Dodaj do ulubionych

same dno,sytuacja bez wyjscia!

12.08.04, 18:15
juz nie moge!wyjechalismy z mezem rok temu zagranice..jest mi cholernie
ciezko,nienawidze tego kraju,tych ludzi wogle wszystkiego co z tym krajem
jest zwiazane,nie mam tu nikogo bliskiego,nikogo tylko mojego meza zadnej
kolezanki nic......ja siedze w domu moj maz pracuje w nocy po12godz.jestem
wtedy sama i jest mi zle...wstaje ok.3.30-4.00 w nocy i juz nie umiem usnac
na nowo mecze sie...a najgorsze jest to ze maz nie chce wracac do polski za
zadne skarby,wie ze jest mi tu ciezko...nigdy chyba nie bylo mi az tak
bardzo..nie ma nawet najmniejszej szansy na to aby wrocic do polski... dodam
tylko ze ja naprawde nie widze dla siebie miejsca w tym kraju,jestem tu tylko
dla mojego meza,dodatkowo moj kochany chce zrobic tutaj studia medyczne a to
kolejne 7lat wyciete z zycia w zime przeszlam ciezkie zalamanie nie umiem
sie pozbierac!nie widze juz sensu w tym co robie,dawno zatracilam
radosc,cieszenie sie z czegokolwiek..zmuszam sie do wielu rzeczy robie to
dla niego bo wiem juz ze jakbym chciala wrocic do ojczyzny to tylko
sama...powiem tak ja tu mam zle a moj maz ma lepiej ale kiedy wrocimy to moj
maz bezie mial tam zle a ja lepiej..co robic?ostatnie tygodnie to tylko
placz ciesze sie na kazdy weekend ale jak juz nadchodzi to przewaznie sie
klocimy a ja rycze.poradzcie cos!
Obserwuj wątek
    • wife2 Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 12.08.04, 18:16
      moj maz twierdzi ze nie chce ztad wyjezdzac gdyz jest mu tu lepiej materialnie
      niz w polsce kiedykolwiek!wiem i przyznaje mu w tym racje(tesciow to stra
      sknera)po prostu on twierdzi ze w polsce nie czeka nas juz nic dobrego tylko
      bieda,rozpaczi samo dno...no i ze on tam nie ma przyszlosci zadnej!prawda jest
      taka ze by musial isc do wojska na rok(dla mnie to totalna glupota i strata
      czasu)a puzniej szukanie pracy przez rok...
      • Gość: mookkie Niunia głowa do góry !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 18:27
        Hej , a gdzie Ty jesteś ? Zaraz znajdziemy Ci towarzystwo i zajęcie , bo co się
        z Tobą dzieje to DEPRECHA NA OBCZYŻNIE .
    • Gość: ryb Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.08.04, 19:38
      Przeciez to juz jest prawie tragedia. Niestety, jestes typowym przykladem
      czlowieka ktory nie potrafi lub nie chce sie zaasymilowac w nowym kraju.
      Oczywiscie, mozesz sobie stworzyc grono polskich przyjaciol ale tak naprawde to
      Twoje miejsce jest w Polsce. Nigdy sie tego nie pozbedziesz, nie oszukuj
      sie...nie ma wyjscia, powrot do Polski i szukanie nowego ukochanego.

      Tak na marginesie...Nie pisze tego zeby Ci przykrosc sprawic. Moja odpowiedz
      jest oparta na 26letnim doswiadczeniu patrzenia sie na tragedie tesknacych za
      krajem.
    • wife2 Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 12.08.04, 19:54
      a co sadzicie o pojsciu mojego meza w tej sytuacji na studia,warto?
      • Gość: ryb Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.08.04, 20:02
        To chyba w Twojej terazniejszej sytuacji jest najmniej wazne. Proponuje zebys
        Ty poszla na studia i zaczela zyc swoim zyciem, tak jak on zyje swoim. Bo on i
        tak zrobi co bedzie uwazal za stosowne. Z Twojego poprzedniego postu wnioskuje
        ze masz bardzo maly wplyw na jego decyzje. Zacznij zyc swoim zyciem a nie
        jego :)
        • wife2 Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 12.08.04, 20:08
          ale ja "ryb" myslalam ze w malzenstwie trzeba sie poswiecic!my mam na razie 1
          tylko auto,maz pracuje na noc a w dzien odsypia,mamy w sumie tylko 4 godz.w
          ciagu dnia dla siebie bo on spi...ja nie mam prawka,a nie mam sumienia i serca
          aby go budzic i mowic zawies mnie tam a tam...mamy co prawda tu jego starsych
          ale oni maja swoje zycie....on mowi ze kiedy zrobi te studia to bedziemy mieli
          takie rzeczy o jakich nam sie nie snilo nigdy!a ja juz nie wiem czy chce aby on
          szedl na te studia czy zeby nie szedl,wiem ze wtedy bede siedziala jeszcze
          wiecej sama w domu(z jego rodzicami mamy nienajlepszy stosunek.a tesciowa
          raczej a na pewno mnie nie wesprze w trudnych chwilach)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: ryb Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.08.04, 20:24
            W jakim Ty kraju mieszkasz jesli mozna zapytac?

            Mowisz ze wybralas zawod kury domowej. To tez dobry zawod, tylko ze prawko
            predzej czy pozniej bedziesz musiala zrobic, bo kto zawiezie dzieci do szkoly?
            Tak, ze zacznij lepiej te wszystkie podstawowe rzeczy robic juz teraz. Bo za
            kilka lat moze sie okazac ze Twoj ukochany maz zmeczy sie Toba i tymi
            wszystkimi czynnosciami ktore musi wykonywac a o ktorych nawet nie powinien
            myslec...To taka dobra rada.
            • wife2 Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 12.08.04, 20:25
              w chicago
              • Gość: ryb Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.08.04, 21:04
                W takim razie zacznij zyc przebojowo...Duze miasto wykancza ludzi. Zacznij sie
                dowartosciowywac, nawet prawem jazdy.
    • komandos57 Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 12.08.04, 20:34
      wife2 napisała:
      kochany chce a mojjak juz nadchodzi to przewaznie sie
      > klocimy a ja rycze.poradzcie cos!
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Trujesz szkapo,trujesz.Co za problem?Jestes na banicji czy spieprzylas legalnie?
      Jezeli ci sie nie podoba,wladuj ta duza srake w samolot czy w autokar i po
      kilku godzinach bedziesz w Krainie Czarow ponownie.
      Przede wszystkim wez sie za nauke,swirniety kopciuszku.Sadzilas ze ten nowy
      kraj na kolana padnie przed toba.Powodzenia zabcio w podkowach.Wybzdzij sie
      sowicie.Aha,jak juz wrocisz,pilnuj widea i walonkow w przedpokoju.
    • mskaiq Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 13.08.04, 07:41
      Ja mysle ze Twoj problem to izolacja a nie obcy kraj chociaz Ty utozsamiasz to
      z obcym krajem. Ile osob spotykasz, co roisz? Nie wiem czy znasz angielski,
      jesli nie idz na kurs, jesli znasz na tyle aby sie dogadac znajdz Sobie prace.
      Od razu sie poczujesz lepiej.
      Ja rowniez mieszkam za granica ale to mi nie przeszkadza, spotykam ludzi jestem
      aktywny. Wszystko mozesz zmienic. Polubisz ten kraj w ktorym jestes jak
      zaczniesz i odwazysz sie w nim zyc. Gdybys zachowywala sie w Polsce jak w tym
      karaju gdzie mieszkasz to Twoje problemy bylyby podobne.
    • leksheygyatso Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 13.08.04, 08:35
      witam,
      polecam po pierwsze- powrócenie do własnych zainteresowań i pasji,
      jeśli zna Pani język obowiązujący w danym kraju( a na nauke nigdy za pózno)
      mozna tropem swoich pasji i zainteresowań poznać bardzo ciekawych ludzi któzy
      lubia to samo co Pani,Można też pójśc tropem działalności non profit- czyli
      pracy dla organizacji pozarządowych- z otwartymi rekami przyjmują wolontariuszy-
      Prosze spróbuj!
      po drugie- praca zawodowa nigdy nie chańbi nawet jak macie Państwo dość środków
      więc może warto samej pójśc do pracy- mniej czasu na myslenie, więcej
      pieniędzy, kontakt z ludźmi, robienie tego co daje satysfakcję etc.
      po trzecie - jeśli jest Pani osobą wierzącą polecam regularnie modlitwę, Msza
      Św. najlepiej codziennie. Ewentualnie poszukanie polskiej parafii( to ad vocem
      potrzeby polskości i kontaktu z kulturą).
      Jesli szuka Pani kontaktu z innymi tradycjami to polecam kontakt z grupami
      buddyjskimi. Bezpieczne i wiarygodne. A pracy duchowej na to zycie i przyszłe
      nigdy za mało.
      po czwarte- polecam zapoznaie sie z sasiadami-może ktos potrzebuje pomocy
      (syndrom samotnych emerytów, zrobienia zakupów, podlania ogrodu, odebrania
      dziecka ze szkoły). etc To pomoże przełamac izolacje w najbliższym otoczeniu,
      pomoże podszkolic język, poznac dobrze sąsiadów a to i sympatyczne towarzysko i
      bezpieczne jak wyjedziecie na urlop a i kwiatki podleja. A wieczory to wspólnie
      mozna posiedzieć, grill, wino wypić. Nie wierzę,że nie ma nikogo w potrzebie
      kogoś ciekawego- emerytowany nauczyciel, lokalny historyk. To da pani i poznać
      lokalną historie, może dobrze zwiedzić miasto, zabytki. Taki lokalny "tutejszy"
      przewodnik sąsiad to skarb.A może pozna Pani jkąs osobe kolezankę w swoim wieku
      a to wtedy najlepsze ploteczki etc.
      Z reguły przy bliższym poznaniu obcokrajowcy okazuja sie całkiem tacy jak my.
      Mqją te same wady i zalety i trudno uogólniać ze są tacy lub inni en mass.
      Sam widziałem to w RFN.
      po piąte- jeśli macie państwo dośc środków własnych może i Pani podejmie studia-
      zreguły daje to i sporo wiedzy, lepszy start zawodowy "na nowej ziemi" daje
      szanse na integracje socjo-kulturową i poznaie ludzi i życie studenckie etc.
      po szóste-z reguły w kazdym mieście są grupy samopomocowe- czasami równie dla
      emigrantów lub poprostu samopomocowe- nawet gratis. Na zachodzie system
      socjalny jest bardzo rozwinięty.Wystarczy spytać w merostwie.
      A takie spotkania to skarb. Ludzie chętnie słuchaja bo taka jest konwencja
      spotkań, mozna uzyskać i pomoc i wsparcie do tego poznac ludzi, któzy tak jak
      pani nie uważaja kraju w którym żyja za Niebo na ziemi. Zrozumieją Pania i Pani
      potrzeby.
      Ma pani napewno ksiązke telefoniczną tam też można znależśc info na ten temat w
      kategorii telefony zaufania( help desk).
      pozdrawiam
      Adam
      • komandos57 Zawsze miej czopka w pogotowiu. 13.08.04, 21:25
        leksheygyatso napisał:

        > mozna tropem swoich pasji i zainteresowań poznać bardzo ciekawych ludzi któzy
        > lubia to samo co Pani,Można też pójśc tropem działalności non profit- czyli
        > pracy dla organizacji pozarządowych- z otwartymi rekami przyjmują
        wolontariuszy
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        PORADA.Zajebiscie.Szukaj pasji w dymaniu.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        PORADA.Dziergaj tez na drucie swojego faceta i siedz cale wolne chwile w
        kosciele.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        PORADA.Skonataktuj sie z mnichami niech wymnisza twojego faceta.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        PORADA.Dolacz do grona ponizszych.Bo syndrom juz masz.Bedziesz wsrod swoich.
        cccccccccccccccccccccccccccc
        > (syndrom samotnych emerytów, zrobienia zakupów, podlania ogrodu, odebrania
        > dziecka ze szkoły). etc To pomoże przełamac izolacje w najbliższym otoczeniu,
        > pomoże podszkolic język, poznac dobrze sąsiadów A wieczory to wspólnmozna
        posiedzieć, grill, wino wypić.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        PORADAA.Do ponizszego.Poszukaj kolezanki pustej jak ty kobylo i znajdzcie se
        dwoch murzynow z dyzymi chujami
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        może pozna Pani jkąs osobe kolezankę w swoim wieku
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        PORADA.Bzdzij na akord.Wysluchaja cie.Zadzwonia do instytutu psychiatrycznego
        by cie tam umiescili
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Ludzie chętnie słuchaja bo taka jest konwencja
        > spotkań, mozna uzyskać i pomoc i wsparcie do tego poznac ludzi, któzy tak jak
        > pani nie uważaja kraju w którym żyja za Niebo na ziemi.
        • Gość: Piotrek Re: Zawsze miej czopka w pogotowiu. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.04, 09:28
          komandos57
          wygląda mi na klasycznego kretyna z zawodówki który wali konia bez umiaru
          i jescze dla rozkoszy palec sobie z tyłka liże
          skonczył ledwo podstawówkę i o mało go do przyuczenia do zawodu nie dali gdyz
          sam z siebie nic wygenerować nie potrafi
          a dorwał sie do komputera bo to jak dla małby ogórek
          typowy polski debil leperowiec
          myslący że jest kims a to ani kasy ani w głowie
          nic tylko o kolorowym dresie marzy
          Opuśc to forum debilu i idz buraki kopać do babci na wieś
    • seksuolog Cos-za-cos 13.08.04, 09:02

      Ty a szczegolnie twoj maz musicie sobie zdawac sprawe ze wsrod emigrantow jest
      o wiele wyzszy wskaznik rozpadu rodzin i problemow psychicznych. Czyli
      przechodzisz przez bardzo typowy kryzys. Twoj maz patrzy z punktu widzenia
      swoich perspektyw zyciowych i swoich dazen i z tego punktu widzenia ma racje.
      Niestety poniewaz nie jest sam wiec bardzo prawdopodobne jest ze koszta
      poniesiesz ty i wasz zwiazek.

      Tylko niektorzy sa w stanie znosic duze obciazenia psychiczne bez szkody.
      Wielu ludzi reaguje na nie bardzo negatywnie czego jak sie zdaje jestes
      przykladem.

      Twoj maz zapewne liczy ze ciezko przechodzisz przez okres adaptacji i z czasem
      bedzie lepiej. Gdyby tak mialo byc to w porzadku, niestety statystyki dowodza
      ze czesto tak nie jest.

      Latwej rady tu nie ma. Mimo wszystko staraj sie nie oddalac od meza i mozliwie
      spokojnie informuj go o swoim stanie psychicznym.
    • wife2 Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 13.08.04, 15:14
      przyjechalismy tutaj jak juz wspominalam rok temu,maz wygral zielona karte,jego
      rodzice siedza tu od 2lat tesciu byl juz tutaj 15 lat temu.pomoc wygladala taka
      ze mielismy zamieszkac w domu znajomych z jego rodzicami,podobno to mial byc
      duzy dom z duzym ogrodem taki ranczowy czy jak to sie tam pisze bo nie wiem
      dokladnie!w ladnym miejscu i tyle...ze da sie zyc...wczesniej nie zwracalam na
      to zbytniej uwagi ale tesciowa dziwnie zachowywala sie(zwlaszcza jak ciocia
      byla w poblizu,mieszkali przez rok u rodziny) jak rozmawiala z nami przez
      telefon bo tak wlasnie porozumiewalismy sie w sprawie zamieszkania w stanach i
      wogle..no i wogle mialo byc pieknie,szok nastapil po przyjechaniu na miejscu!
      dom okazal sie byc przepraszam za okreslenie jednym syfem,przez 5 lat nikt tam
      nie mieszkal,nie wietrzyl,tesciowa(wtedy bez zajecia)wpadla tam doslownie z
      ciotka jak po ogien w ciagu jednego dnia zebraly tylko powierzchniowy brud,ja
      pozniej sama(!)doczyszczalam ten syf bez zadnej pomocy z jej strony!dywany byly
      przegnile i brudne,to samo podloga i ta wszechobecna wilgoc!i ten smrod!po
      prostu siasc i plakac!mielismy dostac nowe materace a spalismy na tych starych
      po wlascicielach co chyba pamietaly lata 80-te!wogle inaczej i na innych
      warunkach mielismy zyc,a inna prawda okazala sie na miejscu...pozniej wyszlo ze
      ciocia odradzala mieszkanie w tym domu,wlasciciel tego domu ciagle nas
      nachodzil,nie bylo zadnej prywatnosci w tym miejscu....jakbysmy mieli
      wystarczajace fundusze na to aby sie wyprowadzic na drugi dzien po przylocie to
      na Boga zrobilibysmy to!ja wogle nie pojmuje jak mozna bylo nas zaprosic do
      takich warunkow?dodam ze jak mieszkali przez rok to tesci zarabial ok3000$ a
      tesciowa sprzatala na czarno i dorabiala w cukierni!czyli nie byli biedni
      (mieszkamy w malej miescinie)prosze o opinie na ten temat
      • j_ar Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 13.08.04, 15:30
        pomysl ty zesz przez chwile chociaz, co.....
        wyjechalas legalnie do usa, mialas gdzie mieszkac (a ze syf..no syf, czasem
        bywa), maz ma prace i to chyba niezla, macie tam najblizsza rodzine... wez ty
        sie czyms zajmij a nie tylko narzekasz na swoj ciezki los.....
      • Gość: asd Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! IP: *.matrixnet.pl 13.08.04, 18:36
        A ty nie mozesz tez sie ksztalcic, podniesc kwalifikacji?? Chcesz byc zawsze
        kura domowa?
        Naucz sie jezyka, zapisz na jakies kursy, rozwijaj wlasne zainteresowania.
        Zajmiesz sie czyms i od razu bedzie lepiej. Jak sie siedzi w domu to mozna sie
        faktycznie zalamac. Wiem bo tez bylam wiele lat na emigracji.
        Nawet jakbys miala sie w Ameryce nigdy nie zaaklimatyzowac, to warto chocby
        jezyka zalapac, dostac jakis dyplom potwierdzajacy jego znajomosc i juz masz
        dodatkowy plus w razie powrotu do kraju i szukania pracy. Przy okazji dasz
        sobie czas na przyjrzenie sie sytuacji i swiadoma decyzje - zostac czy wracac.
        Chyba ze juz wiesz to na sto procent, wtedy trzeba pojsc za glosem serca. Bo
        albo ty tego stresu jaki masz teraz nie wytrzymasz, albo maz nie wytrzyma.


        • Gość: ewa Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 19:20
          1. ucz się języka jest masę kursów za darmo dla emigrantów (wiem z autopsii)
          2. nie trzymaj się kurczowo polonii
          3. prawo jazdy można zrobić w 2 dni, egzamin jest bajecznie prosty , a samochód
          kupisz b. tanio
          4. jak już złapiesz trochę języka zapisz się na jakikolwiek kurs , może być na
          uniwersytecie , w szkole dla dorosłych ,jest tego dużo
          5, mieszkanie nieodpowiada - wyprowadz się ,ale pamiętaj o opłacie
          6. pozwól mu skończyć studia, sama też skończ jakieś coś co cię zainteresuje ,o
          skończ szkołę dla pielęgniarek ,to nie jest ponad siły
          7. ze wschodniego wybrzeża do kraju jest 7 godzin samolotem , jak będziesz
          miała ochotę przylecisz co tydzień
          8. podpatruj wszystkie nowinki i myśl o swoim biznesie jak ty wrócicie
          9. a dzieci niech się tam urodzą -wiem co mówie
    • Gość: krish Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! IP: 62.233.233.* 13.08.04, 20:59
      bez wyjscia to jest rak w ostatnim stadium
    • zalotnica Re: same dno,sytuacja bez wyjscia! 15.08.04, 01:49
      dziwie sie , ze tyle osob nabiera sie na Twoje idiotyczne historyjki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka