07.03.15, 17:34
Na czy polega wg Was dojrzała autonomia człowieka?
Obserwuj wątek
    • liiona Re: Autonomia 07.03.15, 18:36
      Nie ma dojrzałej autonomii.
      Dojrzałe do mogą być na ten przykład.....pomidory:-)
      • mona.blue Re: Autonomia 07.03.15, 19:13
        To inaczej - czym jest autonomia psychiczna?
        • liiona Re: Autonomia 07.03.15, 20:18
          Jerzym Urbanem w programie ..Skandaliści :-)
        • zolza14 Re: Autonomia 07.03.15, 20:28
          Tutaj masz to dosyć dobrze opisane: www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=572
          • mona.blue Re: Autonomia 07.03.15, 21:49
            zolza14 napisała:

            > Tutaj masz to dosyć dobrze opisane: www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=572

            dzięki :)
    • mona.blue Re: Autonomia 07.03.15, 20:43
      Odkryłam, że mam tendencję do nadmiernej symbiozy - jakoś trzeba z tego wyjśc ;)
      • nvv Re: Autonomia 07.03.15, 22:02
        Czysta symbioza wg mnie jest ok. Problemy zaczynają się gdy zabieramy coś drugiej stronie, co jest jej/jemu potrzebne. Jedną z najcenniejszych 'rzeczy' danego człowieka są jego/jej decyzje oraz czas życia...
        • blue.basmati Re: Autonomia 07.03.15, 22:16
          nvv napisał:

          > Czysta symbioza wg mnie jest ok. Problemy zaczynają się gdy zabieramy coś drugi
          > ej stronie, co jest jej/jemu potrzebne. Jedną z najcenniejszych 'rzeczy' danego
          > człowieka są jego/jej decyzje oraz czas życia...

          Czas. I miejsce w głowie, które zajmują nam ludzie zbyt ingerujący - na to trzeba uważać....
          No chyba, że sami nie mamy akurat lepszego pomysłu na zapełnienie tego czasu i tej przestrzeni, to ewentualnie wtedy tak.
          • clarissa3 Re: Autonomia 07.03.15, 23:13
            > Czas. I miejsce w głowie, które zajmują nam ludzie zbyt ingerujący - na to trze
            > ba uważać.... No chyba, że sami nie mamy akurat lepszego pomysłu na zapełnienie tego czasu i tej przestrzeni, to ewentualnie wtedy tak.<

            o wlasnie - czy nie na tym polega wiekszosc zwiazkow? Ze sie na te fale plynaca od drugiego wskakuje umyslowo i jak na desce surfingowej slizga - czasem do upadku? Albo ktos na nasza deske wsiada - i moze obciaza ja az tak ze sie slizgac gladko przestaje..?
            • nvv Re: Autonomia 08.03.15, 00:01
              Wg mnie nie znajdziesz jednej odpowiedzi na pytanie na czym "polega" większość związków - można widzieć co innego, zależnie od tego z jakiego punktu widzenia się patrzy.

              Z depresyjno-cynicznego punktu widzenia, to chyba wszystkie wyższe wartości możesz ogołocić, w Matce Teresie możesz znaleźć złe intencje, w altruizmie możesz odnaleźć egoizm.
              Na kwiatki też można spoglądać oglądając tylko ich brudne korzenie, co kto lubi...

              Wg mnie ludzie łączą się w pary, bo - zazwyczaj - się kochają (tak jak umieją), bo są  - zazwyczaj - szczęśliwsi w parach.
              A że nie jesteśmy idealni, zwykle mamy jakieś deficyty, nie kochamy miłością idealną - c'est la vie.
              • clarissa3 Re: Autonomia 08.03.15, 00:15
                wszystkie wyższe wartości możesz ogołocić, w Matce Teresie możesz znaleźć złe intencje, w altruizmie możesz odnaleźć egoizm.
                Na kwiatki też można spoglądać oglądając tylko ich brudne korzenie, co kto lubi...


                Alez ty masz mysli! Ja tu o wspolnym skakaniu po falach a ty o brudnych korzeniach..

                Sek by deski czub w czub plynely nvv, pamietaj, zamiast jazdy na gape! ! ;)
                • ankaskakanka10 Re: Autonomia 08.03.15, 02:25
                  Fajny temat i artykuł.Zawsze się zastanawiałam jak to jest z tą autonomią.Według mnie świadomość,że ktoś jest ze mną wystarczy.
                  Kontrolować,ciągle dopytywać itp. jest chyba zbytnią ingerencją destrukcyjnie działa na drugą stronę.Według mnie dziwne,bo komu by się chciało bez przerwy wisieć nad drugą osobą.
                  Ktoś trafnie ujął,że jest to często wynik lęku przed samotnością.
                  Skąd taki lęk ?
                  • blue.basmati Re: Autonomia 08.03.15, 06:36
                    Trudno jednoznacznie powiedzieć skąd taki lęk - może wynika z poczucia odrzucenia emocjonalnego w dzieciństwie, a może po prostu taka jest nasza uroda? Niewątpliwie potrafi być niesamowicie silny i prowadzić do takiego osaczania drugiej osoby, jak opisała to ankaskakanka. Ta potrzeba bliskości może wynikać z tego, że być może przy kimś na chwilę poczuliśmy się mniej samotni, wydawało nam się, że ta osoba nas rozumie i że jej na nas zależy. Jeśli tak było, być może spowoduje to kompulsywną chęć przebywania w pobliżu takiej osoby, być może nawet jakiegoś związku, bo to choć na chwilę niweluje ból, który ten lęk powoduje. Niestety takie działanie można porównać do dawania osobie nie umiejącej chodzić zamiast kul - kruchych patyków. Kwestia czasu, kiedy taka osoba upadnie i się potłucze. Nawet jeśli wiemy, ze to poczucie bliskości było tylko złudzeniem, bo tak bardzo go potrzebowaliśmy, że w tej desperacji budowaliśmy w wyobraźni coś, czego tak naprawdę nie było, bo z taką świadomością, że komuś na nas zależy niewątpliwie łatwiej jest żyć i czasem łatwiej jest czerpać siłę z czegoś nieistniejącego,ze złudzeń, niż zmierzyć się z czymś, co nas na dany moment przerasta.

                    Akceptacja własnej samotności może pomóc zniwelować ten lęk. Następnym etapem jest jej polubienie.
                    • clarissa3 Re: Autonomia 08.03.15, 14:46
                      ciagnac dalej analogie z deskami, zawsze razniej gdy sa jacys zyczliwi wokol - bo sie ma poczucie i werzy ze jesli sie deska zepsuje to ktos pomoze ja sprawnie naprawic. I na wzajem. Na pustkowiu, bez narzedzi, bez wsparcia, raczej klapa.

                      Ludziom odbiera energie do dzialania brak wsparcia wokol. Swiadomosc takiego braku napawa ich strachem.

                      Mnie to niezmiernie dziwi to ze tacy sie teraz ogolnie uparci zrobili by nic nikomu nie dac, ze kalkuluja - to dziala w dwie strony przeciez!
                    • ankaskakanka10 Re: Autonomia 08.03.15, 16:54
                      Tak czy siak często takie osoby są ujepliwe dla drugiej strony.Kontrola we wszystkich aspektach może zniszczyć nie tylko związek ale i drugiego człeka.Smutne.

                      A samotność? Fajna jest :))

                      • mona.blue Re: Autonomia 08.03.15, 18:33
                        Mi nie chodziło o kontrolę, tylko o brak lub zatarte granice, o "zlewanie się".
                        • clarissa3 Re: Autonomia 08.03.15, 19:08
                          Wiesz, ja mysle ze, dwie dorosle osoby to moga jedynie pojsc na wzajemny kompromis - takie 'na cos tam bede przymykac oko bo co innego co w tym drugim jest mi to wynagradza brak tego z czego zrezygnuje dla tego, czyli zgadzam sie na to'. Zalezy to tez od obiektywnej wagi tych oddanych praw.

                          Np. roznica pomiedzy: wyczyszcze dzis twoje buty bo widze ze jestes zmeczony a masz wazne spotkanie jutro w sprawie nas obu a pojawiajacymi sie wiecznie przed naszym nosem butami do czyszczenia, i pretensjami ze jeszcze nie zrobione.

                          Branie sobie bez zgody - czyli taka jazda na gape bez intencji wniesienia oplaty - do tego nie moze doprowadzic, mysle. Ani rezygnacja z calego siebie, bo takie to juz niewolnictwo.

                          Mysle ze bez czestego okazywania wdziecznosci, respektowania odrebnosci drugiej osoby, to klapa!
      • zolza14 Re: Autonomia 07.03.15, 23:29
        mona.blue napisała:

        >
        Odkryłam, że mam tendencję do nadmiernej symbiozy - jakoś trzeba z tego wyjśc ;
        > )
        Pewnie wystepuje u Ciebie kolizja w zakresie odczuwanych potrzeb. Nie wiem czy to znasz?

        nerwica-depresyjna.blog.onet.pl/2006/09/29/potrzeby-psychiczne-czlowieka/
        • mona.blue Re: Autonomia 08.03.15, 14:27
          zolza14 napisała:

          > mona.blue napisała:
          >
          > >
          Odkryłam, że mam tendencję do nadmiernej symbiozy - jakoś trzeba z te
          > go wyjśc ;
          > > )
          > Pewnie wystepuje u Ciebie kolizja w zakresie odczuwanych potrzeb. Nie wiem czy
          > to znasz?
          >
          > nerwica-depresyjna.blog.onet.pl/2006/09/29/potrzeby-psychiczne-czlowieka/

          tak, pewnie jest to kolizja potrzeby bliskości z potrzebą autonomii. Często mi sie wydaje, że w związku trudno utrzymać zdrową autonomię.
    • mieszczuch80 Re: Autonomia 08.03.15, 00:10
      oto POLSKI człowiek

      a raczej jego czyny


      www.dailymotion.com/video/x2ixs0m_pieski-psiaki-pupile-kupska-psie-odchody-na-trawnikach_webcam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka