Dodaj do ulubionych

Zaspokojona kobieta

24.06.04, 09:00
Zagajenie.

Mhm...
Obserwuj wątek
    • Gość: krish Re: Zaspokojona kobieta IP: 62.233.233.* 24.06.04, 09:02
      gratuluję!!!
      • charmaine Re: Zaspokojona kobieta 24.06.04, 09:09
        Dziekuję :)

        Ostrobramska - Villa Moldova - wspaniałe Chardonnay-Sauvignon 1997. (zapach
        cudo!!! w życiu żadne wino nie miało takiego zapachu!)
        Polecam.
        Plus Merlot rocznik ten sam. (wiśniowy)
        • obrotowy no to jest skandal, Drodzy Panstwo, 24.06.04, 13:50
          reklamowac dobre vino przed sniadaniem.
          • charmaine Re: no to jest skandal, Drodzy Panstwo, 24.06.04, 13:56
            Wino było do kolacji.
            Żeby "syndromu poranka" nie było:)
            • Gość: krish Re: no to jest skandal, Drodzy Panstwo, IP: 62.233.233.* 24.06.04, 14:19
              a ja też wczoraj piłem

              porta palo (sicilia) (TESCO)

              syndromu nie ma

              dobre
              • charmaine Re: no to jest skandal, Drodzy Panstwo, 24.06.04, 14:43
                Tesco tuż za mną:)
                Spróbuję następnym razem, gdy będę kolację jeść.
    • Gość: Imagine Re: Zaspokojona kobieta IP: *.unl.edu 24.06.04, 15:39
      Zaspokojona kobieta ?

      nie slyszalem o takiej, nie widzialem takiej.
      • charmaine Re: Zaspokojona kobieta 24.06.04, 15:44
        Ale przynajmniej przeczytałeś.
        Otom jest w całej krasie.
        • witch-witch Re: Zaspokojona kobieta 24.06.04, 20:39
          Gratuluje kupie tez to wino, a znasz inne tez?
          • charmaine Re: Zaspokojona kobieta 24.06.04, 23:23
            Znam inne też. Wina.
            Piję tylko te, które lubię.
            • Gość: krish Re: Zaspokojona kobieta IP: 62.233.233.* 24.06.04, 23:31
              i już po wódce? mało cóś... mozesz stać na jednej nodze?
              • charmaine Re: Zaspokojona kobieta 24.06.04, 23:34
                Spokojnie. Nawet po wódce nie tracę równowagi:)
                Nie narzekam:)
                Tylko, niestety, koedukacyjna onaż była. Wódka oczywiście. ;(
                A miało być tak kobieco ;)
      • vlad_palovnik Re: Zaspokojona kobieta 24.06.04, 22:51
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > Zaspokojona kobieta ?
        >
        > nie slyszalem o takiej, nie widzialem takiej.

        Nic dziwnego pajacu.
        Wszak, aż trzy kobity, kopnęły cię w dupsko nie bez powodu.
        Miast bowiem, brać się do roboty, czyli do dymania,
        ty wiecznie tylko ględziłeś coś o karmie, dharmie i ufoludkach.
        A teraz zostały ci tylko polucje.

        :D
        • witch-witch Re: Zaspokojona kobieta 25.06.04, 18:12
          vladko zakladam sie o 3-butle wina ze on dyma dobrze i zdrowo daje kobitom
          tylko takiego guru zgrywa.;)))))
          • vlad_palovnik niemozliwy zaklad 25.06.04, 21:28
            witch-witch napisała:

            > vladko zakladam sie o 3-butle wina ze on dyma dobrze i zdrowo daje kobitom
            > tylko takiego guru zgrywa.;)))))


            E tam.
            To impotent.
            Sexualny i umysłowy.
            Poza tym, jak byśmy to to sprawdzili ?
            Nawet, jak Ty się poświęcisz dla dobra nauki, i mu ciała dasz,
            a on będzie kiepski jebaka, to mi przecież skłamiesz, powiesz,że świetny,
            by wygrać zakład czyli trzy wina ...


            :D
    • seksuolog Temat podkrecony 26.06.04, 08:42

      Zamiast schodzic do poziomu muszli klozetowej mozna temat podkrecic bo jest
      on ciekawy i wazny.

      Obserwacja pierwsza to ze wbrew pozorom mozna twierdzic ze czysto biologiczny
      poped seksualny u kobiet jest silniejszy niz u mezczyzn. Jest on jednak
      oczywiscie hamowany przez lek przed zajsciem w ciaze co wyraza sie tez
      narzuceniem spolecznych i kulturowych wzorcow zachowan. Tam gdzie takich
      hamulcow nie bylo czyli w spolecznosciach pierwotnych (np. plemiona
      afrykanskie) obserwuje sie u kobiet zjawisko dymiacego wulkanu.

      Ciekawe jest tez ze w obecnych czasach gdy lek przed ciaza czesto nie stanowi
      powaznej obawy a wzorce zachowan ulegly rozpadowi ujawnia sie populacja kobiet
      o wulkanicznym popedzie ktorego nie da sie nawet chwilowo ugasic. W tym
      przypadku trudno jest wiec mowic o zapokojonych kobietach, sa kobiety wiecznie
      niezaspokojone:).




      • bool Re: Temat podkrecony 26.06.04, 08:55
        Ty, a Ty sie czym podkreciles?
        i to juz z rana?
      • vlad_palovnik Re: Temat podkrecony 26.06.04, 21:59
        seksuolog napisała:


        > trudno jest wiec mowic o zapokojonych kobietach, sa kobiety wiecznie
        > niezaspokojone:).

        Następny impotent.
        Plaga jaka czy co ...
        :D
      • charmaine Re: Temat podkrecony 28.06.04, 10:46
        Muszla muszlą, ale dlaczego wszystko sprowadzać li tylko i wyłącznie do seksu?
        Powiedzmy, że jestem kobietą spełnioną.
        I zaspokojoną również:)
        • Gość: krish Re: Temat podkrecony IP: 62.233.233.* 28.06.04, 11:24
          z czystej sympatii i obawy o ciebie proponowałbym zastanowienie nad zmianą
          formy czasownika.

          napisałaś:

          Powiedzmy, że jestem kobietą spełnioną.

          OK gratuluje

          I zaspokojoną również:)

          tu problem... czy zaspokajAną nie byłoby lepiej? :)
          • charmaine Re: Temat podkrecony 28.06.04, 15:01
            Ależ dziękuję za sympatię.
            Masz rację - bywam zaspokajana.
            Adekwatne słowo:)
            • Gość: krish Re: Temat podkrecony IP: 62.233.233.* 28.06.04, 16:14
              ależ ja Ci życze, byś nie bywała, tylko ciągle była...
              znaczy regularnie.
              • charmaine Re: Temat podkrecony 28.06.04, 20:46
                No wiesz, najwazniejsze bym była:)
                Regularnie to niezbyt kręci.
                Powiedzmy (napiszmy!) : według potrzeb.
                Amen!
      • kvinna Wiecznie niezaspokojone kobiety 28.06.04, 11:57
        Właściwie - dlaczego?

    • Gość: Maja Re: Zaspokojona kobieta IP: *.telprojekt.pl 29.06.04, 21:37
      Dobry temat. Ja nie jestem. Nosi mnie po ścianach itp., ale mam trudności. Nie
      czuję się bezpiecznie i koniec. Nie mogę sobie pozwolić na totalną utratę
      kontroli. Nie mam pojęcia dlaczego. Mój psycholog też. Może któraś z Was miała
      podobny problem, bo nie wiem jak sobie dać radę. Próbowałam już trochę i nic. A
      może czekam na Tego? He, he...
      • charmaine Re: Zaspokojona kobieta 30.06.04, 11:00
        Słuchaj, totalna utrata kontroli w pewnych sytuacjach jest cudowna:)
        W pozostałych zaś nie za bardzo.
        Tych pierwszych Ci życzę;)
        • Gość: Maja Re: Zaspokojona kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 11:15
          Dzięki. Masz jakąś receptę
          • charmaine Re: Zaspokojona kobieta 30.06.04, 11:18
            Mam.
            Skutkuje czasami:)
    • ouk Zaspokojona kobieta ?!?!?! - oksymoron !!!! 30.06.04, 14:01
      nie ! takie zwierze nie istnieje ! Zaspokojona kobieta ?! koń by się uśmiał
      • charmaine Re: Zaspokojona kobieta ?!?!?! - oksymoron !!!! 30.06.04, 22:19
        Bo to nie zwierzę.
        Istota.
        Z duchem.
        I duszą.
        I ciałem.

        Kompleksy poszły precz! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka