biegros
19.08.04, 04:23
Podczas gdy pajak w pocie czola naprawial swe sieci
i ptactwo z wieczorna modlitwa pochylalo sie ku jutru
wiatr z cicha lecz stanowczo
kolysal do snu umeczony dzien
Wieczor cieniem coraz glebszym napelnial istnienie
i tylko moc zielonej herbaty powodowala
zem snom jeszcze drzwi nie uchylil
nie liczylem na nic
bylem ...