Dodaj do ulubionych

Nierozsądność???

IP: *.pl / 10.1.2.* 22.03.02, 20:30
Jestem osobą, która lubi trudne wyzwania, zarówno w życiu zawodowym jak i w
miłości. Chcę różnych facetów mieć i co??? Los mi takich wyśnionych zsyła,
tylko że to nie jest powód do radości. Potem już po kolejnym rozczarowaniu i
zerwaniu, to ja jestem ofiarą, która ma poczucie wstydu i niską samoocenę. Czy
ja mam pecha w miłości??? Pomóżcie, właśnie jestem po kolejnym rozstaniu, ale
czuję się znowu silniejsza i przynajmniej chociaż dowartościowana.
Obserwuj wątek
    • Gość: fnoll napisz do kasi IP: *.bydgoska.krakow.pl 22.03.02, 20:43
      kasia wie wszystko i zna swoj fach, jesli nie odnosisz sukcesow w milosci, a i
      w pracy nie realizujesz sie, to niczym koziolek matolek, co uslyszawszy o
      pacanowie opuscil swoj dom, ruszaj na poszukiwanie mitycznej kasi, ktora
      wyslucha, zrozumie i poradzi

      lecz nie odwoluj sie do vox populi, bo tego to juz nic nie rozczuli (no chyba,
      ze ukochany zabral ci serce nie w sensie metaforycznym)

      buziaki :)))

      fnoll
      • Gość: madziara Re: napisz do kasi IP: *.pl / 10.1.2.* 22.03.02, 20:58
        realizuje się w pracy, mam ją od lutego, to coś nowego. a mój ukochany nie
        zabrał mi serca bo ja mam w sobie duże sewrce i duzo siły aby iść dalej i
        czekać z nadzieją na kolejnego ukochanego:)))
    • demonika Re: Nierozsądność??? 23.03.02, 10:07
      Strasznie sprzeczne jest to, co piszesz. Z jednej strony: lubisz wyzwania, a
      wyzwanie to ryzyko, można wygrać, można przegrać. Ale po przegranej masz poczucie
      wstydu... może tak naprawdę wcale nie lubisz wyzwań??

      To fragment Twojego listu:
      > Potem już po kolejnym rozczarowaniu i
      > zerwaniu, to ja jestem ofiarą, która ma poczucie wstydu i niską samoocenę.
      > Pomóżcie, właśnie jestem po kolejnym rozstaniu, ale
      > czuję się znowu silniejsza i przynajmniej chociaż dowartościowana.

      Czy to nie jest sprzeczne? To w końcu opadła Ci samoocena, czy jesteś
      dowartościowana?
      Może się mylę, ale wydaje mi się, że tak naprawdę, to jesteś osobą delikatną i
      wrażliwą, a rozczarowania bardzo Cię ranią. Nie chcesz jednak pokazać tego po
      sobie i udajesz, że jesteś twarda i silna. Sama siebie chcesz przekonać, że tak
      jest. Pewnie uważasz, że nikt nie lubi przegranych... i masz na pewno trochę
      racji, ale przecież nie można udawać, że jest się kimś całkiem innym! Jeśli facet
      spotyka się z takimi sprzecznościami, to pewnie nie wie, z kim się w końcu
      zadaje, jaka naprawdę jesteś. I może to jest przyczyna rozczarowań...
      Pozdrawiam
      d.
      • Gość: madziara Do d. IP: *.pl / 10.1.2.* 23.03.02, 22:16
        Dzięki, za ten kubeł zimnej wody masz rację jestem sprzeczna ale nie mam już po
        prostu siły na walkę. A walka z samym sobą i kształtowanie postawy jest trudne,
        trzeba się tego ucvzyć długo, dojrzewac a po to jest życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka