05.08.04, 13:27
Nosicie?

Jesteście ich świadomi?
Kiedy zdejmujecie? Sytuacje?

Czy bez maski da się funkcjonować?



Tak mi się nasunęło po przeczytaniu w przedostatnich Charakterach nt.
autoprezentacji.

To jeszcze anegdotycznie: przyszłam sobie do pracy z niedużym ;) makijażem
(umalowanie na nieumalowanie - dla wtajemniczonych :). I usłyszałam od
koleżanki pytanie:

- Dlaczego jesteś saute? [Jezu, przecież nie byłam naga] Wyglądasz blado. [A
co? Nie wolno? W poniedziałek wolno być leciutko zmarnowanym :]

:)

Obserwuj wątek
    • iwan_w Oczyma wyobraźni już widzę... 05.08.04, 13:36
      ...posty niektórych forumowiczów:

      Jakie maski?! Oczywiście, że nie nosimy! Skoro pytasz o to, to znaczy, że ty
      nosisz! My - nie!
      • wykrywacz.klamcow Re: Oczyma wyobraźni już widzę... 05.08.04, 13:47
        :")
        Z cwiczen umyslowych - czy mozna byc "nieautentycznym"?
        W koncu maske zaklada sie naprawde, nie na niby?
    • ziemiomorze Greta Garbo: 05.08.04, 14:07
      'Naturalnosc jest maska najbardziej irytujaca ze wszystkich'

      I o co Ty pytasz, kvi, tutaj - w tym krolestwie projekcji :-)

      z.
      • ziemiomorze Maski 05.08.04, 14:10
        Mozna odwrocic sytuacje i uzyc netu do zobaczenia tego, co sie sobie przyczepia
        (albo co wylazi chylkiem - prawda to? falszyk?). Czasem, kiedy szukam starego
        watku i natykam sie na to, co napisalam, to spadam z krzesla ze smiechu, bo to
        takie sztywne i nadete.
        'To ja taka jestem czy przeciwnie - chce byc?' Zastanawiam sie, ale nie szukam
        odpowiedzi.

        Lepiej nie wiedziec,

        zet
    • maika7 Re: M a s k i 05.08.04, 14:49
      noszę - mam ich całe mnóstwo:
      w zależności od tego czy jestem córką, żoną, mamą, wnuczką, nauczycielką,
      uczennicą...
      w pracy, w domu, na wakacjach...
      w sklepie, u lekarza....
      z przyjaciółmi, sama....
      ale w sumie wszystkie maski to po prostu ja.
      Ci, którzy mnie postrzegają też widzą tylko część "mnie"
      Tę, którą chcą zobaczyć??
      • vielonick Re: M a s k i 05.08.04, 15:20
        o, to ja mam podobnie

        czesto sie zastanawiam czy to ja nakladam maski czy maski "same" sie tworza w
        zaleznosci od tego KTO na mnie patrzy...
        • r.richelieu Re: M a s k i 05.08.04, 17:05
          znaczy upupienie, jak miło w roku Gombr
        • Gość: Moni Re: M a s k i IP: *.telprojekt.pl 05.08.04, 22:11
          Też tak mam. Ale wiem (chyba?), jaka się przy kim kreuje.
          A przyjaźnicie się z nimi i je lubicie? Bo one chyba są tego warte.
          A jak je doceniamy i zakładamy świadomie, to co w tym złego, nie? Przecież w
          pracy założę sobie maskę "dobrej pracownicy" coby nie psuć układów z ludźmi, a
          na piwku "super kumpeli" bo i ja się lepiej poczuję i innym będzie miło. I nie
          będę ryczeć kasjerce w Makro, że mi taki jeden na odscisk nadepnął (a mi się
          chciało wyć okropielnie, a byłam taka grzeczna i uśmiechnięta).
          Bez maski to chyba tylko dzieci, chorzy i oświeceni - jak zwykle.
          • maika7 Re: M a s k i 06.08.04, 08:41
            >A przyjaźnicie się z nimi i je lubicie? Bo one chyba są tego warte.

            Niektóre lubię, a niektórych nie.
            Lubię te "szyte na miarę" - jak to określiła niżej Cossa. Te, które wynikają
            naturalnie z sytuacji, pełnionych ról. Te przylegają do mnie całej.
            Nie lubię tych, które wkładam wbrew sobie (ze strachu? z niepokoju?, z
            tchórzostwa? z wyrachowania? obłudy?)

            A może one też są "szyte na miarę"?
            Tylko psują mi moje samopoczucie ujawniając się?
            • Gość: Moni M a s k i wbrw sobie. IP: *.telprojekt.pl 06.08.04, 17:04
              Te niby wbrew sobie są dla ochrony, prawda? Nie podobają nam się ale nam służą.
              Może jak zadamy sobie pytanie przed czym chronią, to łatwiej je zaakceptować.
              Odrzucanie z reguły skutkuje większym "przyrośnięciem"...
              • maika7 Re: M a s k i wbrew sobie. 06.08.04, 21:06
                Część chroni, ale część nie - po prostu są wynikiem np. wygodnictwa, lenistwa,
                schematyzmu. Myślę, że część jest mi niepotrzebna, co więcej nie chciałabym ich
                dalej nosić :-). Jak się im dokładnie przyjrzę - łatwiej je zdjąć (bo je się
                dostrzega).
                Moni, wyjeżdżam na czas jakiś - to tak na wszelki wypadek - gdyby nam się
                jakaś dalsza wymiana myśli szykowała o akceptacji ciemnych stron osobowości
                :-)
                M.
                • Gość: Moni Re: M a s k i wbrew sobie. IP: *.telprojekt.pl 07.08.04, 17:14
                  "...a odpocznij sobie..."
    • Gość: Imagine stary watek, pisalem juz o tym IP: *.adsl.navix.net 05.08.04, 17:27
      oczywiscie, ze nosimy maski, i to z podwojnymi rodzajami filtrow. IN and OUT.
      kazda z masek ma filtry, ktore pozwalaja na WYDOSTANIE sie na swiatlo dzienne
      tylko tego co chcemy, by dotarlo do innych. Inne filtry reguluja to co ma
      DOSTAC sie do naszej swiadomosci na temat zycia i innych ludzi.
      Ciekawie wyglada czlowiek, na przyklad w malzenstwie, gdy maska opada. Nagle
      cala nasz geba jest ogolnie dostepna dla partnera i w tym samym czasie widzimy
      gebe partnetra w calej okazalosci .... hahahahahaha, tu zaczyna sie prawdziwe
      malzenstwo.
      • kvinna wąsko patrzysz 06.08.04, 13:59
        Wycinkowo.
    • malvvina Re: M a s k i 05.08.04, 19:48
      ostatnia zrzucam gdy sie kocham :-)

      > Kiedy zdejmujecie? Sytuacje?
      >
      >
      >
      >
      > Tak mi się nasunęło po przeczytaniu w przedostatnich Charakterach nt.
      > autoprezentacji.
      >
      > To jeszcze anegdotycznie: przyszłam sobie do pracy z niedużym ;) makijażem
      > (umalowanie na nieumalowanie - dla wtajemniczonych :). I usłyszałam od
      > koleżanki pytanie:
      >
      > - Dlaczego jesteś saute? [Jezu, przecież nie byłam naga] Wyglądasz blado. [A
      > co? Nie wolno? W poniedziałek wolno być leciutko zmarnowanym :]
      >
      > :)
      >
    • ouk Re: M a s k i 05.08.04, 22:10
      kvinna napisała:

      > Nosicie?
      >

      odkąd skończyło się powstanie, nie noszę. Chodzą słuchy, że nie bedzie wiecej
      gazu na ulicach
    • cossa Re: M a s k i 05.08.04, 22:35
      nosze, choc
      nie sa to sztuczne wytwory
      szyte na miare
      (przynajmniej tak mi sie wydaje)

      maska w pracy, w domu czy w tramwaju
      to po prostu obcowanie z ludzmi
      ochrona siebie samej

      wydaje mi sie, ze bez maski
      wsrod oparow dymu
      trudno przetrwac

      i masek jak nie zakladam swiadomie
      tak tez ich nie sciagam

      stowrzylam je
      wiec sa po czesci mna sama ;))

      pozdr.cossa
    • m.malone Re: M a s k i 05.08.04, 23:23
      O, jak tu miło:))

      MM pod MM
    • procesor Re: M a s k i 05.08.04, 23:40
      Nosze. :)
      Zwłaszcza w necie. :D

      A w zyciu? W życiu to chyba same sie te "maski" tworza. W cudzysłowie bo czy to
      na pewno zawsze maski? Trudno byc równie czułą dla szefa jak dla kochanego
      męża, trudno żeby dla klientów byc równie szczera i otwarta jak w gronie
      przyjaciół.. To byłoby nienormalne. Pełnimy w zyciu różne funkcje - i stosownie
      do nich się "ubieramy". Na basen raczej nikt w futrze nie wchodzi..

      Czasem jednak i w zyciu zakładamy całkiem swiadomie maskę. Maskę uprzejmości
      wobec koszmarnie wścibskiej znajomej, maskę spokoju - gdy nie chcemy wywoływac
      litości, inne maski w mairę potrzeb..
      Jeśli zakłądana maska nei uwiera - czy jest maską czy już jedna z naszych
      twarzy????
      • vlad_palovnik Re: M a s k i 05.08.04, 23:53

        Wszystkie kobiety, które traktują swe twarze
        szminką, pudrem, cieniami do powiek itp. zakładają maske.
        Maske kogoś młodszego, zdrowszego, ładniejszego ...
        Powinny zostać oskarżone o oszustwo !

        :D
        • procesor Re: M a s k i 06.08.04, 00:01
          Dobra Vlad, dawaj mi medal za naturalność. :))

          Nie maluje sie bo nie cierpię się rozmalowywać czyli robić demakijaż.. A być
          nie-rozmalowana nie dałąbym rady. :)
          • vlad_palovnik ? 06.08.04, 01:50
            procesor napisała: > Dobra Vlad, dawaj mi medal za naturalność. :))

            :D

            Spoko, masz go.
            A swoją drogą, jesli pozwalasz sobie na "naturalność",
            musisz być nieziemsko piękna...lub choćby ziemsko... :D
            Nie, nie to, żebym pytał ...
            Tak tylko ...
            :D

            A medal.
            Czy jest do czego, przypiąć medal, ha ?
            Tak jak tu np:
            www.penthouse.com/preview/tour/join.html?tera-patrick

            :D

            > Nie maluje sie bo nie cierpię się rozmalowywać czyli robić demakijaż..

            Jak rozumiem, nie ubierasz się, bo nie cierpisz się rozbierać ... ? ;D
            • procesor Re: ? 06.08.04, 22:59
              vlad_palovnik napisał:
              > A swoją drogą, jesli pozwalasz sobie na "naturalność",
              > musisz być nieziemsko piękna...lub choćby ziemsko... :D
              > Nie, nie to, żebym pytał ...
              > Tak tylko ...
              > :D

              Pan marzyciel, pan marzyciel.. :)
              Nie przychodzi ci do głowy, że to hmm.. brak próżności? a może przekonanie że
              mi to i tak nic nie pomoże?? :D A może do tego uczulenie na wszelkie
              kosmetyki? albo brak forsy na takowe? albo.... jeszcze zupełnie inna przyczyna??
              :D


              > A medal.
              > Czy jest do czego, przypiąć medal, ha ?

              A, jest, jest. Powaznie. :)


              > Jak rozumiem, nie ubierasz się, bo nie cierpisz się rozbierać ... ? ;D

              Eeee, nie przesadzajmy.. Rozbieranie jest dużo szybsze niż robienie
              demakijazu.. :D CZasem wprost błyskawiczne.. :P
              • vlad_palovnik :D 08.08.04, 21:04
                procesor napisała:
                > Pan marzyciel, pan marzyciel.. :)

                :)

                To plany, nie marzenia.
                /marzenia pozostawiam Marzenom/
                I jaki, kurde, pan ?
                Vładziu, mi mów.

                :D


                > Nie przychodzi ci do głowy, że to hmm.. brak próżności?


                Kobieta bez próżności ?????
                HEEEEEEHEEEEEEE !!!!!!!
                Okrutny los, nie zetknął mnie niestety z takim
                fenomenem u płci nadobnej.

                Buuuuuuu ...

                :(

                a może przekonanie że
                > mi to i tak nic nie pomoże??


                To, teoretycznie możliwe.
                Choć nie spotkałem.
                Już raczej spotykałem głupią i ślepą /na fakty/ wiarę,
                że jednak "pomoże bielidło, gdy paskudne pyszczydło".

                :D



                :D A może do tego uczulenie na wszelkie
                > kosmetyki? albo brak forsy na takowe? albo.... jeszcze zupełnie inna
                przyczyna?
                > ?
                > :D

                No, chyba, że uczulenie...
                W to wierzę.
                Na 0,03%.

                > A, jest, jest. Powaznie. :)

                Serce rośnie!
                /a może to nie serce...? muszę zapalić światło... ;D/

                >Rozbieranie jest dużo szybsze niż robienie
                > demakijazu.. :D CZasem wprost błyskawiczne.. :P

                Taaaa...
                Zwłaszcza kiedy w stanik zaplącze się jakaś mrówka ... :D
                W czasie pikniku na błoniach...

                :D
        • cossa Re: M a s k i 06.08.04, 00:12
          heheh.. a kto bedzie oskarzal? ;))
          Ci co lubia byc oklamywani? ;))

          pozdr.cossa
          • Gość: wybacz Re: M a s k i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 01:40
            Nic nie wiesz i nic nie rozumiesz.
            • Gość: wybaczam Re: M a s k i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 07:41
              a co do rozumienia? i wiedzenia? ;)
              prosze o wyjasnienie ;)

              moze pojme ;)

              pozdr.cossa
          • Gość: pal vladovnik Re: M a s k i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 22:46
            cossa napisała: > heheh.. a kto bedzie oskarzal? ;))

            :D

            To powinno być ścigane "z urzędu".
            A karane ? Wczasami odchudzającymi.
            /w kamieniołomach/

            :D

            Vladyslav Talib owski


            • cossa Re: M a s k i 07.08.04, 15:11
              czyli nie lubisz klamczuszek
              z przypudrowanym nosem? ;)

              mniemam, ze usprawiedliwieniem jest
              uroda II gatunku?
              (rozmowa z procesorka:)

              Talibowski..?

              a moze TOli_boski?

              pozdr.cossa
        • komandos57 Re: M a s k i 06.08.04, 00:14
          vlad_palovnik napisał:

          >
          > Wszystkie kobiety, które traktują swe twarze
          > szminką, pudrem, cieniami do powiek itp. zakładają maske.
          > Maske kogoś młodszego, zdrowszego, ładniejszego ...
          > Powinny zostać oskarżone o oszustwo !
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          Sama se wargo kurzym gownem smarujesz,wladzio.
          > :D
          >
          >
    • komandos57 Re: M a s k i 06.08.04, 00:19
      kvinna napisała:

      > Nosicie?
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      ty swoja dzierzysz w kroczu.jak nie ta to owa.
    • iwan_w M a s k i 06.08.04, 09:18
      Słyszeliście o Ensorze? Owładnięty obsesją masek. Nie wygląda to przyjemnie:


      www.lyons.co.uk/A4H/bigmod/Masks.htm

      Groteska - świat, który stał się obcy. Poczucie obcości świata musi być
      szalenie (nomen omen?) niemiłe.
      • ziemiomorze Re: M a s k i - operacje 06.08.04, 12:55
        Ogladaliscie ten koszmarny dokument na tvp chyba o ludziach, ktorzy wydaja
        majatek na przemienienie sie w 'czlowieka-kota' (kolorowy tatuaz calej twarzy,
        implanty w lukach brwiowych, rozcieta warga i przemodelowany nos, policzki
        podziurawione kolczykami, w ktore wkreca od swieta wasy z zylki, marzy o
        ogonie), albo w 'czlowieka-jaszczurke' (rozne atrakcje podobne do tych wyzej,
        ale on rozcial sobie jeszcze jezyk na pol). Wszystkie operacje na zywca, bo
        dokonywane przez 'uzdolnionych specjalistow' bez uprawnien medycznych i bez
        prawa do zastosowania narkozy.

        Oni twierdza, ze takie dzialanie jest 'odkrywaniem ich prawdziwej natury' i
        dlatego cierpia i narazaja sie na upokorzenia i zycie na marginesie.

        Kompletnie mnie to zdumialo, tak samo jak program mtv chyba - ten o mlodych
        ludziach, ktorzy w ramach show poddaja sie operacjom, w ktorych upodabniaja sie
        do jakiejs gwiazdy.

        Tak sobie mysle, ze jesli mamy maski 'tylko' emocjonalne, to wszystko ok.

        zet
        • iwan_w Re: M a s k i - operacje 06.08.04, 13:41
          Nie widziałem opisanego przez Ciebie dokumentu.

          Ale, ale. Jak zdefiniowałabyś to, co nazywasz maską emocjonalną? Czy ma to być
          taka dychotomia: maska fizyczna, maska emocjonalna?

          A co z maskami typu "jestem uczciwy" wkładanymi chociażby przez oskarżonych na
          moment przed wejściem na salę rozpraw i im podobnymi?
          • kvinna Pociągnę temat w kierunku sądownictwa 06.08.04, 13:58
            Iwanie, a co powiesz o adwokatach, którzy bronią przestępców? Jakkolwiek moje
            pytanie może Ci wydać naiwne (?).

            Ostatnio patrząc na takiego pana (adwokata) w tv, pomyślało mi się "kurwy". No.
            Piękna maska - kłamię z uśmiechem i w żywe oczy.
          • ziemiomorze Re: M a s k i - operacje 06.08.04, 14:07
            iwan_w napisał:
            > Ale, ale. Jak zdefiniowałabyś to, co nazywasz maską emocjonalną? Czy ma to
            > być taka dychotomia: maska fizyczna, maska emocjonalna?

            Jasne, ze u pana kota i pana jaszczurki przemodelowanie fizycznosci bylo
            wynikiem emocji. Nadal - wole maski, ktore nie maja nic wspolnego ze skalpelem.

            > A co z maskami typu "jestem uczciwy" wkładanymi chociażby przez oskarżonych
            na
            > moment przed wejściem na salę rozpraw i im podobnymi?

            Po prostu sa - i?
            Czasem sie zastanawiam, jak by wygladal swiat bez masek, bez przymusu (ok,
            przymus jest fikcja, ale nie kazdy to widzi) poprawiania swojego autowizerunku,
            bez udawania. I nie jestem pewna, czy by mi sie to podobalo :-)

            z.
        • kvinna Re: M a s k i - operacje 06.08.04, 13:55
          Z powodu skandalicznej pory nadawania (jakoś po 1.) - czytałam tylko recenzję w
          telewizyjnej o ludziach-zwierzętach. Wstępna refleksja - wynaturzenie.

          A propos `maski emocjonalne`. Temat wydaje mi się wydaje w ogóle szeroki.
          Maskowatość twarzy w depresji. Tężeją wtedy mięśnie. Oj, jak bardzo nie jest
          się wtedy `sobą`.

          Makijaż jako rodzaj maski.
          Maska w kulturach plemiennych.

          Pogoogluję ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka