1lapaz
22.06.12, 06:39
Roman byl pracownikiem szpitala i po jednej z imprez urzadzanych przez personel na ostatnim pietrze, strasznie pijany, wysiadl przypadkiem na 6 pietrze. To byl oddzial, na ktorym do smiertelnie chorych osob, czekajacych na przeszczep, podlaczano ochotnikow majacych przez 9 miesiecy utrzymywac ich przy zyciu. W tym czasie szukano dawcow organow i ratowano chorych.
Po obudzeniu sie rano Roman spostrzegł , że leży na łóżku obok jakiegos mezczyzny. Zawolal lekarza , a ten powiedzial, ze podlaczono go do chorego na serce skrzypka. Roman wytłumaczyl lekarzowi, ze to stalo sie bez jego zgody, przez przypadek. Tylko , ze jesli odlaczono by Romana, przed znalezieniem dawcy, pacjent umrze .
Co zrobilibyscie na miejscu Romana ?