policeman90
11.06.13, 17:07
Nie radze sobie z agresją. Chyba tak to mogę nazwać. Nie wiem, co mi odbija do łba, ale coraz częściej ciężko mi nad sobą zapanować. Byle zwrócenie uwagi od razu mnie denerwuje, szybko się nakręcam i... idzie to dalej. Potem mi trochę wstyd, ale w tym momencie nie myślę o tym.
Mam pracę jaka mam, często mnie to stresuje, i zwyczajnie nie umiem potem odreagować dobrze tego stresu. Stąd takie, a nie inne zachowanie.
Odbija się to później na moich relacjach z ludźmi.
W związku jest jeszcze gorzej .
I niby mam tego świadomość, ale z drugiej strony nie potrafię z tym walczyć. Jakkolwiek to nie brzmi, agresją skutecznie wyładowywuję stres całego dnia.
Rzecz w tym (i to chyba jest problemem nr 1), że tu nie chodzi tylko o agresję słowną.
Nie wiem, co robić, żeby zmniejszyć te napady agresji. Najlepiej, żeby w ogóle wyeliminować takie zachowanie (różne rzeczy z tego później wynikają).
O zmianie pracy nie ma mowy.
Próbowałem już znajdować sobie jakiekolwiek zajęcia, hobby, żeby stłumić całą złość/agresję, ale to nie pomaga.
Wcześniej nie miałem żadnych agresywnych zachowań. I normalnie panowałem nad sobą.