kropidlo5 21.10.13, 13:40 Przekora- taka dosc dzienna cecha. Czego jest symptomem? Wydaje mi sie, ze wynika ona z poczucia bycia kontrolowanym przez inne osoby. A to poczucie- z braku asertywnosci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zauroczonaewa Re: Przekora 21.10.13, 13:47 kropidlo5 napisał: > Przekora- taka dosc dzienna cecha. Czego jest symptomem? Wydaje mi sie, ze wyni > ka ona z poczucia bycia kontrolowanym przez inne osoby. A to poczucie- z braku > asertywnosci? Dobre pytanie dla Tuska i Kaczyńskiego pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Przekora 21.10.13, 17:01 a mi się wydaje, że przekora pojawia się, gdy człowiek znajdzie się w towarzystwie osoby o b. ograniczonych horyzontach, nie dopuszczającej możliwosci, że kazdy ma prawo do własnego zdania i do zycia na swój sposób, na takich osobach cwiczę przekorę i asertywnosc ;-) uwielbiam pasjami takie przypadki Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Przekora 21.10.13, 17:12 zuzi.1 napisała: > a mi się wydaje, że przekora pojawia się, gdy człowiek znajdzie się w towarzyst > wie osoby o b. ograniczonych horyzontach, nie dopuszczającej możliwosci, że kaz > dy ma prawo do własnego zdania i do zycia na swój sposób, na takich osobach cwi > czę przekorę i asertywnosc ;-) uwielbiam pasjami takie przypadki Ciekawe. Mowisz, ze upor wyzwala upor i przekore? Ja jestem przekorny glownie gdy mam wrazenie, ze ktos mi cos narzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: Przekora 21.10.13, 20:28 Ograniczenie mentalne i głupota konwersanta wyzwala u mnie przekorę, coś jak święta wiara w zamach w Smoleńsku, niektórzy do dziś w to wierzą i udowadniają, że tak było, a mi się wtedy pojawia włączony przycisk przekora, podkręcam konwersanta aż do czerwonosci ;) gdy ktoś mi coś narzuca to go zwyczajnie spławiam, no chyba że to szef, to wtedy jestem b. wyrozumiała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: Przekora 21.10.13, 20:27 a może to normalne , że stary zgred chce być przez chwilę młody. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Przekora 22.10.13, 01:51 Przekora bierze sie z reakcji na debilizm mas, z bezmyslnego powtarzania przez te tlumy utartej odgornie formulki, na brak wlasnego myslenia, jakie by ono kulawe nie bylo.... Odpowiedz Link Zgłoś
zauroczonaewa Re: Przekora 22.10.13, 08:51 We mnie największa przekora się bierze gdy mi ktoś każde myśleć jak on czy pozostała większość.A w ostateczności ja nie muszę nic - ja mogę ewentualnie chcieć ale nic nie muszę.Ostatnio wyczaiłam,ze ustawa o limitach w nfz jest nie zgodna z konstytucja ogółem z prawem ludzkim.Z przekory drążyłam temat,bo jedna z bliskich mi osób ma poważne komplikacje w wyniku tej ustawy,raz że cierpienie tej osoby ( bóle głowy powiązane z wymiotami z zachwianiem równowagi ) drugie,że musiałam się temu przyglądać z bezradnością,trzecie to to,że obecnie JA jestem obciążona niwelowaniem skutków tej decyzji (limity) lataniem z dzieckiem po różnych specjalistach bo odstaje od reszty.I to budzi moją przekorę wobec tego co dla innych byc może jest oczywiste ( czyli np. akceptowanie znieczulenia,psychopatii osoby,która to wprowadziła w życie i polityków,którzy mają to gdzieś ) ba poniektórzy patrzą się na mnie jak na walniętą kompletnie nie rozumiejąc o co mi chodzi.Dobija mnie tez świadomość,że ja nie jedyna byłam skazana na podobne