Dodaj do ulubionych

Syndrom Kalego?

23.11.13, 11:22
Znalazłam fajny artykuł nawiązujący do w/w syndromu :

www.skarb-matki.erodzina.eu/index.php/syndrom-kalego/

Wiele razy byłam świadkiem podobnych sytuacji,że ktoś komuś np. pojechał inwektywami nawiązującymi do stanu majątkowego,wyglądu,czy zdrowia,a utrzymując dokładnie to samo co sam od siebie dał poczuł sie o dziwo urażony. Jak to jest,ze niektórym wydaje się że mogą bezkarnie "jechać" po innych,oszukiwać,manipulować a gdy ich samych to dotyka są oburzeni czuja sie obrażeni tak jakby nie rozumiejąc,ze dostali to na co sobie sami solidnie zapracowali?
Brak weryfikacji swoich czynów,brak odpowiedzialności ? Czy może jeszcze coś innego ?
Obserwuj wątek
    • roxxane Re: Syndrom Kalego? 23.11.13, 11:23
      liluchna77 twoje zdanie mnie w tym temacie bardzo interesuje :D
    • hansii Jedyna recepta na Kalego :) 23.11.13, 13:14
      Miec wystarczajaco duzy ogrodek , ogrodzony siatka i wlasny plac zabaw.
      • ankaskakanka14 Re: Jedyna recepta na Kalego :) 23.11.13, 13:45
        hansii napisał:

        > Miec wystarczajaco duzy ogrodek , ogrodzony siatka i wlasny plac zabaw.

        Nie da się zupełnie odizolować od takich :(( niestety na co dzień trzeba z nimi funkcjonować. Zostają dwa wyjścia albo ich znosić w pokorze albo leczyć :)))
        • hansii tia... 23.11.13, 14:07
          Das Leben ist hart - dafür aber ungerecht...

          Zycie jest ciezkie - ale za to niesprawiedliwe...
          • nativeau Re: tia... 23.11.13, 16:10
            ja sicher, nur die Harten kommen durch.
        • nativeau Re: Jedyna recepta na Kalego :) 23.11.13, 16:11
          da sie. sprobuj.
          • hansii Jako moja wspolniczka/Komplize 23.11.13, 16:22
            masz na sumieniu zdolowanie dwoch panienek...
        • johnnie-w-alker Re: Jedyna recepta na Kalego :) 26.11.13, 08:22
          ankaskakanka14 napisała:

          > Nie da się zupełnie odizolować od takich :(( niestety na co dzień trzeba z nimi
          > funkcjonować. Zostają dwa wyjścia albo ich znosić w pokorze albo leczyć :)))

          Tak,to fakt! Nie da się odizolować od takich. Tylko,że leczenie też takim ani w głowie.

          Tutaj mamy wzorcowy syndrom Kalego:
          ankaskakanka:
          " Uśmiałam się trochę wertując tutejsze forum relacje, damsko-męskie.
          Rzuciło mi sie w oczy,że wszyscy jak jeden to postawa roszczeniowa,wszyscy szukają/chcą partnera/ki idealnej który to będzie fajny,miły,kochający,najlepiej piękny,bogaty,spełniający moje oczekiwania.Nie spotkałam się natomiast nigdzie ze zdaniem -> szukam kogoś komu będę mogła/mógł ofiarować sympatię,zainteresowanie,szczerość,wierność czy zrozumienie.Oczywiście wpadłam w doła,bo przecież to aż nieprawdopodobne,ze większość to egoiści,którzy tylko żądają,nie zastanawiając się nad tym co sami mają w ofercie w stosunku do drugiej osoby partnera/partnerki."
          odpowiedź Malwi:
          "nie wiem, gdzie ty to wyczytałaś, mam wrażenie, ze tutejsi forumowicze, to raczej sobie wysokie poprzeczki stawiają
          myślę, ze każdy, kto szuka związku, ma pragnienie dać siebie, to jest chyba naturalna potrzeba, związek to jakby uzupełnienie siebie nawzajem (teoretycznie) "

          Odpowiedź:
          Autor: ankaskakanka14  15.10.13, 13:22

          "Bez urazy - wyraziłam tylko swoją opinię z którą możesz się zgadzać lub nie.Ale podważanie mojego spojrzenia na ludzi i relacje męsko-damskie jest w złym tonie.pozdrawiam "




          • ankaskakanka14 Re: Jedyna recepta na Kalego :) 27.11.13, 12:01

            HI HI ale mnie złapałeś :)) tak uważam,że w złym tonie ale nigdzie nie napisałam,ze ktoś nie ma prawa do tego,że tylko ja mogę :)
      • kupie-sprzedam Mam cos dla Ciebie 23.11.13, 16:21
        hansii napisał:

        > Miec wystarczajaco duzy ogrodek , ogrodzony siatka i wlasny plac zabaw.

        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/51,35771,14630906.html?i=6
    • egzystencjalka Re: Syndrom Kalego? 23.11.13, 16:56
      Roxxane
      Próżność wyrosła z głupoty, najczęściej są to katolicy, którzy tępotą nie grzeszą a chcą pouczać innych. Tu widać brak szkoły i wiedzy, bo szkoła pokazując różne postawy życiowe, uczy samokrycytyzmu poprzez bohaterów lektur. Durnota świat ma czarno biały, więc nie ma tej elastyczności że różne rzeczy mogą być potrzebne. Próżność to grzech i kiedyś księża takich łajali, bo to jak przynależy to myśli że już wszystkie rozumy zjadło. Jest to po prostu debilizm, gdzie ucieka się w religię aby swoich wad nie widzieć i krytyka to złapanie za dupę i rąbniecie o ziemie, a on przecież nie chce siebie widzieć, uciekł od siebie w coś co uważa za pozytywne a inni nie dorastają./do jego kretynizmu/
      • gocha033 Tu bysmy sie zgadzaly... 23.11.13, 17:04
        egzystencjalka napisał(a):

        najczęściej są to katolicy, którzy tępotą nie grzeszą...

        - tu bysmy sie zgadzaly... tępota to przeciez nie grzech , a tylko przyrodzony stan naturalny...

        . kiedyś księża takich łajali,

        - no wlasnie, kiedys... a dzisiaj sa zajeci zgola czyms innym...

        napisz wiecej, bo ciekawie ppiszesz...

        • egzystencjalka Re: Tu bysmy sie zgadzaly... 23.11.13, 17:16
          Gocha
          Dlatego księża ganiali bo próżność to szatański grzech pychy, a teraz kim są księża ? Są z wioch, a burok to wszystkie rozumy zjadł przecież i to tałatajstwo, ten debilizm z chlewu ,stworzył nam buraczanego Boga. Obecny obraz Boga to burak szalejący..z nienawiści, z głupoty potępiający wszystko czego nie rozumie. A jak nie rozumie to się boi i wszystko potępia. Ludzie kształtują obraz Boga i ten obecny jest prosto z buraczanego chlewa, który wchodzi wszystkim z buciorami w życie, a nawet w majty, to typowe dla buractwa.
    • yaxe Re: Syndrom Kalego? 24.11.13, 01:32
      roxxane napisała:

      > Znalazłam fajny artykuł nawiązujący do w/w syndromu :
      >
      > www.skarb-matki.erodzina.eu/index.php/syndrom-kalego/
      >
      > Wiele razy byłam świadkiem podobnych sytuacji,że ktoś komuś np. pojechał inwekt
      > ywami nawiązującymi do stanu majątkowego,wyglądu,czy zdrowia,a utrzymując dokła
      > dnie to samo co sam od siebie dał poczuł sie o dziwo urażony. Jak to jest,ze ni
      > ektórym wydaje się że mogą bezkarnie "jechać" po innych,oszukiwać,manipulować a
      > gdy ich samych to dotyka są oburzeni czuja sie obrażeni tak jakby nie rozumiej
      > ąc,ze dostali to na co sobie sami solidnie zapracowali?
      > Brak weryfikacji swoich czynów,brak odpowiedzialności ? Czy może jeszcze coś in
      > nego ?


      w kazdym z nas jest Kali
      u jednych jest tylko bardziej rozwinieta swiadomoc karykaturalnosci zjawiska, wiec czesciej i lepiej sie kontroluja, u innych mniej

      • kropidlo5 Re: Syndrom Kalego? 24.11.13, 12:47
        > w kazdym z nas jest Kali
        > u jednych jest tylko bardziej rozwinieta swiadomoc karykaturalnosci zjawiska, w
        > iec czesciej i lepiej sie kontroluja, u innych mniej
        >


        Tez tak mysle. samoswiadomosc, samoograniczenie pozwalaja to opanowywac.
        Jak mowil Walesa- kazde grabie grabia do siebie.

    • rach.ell Re: Syndrom Kalego? 25.11.13, 13:23
      czasami jednak jak kogos opie...sz to troche racji masz, ze ten jest nieudacznikiem, dziadem, glupkiem, brzydki jest i mu z geby smierdzi i oszukuje na dodatek; brzmi brutalnie ale nie ma sie co obrazac, niektorzy potrzebuja mocniejszego bodzca zeby zaczac troche nad soba pracowac a nie wszyscy sa rowni wiec jesli madry, czysty zdrowy i bogaty uslyszy ze jest glupi, brudny, uposledzony i biedny to moze sie chyba poczuc zle oceniony?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka