Dodaj do ulubionych

Gdansk - Nowy Port - resumee

16.07.04, 01:50
Zawodowe kontakty czesto wiodly mnie do Gdanska, na Uniwersytet.
Za Polski gierkowskiej, jaruzelskiej i rzadziej tej nowej, demokratycznej.
A potem, miast, tradycyjnie, pojechac do Sopotu na molo itd...
wsiadalem w "elektriczke" i... jechalem do Nowego Portu.
W zaulku ceglano-czerwonych, poniemieckich blokowisk, byla sobie tam pewna
knajpa (nazwy i adresu nie zdradze)..
Zmienily sie dekoracje. Obskurny socrealizm, zastapily plastikowe meble,
a ostatnio solidna debina.
I tylko morze zostalo to samo, kilkaset metrow dalej.
Piwo, ktore pije z przygodnym gosciem, smakuje lepiej, niz kiedys.
Problemy zostaly. Kiedys, socjalistyczna beznadzieja - dzisiaj,
brak pracy.
Co robisz? - pytam?
Nie wiem. Jechac do Szwecji do siostry, czy do Niemiec, na truskawki.
Lubisz to miejsce? - nienawidze.
dlaczego - pytam - sa przeciez gorsze.
Byc moze - odpowiada - gdybys nie widzial codziennie,
przeplywajacych obok statkow.
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: Gdansk - Nowy Port - resumé n/t 16.07.04, 01:52

    • ziemiomorze Re: Gdansk - Nowy Port - resumee 16.07.04, 09:45
      A Ty, bez-beso, to dziennikarz? Bo tak reportazujesz.

      zet
      • bez_beso nie... 16.07.04, 11:02
        pek mi falochron i wspominki same sie przelaly.
        • ziemiomorze Re: nie... 16.07.04, 11:25
          bez_beso napisała:

          > pek mi falochron i wspominki same sie przelaly.

          Milo, ze Ci sie tutaj przelewaja.
          Dlaczego pekl? Jesli mozna wiedziec.

          z.
          • bez_beso eeeh... 16.07.04, 12:27
            stalem sobie spokojnie nad brzegiem i patrzylem na Morze, a tu znienacka
            przeleciala obok taka jedna na rolkach, walnela mnie trzykrotnie,
            dla zartu chyba, pod zebro i mi wszystko sie wzielo i popekalo.
    • petelka Re: brutalne sprowadzenie na ziemię... 16.07.04, 11:31
      bez_beso napisała:

      > Zawodowe kontakty czesto wiodly mnie do Gdanska, na Uniwersytet.
      > Za Polski gierkowskiej, jaruzelskiej i rzadziej tej nowej, demokratycznej.
      > A potem, miast, tradycyjnie, pojechac do Sopotu na molo itd...
      > wsiadalem w "elektriczke" i... jechalem do Nowego Portu.


      *****Odsłona pierwsza - 'elektriczką juz nie pojedziesz do Nowego Portu.;(
      Chyba ze 2-3 lata temu końcową stacją stało się Gdańsk-Brzeźno, a ostatnio (o
      ile sie nie mylę) połaczenie zostalo zlikwidowane.:(
      ----------------------------------------------------

      > W zaulku ceglano-czerwonych, poniemieckich blokowisk, byla sobie tam pewna
      > knajpa (nazwy i adresu nie zdradze)..
      > Zmienily sie dekoracje. Obskurny socrealizm, zastapily plastikowe meble,
      > a ostatnio solidna debina.
      > I tylko morze zostalo to samo, kilkaset metrow dalej.


      ***** Odsłona druga - tak, Nowy Port, dzielnica portowa, niegdyś na każdym
      kroku oferowała najróżniejscze knajpy, knajpki, knajpeczki... Powoli zaczynało
      ich być coraz mniej.... Budynek osławionego 'Wikinga' przejęła pewna znana
      firma i urządziła tam biurowce a na parterze wygospodarowano miejsce dla dużego
      supersamu.:(
      -----------------------------------------------------

      > Piwo, ktore pije z przygodnym gosciem, smakuje lepiej, niz kiedys.
      > Problemy zostaly. Kiedys, socjalistyczna beznadzieja - dzisiaj,
      > brak pracy.
      > Co robisz? - pytam?
      > Nie wiem. Jechac do Szwecji do siostry, czy do Niemiec, na truskawki.
      > Lubisz to miejsce? - nienawidze.
      > dlaczego - pytam - sa przeciez gorsze.
      > Byc moze - odpowiada - gdybys nie widzial codziennie,
      > przeplywajacych obok statkow.


      ***** Odsłona trzecia - 'codziennie przepływajace statki'... musi mieć gośc
      dużo szczęścia, że widuje te statki.;) Bo mnie kanały portowe zazwyczaj straszą
      swoją pustką.:(
      --------------------------------------------------------

      Pozdrawiam z mojego kochanego Nowego Portu:)))))
      Pętelka


      ps. ale widok na na Twierdzę Wisłoujście pozostał ten sam.:) Chociaż nie i on
      się zmienił, ale w tym wypadku, na korzyść, bo akurat prowadzone są prace
      konserwacyjne:))) A i przepięknie uległ zmianie magiczny kąt przy Kapitanacie i
      Starej Latarnii:))))))
      • bez_beso oooooooooo...!!! 16.07.04, 11:59
        dziekuje za doplyw swiezej krwi!
        ale czulesz magike tego miejsca?
        mam tez nadzieje, ze petelka to jestes tylko z nazwy i sama sie nie zapetlasz?

        i "elektriczke" mi zlikfidowali, poviadasz?
        hollender, lepsze wrogiem dobrego...

        pozdr.
        • petelka Re: oooooooooo...!!! 16.07.04, 12:22
          bez_beso napisała:

          > dziekuje za doplyw swiezej krwi!
          > ale czulesz magike tego miejsca?

          ****** Jasne.:))))) Jak następnym razem wybierzezsz się do Gdańska, to wpadnij -
          przejdziemy sie uliczkami wybrukowanymi kocimi łbami, zapatrzymy w stareńkie,
          ledwie ostałe domki, może przysiądziemy na jakimś polerze z butelką piwa w
          ręku, pogapimy na bure wody kanału portowego, może akurat przed oczami leniwie
          przunie się wielkie pudło znużonego daleką podrózą statku... A na deser
          zaprowadzę Cię na magiczną starą latarnie.:))))


          > mam tez nadzieje, ze petelka to jestes tylko z nazwy i sama sie nie zapetlasz?

          *****No jakby tutaj powiedzieć... czasami mi się zdarza;)))))
          >

          > i "elektriczke" mi zlikfidowali, poviadasz?

          *****Niestety:(((

          Pozdrawiam:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka