22.06.12, 06:39
Roman byl pracownikiem szpitala i po jednej z imprez urzadzanych przez personel na ostatnim pietrze, strasznie pijany, wysiadl przypadkiem na 6 pietrze. To byl oddzial, na ktorym do smiertelnie chorych osob, czekajacych na przeszczep, podlaczano ochotnikow majacych przez 9 miesiecy utrzymywac ich przy zyciu. W tym czasie szukano dawcow organow i ratowano chorych.
Po obudzeniu sie rano Roman spostrzegł , że leży na łóżku obok jakiegos mezczyzny. Zawolal lekarza , a ten powiedzial, ze podlaczono go do chorego na serce skrzypka. Roman wytłumaczyl lekarzowi, ze to stalo sie bez jego zgody, przez przypadek. Tylko , ze jesli odlaczono by Romana, przed znalezieniem dawcy, pacjent umrze .
Co zrobilibyscie na miejscu Romana ?
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: przygoda? 22.06.12, 07:00
      To jakiś test z wynikami? będzie podsumowanie?

      Zmusił bym skrzypka do spieniężenia i oddania mi całego swojego majątku xD
      • 1lapaz Re: przygoda? 22.06.12, 07:56
        To nie jest pytanie w stylu Czy to ty ? Z jedna gotowa odpowiedzia.

        Nie ma nagrody i to nie test, tylko gdybanie o czlowieczenstwie i jego granicach.

        > Zmusił bym skrzypka do spieniężenia i oddania mi całego swojego majątku xD
        Jak bys zmusił ? Szantażem ?
        • lifeisaparadox Re: przygoda? 22.06.12, 08:19
          Tia, w końcu miałbym jego życie w garści, odwrócił bym role, to on byłby tym który bezwiednie wdepnął w gó....
    • jedr-ek28 Re: przygoda? 22.06.12, 10:37
      Kazałbym podłączyć do chorego tego, kto mnie podłączył bez mojej wiedzy i zgody. To on odpowiada za moje życie i życie chorego.
      • kropidlo5 Re: przygoda? 22.06.12, 11:28
        jedr-ek28 napisał:

        > Kazałbym podłączyć do chorego tego, kto mnie podłączył bez mojej wiedzy i zgody
        > . To on odpowiada za moje życie i życie chorego.

        Dokladnie, ktos musi byc odpowiedzialny, czemu 'podlaczony' a nie 'podlaczajacy'?
      • 1lapaz Re: przygoda? 22.06.12, 13:40
        Tylko ty jestes odpowiedzialny za siebie . Upiłeś sie do nieprzytomności i pewnie pod wplywem alkoholu bez przerwy powtarzales tak, tak z błoga mina. Brak kontroli i zyciowy pech, ktory sie dołączył, byl powodem, przez ktory znalazles sie w tej calej gownianej sytuacji. Teraz przez 9 miesiecy bedziesz sie poswiecał dla chorego, ktory korzysta z twoich organów.
        Możesz tez zarzadać odłaczenia , ale chory wtedy umrze.
        • jedr-ek28 Re: przygoda? 22.06.12, 15:11
          Nie prawda! Niekoniecznie musiałem się upić do nieprzytomności, tylko po prostu podczas snu ktoś podłączył mnie do chorego. To wyraz chamstwa i robienia komuś innemu krzywdy, naruszanie jego wolności wyboru, godności i decydowania o sobie. To naruszenie praw człowieka! Za coś takiego należy się kara! Dlatego najlepszą karą dla tego kogoś będzie podłączenie go do chorego.
          • 1lapaz Re: przygoda? 22.06.12, 15:28
            Czyli szukasz winnego, ty jestes czysty i nie ponosisz odpowiedzialnosci ? Ale to była twoja chwila słabości, braku odpowiedzialnosci i picie bez umiaru. No cóż stało się i druga osoba jest od ciebie zalezna, od twojego poswiecenia przez 9 miesiecy, Lub decydujesz sie na eliminacje tego drugiego. Raczej marne szanse , ze ktos cie wyreczy. Jak to powiedziec, w sprawie jakichkolwiek decyzji juz klamka zapadla.
            • jedr-ek28 Re: przygoda? 22.06.12, 18:45
              Nie nie nie! A dlaczego to upicie się jest wyrazem ludzkiego błędu? Każdy ma prawo do spożycia alkoholu, do tańca, zabawy i innych rozrywek. Ja szukam winnego? Ja szukam sprawiedliwości a ten, kto mnie przykuł do chorego szukał kozła ofiarnego. Proponuję poznać podstawowe ludzkie wartości drogi/a kolego/koleżanko 1lapaz.
            • jedr-ek28 Re: przygoda? 22.06.12, 18:50
              Poza tym, ten kto mnie przykuł do chorego też był pijany więc nie tylko ja byłem "winny" (winny mogłem być dlatego, że w pracy spożywałem alkohol). Z resztą to można sprawdzić kto był pijany a kto nie więc akt przykucia człowieka pod wpływem alkoholu bez jego świadomości i zgody do chorego jest przestępstwem, który powinien być rozpatrzony przez sąd.
              • lifeisaparadox Re: przygoda? 22.06.12, 19:43
                Zawsze uciekasz od trudnych sytuacji w sferę roszczeniową, Jędrek?
                • jedr-ek28 Re: przygoda? 22.06.12, 23:08
                  A jak Cię ktoś przykuje łańcuchem do chlewu ze świniami, to też będziesz umiał się z tym pogodzić? Coś Ci powiem, jesteś frajerem i wypie...j.
                  • lifeisaparadox Re: przygoda? 23.06.12, 16:38
                    Hihi, coś mi się zdaje że Jędruś ma problem na tym tle.

                    No bo Jędrek to by przez te 9 miesięcy pisał pozwy do sądu, domagał się nagłośnienia sprawy w mediach, radził u adwokata co zrobić żeby nie być posądzonym o świadome zabójstwo skrzypka jeśli by się od niego odłączył na żywca, wściekając się jak afrykański szerszeń na to jak go załatwili.

                    Ja to bym siedział jak zadowolona kura na złotym jaju, sprawdzał w internecie jak moje antyczne skrzypce są licytowane i z zadowoleniem ratował życie, bohatersko się poświęcając. Nawet chwalił bym lekarza że złamał przepisy dla ratowania życia skrzypka, wyrażając głęboką nadzieję że dyrekcja szpitala nie dowie się o tym że miałem we krwi tyle promili podpisując umowę, i że nie będzie miał przez to problemów z komisją do spraw etyki lekarskiej. No ale wiadomo presja ratowania życia pacjenta i zwykłe ludzkie odruchy wzięły górę nad przyziemnymi sprawami.
                    Dobrze mieć "zaufanego lekarza" na przyszłość gdy trzeba załatwić coś "na dobroć".
              • 1lapaz Re: przygoda? 22.06.12, 20:31
                No dobrze wszyscy cie przepraszaja, mowia, ze nie mysleli, ze tak to wszystko wyglada, ze ty nie chciales. Nadal jestes podlaczony do osoby, ktora bez Ciebie umrze. Masz prawo sie odciac, jesli nie bylo w tym twojej winy ? Odciecie to smierc dla skrzypka. Nie ma zastepstwa niestety , po prostu juz sie nie da , chocby wszyscy chcieli.
                • jedr-ek28 Re: przygoda? 22.06.12, 23:09
                  I ty też wypie...j.
    • shachar Re: przygoda? 22.06.12, 13:33
      dlaczego akurat skrzypek a nie gwiazdor porno lub wioskowy idiota?
      • 1lapaz Re: przygoda? 22.06.12, 13:43
        > dlaczego akurat skrzypek a nie gwiazdor porno lub wioskowy idiota?
        może dlatego żebyś miał kogo żałować , albo z kim się utozsamić ? To właściwie nie ma znaczenie, bo to może być ktokolwiek.
    • 1xprzepraszam Re: przygoda? dramatyczna sytaucja w szpitalach:) 22.06.12, 15:58
      personel szpitala upija sie w sali bankietowej na najwyzśzym piętrze ?
      No ale mniejsza o scenariusz..
      - przyszedl nawalomy do odpowiedzialnej pracy, po imprezie, to nalezy sie kara:)
      - moze dzieki temu będzie miał odwyk i wdzięcznosc pacjenta
      - personel szpitala tez był "nabąbany" ,skoro podłaczyl nieprzytomnego,
      ( przeciez na wszsyko potrzebna jest pisemna zgoda !!!-:)
      Na miejscu Romana nie pił bym w na imprezach w pracy i to do tego stopnia :)
      Z uwagi na to ,ze to skrzypek zostalbym z nim do czasu następneej imprezki na ostatnim piętrze:)
      Jakbys napisał, ze ten skrzypek to Twój stryj..to mialoby jakis sens na forum psychologia:)
      • 1lapaz Re: przygoda? dramatyczna sytaucja w szpitalach:) 22.06.12, 16:56
        Roman jak Roman nie pije za duzo, no raz mu sie zdarzylo, ze zatracił sie do tego stopnia, że nie pamiętał co, jak i kiedy. Nie kwalifikuje się ani na odwyk, ani na jakąś karę za to co zrobił. Podpisał coś pewnie nieprzytomny, postawił się, że co ja nie, jak to nie jak tak. Teraz jest zupełnie przytomny i powoli dociera do niego cała powaga sytuacji , w ktorej się znalazł. Jest młody, ma plany i to konkretne, ale jest połaczony z pacjentem, ktory nie przezyje bez Romana, bo korzysta z jego organów. Może wspominać fajną imprezę i pewnie bedzie juz do konca zycia pamiętać ten dzien.
        Na to zebys nie pił to juz troche za poźno ;)
        To sytuacja, w ktorej ty masz podjac dobrą decyzje stawiajac siebie w sytuacji Romana.
        • lifeisaparadox Re: przygoda? dramatyczna sytaucja w szpitalach:) 22.06.12, 18:30
          Myślę że najlepiej odnalazłem glorię w sytuacji Romana i wygrałem w tym teście. Nagrodę - toster na baterie - proszę wysłać mi na priva.
          • 1lapaz Re: przygoda? dramatyczna sytaucja w szpitalach:) 22.06.12, 20:38
            Nie ma w tym zadnej glori. No przynajmniej z punktu widzenia Romana. Stracił swobodę, stracił jakieś szanse, ktore nie wrócą i ma przerabane. Roman jest do kogos uwiazany, albo bardziej ktos do niego. Ta osoba przezyje dzieki Romanowi i pewnie bedzie mu do konca zycia wdzieczna, kochajaca, odwdzieczajaca sie jak tylko sie da. Może ...
            • lifeisaparadox Re: przygoda? dramatyczna sytaucja w szpitalach:) 22.06.12, 21:43
              Ktoś by pomyślał że to naturalny finał epickiej imprezy, gdy się budzisz w łóżku z trzema nagimi osobami, albo z tatuażem na czole :)
    • kimonabike Re: przygoda? 22.06.12, 18:37
      Uznałabym, że to świetna okazja, żeby nadrobić zaległości w czytaniu i oglądaniu filmów, a także doskonały czas na napisanie książki i uratowanie komuś życia.
    • jan_stereo Re: przygoda? 22.06.12, 20:03
      Takiego nachlanego podlaczyli do chorego na serce ? Ciekawe ile mieli razem srednio promili we krwi ;'))

      Ja bym sie na miejscu Romana chyba zapil na smierc ;'))
      • 1lapaz Re: przygoda? 22.06.12, 20:26
        > Ja bym sie na miejscu Romana chyba zapil na smierc ;'))

        tak to dobre wyjscie, masz komus pomagac, a uciekasz w alkohol ;) skrzypek chcial cos za nic , dostanie nic, albo jeszcze gorzej ;)