doświadczenia.Wkurza mnie to i budzi przekorę że osobą o lepszym statucie materialnym wydaje się,ze mogą bezkarnie sponiewierać osobę mniej zamożną- budzi to moją przekorę i powoduje chęć do pokazania takiej osobie,że nie jest w stanie mnie "sięgnąć" i że jej ewentualna władza też ma ograniczony zasięg,oraz oddania np. jej poniżenia,które mi chciała zafundować.Zakładam,ze takie osoby widzi sie w kategoriach "nieprzystosowania społecznego" tylko..... że to tez mam w nosie i powoduje przekorę pokazania że np. nie jestem "szarą masą" która zamiast się dostosowywać - nawet do najbardziej absurdalnych "praw" podnosi wrzask i okazuje swoje niezadowolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Przekora 22.10.13, 13:01 zauroczonaewa napisała: > We mnie największa przekora się bierze gdy mi ktoś każde myśleć jak on czy pozo > stała większość.A w ostateczności ja nie muszę nic - ja mogę ewentualnie chcieć > ale nic nie muszę. No wlasnie. Z tym, ze przekora o ktorej mowie czasem aktywuje mechanizm, kiedy nie dokonujemy wyborow dla nas lepszych, tylko takich, ktore sa odwrotne do sugerowanych. Takie ' na zlosc babci'. Jedno warto oddzielic od drugiego, alej jak cos natretnie lansuje to nawet jak moze to i dobry pomysl to nie chce sie tego robic, bo to lansowanie zniecheca do pomyslu. To tez sposob na manipulacje, jak nie chcesz aby ktos cos zrobil to nachalnie lansuj mu to, a jak chcesz by zrobil to lansuj odwrotnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
zauroczonaewa Re: Przekora 22.10.13, 13:09 kropidlo5 napisał: > zauroczonaewa napisała: > > > We mnie największa przekora się bierze gdy mi ktoś każde myśleć jak on cz > y pozo > > stała większość.A w ostateczności ja nie muszę nic - ja mogę ewentualnie > chcieć > > ale nic nie muszę. > > No wlasnie. > Z tym, ze przekora o ktorej mowie czasem aktywuje mechanizm, kiedy nie dokonuje > my wyborow dla nas lepszych, tylko takich, ktore sa odwrotne do sugerowanych. T > akie ' na zlosc babci'. > Jedno warto oddzielic od drugiego, alej jak cos natretnie lansuje to nawet jak > moze to i dobry pomysl to nie chce sie tego robic, bo to lansowanie zniecheca d > o pomyslu. > > To tez sposob na manipulacje, jak nie chcesz aby ktos cos zrobil to nachalnie l > ansuj mu to, a jak chcesz by zrobil to lansuj odwrotnosc. Mając za wzór "dobro człowieka najwyższą wartością" nikt ani nic nie jest Cię w stanie zmanipulować.Zawsze widzisz "skutek" / o ile masz umysł skłonny do analizy i wyciągania wniosków / Odpowiedz Link Zgłoś
zauroczonaewa Re: Przekora 22.10.13, 13:25 "Sutkiem takiej nachalności jestem ja" KK ze swoim uduchowieniem,Palikot ze swoja seksualnością wzbudzili we mnie niechęć do siebie - dobrym aspektem tej sprawy zmusili do analizy i wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
szaman.ka Re: Przekora 22.10.13, 20:41 To się nazywa kontrsugestywność i jest objawem pewnej niedojrzałości polegającej na tym,że odczuwamy przymus zaznaczania swojej odrębności. Odpowiedz Link Zgłoś
zauroczonaewa Re: Przekora 22.10.13, 20:49 szaman.ka napisała: > To się nazywa kontrsugestywność i jest objawem pewnej niedojrzałości polegające > j na tym,że odczuwamy przymus zaznaczania swojej odrębności. a choroba odznaczająca się "obojętnością na ludzkie cierpienie"? Obojętnością na ludzkie dramaty i problemy? Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Przekora 22.10.13, 23:56 szaman.ka napisała: > To się nazywa kontrsugestywność i jest objawem pewnej niedojrzałości polegające > j na tym,że odczuwamy przymus zaznaczania swojej odrębności. O tak, to wlasnie. zaznaczanie obsesyjne wlasnej odrebnosci- inaczej niezaleznosci. Nawet gdy nie ma to sensu ani nie ma potrzeby, bo nie ma zagrozenia realnego (albo jest ale nie ma koniecznosci uzywania radykalnych srodkow, w tym przekory). Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Przekora 23.10.13, 01:22 Walczysz o wyższy status społeczny ('hierarchie dziobania'). Tak naprawdę każdy w jakimś stopniu, nieświadomie, tylko taktyki są różne i intensywność. Ty chyba alergicznie reagujesz na konkurentów i na jakąkolwiek możliwość, że Twoja 'ważność' zmaleje. Jak masz obok siebie osoby z cechami narcystycznymi (czyli takimi, które nieświadomie uważają się za wysoko w hierarchii), to zrozumiałe że działają na Ciebie jak płachta na byka i kombinujesz jak tu ich zbić z tronu, a samemu wleźć wyżej. (; Przekora jest w każdym z nas, a nawet jesteśmy przekorni wobec siebie; w mózgu dla każdej emocji jest też kontr-emocja, dla każdej pozytywnej myśli, jest też krytyczna myśl. Jak jesteśmy "anty", to widzimy mocniej tę drugą Odpowiedz Link Zgłoś
apersona Re: Przekora 23.10.13, 14:23 W przekorze jest element zabawy, sprzeciw na poważnie to bunt. Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Przekora 23.10.13, 15:23 nvv napisał: > Walczysz o wyższy status społeczny ('hierarchie dziobania'). Tak naprawdę każdy > w jakimś stopniu, nieświadomie, tylko taktyki są różne i intensywność. Ty chyb > a alergicznie reagujesz na konkurentów i na jakąkolwiek możliwość, że Twoja 'wa > żność' zmaleje. Jak masz obok siebie osoby z cechami narcystycznymi (czyli taki > mi, które nieświadomie uważają się za wysoko w hierarchii), to zrozumiałe że dz > iałają na Ciebie jak płachta na byka i kombinujesz jak tu ich zbić z tronu, a s > amemu wleźć wyżej. (; Pewnie czesciowo tez. Pilnowanie wlasnych interesow to naturalna reakcja, natomiast problem jest gdy na jakims poziomie podswiadomosci pojawia sie nakaz, by takiej samoobrony nie podejmowac. Wtedy pojawia sie walka ze samym soba, konflikt wewnetrzny, czesc podswiadomosci mowi 'rob to' a inna czesc mowi 'nie wolno tego robic'. W ksiazce Wstyd i poczucie winy przeczytalem cos takiego, ze ludzie maja rozne obszary potrzeb i popedow stlumione przez wstyd. U niektorych wstydem okryte jest poczucie niemocy, slabosci- to sa osoby, ktore np w dziecinstwie czesto slyszaly, ze sa kiepskie, glupie, niezaradne. Kompensacja takich blokad jest udowadnianie mocy. Proba kontroli innych, taka pseudo-przywodcza osobowosc, narcyzm, perfekcjonizm. Innym obszarem blokady jest za to obszar mocy i sily. Zawstydzanie tych poopedow i potrzeb polega na nadmiernym obwinianiu, okresleniach typu 'jestes zly, niszczysz' zawstydzaniu naturalnych reakcji takich jak zlosc, bunt, gniew. Osoba tak zawstyudzana potem boi sie wlasnej mocy i przez to probuje ja sabotowac- staje sie osoba zalezna, nadmiernie ulegla, tlumi zlosc, robi dobra mine do zlej gry, unika konfrontacji. Oczywiscie jedno nie wyklucza drugiego, ale ktorys czynnik moze byc dominujacy. Osoby pierwszego typu sa wewnetrznie przekonane, ze sa malo wazne, gorsze, slabsze- i nie daja sobie przyzwolenia na przecietniosc, bledy, slabosci. Osoby drugie se wewnetrznie przekonane, ze sa bardzo wazne- ale w zlym znaczeniu- bo sa winne, musza cale cyzie kompensowac za swoje 'bledy' i 'winy' i musza uwazac, bo kazdy krok to zniszczenie i krzywda czyniona innym. Nie wiem, czy przystepnei to wyjasnilem, ale spodobala mi sie ta klasyfikacja. Ja choc identyfikuje sie z pierwszym obszarem troche, to jednak glownie z tym drugim. Wydaje mi sie, ze Ty Nvv masz nieco podobny problem? > > Przekora jest w każdym z nas, a nawet jesteśmy przekorni wobec siebie; w mózgu > dla każdej emocji jest też kontr-emocja, dla każdej pozytywnej myśli, jest też > krytyczna myśl. Jak jesteśmy "anty", to widzimy mocniej tę drugą Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Przekora 23.10.13, 15:52 > Wydaje mi sie, ze Ty Nvv masz nieco podobny problem? Kiedyś miałem. Może w jakimś stopniu wciąż, bo to nie zero-jedynkowe. Usłyszałem kiedyś od ojca, że u mnie wszystko jest odwrotnie: jak on mówi czarne, to ja białe, itd. Miałem więc jakąś taką przekorę kiedyś, ale się wypaliła z czasem. Życie mnie nauczyło aby szukać punktów wspólnych z innymi i szukać nawet czegoś dobrego tam gdzie ktoś mówi bzdury, bo nawet w najbzdurniejszej historii zwykle jest ziarno prawdy. Inna sprawa, że dopóki moje życie było zależne od innych, lub choćby czułem, że tak jest, np. zależało mi na dobrych relacjach z rodzicami, dopóty żyłem jak na szpilkach i 'walczyłem' z tym z czym się nie zgadzałem; teraz nawet jak usłyszę "co mam robić", czy inne głupoty, to mogę przytaknąć z litością, przemilczeć, uśmiechnąć się i wrócić do swojego życia. Co by zgadzało się z Twoimi przemyśleniami że przekora może też wynikać z chronienia swoich interesów, granic. Tyle, że ona jest chyba paliwem, wodą na młyn, dla drugiej strony: bo stawiając się w kontrze i polaryzując swoje podejście, polaryzujesz też podejście i zacietrzewienie drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
yaxe Re: Przekora 23.10.13, 15:58 kropidlo5 napisał: > zauroczonaewa napisała... > > No wlasnie. > Z tym, ze przekora o ktorej mowie czasem aktywuje mechanizm, kiedy nie dokonuje > my wyborow dla nas lepszych, tylko takich, ktore sa odwrotne do sugerowanych. T > akie ' na zlosc babci'. > Jedno warto oddzielic od drugiego, alej jak cos natretnie lansuje to nawet jak > moze to i dobry pomysl to nie chce sie tego robic, bo to lansowanie zniecheca d > o pomyslu. > > To tez sposob na manipulacje, jak nie chcesz aby ktos cos zrobil to nachalnie l > ansuj mu to, a jak chcesz by zrobil to lansuj odwrotnosc. szkoda, ze ci co zamieszczaja nachalne reklamy w tv czy internecie sie nad tym nie zastanawiaja i nie maja takich dylematow, moze liczba/czestotliwosc/glosnosc reklam by wtedy malala;) Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Przekora 23.10.13, 16:59 > szkoda, ze ci co zamieszczaja nachalne reklamy w tv czy internecie sie nad tym > nie zastanawiaja i nie maja takich dylematow, moze liczba/czestotliwosc/glosnos > c reklam by wtedy malala;) Moze wierza w efekt zabullingowania widza na smierc. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Przekora 06.11.13, 16:24 Przekorni bywamy, gdy ktoś narusza nasze granice decydowania o sobie. I albo ten ktoś chce żyć naszym życiem i za nas podejmować wybory mniejsze lub większe, albo chce wykorzystywać nasze życie do własnych celów i próbuje nami sterować niby w imię naszego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś