Dodaj do ulubionych

poplątanie uczuć

16.03.15, 16:01
Mam ze soba taki problem ostatnio ... że poplataly mi sie uczucia i chyba zaczynam się w tym gubic i nie wiem co z tym zrobic . Ale po kolei ...
Mam narzeczonego , z którym bierzemy w tym roku slub . Kocham go i chce spedzic z nim zycie , ale ostatnio poznalam kogoś , kto troche namieszał mi w głowie ... poznaliśmy się i co tu duzo mowic , strasznie mi sie spodobal , widujemy sie w miare regularnie na gruncie w sumie zawodowym , ale nasze stosunki staly się bardzo kumpelskie ...I tak w sumie to niby nic wielkiego , wiadomo , że nic w tym kierunku nie bedzie bo i on tez ma rodzine , ale tak gryzie mnie to gdzies w srodku cos jakby sumienie , ze majac kogos na stale potrafilam sie zauroczyc kimś innym ... i niby zawsze pewna swoich uczuc i decyzji zaczelam czuc niepokoj ... i juz sama nie wiem co o tym myslec ... pomozcie prosze, co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: poplątanie uczuć 16.03.15, 20:43
      Czasem pewnie można się kimś zauroczyc będąc w stałym związku, ale w tym przypadku warto wiedzieć, czego się chce. Jak ważny jest dla nas zwiazek to należałoby nie poddawać się temu zauroczeniu, jakoś to uciąć, wycofać się, a wybrać pogłebianie stałego związku.
      • hansii czy istnieje zycie "poza-zwiazkowe"? 16.03.15, 23:59
        mona.blue napisała:
        a wybrać pogłebianie stałego związku.


        czy istnieje zycie "poza-zwiazkowe"?

        nie przestane pytac.
        i zwyczajna analiza serca i rozumu
        i wybranie tego - co wazniejsze ?
        • bgt56yhnnhy65tgb Re: czy istnieje zycie "poza-zwiazkowe"? 23.03.15, 17:42
          a czym mialoby byc to zycie poza-zwiazkowe? w sensie w ogole nie zwiazane z uczuciami czy z uczuciami poza zwiazkiem?
      • bgt56yhnnhy65tgb Re: poplątanie uczuć 23.03.15, 17:41
        Ale czy to normalne , że będąc z kims kogo sie kocha jednoczesnie zauroczyc sie inna osoba ? Czy to sie ze soba nie wyklucza ?
    • malwi.4 Re: poplątanie uczuć 19.03.15, 21:43
      Fascynacje to normalna sprawa.

      A ktoś Ci naopowiadał bajek o miłości, aż po grób, o dwóch połówkach jabłka, o rzekach miodem i mlekiem płynących? ;)

      Ślub to chyba najlepiej brać, gdy albo sie jest w tych pierwszych miesiącach zauroczenia, gdy to zauroczenie przesłania wszystko i sie nie spogląda "w bok", albo, gdy miłośc jest na tyle dojrzała, ze choć widzi się "pokusy" to się czuje, ze z Tą Osobą będzie mi się przez życie dobrze wędrowało. Coś się traci, coś zyskuje.

      A w ogóle te przysięgi to jakieś nieludzkie są. Lepiej sformalizowac po prostu. Jak można obiecywać komuś, ze będę z kims aż po grób, skoro nie wiem kim ten ktoś sie stanie za 5, 10 lat?? Ja sama nie wiem kim ja będę za 5, 10 lat. I mam wymuszać na kimś, ze mnie ktoś nie opuści nawet, gdy wiedźmą się stanę ? ;)

      Może cierpisz na brak samoakceptacji aktualnie, i szukasz jej w kimś. Szukasz w kimś cech, których Ci brakuje?? Znajdz je w sobie. Stwórz je w sobie i pokochasz siebie.
      • bgt56yhnnhy65tgb Re: poplątanie uczuć 23.03.15, 17:47
        Moze i cos w tym , że nasłuchalam się bajek jest faktycznie ;) ale skoro przez kilka wczesniejszych lat mi się nic takiego nie zdarzyło to nie sadziłam , że moze... zawsze myslalam , ze zdrady i romanse najczesciej sie biorą z braku miłości , że kiedy jej brakuje to się szuka akceptacji gdzies indziej . A tu teraz takie dziwne uczucie pomieszane mnie dopadlo i nie wiem skad ... wydaje mi sie , ze nie mam problemow z samoakceptacja i nie wiem czy z tego by cos takiego miało wynikac , że mi sie ktos spodobał?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka