nijakasobie
11.06.14, 09:36
zrobiłam coś koszmarnego, zorganizowałam sobie urlop, wykupiłam wycieczkę zagraniczną, z koleżanką, wyjazd od 2 lat na niego czekałam, bardzo się cieszyłam, i już tydz. przed czułam ten stres związany z lotem, pojechałam na lotnisko i ... nawet nie wysiadłam z samochodu. Totalna blokada. Koleżanka musiała jechać sama i może nawet ją już straciłam, bo nie wiem czy po czymś takim będzie chciała jeszcze mnie znać. Teraz siedzę w domu i mam depresję, zamiast wylegiwać się na plaży i oglądać cudowne miejsca o czym marzyłam. Jestem zerem, jestem beznadziejna, dałam się pokonać moim fobiom, lękom. Wprawdzie cierpię na nerwicę lękową ale jestem po terapii i prawie z tego wyszłam dzięki swojemu uporowi a tu taka porażka.