desperacja
09.07.04, 07:36
Pod wplywem narkotyku ekstaza podobno zmieniamy sie w kochajacych cieplych
ludzi. Tak sam zmienia nas alkohol, marihuana czy inne chemikalia.
Czy z tego nie wynika ze ich brak w mozgu powoduje ze jestesmy pelni zlosci,
niezadowolenia i frustracji? A wiec to nie nasza wina ze nie potrafimy byc
mili, uczynni i cieszyc sie obecnoscia innych.