Dodaj do ulubionych

chemia mozgu

09.07.04, 07:36
Pod wplywem narkotyku ekstaza podobno zmieniamy sie w kochajacych cieplych
ludzi. Tak sam zmienia nas alkohol, marihuana czy inne chemikalia.

Czy z tego nie wynika ze ich brak w mozgu powoduje ze jestesmy pelni zlosci,
niezadowolenia i frustracji? A wiec to nie nasza wina ze nie potrafimy byc
mili, uczynni i cieszyc sie obecnoscia innych.
Obserwuj wątek
    • psychoguru Chemia i nie chemia 09.07.04, 08:11
      desperacja napisała:

      > Pod wplywem narkotyku ekstaza podobno zmieniamy sie w kochajacych cieplych
      > ludzi. Tak sam zmienia nas alkohol, marihuana czy inne chemikalia.
      > Czy z tego nie wynika ze ich brak w mozgu powoduje ze jestesmy pelni zlosci,
      > niezadowolenia i frustracji?

      Na pewno tak jest. Nasz profil psychiczny jest zalezny od poziomu rownowagi
      elektrochemicznej. Przy czym liczy sie nie tylko stezenie okreslonych zwiazkow
      ale i liczba ich aktywnych receptorow.

      >A wiec to nie nasza wina ze nie potrafimy byc mili, uczynni i cieszyc sie
      >obecnoscia innych.

      To jest bardzo uproszczony punkt widzenia. Mamy bowiem do czynienia nie ze
      zwierzetami a z ludzmi. Ludzie roznia sie od zwierzat tym ze ich dzialanie nie
      jest w pelni podporzdkowane chemii (np. zwerzeta kopuluja w czasie rui a poza
      nia seks ich nie obchodzi. U kobiet poziom ochoty na seks czesto zmienia sie
      w cyklu miesiecznym ale nie w formie rui).

      Roznica miedzy ludzmi i zwierzetami jest taka ze ludzie maja w mozgu "twarde
      jadro" osobowosci czyli osrodek zobiektywizowanej oceny swojego zachowania. Na
      poziomie swiadomym jest to m.in. samoswiadomosc i system oceny wedlug norm.
      Dlatego ludzie sa w stanie swiadomie skompensowac dzialania i zachowania
      o ktorych mozna podejrzewac ze wynikaja z niedostatecznego poziomu substancji
      chemicznych. W ostatecznym przypadku moga sie zwrocic o pomoc lekarska czy
      terapie.

      Czasem jednak nawet "twarde jadro" systemu mozgowego nie dziala prawidlowo i
      wtedy rzeczywiscie osobnik nie moze swiadomie zapanowac nad zachowaniem. Dzieje
      sie tak np. w przypadku narkomanii, alkoholizmu czy zachowan aspolecznych albo
      przestepczych.
    • iwan_w narkotyki i alkohol 09.07.04, 08:56
      Hahaha! "Podobno..." A może by tak przetestować? Osobiście nie znam nikogo,
      kogo to coś na "m" zmieniałoby w ciepłego, kochającego człowieka:)

      O reszcie - prócz alkoholu (niekiedy lżejszy faktycznie działa jak wentyl
      cieplny)- nawet się nie wypowiem.
      • iwan_w dopisek 09.07.04, 13:05
        a propos alkoholu - miałem na myśli działanie krótkofalowe, w zależności od
        organizmu dwie (?) do pięciu (?) godzin...
    • zdesp2 Re: chemia mozgu 09.07.04, 09:06
      A jednak cos tym jest - bo przecie antydepresanty tez dzialaja na samopoczucie
      i zachowanie.

      Podobno Prozac u niektorych wywolywal agresje.
    • wykrywacz.klamcow Re: chemia mozgu 09.07.04, 10:14
      > Pod wplywem narkotyku ekstaza podobno zmieniamy sie w kochajacych cieplych
      > ludzi.

      > Tak sam zmienia nas alkohol,

      Powiedz to rodzinom alkoholikow

      > marihuana czy inne chemikalia.

      Autowidol, woda brzozowa, pasta do podlogi, politura, muchozol...

      > Czy z tego nie wynika ze ich brak w mozgu powoduje ze jestesmy pelni zlosci,
      > niezadowolenia i frustracji? A wiec to nie nasza wina ze nie potrafimy byc
      > mili, uczynni i cieszyc sie obecnoscia innych.

      Aspiryna leczy przeziebienia. Czy z tego nie wynika, ze powstrzymanie sie od
      lykania aspiry wpedzi nas w przeziebienie albo gorsze choroby? A wiec to nie
      nasza wina ze zapadamy na choroby, przytrafiaja sie zawaly serca, itd., itp. Po
      prostu powinnismy lykac wiecej lekow i byloby w porzadku.
    • lune oj desperacja desperacja 09.07.04, 10:23
      desperacja napisała:

      > Pod wplywem narkotyku ekstaza podobno zmieniamy sie w kochajacych cieplych
      > ludzi. Tak sam zmienia nas alkohol, marihuana czy inne chemikalia.

      facet wypil 10 piw i kocha caly swiat, kocha swego kumpla Bartka, kocha barmana
      w pubie, kocha wszystkie kobiety w pubie, kocha tez taksowkarza ktory go odwozi
      do domu. Czule kocha.

      Nic tylko pic.

      Gdybysmy wszyscy chodzili nawaleni od rana do wieczora, nie byloby wojen i
      wszelkiego nieszczescia.

      Lune
    • tysprowda Re: chemia mozgu 09.07.04, 10:24
      jak zazywam przeciwbolowe lekarstawa, daja mi haj i jestem w siodmym niebie.
      Odrazu wszystkich bym przytulil.
    • mskaiq Re: chemia mozgu 09.07.04, 15:44
      Wiem ze pod wplywem alkoholu wiele osob bije swoje zony, dzieci a takze sa
      agresywni w stosunku do innych. Narkotyk to zwykle utrata swiadomosci, mozna
      porownac to do snu z wieloma snami tyle ze przebudzenie bywa przerazliwie
      bolesne.
      Mysle ze sa znacznie lepsze sposoby aby pozbyc sie frustracji, zlosci i
      niezadowolenia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • pollka Re: chemia mozgu 10.07.04, 01:54
        alkohol to moze dano zly przyklad. Ale czemu ludzie biora narkotyki? Bo doznaja
        dobrych uczuc.
        A jakimi metodami mozna osiagnac dobrostan?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka