Dodaj do ulubionych

Zaufanie na kredyt

27.03.15, 14:00
Z dyskusji bezpośrednich i na forach wynika, że większość ludzi nie ufa nikomu albo tylko najbliższym. Jako powód podają zwykle strach przed rozczarowaniem. Ja należę do tych absolutnych wyjątków, które obdarzają innych zaufaniem na kredyt. A potem obserwuję, co się z tym darem dzieje - jeśli ktoś nie docenia, odbieram po prostu. Nie mam pretensji i nie cierpię z powodu rozczarowania, bo nie ponoszę odpowiedzialności za zachowanie, brak mądrości czy niedojrzałość innych. Tak robię przez ponad 50 lat świadomego życia i bardzo rzadko zdarza mi się zawieść, 99 % potrafi docenić ten skarb.
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Zaufanie na kredyt 27.03.15, 15:25
      Ja też daję zaufanie na kredyt. Czasem się zawodzę.
      Ale trudno mi bardzo zdobyć się na takie głębokie zaufanie.
    • hansii na kredyt - to warto brac tylko samochod 27.03.15, 15:27
      bo procenta sa tu zerowe
      i zawsze tak czynie

      w zyciu - to nie ufam nikomu - nawet i SOBIE.
      (nikt nie jest nieomylny - zatem zakladam pomylki niecelowe, a np. jedynie przypadkowe))

      i to nie ze strachu przed rozczarowaniem, bo strachliwy to nie jestem.
      - nie lubie po prostu tego uczucia.

      ________________________________
      Dawieriaj - no prawieriaj.
      • babciajadzienka Re: na kredyt - to warto brac tylko samochod 28.03.15, 12:57
        stare prawo mowi co dajesz to dostajesz. Dlaczego tak sie dzieje? Nie wiadomo. Ale dziala napewno. To tyczy takze zaufania. Przestalam juz zglebiac tajniki z Ktosiem Incognito. Dlaczego i po co? Widocznie tak byc musialo. Ale jesli to sluzy? To tylko przyklasnac. Ze nie wiem wszystkiego? To tylko dodaje pikanterii. Spodobal sie komus w necie moj profil? Niech i tak bedzie. Jestem zlosliwa? Czasem jestem. Jak mi ktos nacisnie na odcisk. Jak kazdy normalny czlowiek. A tak wogole... Chcialam napisac, ze dalabym wszystko co najlepsze moze miec babcia do dania. Spokoj, harmonie, porzadek. Z czasem czlowiek nauczy sie dokonywac wyborow, przyjmowac porazki. Juz sie tak nie goraczkuje. Mam sasiadow w taim babcinym wieku. Latwo sie nam gada. Bo i doswiadczenia mamy podobne. Dzieci dorosle. Roznie wchodzily w te doroslosc. Kto ma dwie zony, kto dzieci narkomanow, czyje dzieci siedza w wiezieniu, czyje sie lecza po wypadku. Glowke troszku trzeba opuscic i przyjac to co niesie zycie. Nie wszystko da sie zmienic. A zainteresowanie Milego Pana z internetu. No nie oszukujmy sie to jest cacko z dziurka :). Pana ktory strzeze swego imienia jak skarbu. :) Mam tez sasiadke wariatke. I bede ja miala raczej dlugo bo miasto placi za nia. Jest ponoc uposledzona. Upodobala sobie mego meza, a potem ma watki do mnie. No coz. Nie wszystkim sie podobam. :) Tyle biedy. Bedziemy mieszkac w tym wygodnym mieszkanku do czasu az sie wkurzymy na maksa. Poki co przyrzeklismy sobie solennie nie reagowac na zaczepki.
      • leda16 Re: na kredyt - to warto brac tylko samochod 28.03.15, 19:47
        Ale nawet na jezdni obowiązuje ograniczone zaufanie do pozostałych uczestników. A cóż dopiero w życiu, czyli w banku, w pracy, w kontaktach towarzyskich i w rodzinie.
        • clarissa3 Re: na kredyt - to warto brac tylko samochod 28.03.15, 20:17
          .. czy w samolotach...!
    • clarissa3 Re: Zaufanie na kredyt 28.03.15, 14:24
      Troche to niespojne bo, i 'większość ludzi nie ufa nikomualbo tylko najbliższym' i '99 % potrafi docenić ten skarb'. No to ufa czy nie ufa?
      • marta_51 Re: Zaufanie na kredyt 28.03.15, 18:26
        clarissa, dalczego niespójne? Większość deklaruje nieufność, wiele razy czytałam też, że Polacy są najbardziej nieufnym narodem w Europie. Ale jeśli obdarzy się ludzi zaufaniem na kredyt, to zdecydowana większość docenia i skłonna jest odpłacić tym samym. To ostatnie wynika tylko z moich osobistych doświadczeń.
        • clarissa3 Re: Zaufanie na kredyt 28.03.15, 19:23
          eee tam, Polacy wcale nie tacy wyjatkowi - przyjedz do UK to dopiero zobaczysz co to jest nieufnosc!

          Piszesz ze deklaruja ze nie ufaja ale chetnie czyjes zaufanie biora i odplacaja, tak?... Jak sprzedawca oferujacy towar, chcesz kupic no to kup a towar albo bedzie dobry albo moze okazac sie kiepski. Ryzyko! Tego ryzyka sie ludziska glownie boja. Wystraszeni! .. nie oswojeni...

          Bo, ro jak do dzikich kotow troche teraz trzeba - dobrego jedzonka pod nos podsunac, na paluszkach chodzic, nie pokazywac wielkich psow, spokoju nie burzyc.... gdy w smietniku sobie grzebia... Moze potem dadza poglaskac swe zapchlone karki, i obdarza swoimi parchami?
          • leda16 Re: Zaufanie na kredyt 28.03.15, 19:56
            clarissa3 napisała:
            eee tam, Polacy wcale nie tacy wyjatkowi - przyjedz do UK to dopiero zobaczysz
            > co to jest nieufnosc!


            Jednak Clarisso w Londynie przy bogatych posesjach stoją ogrodzenia, które z łatwością nogą przekroczysz, symboliczne. A jak już wejdziesz, to podbiegnie kelner z tacą pełną kieliszków wina. A w Warszawie nie dość, że lina do wspinaczki alpinistycznej potrzebna, to za ogrodzeniem albo rotwailer czeka albo firma ochroniarska.
            • clarissa3 Re: Zaufanie na kredyt 28.03.15, 20:15
              Leda, a ty na ktorym filmie to widzialas?!

              W Londynie wiekszosc takich posiadlosci obecnie w rekach Ruskich - co najwyzej wodke pewnie dostaniesz ;)) .. i nie zapominaj moze ze Londyn to tylko jedno z wielu miejsc w UK! I ze to stolica. A w stolicy jak w stolicy, ludziska oswojeni z roznorodnoscia - natomiast wyjedz na prowincje to tam jak te koty - gapia sie przerazeni, palcami wytykaja i nadziwic nie moga ze widza to co widza..

              A nie dalej jak dzis w the Guardian byl artykul - o tym ze naliczono jud ponad 100 tzw gated communities - za zasiekami, z ochrona, na wymanikiurowanych terenach zyja cale spolecznosci zlozone z ludzi tych ktorych na to stac, bo ceny i oplaty tam slone ... za odciecie sie od biedniejszej czesci spoleczenstwa! W PL tez takie sa!
              • leda16 Re: Zaufanie na kredyt 29.03.15, 22:15
                clarissa3 napisała:

                > Leda, a ty na ktorym filmie to widzialas?!


                To jest moje osobiste doświadczenie sprzed 10-ciu laty niedaleko James Parku o ile dobrze pamiętam. Pobłądziłam wówczas z dzieckiem, przez jakieś krzaki przeszłam, a z drugiej strony było garden party na wolnym powietrzu, światowe życie, kelnerzy w muchach, a panie w letnich sukienkach, prawie takich jak moja błękitna szmatka z Carefour


                > W Londynie wiekszosc takich posiadlosci obecnie w rekach Ruskich - co najwyzej
                > wodke pewnie dostaniesz ;)) .. i nie zapominaj moze ze Londyn to tylko jedno z
                > wielu miejsc w UK! I ze to stolica. A w stolicy jak w stolicy, ludziska oswojen
                > i z roznorodnoscia - natomiast wyjedz na prowincje to tam jak te koty - gapia s
                > ie przerazeni, palcami wytykaja i nadziwic nie moga ze widza to co widza..



                No, może w tym roku pojadę na angielską wiochę, bo przyjaciel sprzedał dom w Londynie i tam się wyprowadził.


                > A nie dalej jak dzis w the Guardian byl artykul - o tym ze naliczono jud ponad
                > 100 tzw gated communities - za zasiekami, z ochrona, na wymanikiurowanyc
                > h terenach zyja cale spolecznosci zlozone z ludzi tych ktorych na to stac, bo c
                > eny i oplaty tam slone ... za odciecie sie od biedniejszej czesci spoleczenstwa
                > ! W PL tez takie sa!


                W samym Londynie za zasieki lub nie skoszoną trawę, pewnie nadal mandat można dostać. Za zabójstwo łabędzia królowej idzie się do pierdla :)
                • clarissa3 Re: Zaufanie na kredyt 29.03.15, 22:31
                  ja mysle ze gdybys z malym dzieckiem sie zaplatala jakiemus politykowi czy oligarhowi w Warszawie na trawnik podczas gdy wydaje garden-party to byloby identycznie!

                  Patrzysz na UK okiem turysty nakarmionego propaganda - pamietaj ze mowisz o narodzie ktory przez stulecia utrzymywal sie z handlu kradzionymi dobrami! Ze niektorzy na tym spora kase zrobili to nie tajemnica - jak sie calej reszcie zyje, tej co takiej kasy nie zrobila, jest ciekawszym dla mnie. A jest ich sporo i wciaz przybywa dzieki systemowi w jakim wszyscy teraz zyjemy. Np. miliony juz ludzi obecnie zmuszonych jest korzystac z bankow zywnosci - bo nie sa w stanie wyzywic swoich rodzin wiec zmuszeni sa do korzystania z jamuzny w postaci jedzenia zeby na glodniaka nie chodzic I nie wyglada zeby sie szybko ta sytuacja miala poprawic! Zachwyt posiadlosciami Londynskimi ich nie nakarmi!... zreszta i tak sie tam zblizac nie pozwalaja im bo obwarowane takie sa policja!
            • kobza16 Re: Zaufanie na kredyt 29.03.15, 03:05
              a w stanach można dostac kulkę w łeb za przekroczenie czyjejś posesji. Szczerze, to nieufność bierze się z doświadczenia, im go więcej, im więcej kopasów w dupe, tym mniej ufności i spontatniczności i optymizmu. Na stare lata człowiek boi wyjść na ulice aby go nie obrobili ;)
              • clarissa3 Re: Zaufanie na kredyt 29.03.15, 15:14
                Nieufnosc bierze sie ze strachu przed zmianami, z niepewnosci wlasnego powodzenia w zmienionych warunkach, niedoinformowania co do samych warunkow, ciemnoty czyli w temacie jakie to te warunki istotnie sa, czy dana kultura jest, czy inny czlowiek...

                Obecnie, na skutek intensywnych zmian w Europie w kazdym kraju odnotowuje sie wzrost nastrojow faszystowskich. A co to jest faszyzm? To supremacja jednej rasy nad druga, jednego czlowieka nad drugim - i brak zaufania do 'obcych', tych innych od tych 'wlasciwych'. Bo?

                STRACH.
                • hansii niekoniecznie. 29.03.15, 18:45
                  clarissa3 napisała:
                  > Nieufnosc bierze sie ze strachu przed zmianami, z niepewnosci wlasnego p
                  > owodzenia w zmienionych warunkach,

                  niekoniecznie.
                  rozciagasz swoja filozofie na cala rzeczywistosc.

                  Bierze sie tez ze swiadomosci, ze kazdy jest ulomny (zarowno inni - jak i ja sam...)
                  i cele ktore sobie stawiamy przez te ulomnosc i NIEdoskonalosc - czesto nie daja sie zrealizowac.
                  i lepiej jest kontrolowac i KORYGOWAC - niz puscic sie na LUZ - z nadzieja, ze jak chce
                  - to i moge...
                  • clarissa3 Re: niekoniecznie. 29.03.15, 22:35
                    no ale to wciaz jest strach tylko ze przed tym luzem, bo rozumiem ze ty mowisz teraz o zaufaniu do siebie samego. Takie obawy tez zreszta wynikaja z niewiedzy, przeciez, i braku doswiadczenia.
                    • hansii nie ma zadnego strachu. 30.03.15, 00:30
                      clarissa3 napisała:
                      > no ale to wciaz jest strach tylko ze przed tym luzem, bo rozumiem ze ty mowisz
                      > teraz o zaufaniu do siebie samego. Takie obawy tez zreszta wynikaja z niewiedzy
                      > , przeciez, i braku doswiadczenia.

                      mowie o "ograniczoynym" zaufaniu do innych i do siebie.
                      a gdy sie ma 40+ - to nie sa to zadne objawy wynikajace z braku doswiadczenia

                      tylko WIEDZA - wynikajaca WLASNIE z doswiadczenia m.in.

                      • clarissa3 Re: nie ma zadnego strachu. 30.03.15, 01:10
                        cos mieszasz bo najpierw mowiles o obawie przed luzem, teraz o ograniczonym zaufaniu do siebie samego - wiec? jaka to niby wiedza? Ze nie ufasz sobie ze bys kogos nie zabil, na przyklad? .. ze jak puscisz na luz to mozesz zabic? Moze, ale czy zrobilbys to w ataku czy moze w obronie - bo to dwie rozne sytuacje przeciez.

                        Z zabijaniem wszyscy malo wiemy bo nie przyszlo nam, i dzieki za to Bogu, brac udzialu np. w wojnie. I nie wiemy jak bysmy sie zachowali.
                        • hansii nadal nie ma zadnego strachu. 31.03.15, 19:39
                          clarissa3 napisała:
                          > cos mieszasz bo najpierw mowiles o obawie przed luzem, teraz o ograniczonym zau
                          > faniu do siebie samego

                          nie smec wiecej o tym strachu.
                          nie ma zadnego strachu.
                          jest tylko swiadomosc wlasnej i innych omylnosci - czyli PRZEZORNOSC.

                          • clarissa3 Re: nadal nie ma zadnego strachu. 01.04.15, 00:11
                            > nie smec wiecej o tym strachu.
                            > nie ma zadnego strachu.

                            a co ty sie tak wzbraniasz przed przyznaniem sie ze sie boisz?

                            Ze to niby 'nie-meskie?..

                            He he. Nie byl bys czlowiekiem gdybys sie nie bal!

                            > jest tylko swiadomosc wlasnej i innych omylnosci - czyli PRZEZORNOSC.

                            Czyli strach przed pomylka!
                            • hansii I nadal nie ma zadnego strachu. 03.04.15, 21:40
                              clarissa3 napisała:
                              > a co ty sie tak wzbraniasz przed przyznaniem sie - ze sie boisz?

                              Nie boje sie niczego (oprocz Pana Boga - naturalnie)
                              smierc wlasnego dziecka (na wlasne oczy) juz przezylem.
                              nic nie jest mnie w stanie przestraszyc.

                              cos pomoglem ?
    • gucek_lbn Re: Zaufanie na kredyt 31.03.15, 22:46
      Pytanie co to znaczy zaufać komuś? Czy zaufanie to np. zostawić komuś portfel z grubą kasą przed oczami i zniknąć na chwilę czy też np. podzielić się z kimś jakąś poufną informacją licząc że nie poda jej dalej?
      • ankaskakanka10 Re: Zaufanie na kredyt 31.03.15, 23:21
        gucek_lbn napisał:

        podzielić się z kimś j
        > akąś poufną informacją licząc że nie poda jej dalej?

        No coż ja w naiwności swojej tak zrobiłam - raz .Odchorowałam i to bardzo.
        Wcześniej nie ufałam nikomu na tyle aby opowiadać o sobie - teraz tym bardziej facetom też nie ufam - samo życie.
        Wiem,wiem stworzyłam sobie sama? piekiełko.
        • gucek_lbn Re: Zaufanie na kredyt 18.04.15, 14:26
          Nie zazdroszczę. Ja też na ogół jestem zamknięty w sobie, ale czasem aż się ma ochotę wygadać wreszcie komuś, podobno to pomaga... o ile nie szkodzi ;)
      • hansii ale po cco ? 11.04.15, 23:40
        gucek_lbn napisał:
        czy też np. podzielić się z kimś j akąś poufną informacją licząc że nie poda jej dalej?

        ale po cco ?
        jak znam sie na zyciu - to poufne informacje nie sa po to - by sie nimi z kimkolwiek dzielic ?
        - wyjawszy moze 100 % , lojalnych sojusznikow.
        ale takich ci na lekarstwo.
        • gucek_lbn Re: ale po cco ? 18.04.15, 14:28
          Nie wiem czy też miewasz takie uczucie, ale ja mam tak, że czasem czuje potrzebę podzielenia sie jakąś informacją, mimo, że wiem, że nie powinno znać jej zbyt wiele osób, a przynajmniej nie za szybko.
          I własnie kwestia takich sojuszników- czy da się mieć takich w 100% zaufanych?
    • zauroczonaewa Re: Zaufanie na kredyt 11.04.15, 23:25
      Zaufanie to przywilej.
      Ja ufałam partnerowi kochałam dbałam.
      Nigdy go nie szantażowałam seksem zresztą to dziwne dla mnie że inne kobiety to robiły robią?
      To tak jakby odbierać sobie samej przyjemność.
      Ze mną miał seks taki jaki oczekiwał - rzadko bolała głowa przy czym nigdy nie byłam pruderyjna :D Robiliśmy takie rzeczy,że dobry pornuch by mógł powstać :D
      To,że zdradzał no ok :) jakieś kompleksy niedowartościowanie itp.
      Jednak kiedyś gdy byłam po tabletkach nasennych miałam taki dziwny stan-nie mogłam się ruszać ale wiedziałam co się w około dzieje.Coś takiego miałam w trakcie narkozy - niby odzyskałam świadomość,a nie mogłam się ruszać.Byliśmy po kłótni a ja jak ja aby uniknąć szarpania poszłam spać.
      Wtedy mój kochany partner ojciec moich dzieci ściągną mi spodnie w łóżku...... pamiętam dresowe różowe miałam,koszulkę do góry podwinął.
      Było to przykre on nie wiedział,że jestem "przytomna"
      Byłam .....

      • ankaskakanka10 Re: Zaufanie na kredyt 11.04.15, 23:43
        oczywiście potem prezenty walenie głupa,że nie wie o co mi chodzi.
        Ale to nie tak.
        Żadna kasa,żadne przeprosiny,prezenty nie zrekompensują.
        To tak nie działa :)))
        • clarissa3 Re: Zaufanie na kredyt 12.04.15, 00:52
          Tobie nie zrekompensuja - sa jednak takie ktore za nowy plaszcz czy samochod oczy zamkna i udawac beda ze przespaly - zeby kolezankom zaimpnowac... ze take swietne sa czego dowodem jest to ze dal fure i to wlasnie znaczy ze kocha.
          • ankaskakanka10 Re: Zaufanie na kredyt 12.04.15, 17:22
            clarissa3 napisała:

            > Tobie nie zrekompensuja - sa jednak takie ktore za nowy plaszcz czy samochod oc
            > zy zamkna i udawac beda ze przespaly - zeby kolezankom zaimpnowac... ze take sw
            > ietne sa czego dowodem jest to ze dal fure i to wlasnie znaczy ze kocha.

            a tego to nie wiem - być może,na mnie to jednak nie działa :D
            Uraz to uraz i nikt tego nie odbierze ani nie odkupi zwłaszcza za kasę :D
            Daję często szansę ale jak ktoś ciągle olewa i swoje to trudno nic na siłę.
            Mamy "muzgi" po to by ich używać :)))
            ********
            Clarissa używać zwłaszcza jak się dostaje info zwrotne :)))
            • clarissa3 Re: Zaufanie na kredyt 13.04.15, 00:25
              > Clarissa używać zwłaszcza jak się dostaje info zwrotne :)))

              ze niby bez wzgledu na to od KOGO ono pochodzi? ha ha ;))))
    • 0babciajadzienka Re: Zaufanie na kredyt 16.04.15, 13:25
      nie potrafie tego racjonalnie wytlumaczyc. To zadzaialo sie samo niezaleznie ode mnie. To jakas sila wyzsza.
      • mona.blue Re: Zaufanie na kredyt 16.04.15, 15:17
        0babciajadzienka napisała:

        > nie potrafie tego racjonalnie wytlumaczyc. To zadzaialo sie samo niezaleznie od
        > e mnie. To jakas sila wyzsza.

        ale ciekawe co się zadziało?
        • 0babciajadzienka Re: Zaufanie na kredyt 16.04.15, 18:54
          jakis marudny dzisiaj moj rozmowca
          • 0babciajadzienka Re: Zaufanie na kredyt 16.04.15, 18:56
            diagnoza: brak magnezu. Kakao, pestki, orzechy, awokado, salata.
            • mona.blue Re: Zaufanie na kredyt 16.04.15, 23:19
              0babciajadzienka napisała:

              > diagnoza: brak magnezu. Kakao, pestki, orzechy, awokado, salata.

              :D
    • witchland Zaufanie... 18.04.15, 11:53
      Uznaje inna zasade...W zaufaniu nie kieruje sie uczuciami i nie kupuje nikogo, nie daje na kredyt itp...Kieruje sie wiedza o czlowieku...A intuicja w tym mi czesto pomaga...:-)
      • gucek_lbn Re: Zaufanie... 18.04.15, 14:29
        I nigdy nie zawiodła ta intuicja?
        • witchland Re: Zaufanie... 18.04.15, 15:12
          nie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka