bird_man
22.03.02, 12:33
drodzy forumowicze, czy nie sadzicie ze choroba Alzheimera to jest wlasciwie
dla ludzkosci dobrodziejstwo ?
Dlaczegö ja tak mysle? Otoz dyskutowalismy tu wiele razy na temat smierci..
ze sie jej boimy..lub nie, czym jest, prawa do samobojstwa, kary smierci itp.
Otoz patrzac obiektywnie to smierc jest niebytem.... ale przeciez kazdy z nas
przed urodzeniem NIE BYL i tego sie nie boimy. Dlaczego wlasciwie?
Oczywiscie, ze jest roznica miecy tymi NIEBYTAMI.. umierajac zostawiamy ten
swiat z jego mozliwosciami, naszych bliskich i wszystko to co kochamy..
JEZELI O TYM WIEMY !!
Chory na ta chorobe nie wie tego wszystkiego, a wiec w zasadzie powinien
umierac szczeslliwie jak kwiatek..
co o tym sadzicie..
Moze kiedys w ramach eutanazji bedziemy dawac sobie zastrzyk z "Alzheimerem" ?
pozdrawiam i oczekuje dyskusji..