Gość: Luty
IP: *.dialup.mindspring.com
02.08.04, 23:34
Wiecie, jestem od trzech tygodni w szpitalu na intensywnej terapi,
nie, nie ja, jeszcze nie tym razem...
Czlowiek ( w tym wypadku bardzo bliski mi czlowiek) pod wplywem choroby
przeobraza sie w mase biologiczna o wadze powiedzmy 60 kg. w stanie
absolutnego spoczynku + np. drganie powiek...
Cale jestestwo czlowieka skupione jest w tym drganiu....ale jest to
najpiekniejsze, najszczesliwsze, cudowne, boskie drganie powiek...
Cala nadzieja, cala przyszlosc, cale zycie jest w tym drganiu....
A moze ja zwariowalem....?