Dodaj do ulubionych

Problem z matka

28.06.12, 14:37
Pisze na forum, bo juz nie wytrzymuje. Z moja mama z kazdym dniem coraz gorzej, a jej obsesja trwa caaaaaaaale lata. Upatrzyla sobie ofiare, wobec ktorej stosuje stalking od lat. Chce sledzic niemal kazdy ruch tej dziewuchy, a jak probujemy jej logicznie tlumaczyc, zeby dala sobie spokoj popada w szal, wymachuje piesciami, uzywa szantazu emocjonalnego, ze to wylew, ze zawal. Dlaczego sie tej kobiety czepia tak naprawde nie wiem, moze wynika to z niecheci do jej ojca, tez nieuzasadnionej. Brat tez jej mowi, zeby wyluzowala, to ta na to, ze nie spocznie dokad ta dziewucha nie pojdzie do wiezienia, ze musza jej zabrac dzieci, a tez czesto, ze powinni powiesic. Nie mam juz sily, zwrocilam sie o pomoc do znajomych, lecz ci z mojej matki zrobili sobie obiekt kpin i zartow, zaczeli ja wkrecac, ze ma sprawe sadowa, ze falszowala dokumenty, ze uzywala falszywych banknotow i inne durnoty. Matka oczywiscie wierzy i sama sie nakreca. Gdy okazuje sie, ze zostala wkrecona popada w szal no i znow to zawal, to wylew. Sama doprowadza sie drobnymi krokami do oblakania, ale coz ja moge, tlumacze ale nie rozumie nic. Nie wiem co mam robic, powaznie.
Obserwuj wątek
    • mad_telepath Re: Problem z matka 28.06.12, 15:38
      Wygląda na to, że sytuacja jest poważna. Powinnaś zasięgnąć rady profesjonalisty (psychologa, psychiatry), a nie zwracać się do amatorów.
    • sootball Re: Problem z matka 28.06.12, 16:28
      Granice zdrowia psychicznego niestety Twoja mama pozostawiła już dawno za sobą. Tłumaczenie nic nie da. Zaprowadź ją do psychiatry. Inaczej dalej będzie Wam robić piekło z życia.
      I zmień znajomych.
      • lotka51 Re: Problem z matka 28.06.12, 16:43
        Psychiatra dla matki to "wcielony diabel" i nie przekona jej nic, psychiatrow to jak mowi wrzucilaby wszystkich razem do wora i spalila. Brala wszelkie mozliwe leki, nie pomaga nic, absolutnie nic. Szkoda mi tej dziewczyny, ktora stokuje, ale jakos tak pozwalaja jej na to wszystko, bo chora no i jak chora, to nalezy jej zyczenia spelniac. Zycie ludzi zamienia w pieklo, jest nachalna, natretna, agresywna i histeryczna. Przykro wypowiadac takie slowa o matce, no ale taka jest prawda:(
        • sootball Re: Problem z matka 28.06.12, 16:59
          Możecie ewentualnie wystąpić o ubezwłasnowolnienie, z wytłumaczeniem że ona może stanowić dla kogoś zagrożenie.
          Albo sama umówić się na wizytę do psychiatry/psychologa i opowiedzieć o całej sytuacji, może specjalista podsunie jakiś pomysł.
          • lotka51 Re: Problem z matka 28.06.12, 17:17
            sootball napisała:

            > Możecie ewentualnie wystąpić o ubezwłasnowolnienie, z wytłumaczeniem że ona moż
            > e stanowić dla kogoś zagrożenie.

            To tez prawda, ze jest w swojej obsesji niebezpieczna i ubezwlasnowolnienie to jest rozwiazanie. Jednak caly czas pojawiaja sie mysli, ze to przeciez matka.

            > Albo sama umówić się na wizytę do psychiatry/psychologa i opowiedzieć o całej s
            > ytuacji, może specjalista podsunie jakiś pomysł.

            Tez tak robilismy z bratem, dostawala wszelkie mozliwe leki, lecz uwierz NIE DZIALA NIC, pat totalny:(
            • lifeisaparadox Re: Problem z matka 28.06.12, 23:24
              Takie osoby jak Twoja mama są w życiu publicznym i mają się dobrze.
              Prezes na przykład i jego podsłuchy, inwigilacje Ziobry, teorie spiskowe i bezpodstawne oskarżanie wszystkich w koło. Tacy ludzie są nie dość że nieuleczalni farmakologicznie (SSRI ponoć trochę pomagają), to w dodatku funkcjonują na tyle sprawnie że bardziej bierze się ich zachowanie za cechę charakteru niż chorobę.

              Nie masz co liczyć na ubezwłasnowolnienie, jeśli matka nie będzie miała problemów z rodzaju przymusowej hospitalizacji bo narobi bigosu.

              Możesz spróbować ją nakłonić do wizyt u psychologa, jakkolwiek tacy pacjenci to beznadziejny przypadek, to jednak możliwe jest stopniowe odkręcanie. Pewnie będziesz musiała ją nakłonić podstępem, czyli że to psycholog sądowy i niech mu wszystko powie o sąsiadach to ich przyskrzynią, czy coś w tym stylu.
              • to.niemozliwe Re: Problem z matka 29.06.12, 04:34
                Tez mysle, ze poza mentalna separacja od paranoidalnego swiata matki niewiele mozna zrobic. Byc moze przekierowanie jej uwagi na inne zajecia, np. dzialka, jakies hobby, pozwolilyby jej obnizyc napiecie. Oczywiscie sa srodki farmakologiczne, ale nie mozna ich podawac bez jej zgody.
                • lifeisaparadox Re: Problem z matka 29.06.12, 05:24
                  No właśnie, do ogródka ją wysłać żeby pilnowała czy sąsiadka nie podtruwa drzewek... :)

                  Nie traktuj jej poważnie, nie przejmuj się nią tak.
              • nazzilla Re: Problem z matka 29.06.12, 15:27
                lifeisaparadox napisał:

                > Takie osoby jak Twoja mama są w życiu publicznym i mają się dobrze.
                > Prezes na przykład i jego podsłuchy, inwigilacje Ziobry, teorie spiskowe i bezp
                > odstawne oskarżanie wszystkich w koło. Tacy ludzie są nie dość że nieuleczalni
                > farmakologicznie (SSRI ponoć trochę pomagają), to w dodatku funkcjonują na tyle
                > sprawnie że bardziej bierze się ich zachowanie za cechę charakteru niż chorobę

                SSRI pomagaja w depresji, w przypadku paranoi nic nie zdzialaja, moze blokery D2 wykaza jakas drobna skutecznosc, ale to tez watpliwe. To nie jest depresja, to jest obsesja paranoiczna, moheryzm, nic wiecej, wiec wierze autorce, ze nic nie pomaga chociaz wiele probowano.


                > Nie masz co liczyć na ubezwłasnowolnienie, jeśli matka nie będzie miała problem
                > ów z rodzaju przymusowej hospitalizacji bo narobi bigosu.

                Racja, patrzac na to co dzieje sie w zyciu publicznym, to matka autorki moglaby robic za moherowe guru i niezle zyc, moze nawet uznaliby ja za swiata za zycia.

                > Możesz spróbować ją nakłonić do wizyt u psychologa, jakkolwiek tacy pacjenci to
                > beznadziejny przypadek, to jednak możliwe jest stopniowe odkręcanie. Pewnie bę
                > dziesz musiała ją nakłonić podstępem, czyli że to psycholog sądowy i niech mu w
                > szystko powie o sąsiadach to ich przyskrzynią, czy coś w tym stylu.

                Oczywiscie ze beznadziejny, zadne argumenty terapeutow nie dzialaja, poza tym terapeuci tez maja cierpliwosc ograniczona.
                • lifeisaparadox Re: Problem z matka 29.06.12, 16:48
                  nazzilla napisała:

                  > SSRI pomagaja w depresji, w przypadku paranoi nic nie zdzialaja,

                  Stwierdzasz nieprawdę sprzeczną z medyczną wiedzą i doświadczeniem.

                  "Antidepressants are the other class of medications used in the treatment of paranoid personality disorder. Excessive suspicion may lead to social isolation and depression. And in some cases, depression may cause paranoia. Antidepression medication helps improve the brain chemicals that transmit messages to the neurons. These are SSRI as discussed earlier, SNRIs (serotonin norepinephrine reuptake inhibitors), noradrenergic specific serotonergic antidepressants, and monoamine oxidase inhibitors."

                  W zaburzeniach paranoicznych leki antydepresyjne mogą zmniejszać podejrzliwość, natomiast neuroleptyki hamować urojenia.
                  Niektórzy pacjencji dobrze też odpowiadają na leczenie iniekcjami insuliny, ale tylko niektórzy.

                  Paranoja uchodzi za chorobę nieuleczalną, ale nie znaczy to że zupełnie nie można nic zrobić.

                  > Oczywiscie ze beznadziejny, zadne argumenty terapeutow nie dzialaja, poza tym t
                  > erapeuci tez maja cierpliwosc ograniczona.

                  Używanie "argumentów" wobec osoby z paranoją wywołuje u niej tylko agresję i jest podejściem pozbawionym sensu i jakiejkolwiek medycznej zasadności.
                  Odpowiednie podejście i metody pracy, które zdobywa się na studiach psychologicznych i w czasie edukacji terapeutycznej, pozwalają na zajęcie się takimi pacjentami i uzyskanie efektów, o ile jeśli zostanie spełniony warunek o ich pojawianiu się na takich sesjach.
                  • nazzilla Re: Problem z matka 29.06.12, 18:36
                    lifeisaparadox napisał:

                    > nazzilla napisała:
                    >
                    > > SSRI pomagaja w depresji, w przypadku paranoi nic nie zdzialaja,
                    >
                    > Stwierdzasz nieprawdę sprzeczną z medyczną wiedzą i doświadczeniem.

                    Niekoniecznie, zaburzenia paranoiczne niewiele maja wspolnego z zaburzeniami poziomu serotoniny.

                    > "Antidepressants are the other class of medications used in the treatment of pa
                    > ranoid personality disorder. Excessive suspicion may lead to social isolation a
                    > nd depression. And in some cases, depression may cause paranoia. Antidepression
                    > medication helps improve the brain chemicals that transmit messages to the neu
                    > rons. These are SSRI as discussed earlier, SNRIs (serotonin norepinephrine reup
                    > take inhibitors), noradrenergic specific serotonergic antidepressants, and mono
                    > amine oxidase inhibitors."
                    >
                    > W zaburzeniach paranoicznych leki antydepresyjne mogą zmniejszać podejrzliwość,
                    > natomiast neuroleptyki hamować urojenia.

                    Bardziej w przypadku choroby dwubiegunowej niz przy paranoi.

                    > Niektórzy pacjencji dobrze też odpowiadają na leczenie iniekcjami insuliny, ale
                    > tylko niektórzy.

                    Ja akurat srednio w to wierze, ale sceptycyzm to jedna z najblizszych mi postaw oprocz cynizmu.

                    > Paranoja uchodzi za chorobę nieuleczalną, ale nie znaczy to że zupełnie nie moż
                    > na nic zrobić.

                    Z motyka tez mozna pojsc na slonce i jaki bedzie efekt?

                    > Oczywiscie ze beznadziejny, zadne argumenty terapeutow nie dzialaja, poza
                    > tym t
                    > > erapeuci tez maja cierpliwosc ograniczona.
                    >
                    > Używanie "argumentów" wobec osoby z paranoją wywołuje u niej tylko agresję i je
                    > st podejściem pozbawionym sensu i jakiejkolwiek medycznej zasadności.
                    > Odpowiednie podejście i metody pracy, które zdobywa się na studiach psychologic
                    > znych i w czasie edukacji terapeutycznej, pozwalają na zajęcie się takimi pacje
                    > ntami i uzyskanie efektów, o ile jeśli zostanie spełniony warunek o ich pojawia
                    > niu się na takich sesjach.

