andronia
23.09.12, 22:44
jesli zona nie pracuje i nie zarabia pieniedzy a calosc utrzymania rodziny spoczywa na mezu..to czy mozna mowic o partnerskim zwiazku?
moim zdaniem facet taki ma pelne prawo do niewykonywania wszelkich czynności domowych wlacznie z odwozeniem i przywozeniem dzieci ze szkoły, nierobieiem zakupow, objadow, sprzatania itp. Kobieta siedzac w domu przez 8 godzin moze te prace domowe potraktowac jako pelen etat i wszyscy byliby szczesliwi...tymczasem kobieta taka siedzaca w domu twierdzi ze ten model malzenstwa to powrot do sredniowiecza...lecz gdy wspominam o podjeciu ciezkiej lecz dobrze platnej pracy..to sie nie zgadza ...bo ona nie zamierza nielubic swojej pracy..a pracy ktorą by polubila ..to jakoś nie moze znaleźć..
co sadzicie?