        Ale Roman ma prawo sie odciac od chorego ? Ma prawo decydowac o czyims zyciu, jesli jest w nie uwikłany po uszy ? Przeciez to wszystko zdarzyło sie przez przypadek i w dodatku inni ponosza odpowiedzialnosc wieksza od Romcia .
        • renkaforever Re: przygoda? 22.06.12, 20:43
          Podlaczyc pijaka do umierajacego na serce to przyspieszyc jego zgon.
          • 1lapaz Re: przygoda? 22.06.12, 20:57
            No Bez przesady Roman nie jest pijakiem :) Raz sie upił, nawet nie wiadomo czy mial jakies promile we krwi, moze sladowe ilosci .... Ma słabą głowe i odrobina mu wystarczy. Zreszta ta osoba skazana na Romana zdała sie na przypadek, nie miala wplywu na nic.
            Trudno znalezc winnego, a Roman przez 9 miesiecy bedzie użyczał skrzypkowi swoich organów, przez jakis totalny błąd, przypadek, zrzadzenie losu.
            • renkaforever Re: przygoda? 22.06.12, 22:23
              jak nie wiedzial co sie z nim dzieje, podlaczyli go w stanie nieuswiadomionym.. to wyglada na to, ze byl pijany i musial miec tego alkocholu sporo we krwi. I wtedy ten chory na serce do takiej krwi sie podlacza...brr
              Ale abstrahujac od tego..przymusowe swiadczenie komus dobrze, to dar bohaterski. Bedzie mial o czym wspominac potem.., jak obaj moze beda potrzebowali przeszczepow..
        • jan_stereo Re: przygoda? 22.06.12, 23:23
          1lapaz napisała:

          > tak to dobre wyjscie, masz komus pomagac, a uciekasz w alkohol ;) skrzypek chci
          > al cos za nic , dostanie nic, albo jeszcze gorzej ;)

          Skrzypek to tam nie wiadomo co chcial bo lezy obok jak warzywo ;'))


          > Ale Roman ma prawo sie odciac od chorego ? Ma prawo decydowac o czyims zyciu, j
          > esli jest w nie uwikłany po uszy ? Przeciez to wszystko zdarzyło sie przez przy
          > padek i w dodatku inni ponosza odpowiedzialnosc wieksza od Romcia .

          No jasne ze Roman ma takie prawo, ow pacjent i tak by wykitowal bez niego bo przeciez nie ma innego dawcy, w sumie to powinien byc wdzieczny (powinien ?) ze pozyl sobie o ten dzien wiecej, bo gdyby nie pijanstwo Romana to juz by bylo po skrzypku ;'))

          Po drugie, to co to za zycie takie w oczekiwaniu i pod 100% uzaleznieniem od innych, nawet zwierzeta chyba maja wiecej wolnosci.
    • rzeka.suf Re: przygoda? 23.06.12, 01:15
      a po tych dziewieciu miesiacach jeszcze cale zycie z romanem ;)
      trudno powiedziec co bym zrobila, naprawde trudno. byc moze, w sprzyjajacych warunkach, chetniej bym sie zgodzila na utrzymywanie przy zyciu romana niz jego plemnika. ale jesli mialyby ucierpiec na tym moje dzieci pozbawione opieki, to no coz. trzeba by wowczas ' dla zachowania rownowago w naturze ' upic i ozenic z tak bohaterska mna jakiegos dobrego i majetnego pana...
    • rzeka.suf Re: przygoda? 23.06.12, 01:20
      ale podziwiam osoby, ktore sie zdecydowaly na taka przygode i trwaja w niej bez chorych kompensacji.
      • 1lapaz Re: przygoda? 23.06.12, 09:39
        Sytuacja jest stara jak swiat, tylko , ze nie wyglada dokladnie tak. Jesli analogicznie do Romana pomyslec o dziewczynie, ktora zachodzi w przypadkowa ciaze....
    • out23 Re: przy..padek 23.06.12, 11:48
      Z uwagi na to ze ponad 95% jest katolikami sprawa wydaje się prosta
      Ale jest w nich 98,5% genów szympansa i sprawa sie komplikuje !:)
      Na dodatek nie ma samca alfa.
      Ale do rzeczy:
      - czy NFOZ pokrywa koszty leżenia i wystawia L4 ?
      - czy PZU wypłaci z ubezpieczenia grupowego za każdy dzień pobytu w szpitalu?
      - jakie straty poniesie Roman w sensie zawodowym (finasowo i czy nie utraci pracy )
      oraz rodzinnym.
      - jak to odbije się na zdrowiu Romana, który jest 50-t-ce i ma bypassy (hipotetycznie) i lekarz zaleca ruch

      Roman leżac moze negocjowac (rekompensatę)- sprawe dlaszej swojej pomocy,
      chyba że skrzypek jest poza kontaktem a rodzina czycha na spadek.
      Roman nie jest instytucja zajmujaca statutowo pomocą ludziom.
      Czy fakt uratowania kogoś z pożaru oznacza lezenie przy poparzonym i
      odbudowanie mu domu !?
      Czy Romanowi zane sa fakty, ze niektórzy rzucali się z pomoca tonącym i toneli
      a potecjalne ofiary przeżywaly?
      Na miejscu Romana negocjowałbym warunki mojej pomocy dla skrzypka z pełna rekompensatą.
      Skrzypek niech pozwie szpital do sądu za brak opieki lekarskiej i podłączenie pijanego.
      • 1lapaz Re: przy..padek 23.06.12, 12:28
        Juz widze taki zapis prawny, ze kobieta, decydujaca sie donosic ciaze ma prawo do rekompensaty pokrywajacej jej straty wynikajace z zaprzestania aktywnosci zyciowej, uszczerbku na zdrowiu jaki dozna, oraz ewentualnych komplikacji zyciowych wynikajacych z jej poswiecania dla ewentualnego skrzypka , lub kogokolwiek kim okaze sie donoszone dziecko ;)
        • out23 Re: przypadek 23.06.12, 13:29
          To Roman jest kobietą w ciąży !?
          A my tu o Romanie czy o kobietach w ciązy !?
          Nie rozciagaj opowiastki na stan żółwia na Seszelach po połknięciu reklamówki imitującej meduzę:).
          Roman na tej imprezie opowiadał o tym żólwiu ?:)
          I sie spił , bo widział jak zólw cierpiał ?!:)

          Ryzykuje i szpital zatrudniając lekarza,który kogoś nie tak podłączy i skrzypek i Roman.
          Ryzykuje kazdy w stanie wskazujacym na spożycie alkoholu ...
          A żaden zapis prawny nie nadąża za rzeczywistością a 2 prawników ma 3 interpretacje !

          ja wiem reszta jest O.K. a wszystkim nie może być dobrze ,
          każdy ma swoję zdanie a racja jest po środku
          • 1lapaz Re: przypadek 23.06.12, 16:06
            Tak jest wszyscy jak ten skrzypek przez 9 miesiecy korzystaja z czyjegos dobrego serca i czekaja na moment kiedy beda samodzielni i przygotowani do niezaleznego zycia. Najpierw przypieci pepowina do osoby poswiecajacej czas, niezaleznosc i mnostwo innych niedogodnosci... Zabieg z Romanem to taki sposob na poznanie opinii ale nie zakladajacych , ze to jakis bipologicznie przypisany proces tylko gdyby alternatywnie pojawil sie bez powiazan kulturowo oczywistych. Ma uruchomic wyobraznie uspiona poprzez stereotypy i przyzwyczajenia.
            • rzeka.suf Re: przypadek 23.06.12, 16:31
              ciekawie byloby poznac opinie klerykow w tym temacie / tych co mniej domyslnych szczegolnie/ ;)
            • out23 Re: przypadek 23.06.12, 18:39
              1lapaz napisała:
              > Tak jest wszyscy jak ten skrzypek przez 9 miesiecy korzystaja z czyjegos dobreg
              > o serca i czekaja na moment kiedy beda samodzielni i przygotowani do niezalezne
              > go zycia.
              No nie wszyscy, tylko niemowlęta (korzystaja z łona matki) i tak
              później zalezne do ok 18-tki z hakiem.. mozliwym paroletnim.
              Ciekaw byłem puenty.
              To jednak banalne uogólnienie w aspekcie czasu trwania ciązy i moze
              celowo bez przełozenia wprost.
              > (...)alternatywnie pojawil sie bez powiazan kulturowo oczywistych
              A co jest tak kulturowo oczywiste ?

              Roman, pracownik medyczny pojawił sie przypadkowo w pracy po imprezce
              nie na tym piętrze co zwykle w stanie wskazującym a nie w ryzach przysiegi
              Hipokratesa i zaszedł w ciąże (metaforycznie ze skrzypkiem) na skutek
              upojenia alkoholowego.
              To jest ciąza niechciana (metaforycznie nadal), stąd zamiast
              poddania się wyrokowi "opatrznosci", przeprowadziłem
              kalkulacje kosztów, strat i ryzyka
              a (moje na wstępie w poprzednim wpisie) odwołanie do katolilckiego punktu
              widzenia było kulturowo oczywiste ?
              >Ma uruchomic wyobraznie uspiona poprzez stereotypy i przyzwyczajenia.
              Moją uruchomiło ?
              A moze kogoś innego?
              Co w tym było zgodne z Twoimi oczekiwaniami ?
              • 1lapaz Re: przypadek 23.06.12, 21:10
                Wszystkie opinie sa ciekawe i rozne jak ludzie. Niekt nie zmierza w ta sama strone i ta sama droga, a swiatopoglad przesadza o tym czy zycie jest dla ciebie wartoscia najwazniejsza, czy moze wlasna swoboda i po trupach do celu.
                W zyciu nie ma jednego gotowego rozwiazania. Ja jestem tylko i wylacznie w poincie za tym zeby kazdy mogl swobodnie podejmowac decyzje dotyczace swojego ciala, swojego zycia. Bez przykazow odgornych, bez zmuszania, bez stawiania w sytuacji bez wyjscia w kontekscie calego zycia.
                • 1xprzepraszam Re: przypadek 23.06.12, 22:39
                  1lapaz napisała:

                  > Wszystkie opinie sa ciekawe i rozne jak ludzie.
                  No bez przesady, posłuchaj polityków a nie tylko..
                  >Niekt nie zmierza w ta sama strone i ta sama droga,
                  Bo niektórzy błądzą:)
                  > a swiatopoglad przesadza o tym czy zycie jest dla ciebie
                  > wartoscia najwazniejsza, czy moze wlasna swoboda i po trupach do celu.
                  Nie przesądza - nieźle zintegrowani świtopogladowo Zydzi maja swoich Chasydów i ortodoksów a niejaki Mordechaj Vanunu uczestniczył w badaniach nad bronią jądrową i ujawnił informacje dotyczące izraelskiego programu nuklearnego opuścił więzienie 22 kwietnia 2004..to taki byle jaki przykład
                  > W zyciu nie ma jednego gotowego rozwiazania.
                  Są gotowe rozwiązania , ludzie powielaja gotowe rozwiązania..
                  Na podłodze jakiegos VW jest Skoda , chyba Audi i Seat
                  Konsumpcja to gotowe rozwiązanie, twórczośc wymaga wysiłku..
                  >Ja jestem tylko i wylacznie w poincie za tym zeby kazdy mogl swobodnie podejmowac decyzje dotyczace swojego cial a, swojego zycia. Bez przykazow odgornych, bez zmuszania, bez stawiania w sytuacji bez wyjscia w kontekscie calego zycia.
                  Hm, szczytne credo, jak to Tobie w praniu wychodzi ..
                  Sorry ale końcówka wyszla banalna, tak jakbys jakąs misje pchala przed sobą ..
                  Nie spróbowłaś odpowiedzieć na cos w rodzaju pytań out
                  No ale to forum..lepsze to od przepychanek kro. z ren .
                  • 1lapaz Re: przypadek 24.06.12, 10:21
                    Banalne jest tylko i wylacznie stereotypowe podejscie, czyli zupelne nie zastanawianie sie nad tym co dzieje sie w powtarzalny sposob i o tym co ciebie bezposrednio nie dotyczy.
                    Przepraszam jest typowym przykladem polityka czyli nie wyraza wlasnej opini a zaczyna krazyc w rozmowie odchodzac coraz to bardziej od tematu.
                • rzeka.suf Re: przypadek 24.06.12, 21:28
                  no i fajnie. byc moze, ktos zetknawszy sie kiedys tam z sytuacja wpadki ciazowej, przypomni sobie ten watek. moze kogos olsni.
    • w.0 Re: przygoda? 23.06.12, 22:50
      Wyglada jak synopsy do filmu...:=)
      • 1lapaz Re: przygoda? 24.06.12, 10:24
        Coraz czesciej dochodze do wniosku, ze ludzie nie maja opinii na zaden temat. Potrzebny tlum, ktory pcha do przodu i do ktorego mozna sie dostosowac.
        • 1xprzepraszam Re: przygoda? 24.06.12, 11:31
          1lapaz napisała:

          > Coraz czesciej dochodze do wniosku, ze ludzie nie maja opinii na zaden temat. P
          > otrzebny tlum, ktory pcha do przodu i do ktorego mozna sie dostosowac.

          Jeżeli odpowiem (wejde w interakcje) na powyższe wersy, napiszesz ,ze odchdze od tematu.
          O tyle dobrze ,ze odpowiadasz..

          Też odeszlaś od tematu Romana w aspekty prawne kobiet w ciaży.
          Stąd jak sądze out wziął zólwia do pomocy:).

          >Wszystkie opinie sa ciekawe i rozne jak ludzie.
          Banał * - myśl pozbawiona głębszej treści albo wyrażająca treść dobrze wszystkim znaną
          slowniki.gazeta.pl/pl/bana%C5%82
          Dla dziecka wszystko jest ciekawe... dlatego klepiesz banały
          Inaczej niektóre opinie są infantylne - * przejawiają cechy właściwe znacznie wcześniejszym etapom rozwoju psychicznego niż etap jego życia
          slowniki.gazeta.pl/pl/infantylny
          No jeśli masz ok.25 lat to możliwe, jeśli 35 to zastanawiające, jeśli 45 to tragedia,
          a 55 to zdziecinnienie - To moja opinia . Tłum, do którego jakby nie
          przynalezysz przez posiadanie własnej opinii a jaka Ona jest w przypadku Romana ?
          Albo odpowiedz na wszystkie ? zapytania u outa .To będzie Twoja opinia
          No nie ma określonego sposobu dyskusji... tutaj
          Wlielokrotnie się zastanaiwam, czy zostawic kogoś z ostatnim zdaniem
          Czy spróbowac cos tłumaczyć..
          I ryzykownie:) wpasowalem w wątek abys otrząsnela a się jak pies z wody:) z banałów..
          Sama sprawa Romana w rozwinieciu wydaje się ciekawa..
          Ale brak kontynuacji
          • 1lapaz Re: przygoda? 24.06.12, 11:41
            Chodzi o to zeby miec wlasna opinie a nie w odpowiedzi na cos na zasadzie zanegowania. To jest dziecinny banal, zawsze mozna cos takiego zastosowac i to jest banalne, dziecinne . Uciekac od tematu da sie na rozne sposoby. Mozna tez tak jak ty udawac najmadrzejszego innym pokazujac jacy sa glupi i to tez jest szkolny banal i dziecinada. Mysle, ze masz jakis kompleks i tak odpowiadasz na rozne sytuacje , taki masz schemat.
        • w.0 Co sie tak rzucasz...! Wielkie Achoj? 24.06.12, 17:11
          Napisalas tak ze trudno jest rozszyfrowac twoje metafory...Moze pisz tak, aby cie latwiej zrozumiano i naucz sie szacunku dla tych jak to okreslilas...ktory pcha do przodu sama jestes tym tlumem.

          temat zwyczajnie glupi i banalny tak jak smutna i banalna jest historia pijanej panienki, ktora jak teraz rozumiem jest tym...Romanem.

          Za to jak sie okreslisz w temacie i czy zostaniesz dobrze czy zle zrozumiana mozesz miec tylko pretensje do siebie samej.
          • 1xprzepraszam Re: mnie interesuje ten wątek olśniło mnie :) 24.06.12, 19:02
            I przykład z Romanem i to zdanie nie jest bez sensu o ile.. Tu cyt
            >... Zabieg z Romanem to taki sposob na poznanie opinii ale nie zakladajacych , ze to jakis >bipologicznie (chyba biolologicznie -p.m.) przypisany proces tylko
            > gdyby alternatywnie> pojawil sie bez powiazan kulturowo oczywistych.
            >bez powiazan kulturowo oczywistych - fascynujace okreslenie !
            ...... autorka wątku:) rozkmini:) ten fragment, wtedy zrezygnuje z okreslenia banał:)i dopiszę moze sensownie:), dość ewidentną pointe czy puentę
            • 1lapaz Re: mnie interesuje ten wątek olśniło mnie :) 25.06.12, 09:26
              Ale masz jakas opinie ? Myslenie polega na dostrzeganiu zaleznosci przyczynowo skutkowych. Twoja przemyslenia moga byc pointa z subiektywnego punktu widzenia. Nic nie jest takie oczywiste jak sie wydaje, dlatego warto czasem porzucic jakis wlasny schemat myslowy.
              Jestes uksztaltowany w konkretny sposob przez tlum , najblizsze otoczenie, kulture, ktora narzuca ci pewien swiatopoglad i moze od czasu do czasu wyjdz z tej skorupy, jesli juz koniecznie chcesz o żółwiu :)
              • w.0 A ty kto jestes?! 25.06.12, 12:35
                Zeby ludziom dyktowac co i jak maja myslec?!

                A moze nie przeszlo ci przez mysl, ze takie wtlaczanie na sile komus, co i jak- jest szkodliwe i wrecz chore! Chora jestes na TYRANIE i podlecz te swoja ku...ka manie wielkosci, jeszcze jedna mala forumowa pindo...!
              • 1xprzepraszam Re: mnie interesuje ten wątek olśniło mnie :) 25.06.12, 14:23
                no nie odpowiedziłas po raz kolejny...
                pytania outa
                Czy fakt uratowania kogoś z pożaru oznacza lezenie przy poparzonym i
                odbudowanie mu domu !?

                Czy Romanowi zane sa fakty, ze niektórzy rzucali się z pomoca tonącym i toneli
                a potecjalne ofiary przeżywaly?


                pytanie moje do:
                cyt >Zabieg z Romanem to taki sposob na poznanie opinii ale nie zakladajacych , ze to jakis >bipologicznie (chyba biolologicznie -p.m.) przypisany proces tylko
                > gdyby alternatywnie pojawil sie bez powiazan kulturowo oczywistych.
                >bez powiazan kulturowo oczywistych - fascynujace okreslenie !
                ...... autorka wątku:) rozkmini:) ten fragment, wtedy zrezygnuje z okreslenia banał:)i dopiszę moze sensownie:), dość ewidentną pointe czy puentę
                moje pytanie po raz drugi bardziej wprost:
                Co jest powiązaniem kulturowo oczywistym pojawiajacym sie alternartywnie jako przypisany proces biologiczny ?
                Pytanie wytłuściłem
                Trudno jest mieć opinie, bez odpowiedzi na te pytania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka