haribo_goldbaren
23.08.04, 19:38
Chodzi mi o artystow, ktorzy w ciagu calej swojej kariery nie nagrali plyty,
ktora mozna uwazac za slaba. I nie wpisujcie tu zespolow ktore, istnieja
kilka lub istanialy kilka lat. Chodzi mi o zespoly ktore wydaly choc z 10
plyt.
Do artystow utrzymujacych zawsze wysoki poziom niestety nie moge zaliczyc,
mojego ulubionego Mikea Oldfildea, bo mial bardzo duze wpadki, na szczescie
rzadko.Ale bez najmniejszego namyslu moge tu wpisac King Crimson. Zespol
ktory nagrywal i nagrywa plyty zawsze na bardzo wysokim poziomie. Zawsze
wyprzedzal epoke i wytyczal nowe sciezki w muzyce. A debiut, ich pierwsza
plyta to chyba najlepszy debiut w historii muzyki.