Dodaj do ulubionych

facet chyba niezdecydowany

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 11:51
nie wiem co mam myslec o NIM!! poznalismy sie jakis czas temu na pikniku,
wymienilismy nr telefonow, po kliku dniach zaprosil mnie na wyjazd nad
jezioro. namiot, piweczko, jego znajomi - super atmosfrka i NIC nawet
buziaka. potem caly czas bylismy w kontakcie - smski, telefony, spotkania a
obiadki i nadal nic. jestem osoba wolna, on tez - a mimo ze robi niby jakies
kroki do mnie to nie wiem czy to tylko kolezenstwo, czy moze mnie sprawdza i
testuje??? Powiedzcie czy facet zaprasza na kolacyjki bezinteresoownie??
zdarzaja sie jeszcze tacy?? minelo juz 6 tygodni....
Obserwuj wątek
    • kvinna Re: facet chyba niezdecydowany 06.07.04, 12:54
      Miło spędza z Tobą czas.
      Na piweczku.

      Chcesz więcej?
    • iwan_w świat według Empatki 06.07.04, 12:58
      NIC, nawet buziaka? Chcesz przez to powiedzieć, że nie kotłowaliście się w
      śpiworku?
      Nie, facet nie zaprasza na kolacyjki bezinteresownie*. Zaprasza na super
      obiadki tylko i wyłącznie wtedy, kiedy ma ochotę na super seksik.

      A tu nic, ciągle nic, ani cienia tego, czym jest nic... Lecą latka, rozpacza
      Empatka i myśli sobie: czekaj z takim tatka latka...


      *facet bezinteresowny = facet bez interesu
      • kvinna drogi Iwanku * 06.07.04, 13:06
        Co robisz wtedy, gdy masz ochotę na kotłowanko w śpiącym worku, co tam, przy
        drzewie, na trawie (...) a ona tylko ye, ye, ye.

        ?

        Rzucisz się na nią?
        Odepniesz haftki? Sięgniesz niżej?

        kvinna, niesubtelna

        * jest jakaś sztuka w teatrze na Wybrzeżu o Iwanie_W. Sztuka podobno odważna.
        Stąd?
        • iwan_w ye,ye,ye czy je,je,je? 06.07.04, 14:09
          She loves The Beatles czy loves to eat? Być czy nie być być czy mieć?

          Zresztą, to wszystko jedno. Oczywiście, że się nie rzucę. Założę w tej sprawie
          superwąteczek na forumku (prawidłowa forma? mam wątpliwości) psychologia.

          ironizujący iwan_w*

          *Edyta Górska, Gazeta Wyborcza Trójmiasto, krytyk teatralny (sic!):

          "...jego teksty wręcz bolą z powodu uderzającej prawdy..."
          "...widz może być zażenowany trafnością sądów, a nawet skrępowany jasnym
          postawieniem sprawy..."
          "...spektakl jest klarowny, mocny, choć nie powala odkrywczością..."

          Hahahaha! Chyba zakocham się w niej:) Jej recenzje wręcz bolą z powodu
          uderzającej prawdy, hihi. Nie, nie wiedziałem o istnieniu owego iwana o
          nieprzyzwoitym nazwisku. Ukryty i tajemny związek jednak istnieje, bo niektóre
          fragmenty recenzji wiernie oddają mój portret, jak te oto: "to głęboki i
          wrażliwy artysta", "jego tekst napisany jest lekką ręką, dowcipnie i zgrabnie".
          Skromność nie pozwala zacytować więcej.

          Co do tego, skąd: powstrzymam się od opisu szlachetnego źródłosłowia mojego
          imienia, aby uchronić Cię od dyskretnego ziewania;)

          (dla postronnych - aluzja do postu Kvinny "luty..." w wątku "Wyobraźnia,
          czyli...", nie mam linka pod ręką).


          iwan - demonstracyjny bufon
          • kvinna loves to live 06.07.04, 16:19
            Ale o kim my?

            :)

            Iwanie, zakochaj się :)

            Gdy widzę, co jest publikowane, wydawane, wiem, że niedługo j a.
            I bez wstydu.
            Odważnie.
            Bo warto.

            Non-iron, iwan_w :)
            • iwan_w lives for love 06.07.04, 16:33
              Zakochać się w owej niebanalnej inaczej krytyczce teatralnej? A jeżeli nie
              odwzajemnie, to co?

              Pytanie: dlaczego, dzięki komu i dla kogo jest wydawane i publikowane to, co
              jest?

              retorycznie pytający i_van_gog
              • kvinna "life is...life" 07.07.04, 10:20
                Wstydź się, Gazeto, kogo drukujesz.
                Pomóż nam się wydrukować.

                :)

                Całkiem serio ja.
                15% dla Ciebie, reszta dla nas.

                :)
                • iwan_w Re: Re: Re: 07.07.04, 10:39
                  15 % dla mnie, reszta dla nas?
                  • kvinna przecież nie dla mas 07.07.04, 10:48
                    oj, iwan, "my" umownie.
                    95 % dla mnie, reszta dla wydawcy.

                    byłeś na Shreku?
                    tłumacz dialogów też depresyjny i popatrz, jakie dialogi, co?
                    • iwan_w Re: przecież nie dla mas 07.07.04, 13:17
                      Nie byłem na Shreku i - co tu kryć? - nie zamierzam być. Może wybiorę się na
                      Ladykillers.
    • twoja_cholera Re: facet chyba niezdecydowany 06.07.04, 13:30
      no tak
      ja to bym nawet chciała, tak na kolacyjki, do kina, na spacer tak za rączke
      albo nie, pogadać z kimś miłym i nie bać się że za chwile wyskoczy z jakimś
      tekstem typu "u mnie nie ma wrrunków, może u ciebie a jak nie to chociaż jakiś
      hotel" - poczuć że się ma znowu naście lat.

      Dziewczyno - wyluzuj, ja wiem, że dziś żyje się bardzo szybko ale przestań
      analizować po prostu ciesz się miłym towarzystwem, zostaw sprawy własnemu
      biegowi i smakuj życie małą łyżeczką.

      Albo po prostu zaciągnij go do wyra a potem napisz tu, że prostak cię olał i
      wykorzystał a ty taka biedna i zakochana i będziemy mogli trochę psy na niego
      powieszać.
      • witch-witch Re: facet chyba niezdecydowany 06.07.04, 21:59
        Duzo prawdy pisze "jasna cholera" - wyluzuj!Moze to jakis nietuzinkowy
        dzentelmen,ktory rozkoszuje sie sytuacja bycia z toba i chcialby naprawde
        poznac ciebie blizej, zanim uraczy ciebie swoim uroczym organem plciowym.Badz
        jego wybranka!
        • Gość: czarnycharakter Wisia IP: *.arcor-ip.net 06.07.04, 22:45
          troche jest nacpana
          - ona w kolko o "organach"...
          czch
    • Gość: frustro bywają faceci co nie mają interesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 21:44
      a kobiety wszystkie mają ?
    • ouk pewnie jaki impotent, albo inszy zboczeniec, tfu 06.07.04, 22:47
      ... na psa urok, o tempora o mores
    • j_ar Re: facet chyba niezdecydowany 07.07.04, 13:12
      przez 6 tygodni bezinteresownie zaprasza na kolacyjki?..hmmm..wg mnie to on
      niesmialy jest, ale na pewno nie bezinteresowny ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka