stres.

                      Prognozy tego związku są kiepściutkie, ale to tylko moje zdanie.

                      Na miejscu tej dziewczyny skłoniłabym go do leczenia PRZED ślubem.

                      Tylko - czy można stawiać ultimatum?

                      Pytanie numer 2: Co fajnego w spaniu z alkoholikiem? w pocałunkach? itd.

                      ?




                      • ziemiomorze Re: I rozluźnienie, jakie następuje po wypiciu 22.06.04, 15:08
                        Znowu strona PARPA:
                        Zespół uzależnienia od alkoholu, zgodnie z kryteriami zawartymi w 10 edycji
                        Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób, Urazów i Przyczyn Zgonów (ICD 10) należy
                        definiować jako wystąpienie przynajmniej trzech z następujących objawów, w
                        okresie przynajmniej jednego miesiąca lub w ciągu ostatniego roku w
                        kilkukrotnych okresach krótszych niż miesiąc:

                        1. Silne pragnienie lub poczucie przymusu picia ("głód alkoholowy").
                        2. Upośledzenie zdolności kontrolowania zachowań związanych z piciem
                        (upośledzenie zdolności powstrzymywania się od picia, trudności w zakończeniu
                        picia, trudności w ograniczaniu ilości wypijanego alkoholu).
                        3. Fizjologiczne objawy zespołu abstynencyjnego w sytuacji ograniczenia lub
                        przerywania picia (drżenie, nadciśnienie tętnicze, nudności, wymioty, biegunka,
                        bezsenność, niepokój, w krańcowej postaci majaczenie drżenne) lub używanie
                        alkoholu w celu uwolnienia się od objawów abstynencyjnych.
                        4. Zmieniona (najczęściej zwiększona) tolerancja alkoholu, potrzeba spożywania
                        zwiększonych dawek dla osiągnięcia oczekiwanego efektu.
                        5. Koncentracja życia wokół picia kosztem zainteresowań i obowiązków.
                        6. Uporczywe picie alkoholu mimo oczywistych dowodów występowania szkodliwych
                        następstw picia.

                        kvinna napisała:
                        > Na miejscu tej dziewczyny skłoniłabym go do leczenia PRZED ślubem.
                        >
                        > Tylko - czy można stawiać ultimatum?

                        No pewnie, ze mozna. Jesli ten zwiazek sie rozpadnie z powodu alkoholu (to
                        znaczy w wyniku ultimatum wybierze on picie) moze to uswiadomic mu, jednak jest
                        chory (a to pierwszy krok do wyleczenia).

                        Uswiadomienie choremu, ile traci, kultywujac uzalzenienie, to najwazniejsza
                        czesc interwencji bliskich, ktorej celem jest sklonienie chorego do leczenia.
                        Jesli nic nie straci, to nie bedzie mial motywacji do leczenia. Bez osiagniecia
                        dna (straty rzeczy waznych) trudno o decyzje o leczeniu (nie mowiac juz o samej
                        swiadomosci choroby).

                        zet
                    • Gość: ryb Re: kvinno... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 15:23
                      Wlasnie z tym pierwszym postem mam problem. 2-3 piwka, 3-4 whiskey i butelka
                      wina. Typowe emocjonalne schody, proba udowodnienia racji. Powiem Ci ze ja
                      90kilowy, 190cm facet po butelce wina jestem "trafiony". A autorka pisze ze jej
                      partner sie nie upija. To moze on pije mniej, duzo mniej a autorce po prostu
                      przeszkadza ze jej partner w ogole pije, bo moze akurat autorka chce zajsc w
                      ciaze. Tez tak moze byc...Wiem ze zaczalem spekulowac, ale postwienie diagnozy
                      tu na forum, po tak znikomych informacjach, tez jest spekulacja...Dlatego mysle
                      ze powinna poszukac profesjonalnej pomocy i wtedy sprawa bedzie jasna.
                      • kvinna Jeśli już się zwierzamy :) 22.06.04, 15:36
                        Mną kiwa po 1/2 butelki piwa.

                        (inna sprawa, że biorę leki i wiem, że "nie powinnam"; druga rzecz, że
                        przestało smakować...)

                        p.s. Tak się opisałeś, że mam ochotę poprosić o foto ;)
                      • kvinna Nie, ja myślę, że ona widzi, ile on pije 22.06.04, 15:38
                        To nie są spekulacje.

                        I ten widok, sofa i alkohol.
                        Codzienność.

                        Ciebie by to nie zastanowiło, gdyby tak Twoja przyszła żona?
                        • Gość: ryb Re: Nie, ja myślę, że ona widzi, ile on pije IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 15:41
                          Cos Ci pozniej napisze, teraz musze zmykac na spotkanie z klientem, wroce
                          pozniej, tzn. jak mnie klient nie upije :)
                      • Gość: narzeczona Re: kvinno... IP: *.energis.pl 22.06.04, 15:41
                        Właśnie poszukuję takiej pomocy. Najpierw dla siebie - żebym wiedziała jak się
                        za to zabrać.
                        Jeśli macie jakiś namiary - plizzz - podzielcie się ze mną!...
                        • kvinna Nie próbuj mu pokazywać tego, co my tu 22.06.04, 15:48
                          Najpewniej zacznie się śmiać i powie, że nie ma problemu.
                          • Gość: narzeczona Re: Nie próbuj mu pokazywać tego, co my tu IP: *.energis.pl 22.06.04, 15:51
                            Jak z nim o tym rozmawiam to słyszę, że nie ma problemu i że w każdej chwili
                            może przestać. A jak go poprosiłam, żeby przestał to stwierdził, że nie jest to
                            dobra chwila, bo w pracy dużo stresów, etc. Tylko ja się pytam - kiedy będzie
                            odpowiednia chwila. Dla alkoholika nigdy nie ma odpowiedniej chwili :-(
                            • kvinna aha, ewentualne dementi 22.06.04, 16:02
                              Nie jestem alkoholikiem :)

                              ______
                              Widziałaś "Kiedy mężczyzna kocha kobietę"?
                              Spróbujcie obejrzeć wspólnie.
                        • ziemiomorze Narzeczona: 22.06.04, 16:27
                          Gość portalu: narzeczona napisał(a):

                          > Właśnie poszukuję takiej pomocy. Najpierw dla siebie - żebym wiedziała jak
                          się
                          > za to zabrać.
                          > Jeśli macie jakiś namiary - plizzz - podzielcie się ze mną!...

                          Zajrzyj no tutaj, uparcie powtarzam: www.parpa.pl
                          Jest wszystko, czego potrzebujesz - do zastanowienia sie, czy on rzeczywiscie
                          jest alkoholikiem czy tylko pije szkodliwie, wszystkie namiary na mozliwe
                          ogranizacje, ktore pomoga, kluby AA, telefony zaufania etc.

                          Trzymaj sie,
                          zet
                          • kvinna brawa za sygnaturkę :) 22.06.04, 16:29
                      • ziemiomorze Re: kvinno... 22.06.04, 16:25
                        Gość portalu: ryb napisał(a):

                        > Wlasnie z tym pierwszym postem mam problem. 2-3 piwka, 3-4 whiskey i butelka
                        > wina. Typowe emocjonalne schody, proba udowodnienia racji. Powiem Ci ze ja
                        > 90kilowy, 190cm facet po butelce wina jestem "trafiony". A autorka pisze ze
                        jej
                        >
                        > partner sie nie upija. To moze on pije mniej, duzo mniej a autorce po prostu
                        > przeszkadza ze jej partner w ogole pije, bo moze akurat autorka chce zajsc w
                        > ciaze.

                        Jednym z sygnalow uzalzenienia jest zmieniona (i to zarowno powiekszona, jak i
                        zmniejszona) tolerancja na alkohol, wiec sygnal, ze chla jak glupi, a jest
                        trzezwy jest raczej alarmujacy.

                        z.
                        • Gość: ryb Re: kvinno... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 21:07
                          Nie to mialem na mysli, raczej tendencje do przesadzania przez autorke. Ale od
                          mojego postu sie duzo zmienilo, poniewaz autorka napisala, ze prosila partnera
                          o zaprzestanie picia i on odmowil. To moze byc alarmujace...

                          To co napisalas o tolerancji to tez prawda...
                      • malvvina Re: kvinno... 22.06.04, 19:13
                        ranyyy a tego to na zdjeciu nie bylo widac !!! chciales mnie oszczedzic nie
                        mowiac ? OOO dzieki ci Aniele ;-)))

                        Powiem Ci ze ja 90kilowy, 190cm facet
                        • Gość: ryb Re: kvinno... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 20:56
                          hihihi, no przeciez wszyscy juz od dawna znaja moje rozmiary, sama banka wazy
                          okolo 50kg, nog nie mam - to juz na zdjeciu bylo widac :)))
                          • cossa Re: kvinno... 22.06.04, 21:09
                            Ryyybieee... :)))
                            usmiecham sie szeroko
                            poprosze
                            fotke
                            Ryba
                            raz :)

                            na wynos

                            pozdr.cossa
                            • Gość: ryb Re: kvinno... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.06.04, 21:19
                              :))) po co Ci to? Ty taka delikatna jestes :))) Ide cos zjesc i zastanowie sie,
                              ale to tylko dlatego, ze jak wysylam ludziom swoje zdjecie, to oni pozniej
                              przestaja ze mna gadac, Olenka to nawet uciekla z forum...
                              • malvvina Re: kvinno... 22.06.04, 21:35
                                ty kokiecie ty !!!
                                ja nie gadam bo mnie zatkalo !!!
                              • cossa Re: kvinno... 22.06.04, 22:47
                                nnoo... tylko nie mysl zbyt dlugo :))))
                                bo sie rozmyslisz ;))

                                slowo zucha, ze sie odezwe! ;)

                                pozdr.cossa
    • Gość: menel Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 14:09
      po tym ze chleje duzo wódy i nie moze przestać
    • cossa Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 19:23
      a skad sie bierze tyle alkoholu w domu?
      robiac zakupy do chleba dorzuca sie wino?

      pozdr.cossa
      • Gość: menel Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 19:41
        wydaje mi sie, ze lepiej jest ukraść, po co od razu kupować?
        • cossa Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 19:43
          tak czy inaczej
          istotna jest czestotliwosc z jaka "przybywa" alkohol do domu :)

          pozdr.cossa

          Gość portalu: menel napisał(a):

          > wydaje mi sie, ze lepiej jest ukraść, po co od razu kupować?
          • Gość: menel Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 19:45
            Czestotliwość z jaką przybywa alkohol jest istotna??? Koleś moze robić zakupy
            hurtowe - np. 30 flaszek/1 zakupy, wydaje mi sie ze istotniejsza jest
            regularność spożywania.....
            • cossa Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 19:51
              ok
              czestotliwosc spozywania znamy :)
              facet nie odnosi wrazenia, ze duzo pije
              traktuje to jako rzecz normalna

              zakupy (ewentualna kradziez:)
              moga uswiadomic, ze lyknelo sie 30 flaszek w miesiacu

              pale sporo papierosow
              ale pale raz na godzine dwie'
              nie czuje w tym momencie, ze sie truje

              uswiadomienie sobie
              ile wypalam miesiecznie, kwartalnie, rocznie
              daje mi obraz mojego nalogu

              tyle

              pozdr.cossa


              Gość portalu: menel napisał(a):

              > Czestotliwość z jaką przybywa alkohol jest istotna??? Koleś moze robić zakupy
              > hurtowe - np. 30 flaszek/1 zakupy, wydaje mi sie ze istotniejsza jest
              > regularność spożywania.....
              • Gość: menel Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 19:59
                "pale sporo papierosow
                ale pale raz na godzine dwie'
                nie czuje w tym momencie, ze sie truje

                uswiadomienie sobie
                ile wypalam miesiecznie, kwartalnie, rocznie
                daje mi obraz mojego nalogu"


                Alkohol/papierosy to nałóg. Ty uswiadamiasz sobie skale zjawiska, a mimo to
                palisz dalej, podobnie moze byc w przypadku tego pijaczyny;))

                • cossa Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 20:02
                  tak, ale jak jest juz swiadomosc,
                  to chyba jakis krok do przodu :)

                  choc moze faktycznie tylko pozornie :)

                  pozdr.cossa


                  Gość portalu: menel napisał(a):


                  > Alkohol/papierosy to nałóg. Ty uswiadamiasz sobie skale zjawiska, a mimo to
                  > palisz dalej, podobnie moze byc w przypadku tego pijaczyny;))
                  >
                  • malvvina Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 20:46
                    jeszcze nie widzialam zeby palenie papierosow asocjalna istote z czlowieka
                    zrobilo - wrak -rzygi -stracona praca -mdlosci- delirium- szalenstwo- smierc
                    etyliczna- rozwod- dzieci pieprzniete- czesto bicie -przemoc itd itp

                    lubie "rowne" porownania :-)
                    • cossa Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 20:54
                      bo sie chyba jeszcze taki nie zdarzyl ;)
                      racja, ze nierowne porownania ;)

                      chodzilo mi tylko i wylacznie
                      o uswiadomienie sobie problemu :)

                      (tlumacze sie? :)

                      pozdr.cossa

                      malvvina napisała:

                      > jeszcze nie widzialam zeby palenie papierosow asocjalna istote z czlowieka
                      > zrobilo - wrak -rzygi -stracona praca -mdlosci- delirium- szalenstwo- smierc
                      > etyliczna- rozwod- dzieci pieprzniete- czesto bicie -przemoc itd itp
                      >
                      > lubie "rowne" porownania :-)
                      >
                • malvvina Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 20:56
                  to bylo à propos tego :-))) :

                  > Alkohol/papierosy to nałóg. Ty uswiadamiasz sobie skale zjawiska, a mimo to
                  > palisz dalej, podobnie moze byc w przypadku tego pijaczyny;))
                  >
                  • malvvina Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 22.06.04, 20:57
                    mam straszne uzaleznienie :-(((
                    nie moge z tego zrezygnowac

                    od tlenu

                    to wszystko zeby powiedziec ze nalog nalogowi nie rowny
                    :-))
                    • Gość: menel Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 21:40
                      o tym wszyscy wiedzą, ale to nie apteka
    • bartoo Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 23.06.04, 11:52
      Laska, opamiętaj się! Jak nie zadziałasz teraz, to po ślubie będzie za późno!!!
      A potem to już tylko kwestia czasu, kiedy Ci przyłoży jak będzie lekko
      wstawiony!!!

      Jesteś w punkcie decydującym o Twoim dalszym życiu. Nie przegap tego i podejmij
      decyzję. Nawet, jeśli będzie trudna.
    • sex_time Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? 23.06.04, 11:57
      Po tym, że przedkłada alkohol nad seks.
      • Gość: narzeczona Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.energis.pl 23.06.04, 12:52
        No nie - sex jest zawsze ważniejszy od alkoholu ;-)
        • Gość: Luty Re: Po czym rozpoznać początkującego alkoholika? IP: *.dialup.mindspring.com 23.06.04, 14:01
          Lagodny alkoholik czy brutalny abstynent...
          Wieczny chlopiec czy zgozknialy "dziad"
          Bambosz czy dziwkarz...
          Trzesacy sie "inetligent" czy trzesacy wszystkimi komandos...itd


          Losu swojego i tak nie unikniesz...
          • komandos57 Ziutka 23.06.04, 14:03
            Gość portalu: Luty napisał(a):
            > Bambosz czy dziwkarz...
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Ty jestes bamboszem.
            Bo nie mozesz byc dziwkarzem.........i wiesz czemu,conie!
            • Gość: Halina Re: Ziutka IP: *.ip-pluggen.com 23.06.04, 15:45
              Wszyscy pisza co bedzie "po slubie", a tu po 9 latach narzeczenstwa na slub
              sie nie zanosi... ten pan jest wystarczajaco zestresowany praca, nie potrzebuje
              stresowac sie dodatkowo slubem... Pomyslcie ile WTEDY musialby wypic aby sie
              uspokoic!
              • Gość: narzeczona Re: Ziutka IP: *.energis.pl 23.06.04, 16:15
                Zaręczyliśmy się niedawno. W przyszłym roku ślub.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka