Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc ! Co mam zrobić

12.03.14, 13:38
Jestem studentką 5 roku resocjalizacji na jednej z prestiżowych uczelni.Znalazłam się w bardzo kłopotliwej dla mnie sytuacji.
Zaczeło się od błachej wizyty w dziekanacie a skończyło... moją rezygnacją ze studiów(?).

Jakiś czs temu byłam w dziekanacie odnośnie ustalenia tego czy muszę ,czy nie muszę składać podania o przedłużenie terminu składania indeksów ze względu na brak wpisów u jednrgo z mgr. Pan mgr nie dał wpisów nikomu. Miałam wyrzuty sumienia bo sama(15 lutego) utwierdziłam go w błędzie że czas na składanie indeksów jest do 30 marca-ale gdy dowiedzieliśmy się (cała gr) ze jest inaczej i gdy Koleżanki powiadomiły go o tym ze mamy czas do tylko do 28 lutego to on i tak stwierdił że nie da rady przyjechać, Poczytałam troche o konsekwencjach jakie mooże nieść niedotrzymanie terminów przy obronie doktoranckiej(jaką będzie miał w krótce Pan mgr) i miałam wyrzuty sumienia, a wizyta w pokoju doktorantów tylko mnie utwierdziła że terminowe złożenie protokołów z naszymi ocenami jest bardzo ważne, Panie specjalnie w tygodniu przychodziły tylko aby dotrzymać terminów i trzęsły się że nie chcą zadzierać z dziekanem...Dziś wiem że niepotrzebnie się o niego martwiłam...
W dziekanace powiedziano mi że skoro zbliża się 28 luty a pan mgr nie może się zjawić to Pani Prodziekan może udzielić wpisów (później powiedziano że skoro jest tylko doktorantem to musi się zjawić osobiście,ale pamiętam o takiej sytuacji z licencjatu ze wykładowca miał wypadek i nie mógł być z nami fizycznie żeby udzielić nam wpisów
okazał się zaświadczeniem zdrowotnym,przesłał listę naszych ocen i dał mam je ktoś inny) byłam w tej sprwie u Pani Prodziekan zarówno w któryś poniedziałek jak i we wtorek. To czego się dowiedziałam od niej czyli: w poniedziałek że postara się Pani skontaktowć z mgr , we wtorek że nie mogła się Pani skontaktoweć z mgr i najwidoczniej bedzie konieczne kontaktowanie się z nim poprzez pormotora przekazałam kolegom i koleżnkom z grupy(którzy sami nie wiedzieli co mają zrobić w tej sytuacji) za co zostłam ostatecznie wyzwana od donosicieli i konfidentów itp, zarzucali mi że Pan mgr nie da im teraz żyć-że zacznie czegoś (wreszcie) od nich wymagać itp... Koledzy z grupy postanowili napisac zbiorowego maila do Pana mgr ze nie mają nic wspólnego z moim "donosem"- Było to spowodowane najprawdopodobniej tym że wku*ny Pan mgr zadzwonił do jednego z nich że ma problemy z Profesorem-promotorem . Zmuszona zostałam do przyznania się ze to ja "doniosłam" na niego do dziekanatu. Napisałam mu wiadomość która brzmiała min :

To ja na Pana "doniosłam" do dziekanatu - donos mój polegał na tym że zadałam pytanie czy muszę składać podanie o przedłużenie terminu składania indeksów w związku z tym że nie otrzymałam od Pana wpisu... Bardzo Pana przepraszam.(..)
Byłam u Pani Prodziekan ale nawidoczniej nie mogła się z Panem skontaktować i wiem że miała się skontaktować z Panem pzez promotora. Przepraszam jeżei ma Pan przezemnie problemy(...) itp


Wiem że mój dobór słow był nie zbyt trafny ale pisałam najprościej jak się dało bo i Pan mgr tak do nas mówi.

Pod wiadomością się podpisałam. Myślałam że to mój akt odwagi, a okazał się aktem głupoty..., myślałam że człowiek współpracujący z wymiarem sprawiedliwości w życiu ceni szczerość, że wszyscy się teraz odemnie odczepią i nikt nie brdzie miał przezemnie problemów- że jeżeli ktoś ma odpowiedzieć za mój "donos" to tylko i wyłącznie ja... ale w sobotę okazało się że pan mgr zwołał wszystkich i zacytował wybrane fragmenty mojej wiadomości. Krzyczał.Podziękował i z ironicznym uśmiechem na twarzy .Nie chciał ze mną porozmawiać -Krzykną tylko że nikt ztn Pani się z nim nie kontaktowała( uważał być może że poszłam bezpośrednio do jego promotora) i a jak chciałam z nim porozmawiać to stwierdził że nie bo teraz "pewnie oskarże go o molestowanie"!!!

Nikt nigdy mnie tak nie upokorzył. Tak postępuje pedagog? Poniża? Upokarza? Może i w więzieniu panują takie zasady ale nie na uczelni! Nigdy w życiu nie miałam żadnych konfliktów. Jestem zbulwersowana tą sytuacją.Długo nie mogłam sobie uświadomić co ja takiego złego zrobiłam? Czy rozzłościlo go że byłam w dziekanacie, że byłam u Pani (ale gdzie miałam się udać?), może słowo "donos" a może pan Profesor Promotor go pouczył...tego nie wiem. Za wszystko go przeprosiłam...

Jestem sfrustowana może nawet nie tym że miał do mnie jakieś pretensje ale tym że w ten sposób postąpił.
Pisząc do Pana mgr myślałam że wezmę całą winę na siebie, żę jeżeli ktoś ma mieć problemy z zaliczeniem to tylko ja-( winę czyli uzyskanie odpowiedzi na pyatanie czy muszę skadać podanie o przedłużenie terminu składania indeksów, a może to że sam profesor-promotor się z nim skontaktował, albo że poszłam z tym do dziekanatu/do Pani). Idąc do dziekanatu nie miałam pojęcia ze Pan mgr nie poinformował nikogo o tym że nie może przyjechać po wpisy. (Myśle że nie poruszała bym tej sprawy w dziekanacie, ale stała się dla mnie dosyć istotna gdy okazało się że ze nie z przyczyn niezależnych nie mogę dostac wpisu z zaliczonego przedmiotu u Pani dr a następna możliwość jego uzyskania będzie dopiero w marcu)
Dużo daje mi to do myslenia...Pan mgr myślał że skoro umawia się na wpisy wtedy kiedy mu pasuje jest dobrze nie bierze pod uwagę że zarówno my jak i on mogliśmy mieć przez to poważne problemy. Ale to już nie jest wazne.
Idąc na studia myślałam że spotkam tu wielu ludzi którzy zainspirują mnie do pomysłu na życie, pokaża nowe oblicza pracy z młozieżą , skazanymi i tak myślałam aż do wczoraj . Teraz wiem że na studiach są ludzie z pasją ale też tacy którzy studiują dla podniesienia swojego prestiżu=wypłaty. Osoby które nie powinny miec kontaktu ze studentami bo same nie potrafią przekazać nic, a samym sobą także nie wiele reprezentują. Myślą że są pępkiem świata. Może jestem tylko studentką ale mam swoją godność i nie dam się poniżać Takiemu mg.
Myślałam o tym żeby spotkać się z PaniąP i z mgr(żeby mnie nie podejrzewał o próbę molestowania) może w PaniP obecności zechciałby mnie wysłuchać ...Jednak na taką propozycję wykonał by kolejny pewnie to tylkotelefon do kogoś z mojej gr i wszyscy by wiedzieli ze i tym razem do PaniP DONIOSŁAM, albo że nie daję mu spokoju-prześladowuję go. Ale dziś wiem że zarówno on jak i ja mamy za dużo do stracenia ciągnąć to za sobą. Ja byćmoże mogłabym pogrążyć jego karierę naukową-(bo istnieje wiele uchybień w chociażby sposobie oceniania,prowadzenia zajęć itp), ale on ma "znajomości" i jako dyrektor więzienia może zaszkodzić mi i mojej rodzinie, a sobotę udowodnił że potrafi się mścić.

Zostało mi 5 zjazdów do obrony (w tym 10 godzin ćw z panem mgr z których i tak nie dostałabym pewnie zaliczania) a ja podjełam decyzję o rezygnacji z wymarzonych studiów. Po co mam się męczyć z takim, skoro i tak mnie niczego dobrego nie nauczy. Myśle że nawet gdybym została na studiach to on i tak każdy Problem jaki by napotkał (np konieczność prowadzenia zajęć w pełnym wymiarze, albo zajęcia z hospitacją)utożsamiał by ze mną . Myśle że były by tylko takie komentarze z jego strony " no wiecie normalnie skończylibyśmy już zajęcia ale dzięki waszej KOLEŻANCE musimy siedzieć do końca"Albo dałbym Wam zaliczenie na podstawie obecności ale dzięki waszej Koleżance musimy napisać egzamin/referat.
10 tygodni temu zostałam mamą i myślę że moje malutkie dziecko ma więcej empatii i zrozumienia niż Pan mgr. A i ono zapłaciło za to dużą ceną bo z nerwów związanych z tą sytuacją straciłam pokarm :( i tego najbardziej mi żal.
Muszę jeszcze dodać ze w sobotę Pan mgr wystawiał nam oceny na podstawie...prac tylko lepsze stopnie dostali ci którzy ich nie napisali niż Ci którzy je oddali.














Obserwuj wątek
    • kk55aa Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 12.03.14, 21:39
      Mam ochotę nazwać Cię idiotką.
      Zamiast myśleć, to robisz głupotę za głupotą i jeszcze zamiast zwiesić głowę i zacisnąć zęby Ty już wiesz co będzie dalej i rezygnujesz?

      Jeśli jest taka możliwość wróć i kończ studia, nie rozdrabniaj się i nie myśl co inni o tym sądzą. Myśl o sobie.Masz skończyć i już. Wytrzymaj jeszcze trochę.
      Jak będzie trzeba to porozmawiaj z facetem na spokojnie, ale nie teraz, tylko jeśli rzeczywiście będzie źle.
      Bądź dorosła.
      • dzidzia_bojowa Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 12.03.14, 22:13
        Przeczytałam uważnie cały wywód i naszły mnie dwa spostrzeżenia: studentka robi błąd za błędem co powoduje różne niemiłe konsekwencje nie tylko dla niej lecz nie wyciąga wniosków, co niezbyt dobrze świadczy o jej inteligencji.
        Po drugie: studentka piątego roku na prestiżowej uczelni pisze koszmarnie chaotyczny tekst z potwornie wielką liczbą błędów ortograficznych, interpunkcyjnych i stylistycznych, że zastanawia mnie jakim cudem ta pani nie tylko dobrnęła do piątego roku, ale także jak udało jej się zdać maturę z języka polskiego. Tym samym zadumałam się nad poziomem przyszłych inteligentów. Właściwie powinnam napisać w inteligentów w cudzysłowie, bo na to określenie zdecydowanie nie zasługują.
        • bella691 Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 13.03.14, 10:29
          Ta studentka ma dysortografię ale nie o moich problemach z nią związanych chciałam pisac...A trzymając płaczące dziecko na ręku nie zwracam uwagi ani na pisownię ani tym bardziej na stylistykę.Dziękuję za "pomoc" To tyle w tej prawie.
        • kk55aa Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 15.03.14, 18:35
          Czepiacie się jak ktoś robi błędy lub pisze dużymi literami jakby zrobił coś potwornego.
          Trochę luzu. W tej sytuacji błędy są nie ważne.
      • bella691 Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 13.03.14, 10:21
        Widzisz chciałam z nim rozmawiać -a on stwierdził ze nie ma zamiaru tego robić bo podam go o molestowanie. A idiotką...wiesz sama siebie w myślach nazywam jeszcze gorzej :/
        • kk55aa Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 15.03.14, 18:33
          I co zrobiłaś do tej pory?
          Piszesz że chciałaś go przeprosić a on coś tam gadał. Widać, że kompletnie nie znasz życia.
          Masz go przepraszać aż się uda. Był wściekły to co miał Cie po głowie głaskać.
          Idź i próbuj aż do skutku. Zapewniam Cię, że się zgodzi. Tylko masz dotąd chodzić aż sam uzna że koniec kary i zlituje się. To Twoje życie a TY zwyczajnie je niszczysz. Nie masz kompletnie instynktu samozachowawczego.
          • bella691 Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 16.03.14, 12:25
            Obawiam się że moje przeprosiny wzbudziły by w nim tylko większą złość. Człowiek nie chciał rozmawiać -bo stwierdził ze podam go o molestowanie, a jak napisałabym do niego wiadomość to znowu by mnie wyśmiewał publicznie-cytując jak bardzo go przepraszam, i obdzwonił wszystkich na roku do których ma nr- Pan Pedagog. Tym bardziej że ja powoli przestaje czuć się winna- ja zostałabym skreślona ze studiów (miałam kłamać w dziekanacie że mam wszystkie wpisy?) a on zero konsekwencji.
            • kk55aa Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 16.03.14, 14:59
              Tak powiedział bo był wściekły. Złość ma to do siebie że z czasem przechodzi.
              Nie pisz tylko chodź do niego regularnie i staraj się rozmawiać. Nie przepraszaj go, tylko zwyczajnie poproś. Naprawdę masz zbyt wiele do stracenia. Facet na pewno nie jest złym człowiekiem. Musiał się trochę na Tobie wyżyć, bo się o to prosiłaś. Ale to było kiedyś.
              Jak nie da się uprosić za pierwszym razem to zrobi to za dziesiątym. Tak, dziesiątym.
              Bo powinnaś chodzić do niego aż do skutku.
              • kk55aa Re: Sprostowanie 16.03.14, 17:13
                Chodzi o moje wcześniejsze wpisy. Nie wiem czy dobrze wszystko zrozumiałam , bo sądziłam że od tego pana zależy to czy skończysz studia czy nie. Ale wpisy innych osób obudziły mnie i widzę że nie zrozumiałam wszystkiego.
                Napisz w jaki to sposób zrezygnowałaś, pisałaś jakieś pismo?

                Jeśli nie, to olej faceta i skończ studia.



    • leda16 Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 15.03.14, 08:46
      To co Bella będziesz dalej robić, żeby zapewnić papu "płaczącemu dziecku na rękach"? Ulice zamiatać?
    • bardotka35 Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 15.03.14, 17:49
      Bella
      Nie przejmuj się buractwem , gdybyś napisała że kible czyścisz to by nie wariowali z nienawiści bo by nie czuli się gorsi. Każdego dyslektyka zabiją byle wykazać swoją nienawiść do ludzi wykształconych.
      A co do twoje sytułacji, naruszyłaś jakąś niepiśmienną umowe w układzie i trochę komuś na próżny odcisk tym nadepnełaś, wycofaj się z naprawiania komuś czegoś, tylko zastanów się nad osobistą sytułacją, obraz zrobi się bardziej wyraźny.
    • malwi.4 Re: Proszę o pomoc ! Co mam zrobić 16.03.14, 16:53
      Nie wiem po co ty masz tego faceta przepraszać do skutku. Czy on ma jakiś wpływ na twoje dalsze studiowanie?? Jeśli nie ma to daj spokój. On też jakiś niedojrzały - opowiada twojej grupie co ty piszesz, jakby mamie się skarżył.

      Skończ te studia!!! Każdy robi głupoty. Jakie to będzie miało znaczenie za 5 lat?? Żadne. Tylko ani nie rób z siebie kozła przed grupą ani nie ujmuj się honorem. Bądź sobą!!!

      I przeanalizuj siebie w kontekście tej sytuacji tak jak Bardotka ci radzi. Za szybko "świat ci się zawala".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka