Dodaj do ulubionych

Czy małżeństwo to zniewolenie?

12.01.14, 19:07
n/t
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 12.01.14, 19:37
      Dla jednych tak dla innych wyzwolenie - jak ze wszystkim, uogolnienia nie oddaja rzeczywistosci.

      Ale faktem jest, i to zauwazyl feminizm, ze poprzez wycofanie sie kobiet do domu i ich calkowitym skupieniu sie na sferze prywatnej brakuje glosu kobiet, kobiecej perspektywy, w sferze publlicznej (wraz z nauka) i w ten sposob zycie jest urzadzane nam wszystkim przez facetow - tak jak faceci mysla ze bedzie dobrze.

      Czyli ze ten zlew przy ktorym stoisz i tak cie plecy bola zaprojektowal facet ktory nigdy w zyciu garow dzien w dzien nie zmywal, i nawet nie zapytal zony o zdanie gdy go projektowal... Tam gdzie go wyprodukowano tez sami faceci wiec nikt nie zauwazyl ze nie praktyczny. Zona by chciala mu powiedziec ze gdyby ten kurek otwieral sie w te strone i kran celowal bardziej na lewo to oszczedziloby jej to czasu ktory potem traci na sprzatanie wokol poza koniecznoscia chodzenia na fizjoterapie z racji bolow krzyza, i ze przeciez moglaby ten czas wykorzystac na przeczytanie ciekawej ksiazki albo na cos innego pozytecznego we wlasnym rozwoju, ale on ciagle w pracy i kolegow rad jedynie slucha - a ona tak jest udupiona w domu gdzie jej nawet nie jest wygodnie ani tak jak by ona chciala.

      Wyjasnilam? ;)
      • hansii niedowiary 14.01.14, 14:55
        clarissa3 napisała:
        Ale faktem jest, i to zauwazyl feminizm, ze poprzez wycofanie sie kobiet do dom
        > u i ich calkowitym skupieniu sie na sferze prywatnej brakuje glosu kobiet

        a kiedy byly poza nim ?
        za Real-socjalizmu ?
        jasniej prosze.
        • clarissa3 Re: niedowiary 14.01.14, 15:12
          Przeczytaj Engesa (Origins of the Family)! ;-p
          • hansii bez spychotechniki, please 14.01.14, 15:43
            napisz , kiedy kobiety byly poza domem ?
            - prosba byla chyba wyrazna ?

            za real-socjalizmu, czy kiedys jeszcze ?
            • clarissa3 Re: bez spychotechniki, please 14.01.14, 16:10
              a kto powiedzial ze byly poza domem?

              Przeczytaj tego Engelsa to ci sie rozjasni!!
              • hansii nadal bez spychotechniki, please 14.01.14, 18:14
                clarissa3 napisała:
                > Przeczytaj tego Engelsa to ci sie rozjasni!!

                czytalem go 30 lat temu.
                - czy moze to ci cos wyjasni, Mädchen für alles :)
                • clarissa3 Re: nadal bez spychotechniki, please 14.01.14, 18:18
                  ja o powaznej nauce mowie a nie jakichs seksistowskich zartach!
                  • hansii Re: nadal bez spychotechniki, please 15.01.14, 11:05
                    clarissa3 napisała:
                    > ja o powaznej nauce mowie a nie jakichs seksistowskich zartach!

                    z kobietami interesuja mnie tylko seksitowskie, zarty, a jeszcze bardziej seks-Reality.

                    a codo Engelsa, to chyba jego wyznawcy udowodnili co potrafia w real-socjalizmie ?
                    to samo, co w real-kapitalizmie.
                    zagonic kobiety w domu i w pracy do roboty.

                    mne to ne zaima.
                    wazne, by byla dobra obsluga w loziu :)
    • paco_lopez Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 13.01.14, 18:49
      Jak sie ma inne relacje ok , to ta malzowinska tez jest ok. To nie dla burakow, bufonow, raszpl i skapcow
    • mila2712 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 12:27
      Nie.... chyba, że ktoś związał się z nieodpowiednią osobą.
      ( lub była to zbyt pochopna, pośpieszna decyzja )
      • mona.blue Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 13:19
        Ale w małżeństwie musisz sie dostosowac do innej osoby, wziąć pod uwage jej potrzeby, jaj zranienia. Nie można juz tak swobodnie dysponowac sobą, robic co sie chce. Np. urlop najlepiej uzgodnic, gdzie chcemy pojechać, większe zakupy też. I jest masa domowych czynności do wykonania, trzeba je jakos podzielić, to jest potencjalna wylegarnia konfliktów (przynajmnie pomiędzy mna i moimi dziećmi to główne źródło konfliktów). No i kwetia pieniędzy, bardzo drazliwa.
        • nvv Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 13:34
          A z drugiej strony małżeństwo to uzupełnianie się
          • mona.blue Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 14:00
            nvv napisał:

            > A z drugiej strony małżeństwo to uzupełnianie się
            • nvv Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 15:43
              Oj Mona, w wielu wypowiedziach jest drugie dno.
              Szczególnie tam jest coś mówione/pisane żartem, gdzie jest słowo "nie" i gdzie są emotikony.

              W każdym razie, widzę też dużo plusów bycia singlem.
              W każdej ścieżce widzę zalety, ale jestem w stanie tylko jedną ścieżką pójść. Która to będzie zależy w takim samym stopniu ode mnie jak i od tych których napotykam na drodze życiowej. Do tańca trzeba dwojga.
              • mona.blue Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 16:43
                nvv napisał:

                > Oj Mona, w wielu wypowiedziach jest drugie dno.
                > Szczególnie tam jest coś mówione/pisane żartem, gdzie jest słowo "nie" i gdzie
                > są emotikony.
                >

                dzięki za odpowiedź

                > W każdym razie, widzę też dużo plusów bycia singlem.
                > W każdej ścieżce widzę zalety, ale jestem w stanie tylko jedną ścieżką pójść. K
                > tóra to będzie zależy w takim samym stopniu ode mnie jak i od tych których napo
                > tykam na drodze życiowej. Do tańca trzeba dwojga.

                a w jaki sposób zależy? kiedy ten taniec jest udany?
                • nvv Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 17:09
                  Ty mi powiedz.

                  Ja nie wiem co decyduje o tym, że taniec dwojga ludzi jest udany, ale domyślam się że może wtedy jest udany gdy obie strony czują, że jest im szczęśliwiej żyjąc razem niż osobno; czują, że będąc ze sobą bardziej się dopełniają i więcej zyskują wzajemnie niż tracą. Wtedy kiedy dawanie jest przyjemnością i jest doceniane przez drugą stronę. Czynników jest sporo, można to ubierać w różne słowa i równie na to patrzeć: dla niektórych istotne mogą być wspólne cele, podobne zainteresowana, podobne spojrzenie na życie, ciepło ukochanej osoby w łóżku, dobry seks, itd. itp. grunt to chyba poczucie szczęścia w tym że obok ma się jego/ją.

                  To też wynika z głębi własnego "ja", bo nieszczęśliwym można być mając wszystko i widząc tylko wady wszystkiego, a szczęśliwym można być żyjąc na ulicy, widząc zalety i dobre strony.
                  • mona.blue Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 18:02
                    Dla mnie ważne jest pokojowe porozumienie, wspólne podejmowanie decyzji, nie narzucanie.
                    Ważne jest też zrozumienie, wyrozumiałość, to żeby mieć o czym pogadać, podobne poczucie humoru.
                    Wspólne wartości scalają bardzo, jak sa różne to będą częste tarcia, nie wiem czy wtedy związek jest możliwy.
                    Jedna strona nie może wykorzystywać czy dominować drugiej, nie powinna szydzić z drugiej czy wpędzać w poczucie winy.
                    Sorry, takie negatywne cechy mi się narzucają, po negatywnych doświadczeniach z małżeństwa.
                    Obie osoby powinny okazywać sobie szacunek (o miłości juz nie piszę, zakładając że to oczywiste).
                    Nie lubię tez kłótliwych ludzi, którzy wybuchają gniewem z byle powodu, szczególnie jak się im sprzeciwi. Nie lubię też, jak druga osoba odmawia pomocy w ważnej sprawie, co przekłada sie na to, że nie szanuje moich potrzeb (ale to ogólniejsze stwierdzenie).
                    No i idealnie byłoby, gdyby druga strona akceptowała nas w jak największym procencie, nie odrzucała czy wyśmiewała za to, jacy jesteśmy.
                    A podsumowując dobrze powinniśmy czuc sie w towarzystwie tej drugiej osoby, powinniśmy miec poczucie bezpieczeństwa, zaufanie. Powinniśmy byc dopasowani, jak ktos tu fajnie napisał niczym puzzle :)
          • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 15:26
            Ale nie zamierzam próbować, ja się nie dam usidlić. :P

            Ani ja, bo wiem ze w kulturze jaka panuje jedynie sterta garow na mnie czeka w takim ukladzie i milony skarpet do powieszenia, wiec .. dwa palce!;)
            • nvv Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 15:37
              :D

              Można mieć zmywarkę, pralkę z suszarką; w układzie może też Cię czekać masaż stópek. Coś za coś.
              • wiolcia29_2 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 16:51
                No ja też nie rozumiem tych katastroficznych wizji.;)
                • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 18:25
                  No ja też nie rozumiem tych katastroficznych wizji.;)

                  bo ciebie zawsze na rekach, tak jak ty ich, nosili i dbali o twoj rozwoj? Wow!;)

                  ps: Czyz nie ciekawe dlaczego az tyle kobiet, gdy je zapytac o zdanie na jakichs temat, odpowiada: 'moj maz mysli ze..' ?
                  • wiolcia29_2 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 19:19
                    clarissa3 napisała:


                    > ps: Czyz nie ciekawe dlaczego az tyle kobiet, gdy je zapytac o zdanie na jakich
                    > s temat, odpowiada: 'moj maz mysli ze..' ?

                    Nie znam takich kobiet, przykro mi. ;)
                    • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 19:36
                      he he;) ... to porozmawiaj... o czyms innym niz gary!
              • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 18:21
                ano mozna - gdy sie panu i wladcy zachce, najczesciej jednak gdy nawet to jest to inne roboty, kierownik, wymysli. Dziekuje! ;)
                • wiolcia29_2 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 19:23
                  Clarisso, nie wiem skąd masz ten obrazek, ale raczej jest dość przestarzały. Hello, czas obudzić się!
                  • nvv Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 19:34
                    Może do takich facetów Clarissa lgneła. Wybieramy sobie partnerów
                    • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 19:42
                      wiesz, tak to jakos jest ze im silniejsza tym wiekszy sku... sie przyczepia ... zeby zniszczyc? Niezaleznosc drazni!! ... spojz na wiolcie jak za mna krazy...
                      • ankaskakanka14 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 20:09
                        clarissa3 napisała:

                        > wiesz, tak to jakos jest ze im silniejsza tym wiekszy sku... sie przyczepia ...
                        > zeby zniszczyc? Niezaleznosc drazni!! ... spojz na wiolcie jak za mna krazy...

                        Coś jest na rzeczy w tym co piszesz - ja np. z reguły spotykam takich co to znakomicie potrafią na empatii,wrażliwości grać,a gdy przekroczą jakąś granicę wycofują się - z reguły naśmiewając się,że "wszystko biorę tak do siebie" lub,ze ja to taka "ułke przez bibułkę" :D
                        • ankaskakanka14 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 20:09
                          lub,ze "nie to miał" na myśli itp.
                        • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 20:35
                          zaraza dzisiejszych czasow - 'nie dotyczy mnie wiec nie istnieje'.... plus odwagi zaro.
                    • wiolcia29_2 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 20:10
                      Trudno się z Tobą nie zgodzić odnośnie nieświadomych wyborów. :)
                  • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 19:39
                    Hello, czas obudzić się!

                    Oj tak! ;)

                    ps: czy ty naprawde myslisz ze negujac to co ja mowie, konkurujac ze mna, odeprzesz rzeczywistosc? Powodzenia!!!!!
                    • wiolcia29_2 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 20:26
                      Nie neguję, tylko pokazuję Ci, że mój świat i nie tylko mój, bo inni też o tym piszą, jest trochę inny niż ten, który próbujesz pokazać.

                      Klepiesz w kółko to samo. Nie znudziło Ci się?
                      • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 20:33
                        Klepiesz w kółko to samo. Nie znudziło Ci się?

                        i niby czemu ma ta odzywka sluzyc? ...
                        • wiolcia29_2 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 20:37
                          Żebyś sobie odpowiedziała na pytanie, dlaczego takie bzdury piszesz? ;)
                          • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 21:12
                            myslenie cie boli?
                            • wiolcia29_2 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 21:33
                              Mnie nie, ale wygląda na to, iż Ty zafiksowałaś się i nie docierają do Ciebie zmiany wokół.
                              • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 21:39
                                wow! ;)))))))))))))))))))
                                • nvv Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 22:08
                                  słodko gaworzycie

                                  tak mnie naszło (psychologia ewolucyjna) czemu kobiety mogą lubić walczących facetów i czasem nieświadomie mogą zachęcać do tego facetów; chyba podobną przyjemność może dawać facetom widok walczących kobiet, np. w błocie :p

                                  tak więc nie przerywajcie sobie, obie jesteście słodkie :D
                                  • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 22:18
                                    jesteście słodkie :D

                                    ty tez! ;)

                                    ps: mne osobiscie rozjuszaja takie kobiety ktore same nie maja nic do powiedzenia, odgrywaja nieme posagi, ale natychmiast rzucaja sie na te ktore cos kontrowersyjnego powiedza.... jak taki nagle zdenerwowany ratlerek ktoremu nogawki przed nosem migaja, nie wiedziec dlaczego...
                                    • wiolcia29_2 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 22:32
                                      To, co w tym wątku piszesz, nie jest kontrowersyjne, lecz świadczy o niewiedzy w temacie funkcjonowania zwiazków.;) Ale ekspertem chce sie być!

                                      Wybacz, ale nie mam tyle czasu co Ty na przesiadywanie na forum.;)
                                      • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 22:43
                                        To, co w tym wątku piszesz, nie jest kontrowersyjne, lecz świadczy o niewiedzy
                                        > w temacie funkcjonowania zwiazków.;) Ale ekspertem chce sie być!


                                        Co?
                                        >
                                        > Wybacz, ale nie mam tyle czasu co Ty na przesiadywanie na forum.;)
                                        >
                                        i dlatego kazde moje slowo komentujesz?

                                        Wyluzuj kobieto!
                              • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 21:46
                                a podpisalas sie juz tu? !!

                                www.basicincome2013.eu/
                                czy moze to tez bzdura dla ciebie?
        • mila2712 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 13:48
          mona.blue napisała:

          > Ale w małżeństwie musisz sie dostosowac do innej osoby, wziąć pod uwage jej pot
          > rzeby, jaj zranienia.

          Nie musisz a chcesz. To nie jest dobra droga dla indywidualistów.

          > Nie można juz tak swobodnie dysponowac sobą, robic co sie chce. Np. urlop najlepiej uzgodnic, gdzie chcemy pojechać, większe zakupy też.

          W każdym związku ważna jest przestrzeń. Odrobina tylko dla siebie.
          Dla wyjatkowo opornych - samotny urlop w przeciwnym kierunku.
          Większe zakupy - zalezy o czym mowa ( zakładam że np wyposażenie domu, samochód itp - od czego kompromisy - u mnie to skutkuje )

          > I jest masa domowych czynności do wykonania, trzeba je jakos podzielić, to jes
          > t potencjalna wylegarnia konfliktów (przynajmnie pomiędzy mna i moimi dziećmi t
          > o główne źródło konfliktów).

          Owszem jest wiele do zrobienia ale ......wszystko zalezy od dojrzałości partnerów. Co do dzieci no cóż próbuję wyporacowac w moim synu pewne nawyki , wprowadzam obowiązki ( na miare jego sił ).....jest opór ale nie odpuszczam.

          No i kwetia pieniędzy, bardzo drazliwa.

          Dla mnie to obcy temat....mamy wspólne pieniądze, bez kontroli i nacisków.
          Ekonomiści - jest zgodność :)
          • ankaskakanka14 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 15:31
            Mi obojętne w jakiej formie związek małżeństwo,konkubinat nawet nie ważne czy mieszkanie razem czy też nie - jednak mam świadomość,że w ostatnim etapie naszego życia jest -> starość i obserwując ludzi starych samotnych - nie chciałabym tak.
            • clarissa3 Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 18:15
              malzenstwo wcale nie gwarantuje towarzystwa na starosc. Mezczyzni umieraja sporo wczesniej niz kobiety.
        • paco_lopez Re: Czy małżeństwo to zniewolenie? 14.01.14, 14:45
          kup notatnik. wszystkie problemy wypisz blokowymi literami. niektórzy uważają, ze kalendarz i systematyka jest dla niech nie do przyjęcia , a dla tych co jest do przyjęcia powoduje relaksację stresów i roztapianie problemów. żyjcie jak w kampusie. kazdy jest odpowiedzialny za atmosferę na kwadracie. kto się wyłamuje może odejść.
    • hansii narzeczenstwo tesz. 14.01.14, 12:55
      tylko romans jest wolnoscia.

      - to dla niewidzacych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka