ziemiomorze
04.08.04, 14:30
To bylo cos nowego - ci zebracy na ulicach. Chyba zaczelo sie od Rumunow,
zwlaszcza tych potwornie brudnych dzieciakow z ich 'daaaj, pani, daaaj'.
No, ale szybko zesmy sie przyzwyczaili. Rumuni, pijacy pod sklepem, babcie
pod kosciolami, narkomani w centrum, chorzy pod galeriami handlowymi,
bezdomni na dworcu - wszyscy oni wrosli w krajobraz.
I pytania: dajecie? Nie dajecie? Co dajecie? Jak? Dlaczego?
z.