out23
18.08.12, 20:08
Sztuka prze(r)(t)rwania eliminujac t lub r - aktorzy :
- mąż, z lekka przepracowany, troche narwany, przedstawiciel handlowy w f-mach (zmiany)
budowlanych , kilkadziesiąt osób, sytuacja na rynku zmienna lekko stresująca
- żona - kiosk ruchu z ksero pod studentów, czasy świetności:) minęly:)
- syn na końcu jakiejś uczelni
Opis ( rodziny na kartki z chyba późnych lat 80-tych) - teściowie męża
Teść ofcer/kapitan/ WP za jaruzela, dominujący wladca pilota, po kupieniu
TV z pilotem ok 25 lat wstecz, zastygł z nim.. ,nie ma działki no nic, nie kręci tak jak TV.
Teściowa - ze średnim , przy garach, zapobiegliwa, przeciętna no odwiedzilem ich dwa razy
a był tam kiedyś przez przypadek wspólny znajomy na świętach..no i ten..:)
Jedzenia nie do przeżarcia, zostaje, Teściowa przy wyjściu na sile wkręca wszystko.
Na stole rozmawia jedynie w sensie, dobre ? czemu nie jesz więcej, spróbowaleś tego,
może Ci dołożyć, zobacz to tez zrobilam, a to karp (widzę :)), jedz , no czemu nie jesz itp
Reszta bierze w tym wszystkim udział (bo, ktoś umrze następnym razem) i nie róbmy im ..
Ad rem .Po świętach afera: Teść wpada raz w roku w rolę oficera WP na Zięcia:
(pomóc? w remoncie) a ten z jakims kuzynem, podwiesza i ociepla sufit oraz ściany w pokoju szczytowym - Ty p o je b a n y i d i o t o (sorry cytatta) , co robisz? wełne mineralna na sufit (strych niezamieszkaly) . Oczywiscie psykowka, następne święta żona do Ojca czyli Teścia, jak gdyby nic, maż czyli zięć ,sorry nie zostałem przeproszony, tzw wódz naruszył mir domowy, byl ocieplany pokój jego córki i ten mąż to chyba w szpitalu później bo to sercowiec
Dyskutanci: 5 -6 osob w wieku od 35 – 45. Pani po przejściach samodzielna /skrót w wątku PaS , Pan- prezes 20 osobowej f-my ,rozwiedziony/skrót w wątku PP, Pani żona uwarunkowana mężem PuM i ja i jeszcze dwie osoby , raczej były i ten mąż. .sprawozdawca..
1/PaS - dobrze zrobil o( Mężu), nie dość, ze dziecko nie ma dziadka ,a jak jest, to w szkodę wchodzi a to "kanapowiec telewizyjny", osoba, teoretycznie z największym autorytetem a szkodnik, pieprzony dawca plemników jak mój stary od , którego odejde bo..
2/PP - ja bym wziął tą żone wystawił po świętach z walizką i dzieckiem, niech wraca do domu.
Skoro poszła do na Święta i nic nie wprostowała, tzn uznała, ze mąż nazwany (j.w) naprawdę nim jest. Niech ja (Ojciec) utrzymuje skoro ma racje, przeprasza skoro nie ma, bo jak sie to przyklepie jak jest , to jakąś czkawką po latach sie odbije..
3/PuM - dajcie spokój, to incydent bez znaczenia ( nie połala sie krew -p.m -:) ), to starszy
człowiek, on nie rozumie :), ważne , żeby Rodzina była przynajmniej razem na Świętach ( i
na pogrzebach i weselach p.m)). Umiejętność wybaczania jest potrzebna. Wiecie , co ja…
Pytanie : ktora z postaw z uwagi na role Ojca w Rodzinie jest dobra dla syna.