marta_51
27.03.15, 14:00
Z dyskusji bezpośrednich i na forach wynika, że większość ludzi nie ufa nikomu albo tylko najbliższym. Jako powód podają zwykle strach przed rozczarowaniem. Ja należę do tych absolutnych wyjątków, które obdarzają innych zaufaniem na kredyt. A potem obserwuję, co się z tym darem dzieje - jeśli ktoś nie docenia, odbieram po prostu. Nie mam pretensji i nie cierpię z powodu rozczarowania, bo nie ponoszę odpowiedzialności za zachowanie, brak mądrości czy niedojrzałość innych. Tak robię przez ponad 50 lat świadomego życia i bardzo rzadko zdarza mi się zawieść, 99 % potrafi docenić ten skarb.