                    Tylko paranoicy sa grupa pacjentow najbardziej odporna na wizyty u psychologa i jakiekolwiek argumenty terapeutyczne. Wg mnie to syzyfowa praca.
                    • lifeisaparadox Re: Problem z matka 29.06.12, 22:02
                      Nie mam zamiaru polemizować z takim rozumowaniem.
            • leda16 Re: Problem z matka 01.07.12, 11:05
              lotka51 napisała:
              > To tez prawda, ze jest w swojej obsesji niebezpieczna i ubezwlasnowolnienie to
              > jest rozwiazanie.


              Jakie rozwiązanie i dla kogo? Dla Ciebie, dla znajomej, do której się uroiła? Czy wyobrażasz sobie, że jeżeli teoretycznie Ci się uda to przeprowadzić ( w praktyce niemożliwe), czy w ten sposób zmieni się jej tok myślenia bądź agresja do szykanowanej kobiety?


              > Tez tak robilismy z bratem, dostawala wszelkie mozliwe leki, lecz uwierz NIE DZ
              > IALA NIC, pat totalny:(


              Czyżby? To dlaczego prowadzący ją psychiatra nie wystawił skierowania do szpitala? Wtedy wzywasz karetkę i po krzyku. Inną opcją jest wniosek do sądu rodzinnego o przymusowe leczenie psychiatryczne. Też prosta sprawa. Wzywasz psychiatrę do domu, płacisz 200 zł. i do tygodnia po uzyskaniu opinii wnosisz do sądu. Tylko trzeba chcieć działać, zamiast narzekać i czekać, że forum dyskusyjne coś za ciebie załatwi. Z drugiej strony dziwię się, że ofiara agresji jeszcze nie wniosła przeciwko matce sprawy karnej. Ale skoro wszystkim z tym dobrze, to siedźcie sobie dalej w tym kotle
              • nazzilla Re: Problem z matka 01.07.12, 13:41
                leda16 napisała:

                > lotka51 napisała:
                > > To tez prawda, ze jest w swojej obsesji niebezpieczna i ubezwlasnowolnien
                > ie to
                > > jest rozwiazanie.
                >
                >
                > Jakie rozwiązanie i dla kogo? Dla Ciebie, dla znajomej, do której się uroiła? C
                > zy wyobrażasz sobie, że jeżeli teoretycznie Ci się uda to przeprowadzić ( w pra
                > ktyce niemożliwe), czy w ten sposób zmieni się jej tok myślenia bądź agresja do
                > szykanowanej kobiety?

                Dokladnie pomyslalam to samo co Ty, tylko mnie wyprzedzialas. Swieta prawda

                >
                > > Tez tak robilismy z bratem, dostawala wszelkie mozliwe leki, lecz uwierz
                > NIE DZIALA NIC, pat totalny:(
                >
                >
                > Czyżby? To dlaczego prowadzący ją psychiatra nie wystawił skierowania do szpita
                > la? Wtedy wzywasz karetkę i po krzyku. Inną opcją jest wniosek do sądu rodzinne
                > go o przymusowe leczenie psychiatryczne. Też prosta sprawa. Wzywasz psychiatrę
                > do domu, płacisz 200 zł. i do tygodnia po uzyskaniu opinii wnosisz do sądu. Tyl
                > ko trzeba chcieć działać, zamiast narzekać i czekać, że forum dyskusyjne coś za
                > ciebie załatwi. Z drugiej strony dziwię się, że ofiara agresji jeszcze nie wni
                > osła przeciwko matce sprawy karnej.

                > Ale skoro wszystkim z tym dobrze, to siedźcie sobie dalej w tym kotle

                Ja rowniez mysle, ze to jakies dziwne towarzystwo wzajemnej adoracji, z poczuciem humoru nie najwyzszych lotow. Za cel sobie przybrali wkrecanie paranoiczki i tak sie bawia wesolo kosztem tej szykanowanej przez paranoiczke kobiety. Ze sprawia im to przyjemnosc, to mnie dziwi. Inna strona medalu- pozwalanie na szykanowanie kobiety tylko dlatego, zeby paranoiczka byla usatysfakcjinowana. Co to do cholery znaczy, ze pozwalaja jej na wszystko tylko dlatego, ze jest chora.
                • leda16 Re: Problem z matka 03.07.12, 19:58
                  Upss, Nazzilla, to ja przepraszam. W pospiechu wzięłam Cię za autorkę wątku.
                  • nazzilla Re: Problem z matka 04.07.12, 21:05
                    leda16 napisała:

                    > Upss, Nazzilla, to ja przepraszam. W pospiechu wzięłam Cię za autorkę wątku.

                    Nie ma za co, ja nie wiem o co chodzi. Moze byla awanturka w tym watku, ktora administracja wypierniczyla i ktorej nie zdazylam przeczytac.
    • seth.destructor Re: Problem z matka 28.06.12, 20:28
      Może da się zaprosić psychologa do domu i pod pozorem niezobowiązującej rozmowy przeprowadzić rekonesans? Nie wiem, czy to jest wykonalne, ale skoro góra do Mahometa nie pójdzie, to Mahomet do góry musi.
      • yoma Re: Problem z matka 29.06.12, 11:01
        Jest wykonalne. Przypadkiem wiem, że jest taki serwis, gdzie można zamówić psychologa do domu, ale nie wiem, czy wolno linka wrzucić...
    • w.0 Re: Problem z matka 28.06.12, 22:57
      Zglos sie o pomoc do sadu rodzinnego. Pozbieraj materialy i dowody na jej nieobliczalnosc, to co opisujesz to obsesja. Moze dostanie skierowanie na leczenie psychiatryczne zanim dojdzie do jakiejs innej powaznej tragedii...
    • renkaforever Re: Problem z matka 30.06.12, 00:48
      Ja mysle, ze matka twoja potrzebuje relaksu. Jakie leki i ile, co, to juz psychiatra powinien pomoc, ale chyba powinna sie poddac obserwacji szpitalnej, w miare krotkiej, zeby sie nie zniechecila, bo jak piszesz, to ona sie moze strasznie meczy z tymi historiami, ktorymi wypelnia sobie zycie, jakby wlasnego nie miala. To moze byc bardzo wyczerpujace nakrecanie. Po co? Trzeba sie z tego wyplatac, zrelaksowac i skoncentrowac sie na sobie i swoim zdrowiu. Kwestia tylko jak doprowadzic matke dobrowolnie do szpitala na obserwacje. Bo tak "od reki", lekarz dziala praktycznie w ciemno.
      Przeciez tak nie mozna zyc, cudzymi sprawami, cudzymi problemami.. trzeba miec do tego dystans, a mama nie ma go.
      • noniewierze Re: Problem z matka 04.07.12, 14:49
        relaksu? Ta baba pewnie nic nie robi innego jak relaksuje sie...depcząc po innych.
        • renkaforever Re: Problem z matka 04.07.12, 20:57
          Ja mam na mysli spowolnienie mysli, praktycznie maksymalnie jak sie da. To dla mnie jest relaks.
          • noniewierze Re: Problem z matka 05.07.12, 09:26
            ok. pewnei dla kazdego cos innego. Sądzę że dla tej kobiety przydałby sie aktywny wypoczynek po prostu
    • 1lapaz Re: Problem z matka 05.07.12, 10:52
      Moze powinnas przekierowac obsesje matki na jakis inny tor. Wymyslic swoje problemy i zaczac ja wkrecac w cos dalekiego od jej wlasnych histerii . Probowac odwrocic sytuacje, stawiajac sie w roli osoby, ktorej ona nieznosi, atakuje. Oczywiscie to wszystko w ogrodku, ktory bedzie uprawiac walczac z kretami, szkodnikami itp...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka