Dodaj do ulubionych

tak na marginesie

08.02.14, 14:14
Slowo ma moc. Co do tego przekonalam sie osobiscie. Czy to zle czy dobrze? Trudno powiedziec. Jest reakcja po rozmowie internetowej. Namacalna zmiana. Czyli ktos tj. zwykly normalny czlowiek przyjal cos do wiadomosci. To dobrze.
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: tak na marginesie 08.02.14, 14:59
      kazde slowo. To zle tez, zauwazylas chyba? Popatrz co sie dzieje w internecie, o realy nie wspomniawszy - i jak to leci jak kula sniegowa.

      Albo w TV. Wystarczy zeby jeden d... jakies przemowienie wyglosil bez sensu a publika natychmiast zaczyna powtarzac to jako swoje.. Eh...
    • hansii to sie zdarza, babciu, ale rzadko 08.02.14, 15:51
      Dla wiekszosc , babciu, dac dobre slowo - to jak grochem o sciane,

      co i dobrze, gdyz inaczej to foro by zmarlo smiercia naturalna

      - z nadmiaru wyedukowanych tu na nim mundroli.
      • clarissa3 Re: to sie zdarza, babciu, ale rzadko 08.02.14, 22:30
        a moze by tak cos pozytecznego razem wymyslili zamiast tak pare w gwizdek w kolko upuszczac?
        • babciajadzienka Re: to sie zdarza, babciu, ale rzadko 09.02.14, 01:19
          i tu przyznam Ci racje. Potencjaly dodane hmm... to moze byc potega. Zostawmy glupoty na boku. Juz wszystko bylo.
          • hansii nie , babciu, nie wszystko bylo... 10.02.14, 13:27
            babciajadzienka napisał(a):
            Juz wszystko bylo.

            nie , babciu, nie wszystko bylo...
            koniec Swiata - to dopiero bendzie.
            zatem i Ty bondz Dobrej Mysli.
            • babciajadzienka Re: nie , babciu, nie wszystko bylo... 16.02.14, 05:19
              nie wszystko bylo. :) Bo takie przelewanie pustego w prozne charakteryzuje mezczyzn meskich inaczej czyli jak to okresla dosadnie pani Eliza Michalik. Takie puste dyskusje charakteryzuja faceta "c...e"
    • anonim_ka Re: tak na marginesie 09.02.14, 09:52
      Zgodnie z pewną teorią sami decydujemy o zawartości mózgu
      zenforest.wordpress.com/2008/04/30/wplyw-mysli-na-okolicznosci/
      • nvv Re: tak na marginesie 09.02.14, 11:15
        > zenforest.wordpress.com/2008/04/30/wplyw-mysli-na-okolicznosci/

        Fajny blog, lubię takie dające do myślenia, prezentujące alternatywne spojrzenie.

        Co do tematu. Faktycznie. To myśli idące za słowami wpływają na nasze myśli.
        Choć słowa potrafią też czarować i mieć relatywnie krótko-trwały efekt; chyba największy wpływ mają czyny, dawanie przykładu czynami.
    • brygada_ww Re: tak na marginesie 09.02.14, 23:59
      "jak nie wyrzuca z forum brygady ww to bedzie koniec swiata". Nie wyrzucili, a swiat nadal istnieje.
      • mona.blue Re: tak na marginesie 10.02.14, 09:44
        brygada_ww napisała:

        > "jak nie wyrzuca z forum brygady ww to bedzie koniec swiata". Nie wyrzucili, a
        > swiat nadal istnieje.

        Mam nadzieję, że Cie nie wyrzucą, lubie Twoje posty :)
    • mona.blue Re: tak na marginesie 10.02.14, 10:31
      babciajadzienka napisał(a):

      > Slowo ma moc. Co do tego przekonalam sie osobiscie. Czy to zle czy dobrze? Trud
      > no powiedziec. Jest reakcja po rozmowie internetowej. Namacalna zmiana. Czyli k
      > tos tj. zwykly normalny czlowiek przyjal cos do wiadomosci. To dobrze.

      Ktoś przyjął krytykę? I zmienił się?
      • anonim_ka Re: tak na marginesie 10.02.14, 13:27
        www.psychologia-spoleczna.pl/kulbat/1450-biadolisz-wiec-jestes.html?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=newsletter-biadolisz
        Piszę wyłącznie o swoich myślowych trasach, kierując się auto-cenzurą:)) i potrzebą zmian.

        <<<<Biadolenie ma wyjątkowo kiepską opinię. I słusznie, bo negatywne konsekwencje narzekania dotyczyć mogą narzekającego, ale też tych, którzy narzekań muszą wysłuchiwać. Jedną z konsekwencji chronicznego narzekania jest odrzucenie narzekającego przez innych ludzi. Słuchanie narzekania jest samo w sobie irytujące, a co więcej, kiepski nastrój narzekającego może się udzielić audytorium. Ryzyko jest spore. Ale to nie wszystko, bo słuchanie narzekań ułatwia późniejsze narzekanie dotyczące także innych kwestii. Dzieje się tak dlatego, że jak człowiek zaczyna myśleć źle o świecie, to zaczynają mu się przypominać różne inne przykłady podłości innych ludzi czy niesprawiedliwości losu. A potem jest już z górki. Narzekanie jest więc zaraźliwe na płaszczyźnie emocjonalnej i poznawczej. Audytorium ma się czego obawiać.
        • mona.blue Re: tak na marginesie 10.02.14, 13:32
          Narzekanie a konstruktywna krytyka to dwie rózne sprawy.
          • babciajadzienka Re: tak na marginesie 10.02.14, 15:10
            narzekanie, zalenie sie? Co to da? Nic. Za duzo wolnego czasu to blad. Ale czasem nie masz na to wplywu.
            Pojechalam wczoraj na wycieczke w ekskluzywne strony. Zyja ludzi i tak i tak. Czy ja bym chciala tak zyc? Czemu nie? Piekne, bajecznie piekne domy na strzezonym wiejskim osiedlu. Kiedy ludzie wyjezdzali z malego kosciolka z podporzadkowanej drogi policja kierowala ruchem kilkunastu samochodow.
            Dlaczego to pisze? Warto oderwac sie od stereotypow. Warto rzucic sie w wir nowych rzeczy. Nic nie stoi w miejscu. Wszystko sie zmienia. Nam przybywa lat i doswiadczen. Nie ma sensu kisic sie w starym sosie. Ahoj
            • babciajadzienka Re: tak na marginesie 15.02.14, 14:18
              Dzien dobry. Taki piekny dzien sie zapowiada. Chyba juz wiosna nadchodzi. Moze jeszcze wyskocza nocne przymrozki. Ale zapowiadaja dosc wysokie dodatnie temperatury. Dobrze. Poplyna te zwaly sniegu. Pozalewa nieszczelne domy. I tak z wiosenka chce sie nowego i lepszego i madrzejszego. Chce sie dobrych rzeczy, wydarzen. Wiadomo raz jest tak, raz tak. Czy to walentynka? Oho ho. Raczej nie.
              • mona.blue Re: tak na marginesie 15.02.14, 22:06
                Nowe rzeczy moga byc fajne, tylko najpierw trzeba przełamac lęk przed nimi. Ale może juz czas.
                • brygada_ww Re: tak na marginesie 16.02.14, 01:17
                  mona.blue napisała:

                  > Nowe rzeczy moga byc fajne, tylko najpierw trzeba przełamac lęk przed nimi. Ale
                  > może juz czas.

                  Mona, mialam pieklo na ziemi. Moja corka chodzi do okulistki 3 razy w roku. Ta okulistka specjalizuje sie w okulistyce dzieciecej, ma najlepsze sprzety, tomografy, lampki, zabawki, ma bezinwazyjne badanie wzroku dzieci. I posypaly sie gromy, ze ta okulistke nalezy wypie...c, ze ta okulistka ma uzywac tradycyjnego sprzetu typu atropina, ze nie wolno tomografem korygowac oczu. Przedpotopowce czepiaja sie, ze ta okulistka ma oczy zaklejac dzieciom idioci.
                • malwi.4 Re: tak na marginesie 16.02.14, 10:34
                  mona.blue napisała:

                  > Nowe rzeczy moga byc fajne, tylko najpierw trzeba przełamac lęk przed nimi. Ale
                  > może juz czas.

                  Może nie ma się czego bać. Może nie ma nic do stracenia. A jest do zyskania.

                  Do wiosny jeszcze daleko. Tak wczoraj pomyślałam. A dziś ją rano słyszałam.
                  • mona.blue Re: tak na marginesie 16.02.14, 10:58
                    malwi.4 napisała:

                    > Może nie ma się czego bać. Może nie ma nic do stracenia. A jest do zyskania.
                    >

                    Ja już mam taką bojaźliwą naturę. Wiem, że można zyskać, ale boję się, że gdyby coś poszło nie tak, to stracę.

                    > Do wiosny jeszcze daleko. Tak wczoraj pomyślałam. A dziś ją rano słyszałam.

                    Słyszałam, że od czwartku ma być znów zimniej, ale mam nadzieję, że się nie sprawdzi prognoza.
                    Taka 'wiosenna' pogoda jest fajna.
                    • malwi.4 Re: tak na marginesie 16.02.14, 12:42
                      boję się, że gdyby coś poszło nie tak, to stracę.

                      może nie myśl, że stracisz
                      jak coś pójdzie nie tak, to wrócisz do tego co jest teraz po prostu, wycofasz się

                      Taka 'wiosenna' pogoda jest fajna.

                      zima jak zwykle do końca kwietnia będzie rządzić
                      ta wiosna to tak gościnnie tylko


                      • mona.blue Re: tak na marginesie 16.02.14, 15:59
                        malwi.4 napisała:

                        > może nie myśl, że stracisz
                        > jak coś pójdzie nie tak, to wrócisz do tego co jest teraz po prostu, wycofasz się
                        >
                        własnie tego też się boje, że potem nie da sie wycofać do tego, co było, że stracę to dobre co jest
                        >
                        >
                        • malwi.4 Re: tak na marginesie 16.02.14, 17:14
                          własnie tego też się boje, że potem nie da sie wycofać do tego, co było, że stracę to dobre co jest

                          To wtedy trudniejsza sytuacja jest. Ale czasem warto zaryzykować. A jeśli ryzyko zakończy się rozczarowaniem, to zawsze jakaś nauka pozostanie. Błędy uczą.

                          Może wiosna doda Ci odwagi do zmian... Na wiosnę chce się zmian.
                          • mona.blue Re: tak na marginesie 16.02.14, 19:01
                            malwi.4 napisała:

                            > To wtedy trudniejsza sytuacja jest. Ale czasem warto zaryzykować. A jeśli ryzyk
                            > o zakończy się rozczarowaniem, to zawsze jakaś nauka pozostanie. Błędy uczą.
                            >
                            Tak, tez myslę, że wato zaryzykować.

                            > Może wiosna doda Ci odwagi do zmian... Na wiosnę chce się zmian.

                            Mam nadzieję, z drugiej strony juz nie mogę doczekać się zmian.
    • anonim_ka Re: tak na marginesie 18.02.14, 09:41
      Z przyjemnością poczytam wątki i uwagi z konstruktywną krytyką:)) , zamiast zapleśniałego narcyzmu , jojczenia czy infantylnego dokopywania i udowadniania swoich ....wyższych powodów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka