Dodaj do ulubionych

Wykształcenie a inteligencja

01.04.15, 08:54
Przeczytałam wczoraj na jednym z portali społecznościowych myśl w stylu: to, iż ktoś jest dobrze wykształcony nie oznacza, że jest bardzo inteligentnym człowiekiem. A Wy co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • babciajadzienka Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 13:31
      jestes chyba bardzo mlodym czlowiekiem? Nie zauwazyles jeszcze, ze nie ma nic pewnego w tym durnym swiecie?
      • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 14:25
        Niekoniecznie młoda jestem. Wprawdzie babcią jeszcze nie jestem, ale moje rówieśnice miewają już wnuki.
    • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 15:20
      wiolcia29_2 napisała:

      > Przeczytałam wczoraj na jednym z portali społecznościowych myśl w stylu: to, iż
      > ktoś jest dobrze wykształcony nie oznacza, że jest bardzo inteligentnym człowi
      > ekiem. A Wy co o tym myślicie?

      Tutaj należałoby zdefiniować; co rozumiemy przez inteligencję i jakie to jest dobre wykształcenie.
      Założmy, że jest to wykształcenie uniwersyteckie, a wysoka inteligencja to ponad przeciętne IQ.
      Pewnie, że tak. Nawet średnio inteligentny człowiek przy dużej motywacji i zaangażowaniu może się dobrze wykształcić. Może nawet doktorat w jakiejś tam dziedzinie zrobić.

      Ludzie często mylą inteligencję z mądrością.
      Można być inteligentnym, mieć powiedzmy ten doktorat, a zachowywać się jak głupek.
      W relacjach międzyludzkich to nie intelelekt i logika odgrywają pierwszorzędną rolę , lecz emocje.
      Myślenie logiczne ma pierwszeństwo i jest decydujące w takich naukach jak matematyka, fizyka i innych ścisłych, ale już w naukach społecznych często prym wiodą; czyjeś nastawienie, poglądy i sympatie polityczne, uprzedzenia.

      Ludzie naprawdę wybitni nierzadko sobie źle radzą w szkole.
      Tak było z Albertem Einsteinem, który zawalił matematykę w szkole średniej i był bez przerwy strofowany za bujanie w obłokach.
      Winston Churchill jąkał się, a w późniejszym życiu stał się wybitnym mężem stanu i oratorem, który swoimi przemówieniami potrafił porwać swój naród do walki i zwycięstwa w momencie gdy zagrażała mu klęska.
      Wielki wynalazca ( między innymi żarówki) Thomas Edison był samoukiem, bo matka musiała go zabrać ze szkoły gdzie był najgorszym uczniem i uczyć sama.
      Wybitny malarz Vincent van Gogh w ogóle sobie nie radził w życiu i nie był wcale znany w XiXwieku.
      • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 16:03
        Trzeba też powiedzieć, że testy MENSA, które mierzą IQ nie badają wszystkich rodzajów inteligencji, a inteligencja jaką badają, niekoniecznie decyduje o powodzeniu w życiu.

        Profesor Howard Gardner wyróżnia siedem jej rodzajów:

        -inteligencja lingwistyczna- najczęściej charakteryzuje ludzi wybierających zawody; pisarza,dziennikarza, polityka, redaktora- umiejętność prezentowania swoich racji, komunikowania się,

        -inteligencja logiczno-matematyczna - dominuje tutaj myślenie abstrakcyjne- potrzebne w naukach ścisłych: matematycy, fizycy, inżynierowie, ale też prawnicy, księgowi.

        -inteligencja wizualno przestrzenna- architekci, malarze, rzeźbiarze,szachiści, stratedzy,nawigatorzy,

        -inteligencja muzyczna- dyrygencji, komozytorzy, muzycy, wykonawcy instrumentów muzycznych, inżynierowie od nagrań, melomani,

        -inteligencja fizyczno- kinestetyczna- tancerze, aktorzy,sportowcy,kierowcy wyścigowi, mechanicy,

        -inteligencja interpersonalna- politycy,nauczyciele, przywódcy religijni, psychoterapeuci, sprzedawcy, menedżerowie i wszyscy, którzy pracują z ludźmi i dla ludzi.
        Osoby o wysokiej inteligencji interpersonalnej charakteryzują się nastepującycmi cechami: dobrze prowadzą negocjacje,łatwo nawiązują kontakty z ludźmi i łatwo aklimatyzują się w grupie, szybko odgadują ludzkie emocje, lubią być z ludźmi, mają dużo przyjaciół, mają łatwość porozumiewania się z ludźmi, ale też zdolność manipulacji nimi, zdolności mediacyjne, są nastawienione na współpracę.

        -inteligencja intrapersonalna- zwana też intuicyjną.
        Jest to inteligencja charakteryzująca się umiejętnoscią głębokiej refleksji nad własną naturą i poszukiwaniem Uniwersalnego Porządku.
        Jest to umiejętność transcedentnego myslenia oraz głębokiego wyczuwania innych ludzi i sytuacji.
        Ten typ inteligencji charakteryzuje pisarzy, psychoterapeutów, filozofów, mistyków, ludzi z głęboką znajomością własnej jaźni.
        Takich ludzi cechuje wysoka wiedza na temat samego siebie, czyli poznanie siebie samego, kierowanie się wartościami, świadomosć uczuć swoich i innych, wysoce rozwinięta intuicja,głęboka świadomość swoich pozytywnych i negatywnych stron, cenienie swojej prywatności, wewnętrzna motywacja.
        • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 21:40
          zolza14 napisała:
          > Profesor Howard Gardner wyróżnia siedem jej rodzajów:



          A Ciebie Zołza, ilu rodzajów inteligencji nauczono na tych studiach?


      • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 16:04
        Straciłam kilka lat analizy aby wiedzieć pierw czy faktycznie jestem chora to na co mi nie jedna ale grono osób zarzuciło.
        Pomyślałam faktycznie może psychiatrzy,którzy mnie badali się mylili - wszak to też tylko ludzie.
        Potem usiłowałam dojść czy moja inteligencja też nie szwankuje - bo zdarzyło sie i w realu,ze ktoś jak kretynkę próbował mnie traktować
        Myślę,że mieszczę się w granicy normy.
        STRACIŁAM - nie dość,że czas to i jeszcze .została podważona cała moja wiara w człowieczeństwo.
        A że emocje? No cóż zdaje się,ze tu nie jedna osoba/nick jeździła sobie po mnie i nie mam niskiego progu agresji.
        A ze emocje sie wylewają gdy ktoś przekroczy granicę - cóż to raczej już petycja do tego co nas stworzył.
        Powodem nie była niska-samoocena - zrobiłam to tylko dlatego,ze sama się często zastanawiałam czy po takich przejściach mogę być normalna.
        Jednak ta wrażliwość - teraz już wiem dlaczego istnieje prawo zabraniające gnębienia psychicznego - takie doświadczenia zostawiają po prostu uszczerbek na psychice.I wiem dlaczego nigdy innym tego nie robiłam - wręcz odwrotnie.
        • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 16:13
          ankaskakanka10 napisała:

          > .
          > A że emocje? No cóż zdaje się,ze tu nie jedna osoba/nick jeździła sobie po mnie
          > i nie mam niskiego progu agresji.
          > A ze emocje sie wylewają gdy ktoś przekroczy granicę - cóż to raczej już petycj
          > a do tego co nas stworzył.

          Tak,tylko takie zalewanie emocjami może przypominać szaleństwo i może dlatego ktoś Ci tam zarzucał, że jesteś chora psychicznie.

          Nie zgadzam się z tym ,że jedyna rada ;to petycje do tego co Cię stworzył.
          Można nauczyć się panować nad swoimi emocjami i nie pozwalać, by to one panowały nad nami.
          • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 17:55
            zolza14 napisała:


            > Tak,tylko takie zalewanie emocjami może przypominać szaleństwo i może dlatego k
            > toś Ci tam zarzucał, że jesteś chora psychicznie.
            >

            Byc może - jednak każdy ma swoją granicę wrażliwości i druga strona dopiertalając chyba zdaje sobie sprawę z tego,ze ktos może po prostu zacząć zygać?
            • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 18:09
              wyjasnione bylo to nie raz wiec kiedy ty wreszcie to nam zapomnisz ? .. bo nam tez juz sie chce...
              • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 18:14
                i generalnie nie jestem pamiętliwa przynajmniej do czasu kiedy druga strona nie szuka problemu we mnie aby przykryć swoje sku...s....
                • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 18:17
                  lub nie wykorzystuje swoich układów czy kasy aby zamknąć drugiej stronie buzię np. blokadą
                • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 18:43
                  wiemy, wiemy!
                  • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 18:46
                    clarissa3 napisała:

                    > wiemy, wiemy!

                    :)))
        • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 01.04.15, 16:17
          Anka, tak mi przyszlo do glowy zapytac, czy ty badalas poziom hormonow sobie? .. bo to charakterystyczne dla Menopauzy jest takie oklapniecie i chec wycofania sie.. Moze tu cos sie dzieje, sprawdzic nie zaszkodzi!?
          • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 02.04.15, 17:01
            menopauza przy regularnym miesiączkowaniu jajeczkowaniu?
            *****

            Nie, clarissa to jest nadmiar złych doświadczeń.
            Nic ponadto.
            Inaczej sobie tego nie potrafię wytłumaczyć i to właśnie przyszło mi na myśl czytając Twojego posta.
            • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 01:07
              menopauza to przede wszystkim hustawka emocjonalna wywolana zmienaiajacym sie podczas niej poziomom produkcji hormonow. Sprawdz!
      • hansii zaraz, zaraz... 01.04.15, 16:11
        zolza14 napisała:

        Ludzie często mylą inteligencję z mądrością.

        - zapewne, ale autorka nie o tym :)

        > Można być inteligentnym, mieć powiedzmy ten doktorat, a zachowywać się jak głu
        > pek.

        - oczywiscie , no i ?
        zwowu to Twoje dywagacje nie na temat :)

        > W relacjach międzyludzkich to nie intelelekt i logika odgrywają pierwszorzędną
        > rolę , lecz emocje.

        - nieprawda. i jedno i drugie.

        > Myślenie logiczne ma pierwszeństwo i jest decydujące w takich naukach jak mate
        > matyka, fizyka i innych ścisłych, ale już w naukach społecznych często prym wio
        > dą; czyjeś nastawienie, poglądy i sympatie polityczne, uprzedzenia.

        - jako przedstawiciel nauk spolecznych (ekonomista)
        ponownie stwierdzam, ze to nieprawda.
        nie zrozumiesz teorii ekonomicznych
        (chocby zwyklego Prawa Podazy i Popytu, nie mowiac o b. zlozonych))
        bez pewnej zdolnosci myslenia abstrakcyjnego.

        • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 16:26
          hansii napisał:

          > zolza14 napisała:
          >
          > Ludzie często mylą inteligencję z mądrością.
          >
          > - zapewne, ale autorka nie o tym :)
          >
          > > Można być inteligentnym, mieć powiedzmy ten doktorat, a zachowywać się ja
          > k głu
          > > pek.
          >
          > - oczywiscie , no i ?
          > zwowu to Twoje dywagacje nie na temat :)
          >
          > > W relacjach międzyludzkich to nie intelelekt i logika odgrywają pierwszor
          > zędną
          > > rolę , lecz emocje.
          >
          > - nieprawda. i jedno i drugie. To weź sobie poczytaj na ten temat.Ja nie zamierzam się z Tobą dochodzić i Ci udowadniać, że mam rację. Gdyby tak było jak Ty piszesz, to nie byłoby tyle konfliktów między ludźmi, nieporozumień itd.
          Ja nie napisałam, że logika i intelekt nie mają żadnego znaczenia, bo mają, ale zawsze są wtórne do emocji.

          Nawet takie sprawy jak np. kupno samochodu odbywa się w ogromnej mierze na podstawie emocji, a nie chłodnej, inelektualnej kalkulacji. Do czego kerowane są reklamy? Do logiki czy do emocji?
          A inwestowanie ? Inwestorzy też się w 90% kierują chęcią zysku, a nie logiką.
          >
          > > Myślenie logiczne ma pierwszeństwo i jest decydujące w takich naukach jak
          > mate
          > > matyka, fizyka i innych ścisłych, ale już w naukach społecznych często pr
          > ym wio
          > > dą; czyjeś nastawienie, poglądy i sympatie polityczne, uprzedzenia.
          >
          > - jako przedstawiciel nauk spolecznych (ekonomista)
          > ponownie stwierdzam, ze to nieprawda.
          > nie zrozumiesz teorii ekonomicznych
          > (chocby zwyklego Prawa Podazy i Popytu, nie mowiac o b. zlozonych))
          > bez pewnej zdolnosci myslenia abstrakcyjnego.
          Ależ ja nie kwestionuję, tego, że w tych dziedzinach jest potrzebna logika i myślenie abstrakcyjne.
          Oczywiscie ,że są. Tylko w matematyce dwa razy dwa zwykle jest cztery, a tutaj już interpretacja tych samych wyników,ocena zdarzeń często jest różna.
          >
          • leda16 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 21:57
            zolza14 napisała:
            > Ależ ja nie kwestionuję, tego, że w tych dziedzinach jest potrzebna logika i m
            > yślenie abstrakcyjne.


            A w naukach humanistycznych umiejętność logicznego, abstrakcyjnego myślenia nie jest potrzebna?


            > Oczywiscie ,że są. Tylko w matematyce dwa razy dwa zwykle jest cztery, a tutaj
            > już interpretacja tych samych wyników,ocena zdarzeń często jest różna.


            Chciałaś napisać - emocjonalna?
            • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 22:15
              >w naukach społecznych często prym wiodą czyjeś nastawienie, poglądy i sympatie polityczne, uprzedzenia.<

              Ha ha!

              Nie zwrocilam uwagi na to poprzednio - coz za bzdura to kolosalna!

              W naukach - kazdej - przede wszystkim prym wiedze bezemocionalna bezstronnosc!

              Za uprzedzenia sie na pysk wylatuje z uczelni natychmiast! Poglady sie klaruja w wyniku studiowania tematow, a co za tym idzie i sympatie polityczne gdy sie juz dojzeje do nich - wszystko jesli sie ma dobrych nauczycieli no i rzeczywiste zainteresowania a nie jedynie dla dyplomu chce odbebnic.... np. marketing!

              Szamnako, na studiach nie bylas z tego widze...
              • leda16 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 22:37
                clarissa3 napisała:
                > W naukach - kazdej - przede wszystkim prym wiedze bezemocionalna bezstronnosc!


                Ależ oczywiście! Wyobraź sobie emocjonalną weryfikację wyników badań psychologicznych. Choćby tych jedynych, które zdaje się zna Zołza, czyli badań Zimbardo :) Wyobraź sobie tezy naukowe w psychologii, socjologii, krytyce literackiej, polonistyce, historii, filozofii, naukach przyrodniczych, medycznych, itp stawiane w oparciu o...emocje :)))



                > Szamnako, na studiach nie bylas z tego widze...



                Po tym poście, jestem tego całkowicie pewna.
                • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 00:16
                  leda16 napisała:

                  > clarissa3 napisała:
                  > > W naukach - kazdej - przede wszystkim prym wiedze bezemocionalna bezstron
                  > nosc!
                  >
                  >
                  > Ależ oczywiście! Wyobraź sobie emocjonalną weryfikację wyników badań psychologi
                  > cznych. Choćby tych jedynych, które zdaje się zna Zołza, czyli badań Zimbardo
                  > :) Wyobraź sobie tezy naukowe w psychologii, socjologii, krytyce literackiej,
                  > polonistyce, historii, filozofii, naukach przyrodniczych, medycznych, itp stawi
                  > ane w oparciu o...emocje :)))

                  To Ty Ledo ciągle ten eksperyment Zimbardo przywołujesz, a nie ja. Nie pisałam o weryfikacji badań, lecz o interpretacji zjawisk i wyników. Nie pisałam też o naukach przyrodniczych, ani medycznych.
                  .
                  No widzisz Ledo, ja dzisiaj nie jestem w formie, bo się źle czuję i być może przełożyło się to to na brak klarowności mojego przekazu, co starsz się wykorzystać do zdyskredytowania mnie, ale sama się dyskredytujesz.

                  Piszesz np. powyżej , że trudno wyobrazić sobie tezy w krytyce literackiej stawiane w oparciu o emocje. Przepraszam bardzo, a w oparciu o co są stawiane, jeśli nie o emocje?

                  Jednemu krytykowi sztuka czy książka się podoba , a innemu nie i ją zjedzie tak ,że jej autor po ścianach chodzi.
                  Nigdy nie czytałaś recenzji, ani nie słuchałaś dyskusji krytyków ?

                  I podobnie są oceniane te same zjawiska gospodarcze przez różnych ekonomistów : Balcerowicz twierdzi, np. że banki powinny być prywatne i nie przeszkadza mu, że to obcy kapitał, a ekonomista PIS będzie się upierał, że powinny być pańswtowe i państwo musi mieć kontrolę nad nimi.
                  I obaj formułuja tezy na ten temat,.To które tezy są naukowe, a które nie?

                  Dwaj historycy się spierają o sens i celowość Powstania Warszawskiego. Jeden je gloryfikuje i twierdzi, że było potrzebne, a drugi twierdzi, że to był największy błąd i zbrodnia, bo zginęło 200 tys niewinnych ludzi i z Warszawy została kupa gruzu. To która teza jest naukowa i obiektywna ?

                  > > Szamnako, na studiach nie bylas z tego widze.
                  ..
                  >
                  Jeśli Ci to ma porawić humor i samopoczucie na Święta, to sobie tak uważaj.
                  >
                  >
                  > Po tym poście, jestem tego całkowicie pewna.
                  >
                  >
                  • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 01:37
                    ale to tak jakbys sie spodziewala zdobyc wiedze z moich rozmow z wiolcia - te tezy krytykow prawie takie same. Jesli chcesz cokolwiek zrozumiec z tego co mowia musisz siegnac glebiej, do podstaw - by wiedziec kto ktorej opcji przyjazny i dlaczego. Po to sie studiuje, czyli zaglebia .
                  • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 20:03
                    zolza14 napisała:
                    To Ty Ledo ciągle ten eksperyment Zimbardo przywołujesz, a nie ja.


                    No cóż, usiłowałam zniżyć się do Twojego zakresu wiedzy.


                    > Piszesz np. powyżej , że trudno wyobrazić sobie tezy w krytyce literackiej staw
                    > iane w oparciu o emocje. Przepraszam bardzo, a w oparciu o co są stawiane, jeśl
                    > i nie o emocje?


                    Zawód krytyka literackiego, teatralnego bądź muzycznego (niezapomniany J. Waldorf) nie polega na uzewnętrznianiu własnych emocji. Inaczej zawód ten mogłaby wykonywać każda egzaltowana panienka po podstawówce, w wieku adolescencyjnym, gdyż dojrzewanie hormonalne powoduje, że one wówczas wręcz kipią emocjami. Panienka im głupsza tym lepsza, bo przecież wg. Ciebie , rozum i wiedza są w tym zawodzie zbędne. Emocje wystarczą.


                    > Jednemu krytykowi sztuka czy książka się podoba , a innemu nie i ją zjedzie tak
                    > ,że jej autor po ścianach chodzi.


                    Zapytam jeszcze Zołzo uprzejmie, czy ten powyżej zaprezentowany slang ćwierćinteligenta wraz z knajackim słownictwem ("zjedzie", autor po ścianach chodzi") opisującym pracę krytyka literackiego, nabyłaś na studiach psychologicznych w UK, "na jednej z najlepszych uczelni", a jakże, czy od rodzimych, polskich blokersów z dwucyfrowym IQ przejęłaś?


                    > I podobnie są oceniane te same zjawiska gospodarcze przez różnych ekonomistów
                    > : Balcerowicz twierdzi, np. że banki powinny być prywatne i nie przeszkadza
                    > mu, że to obcy kapitał, a ekonomista PIS będzie się upierał, że powinny być pań
                    > swtowe i państwo musi mieć kontrolę nad nimi.
                    > I obaj formułuja tezy na ten temat,.To które tezy są naukowe, a które nie?


                    Żadne! I to tyle na ten temat. A skoro nie odróżniasz metodologii badań naukowych od polityczno-ekonomicznych manipulacji i wymiany prywatnych poglądów, dalsza dyskusja jest bezsensowna.
                    • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 20:19
                      leda16 [i]napisała:
                      [b]

                      >
                      > > Jednemu krytykowi sztuka czy książka się podoba , a innemu nie i ją zjedz
                      > ie tak
                      > > ,że jej autor po ścianach chodzi.
                      >
                      >
                      > Zapytam jeszcze Zołzo uprzejmie, czy ten powyżej zaprezentowany slang ćwierćint
                      > eligenta wraz z knajackim słownictwem ("zjedzie", autor po ścianach chodzi") op
                      > isującym pracę krytyka literackiego, nabyłaś na studiach psychologicznych w UK
                      > , "na jednej z najlepszych uczelni", a jakże, czy od rodzimych, polskich bloker
                      > sów z dwucyfrowym IQ przejęłaś?

                      Kochana Ledo uprzejmie Ci odpowiadam, że z kim przestajesz takim się stajesz. To od Ciebie się nauczylam takiego języka używać. To przeciez Ty się obracasz wśród róznych kryminalistów, a nie ja. W moim środowiksu nikt grypsery nie używa, tak jak Ty to nieraz robisz.
                      >
                      >
                      • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 20:31
                        zolza14 napisała:
                        Kochana Ledo uprzejmie Ci odpowiadam, że z kim przestajesz takim się stajesz. T
                        > o od Ciebie się nauczylam takiego języka używać.


                        To Ty ze mną przestajesz??? W swoich marzeniach sennych czy w urojeniach na jawie?


                        To przeciez Ty się obracasz wś
                        > ród róznych kryminalistów, a nie ja.


                        Ja na nich zarabiam Zołzo, a to duża różnica, chociaż przypuszczam, że przekracza ona Twoje możliwości rozumowe.



                        W moim środowiksu nikt grypsery nie używa,
                        > tak jak Ty to nieraz robisz.



                        O grypserze też nie masz - jak widać - bladego pojęcia.
                    • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 03.04.15, 01:14

                      A skoro nie odróżniasz metodologii badań naukowy
                      > ch od polityczno-ekonomicznych manipulacji i wymiany prywatnych poglądów, dalsz
                      > a dyskusja jest bezsensowna.
                      >

                      po tym wpisie jak na dloni jej 'wyksztalcenie' ... lezy!
            • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 23:44
              leda16 napisała:

              > zolza14 napisała:
              > > Ależ ja nie kwestionuję, tego, że w tych dziedzinach jest potrzebna logi
              > ka i m
              > > yślenie abstrakcyjne.
              >
              >
              > A w naukach humanistycznych umiejętność logicznego, abstrakcyjnego myślenia nie
              > jest potrzebna?
              >
              >
              > > Oczywiscie ,że są. Tylko w matematyce dwa razy dwa zwykle jest cztery, a
              > tutaj
              > > już interpretacja tych samych wyników,ocena zdarzeń często jest różna.
              >
              >
              > Chciałaś napisać - emocjonalna?
              >
              > Chciałam napisać różna, bo podyktowana emocjami, nastawieniami, uprzedzeniami itd.

              Te same zjawiska mogą być w bardzo różny sposób oceniane np. przez dwóch różnych historyków,polityków, ekonomistów,psychologów, socjologów. To miałam na myśli.

              >
              >

              >
              • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 00:09
                bo prawda absolutna nie istnieje, jak wiesz zapewne Zolzo / Szamako. Jak rowniez to ze poglady sa zawsze tego a nie innego czlowieka i drugi juz ma je zupenie inne lub zbiezne. Ze mozna sie z jednego zgadzac a z innego nie, ale jesli chodzi o sama nauke i tych wielkich od filozofii to poglady tam zadnego miejsca nie mialy, ani uprzedzenia, ani emocje, ani sympatie bo byly to wizje dotyczace calego naszego swiata opisane tak jak autor umial najlepiej: K. Marx, M.Weber, Hegel, E.Durkheim, P. Bourdieu, M. Foucault, itp. Polecam! ;)
                • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 00:43
                  clarissa3 napisała:

                  > bo prawda absolutna nie istnieje, jak wiesz zapewne Zolzo / Szamako.

                  No więc włąśnie o tym piszę.

                  Jak rownie
                  > z to ze poglady sa zawsze tego a nie innego czlowieka i drugi juz ma je zupenie
                  > inne lub zbiezne. Ze mozna sie z jednego zgadzac a z innego nie, ale jesli cho
                  > dzi o sama nauke i tych wielkich od filozofii to poglady tam zadnego miejsca ni
                  > e mialy, ani uprzedzenia, ani emocje, ani sympatie bo byly to wizje dotyczace c
                  > alego naszego swiata opisane tak jak autor umial najlepiej: K. Marx, M.Weber, H
                  > egel, E.Durkheim, P. Bourdieu, M. Foucault, itp. Polecam! ;)


                  No wiesz co Calrisso, teraz strzeliłaś z armaty- sobie w piętę.

                  Jak to poglądy tam nie miały żadnego miejsca?

                  Toż przecież każdy z tych wymienionych przez Ciebie prądów filozoficznych jest poglądem autora.

                  Obojętnie, czy to marksizm, czy nihilizm, czy filozofia Nietzshego, czy Sartre,a, czy Russell'a, to są wszystko poglądy zebrane w mniej, lub bardziej spójną teorię i systemy filozoficzne.

                  A tak na marginesie ; Max Weber mówi to samo , co ja, " że ludzie nie zachowują się racjonalnie."
                  • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 02:14
                    Max Weber troche wiecej powiedzial niz to co cytujesz ;)...

                    Jesli ty upierasz sie ze dziela Marxa czy tych innych to ich poglady na swiat to... szkoda czasu ;)

                    Owszem, ktos moze np. miec poglady Marxistowskie, lub mowi sie o kims 'to Marxista' co oznacza ze jest za proletariatem i raczej przeciw kapitalizmowi - czyli ze generalnie zgadza sie z tym co Marx o swiecie stwierdzil (a on glownie pisal o systemie produkcji zwanym kapitalizmem dlatego najbardziej odnosic sie beda do niego ci ktorzy sie zajmuja tematami zwiazanymi z praca robotnicza ale nie tylko bo sporo pisal o funkcjonowaniu spoleczenstwa - w relacji do systemu). Zabawne zreszta jest to ze inaczej Marxa interpretowano za czasow ZSRR w krajach komunistycznych a inaczej w tym samym czasie w kapitalistycznych. Ale to juz byly INTERPRETACJE. A on opisal to jak widzial i rozumial ze swiat funkcjonuje, jakie rzadza nim sily, uklady, trendy, dot roznych grup spolecznych, itp. Nikt inny tego tak obszernie nie opisal wiec i byl najpopularniejszym jesli chodzi o zagadnienia kapitalizmu Inni sukcesywnie opisali to jak oni swiat widza, kazdy bardziej na cos innego zwracajac uwage... to nie byly ani krytyki, ani ich zdania, ani ich emocje! To sa szczegolowo opisane obrazy.
                    • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 07:53
                      clarissa3 napisała:

                      > Max Weber troche wiecej powiedzial niz to co cytujesz ;)...

                      Przepraszam, to mam przepisywać co on napisał? Trochę dużo by tego było.
                      >
                      > Jesli ty upierasz sie ze dziela Marxa czy tych innych to ich poglady na swiat t
                      > o... szkoda czasu ;)
                      No widzę , że szkoda
                      >
                      > Owszem, ktos moze np. miec poglady Marxistowskie, lub mowi sie o kims 'to Marxi
                      > sta' co oznacza ze jest za proletariatem i raczej przeciw kapitalizmowi - czyli
                      > ze generalnie zgadza sie z tym co Marx o swiecie stwierdzil (a on glownie pisa
                      > l o systemie produkcji zwanym kapitalizmem dlatego najbardziej odnosic sie beda
                      > do niego ci ktorzy sie zajmuja tematami zwiazanymi z praca robotnicza ale nie
                      > tylko bo sporo pisal o funkcjonowaniu spoleczenstwa - w relacji do systemu). Za
                      > bawne zreszta jest to ze inaczej Marxa interpretowano za czasow ZSRR w krajach
                      > komunistycznych a inaczej w tym samym czasie w kapitalistycznych. Ale to juz by
                      > ly INTERPRETACJE
                      .
                      No, a ja oczym pisałam jak nie o interpretacjach ?
                      A on opisal to jak widzial i rozumial ze swiat funkcjonuje, j
                      > akie rzadza nim sily, uklady, trendy, dot roznych grup spolecznych, itp. Nikt i
                      > nny tego tak obszernie nie opisal wiec i byl najpopularniejszym jesli chodzi o
                      > zagadnienia kapitalizmu Inni sukcesywnie opisali to jak oni swiat widza, kazdy
                      > bardziej na cos innego zwracajac uwage... to nie byly ani krytyki, ani ich zdan
                      > ia, ani ich emocje! To sa szczegolowo opisane obrazy.
                      • wiolcia29_2 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 08:01
                        Zolzo, szkoda czasu na pisanie z kimś, kto nie ma pojęcia o tym, o czym sam pisze. Ale tu widać problem, o którym pisał kiedyś Clarissie jakiś czas temu Life, iż ona nie rozumie, że to jak ktoś postrzega świat jest tylko jego subiektywnym odczuciem, a nie prawdą objawioną. W takiej sytuacji jakakolwiek próba dyskusji nie ma szansy na powodzenie.
                        • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 08:09
                          Masz rację Wiolciu!
                          Musiałam to jednak zrobić, ponieważ wczoraj tak naskoczyły w dwójkę na mnie usiłując półgłowka ze mnie zrobić, że nie mogłam tego zostawić bez komentarza.
                          • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 11:53
                            teraz to juz cwiercglowek wylazi!
                            • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 14:25
                              clarissa3 napisała:

                              > teraz to juz cwiercglowek wylazi!

                              Popatrz Clarisso, co Twoja przyjaciółka mówi o Tobie !
                              leda16 napisała:


                              > Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.
                              >
                              • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 15:39
                                zolza14 napisała:


                                > Popatrz Clarisso, co Twoja przyjaciółka mówi o Tobie !
                                > leda16 napisała:
                                >
                                >
                                > [i]> Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.



                                Bynajmniej Zołzo, Ciebie miałam na myśli.
                          • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 15:37
                            zolza14 napisała:
                            > Musiałam to jednak zrobić, ponieważ wczoraj tak naskoczyły w dwójkę na mnie us
                            > iłując półgłowka ze mnie zrobić,


                            Och Zołzo, nikt już nie musi robić z Ciebie półgłówka...:))))))
                            • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 16:06
                              leda16 napisała:



                              >
                              > Och Zołzo, nikt już nie musi robić z Ciebie półgłówka...:))))))


                              Sama sobie diagnozę wystawiłaś:

                              leda16 napisała:


                              > Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.
                        • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 09:00
                          wiolcia29_2 napisała:

                          > Zolzo, szkoda czasu na pisanie z kimś, kto nie ma pojęcia o tym, o czym sam pis
                          > ze. Ale tu widać problem, o którym pisał kiedyś Clarissie jakiś czas temu Life,
                          > iż ona nie rozumie, że to jak ktoś postrzega świat jest tylko jego subiektywny
                          > m odczuciem, a nie prawdą objawioną. W takiej sytuacji jakakolwiek próba dyskus
                          > ji nie ma szansy na powodzenie.


                          No więc właśnie. Później taki naukowiec dochodzi do wniosku, że trzeba dążyć do takiego ustroju, jak ma Kuba, bo tam wszyscy są szczęśliwi i uśmiechnięci.
                          Zapomina tylko o tych setkach tysiecy, a może już milionach Kubanczyków, którzy ucielki z tego" raju", do USA, a dziesiątki tysięcy ich uciekało niemalże wpław- małymi łódkami i tratwami, nie zważając na krokodyle, których pełno w Zatoce Meksykańskiej.

                          Jedno szczęście,że w tym "raju" jest ciepło i nie trzeba ogrzewać mieszkań i kupować ciepłej odzieży.
                          • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 11:59
                            ha ha ha ;)
                        • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 11:48
                          i taka to rozmowa z tlumokami - z poziomu swojego nie sa sie w stanie ruszyc!
                          • wiolcia29_2 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 11:51
                            No właśnie widzę, tłumoku. :D
                            • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 12:01
                              ha ha;)
                            • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 15:44
                              wiolcia29_2 napisała:

                              > No właśnie widzę, tłumoku. :D


                              Wiolcia, to takich argumentów uczą teraz na psychologii?! No więc gdzie ta Twoja "uczelnia", w maglu, na jarmarku, czy po prostu na ulicy?
                              • wiolcia29_2 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 15:56
                                Nie, w piaskownicy od Clarissy nauczyłam się. A ona... może w domu słyszała, nie wiem. :P
                                • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 20:08
                                  wiolcia29_2 napisała:

                                  > Nie, w piaskownicy od Clarissy nauczyłam się. A ona... może w domu słyszała, ni
                                  > e wiem. :P


                                  To pewnie po tych studiach z "psychologii", do piaskownicy pójdziesz pracować, razem z wnukami :))))
                                  • wiolcia29_2 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 20:13
                                    No co Ty, nie wierzę, że znasz "terapię w piaskownicy". To nie Twoja epoka.:D
                          • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 14:28
                            clarissa3 napisała:

                            > i taka to rozmowa z tlumokami - z poziomu swojego nie sa sie w stanie ruszyc!

                            leda16 napisała:


                            > Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.
                            >
                      • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 11:47
                        A zebys widziala ze bedzie - zrob to! Do roboty!
                        • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 14:35
                          clarissa3 napisała:

                          > A zebys widziala ze bedzie - zrob to! Do roboty!


                          A spotkałaś się Clarisso z takim słowem jak ideologia ?
                  • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 15:32
                    zolza14 napisała:
                    Toż przecież każdy z tych wymienionych przez Ciebie prądów filozoficznych jest
                    > poglądem autora.


                    Odróżniasz system filozoficzny od poglądów cioci Kloci?



                    > A tak na marginesie ; Max Weber mówi to samo , co ja, " że ludzie nie zachowuj
                    > ą się racjonalnie."


                    Pewnie Cię splagiatował ;)
                    • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 16:10
                      leda16 napisała:



                      > Odróżniasz system filozoficzny od poglądów cioci Kloci? Tak psze pani ! odróżniam.



                      >
                • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 15:29
                  clarissa3 napisała:
                  bo byly to wizje dotyczace c
                  > alego naszego swiata opisane tak jak autor umial najlepiej: K. Marx, M.Weber, H
                  > egel, E.Durkheim, P. Bourdieu, M. Foucault, itp. Polecam! ;)


                  Już kiedyś polecałam Schopenhauera, bezskutecznie :(.
                  • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 03.04.15, 00:59
                    > Już kiedyś polecałam Schopenhauera, bezskutecznie :(.
                    >
                    .. ze kazdy rozumie jak umie?! ;)))
              • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 15:26
                zolza14 napisała:
                > > Chciałam napisać różna, bo podyktowana emocjami, nastawieniami, uprzedzen
                > iami itd.


                Czyli jednak nie hipotezami badawczymi?


                > Te same zjawiska mogą być w bardzo różny sposób oceniane np. przez dwóch różnyc
                > h historyków,polityków, ekonomistów, psychologów, socjologów. To miałam na myśli


                Tak czysto dowolnie, z pominięciem poprzednich ustaleń, istniejącej wiedzy, w tym praw i zasad funkcjonowania tych "zjawisk"? Zważ Zołzo, że mówimy o INTERPRETACJI BADAŃ NAUKOWYCH, a nie o pogaduszkach na imieninach cioci Kloci. Do interpretacji takich badań trzeba nie tylko wysokiej inteligencji charakteryzującej się niczym innym jak umiejętnością rozumowania abstrakcyjno-pojęciowego, ale również obszernej wiedzy. Pewnie, np. polityk może wejść na trybunę i kłapać dziobem co mu ślina na jęzor przyniesie ale nikt średnio rozgarnięty nie nazwie tych dywagacji naukowymi. Zaś Ty zdajesz się nie rozumieć na czym polega praca naukowa. Wiedziałabyś to, kończąc jakiekolwiek studia wyższe.
                • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 15:56
                  leda16 napisała:




                  > obem co mu ślina na jęzor przyniesie ale nikt średnio rozgarnięty nie nazwie t
                  > ych dywagacji naukowymi
                  . Ja przecią nie twierdzę, ze to akurat jest praćą naukową.

                  >Zaś Ty zdajesz się nie rozumieć na czym polega praca n
                  > aukowa.

                  I tutaj się mylisz !
                  >.Wiedziałabyś to, kończąc jakiekolwiek studia wyższe.
                  Skończyłam na kilku uczelniach wyższych różne podyplomowe studia i nie była to bioenergoterapia.
                  A dla Twojej ciekawości egzamin ze statystyki zdawałam dwa razy, na różnych uczelniach. Raz był to egzamin ustny z teorii, a raz same zadania ze statystyki matematycznej.
                  • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 03.04.15, 01:03
                    altzheimer?
                • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 03.04.15, 00:57
                  Amen.
        • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 16:28
          no ale taki ekonomista juz nie koniecznie jest w stanie zrozumiec filozofie teorii spolecznych, prawda..;)

          To ze ktos jest inteligentny nie oznacza ze jest intelektualista!

          Wezmy wszelakich bystrzakow jak prezydenci firm duzych - niezwykle inteligentni z szybkim umyslem a jednak intelektualnie slabi, zieleni jesli chodzi o sztuke czy filozofie. Rozumieja pieniadze ale emocji nie ogarniaja!
          • leda16 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 22:19
            clarissa3 napisała:

            > no ale taki ekonomista juz nie koniecznie jest w stanie zrozumiec filozofie teo
            > rii spolecznych, prawda..;)


            Nie prawda :) Jest w stanie zrozumieć, jeżeli opanuje aparat pojęciowy którym posługuje się ta nauka. Może to zrobić na identycznej zasadzie, na której Ty nie zrozumiesz listu napisanego po chińsku, jeżeli wcześniej nie przyswoisz sobie chińskiej pisowni i gramatyki. Ale z kolei jeśli Twój IQ zamyka się w wartości dwucyfrowej, języka chińskiego za chiny ani nie opanujesz, ani nie zrozumiesz pisanych po chińsku tekstów.



            > Wezmy wszelakich bystrzakow jak prezydenci firm duzych - niezwykle inteligentni
            > z szybkim umyslem a jednak intelektualnie slabi, zieleni jesli chodzi o sztuke
            > czy filozofie. Rozumieja pieniadze ale emocji nie ogarniaja!


            Wydaje mi się, że mylisz pojęcia. Należy sobie jasno powiedzieć, że rozumienie jakiejkolwiek dziedziny nauki nie bazuje na emocjach. Zwłaszcza filozofii, generalnie opartej na logice.Każdy system filozoficzny bazuje na logicznym usytuowaniu rzeczywistości. Natomiast odbiór sztuki zależy i od inteligencji i od wrażliwości emocjonalnej na treści, które owa sztuka ma do przekazania. Powiedziałabym więc, że biznesmeni są nie tyle intelektualnie słabi, co kulturalnie nieokrzesani ;) Pieniędzy też nie "rozumieją" Oni je po prostu kochają tak, jak Ty kochasz np. obraz Madonny Sykstyńskiej. Po prostu u nich inne niż u Ciebie przedmioty wzbudzają pozytywne emocje.
            • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 22:59
              niech ci bedzie - zgadzam sie ze 'brak wrazliwosci emocionalnej' wystepuje u wielu inteligentnych ludzi ;) I twierdze ze wielu tez nie jest w stanie poradzic sobie z filozofia!
              • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 23:19
                clarissa3 napisała:

                > niech ci bedzie - zgadzam sie ze 'brak wrazliwosci emocionalnej' wystepuje u wi
                > elu inteligentnych ludzi ;) I twierdze ze wielu tez nie jest w stanie poradzic
                > sobie z filozofia!

                Profesor Jadwga Sztaniszkis otwarcie sama się przyznaje , że jest pozbawiona empatii.
            • clarissa3 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 23:15
              wiesz z tymi ekonomistami to podejrzana jest sprawa bo jesli oni byliby w stanie pojac calosc nauk spolecznych, ich filozofie, nie jedynie te czesc dotyczaca dzialalnosci ekonomicznej, to moze i by takiego burdelu teraz na swiecie nie bylo? Bo wierzyc mi sie nie chce, i slusznie, ze ci tam czolowi tak zamierzenie tyle cierpienia ludzkiego z uporem produkuja! Ten bajzel jednak, mysle, jest wynikiem ich niezdolnosci do pojecia pelnego obrazu konsekwencji stosowania ich ulubionych teorii -...
              • leda16 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 15:51
                clarissa3 napisała:
                Ten bajzel jednak, mysle, jest wyn
                > ikiem ich niezdolnosci do pojecia pelnego obrazu konsekwencji stosowania ich ul
                > ubionych teorii -...


                Masz dużo dobrej woli Clarisso przy ocenianiu ludzi. Ale niestety, teraz jedziemy na świąteczne zakupy. Pa ;)
                • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 02.04.15, 16:12
                  leda16 napisała:


                  >
                  > Masz dużo dobrej woli Clarisso przy ocenianiu ludzi. Ale niestety, teraz jedzie
                  > my na świąteczne zakupy. Pa ;)

                  Dowcip Roku !
        • zolza14 Re: zaraz, zaraz... 01.04.15, 16:35
          hansii napisał:

          - zapewne, ale autorka nie o tym :)> - oczywiscie , no i ?
          > zwowu to Twoje dywagacje nie na temat :)

          Trzeba rozruszać wątek. Czego byś się czepiał, gdbym nie robila dywagacji ?

          rozwiązania; to przygoda do przeżycia.
      • leda16 Re: Hansil, a co o tym powiesz? 01.04.15, 22:23
        zolza14 napisała:
        Myślenie logiczne ma pierwszeństwo i jest decydujące w takich naukach jak mate
        > matyka, fizyka i innych ścisłych, ale już w naukach społecznych często prym wio
        > dą; czyjeś nastawienie, poglądy i sympatie polityczne, uprzedzenia.


        :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • hansii Pewna korelacja istnieje... 01.04.15, 16:15
      wiolcia29_2 napisała:
      > Przeczytałam wczoraj na jednym z portali społecznościowych myśl w stylu: to, iż
      > ktoś jest dobrze wykształcony nie oznacza, że jest bardzo inteligentnym człowi
      > ekiem.

      Scislej korelacji (w wypadkach indywidualnych) nie ma,
      bo widzialem wielu durnowatych magistrow.
      Ale jednak jakas korelacja - powiedzmy na 50 % jest.

      Jezeli losowo wybieresz 100 osob ktore nigdy nie studiowaly
      i nastepne 100 po studiach
      i przeprowadzisz im test IQ - to jedna srednia dla tych po studiach wyjdzie nieco wyzsza.
      • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 01.04.15, 16:29
        hansii napisał:


        >
        > Scislej korelacji (w wypadkach indywidualnych) nie ma,
        > bo widzialem wielu durnowatych magistrow.
        > Ale jednak jakas korelacja - powiedzmy na 50 % jest.
        Zapewne !
        >
        > Jezeli losowo wybieresz 100 osob ktore nigdy nie studiowaly
        > i nastepne 100 po studiach
        > i przeprowadzisz im test IQ - to jedna srednia dla tych po studiach wyjdzie nie
        > co wyzsza.

        Zgadza się !
        W indywidualnych wypadkach może jednak się tak zdarzyć, że robotnik bez wykształcenia może mieć wyższe IQ, niż ktoś z tytułem naukowym.
        • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 01.04.15, 16:46
          Inteligencja jest genetycznie dziedziczona, ale jej część jest nabywana w procesie wychowania.
          Od środowiska rodzinnego i jego tradycji w dużej mierze zależy; czy dziecko rozwinie to, co odziedziczyło. Tradycja zresztą też jest dziedziczona.
          • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 01.04.15, 17:10
            i kasa!
            • hansii ale nie u was :) 01.04.15, 18:24
              clarissa3 napisała:
              > i kasa!

              ale nie w GB - gdzie podatek spadkowy wynosi ca. 1/3 odziedziczonego majatku :)

              • clarissa3 Re: ale nie u was :) 01.04.15, 18:42
                nie mowilam? O pieniadzach!

                A mnie wlaczenie 'tradycji' do 'inteligencji' rozbawilo ;)
                • zolza14 Re: ale nie u was :) 01.04.15, 18:49
                  clarissa3 napisała:

                  > nie mowilam? O pieniadzach!
                  >
                  > A mnie wlaczenie 'tradycji' do 'inteligencji' rozbawilo ;)

                  To baw się dobrze. Dla lepszej zabawy obejrzyj sobie: www.youtube.com/watch?v=vmFToU08SAk
                  • zolza14 Re: ale nie u was :) 01.04.15, 19:36
                    zolza14 napisała:

                    A tutaj coś dla Hansii 'ego o nastawieniach i uprzedzeniach w nauce.

                    www.youtube.com/watch?v=YzqMRgkdZ1Y
                  • clarissa3 Re: ale nie u was :) 01.04.15, 19:47
                    albo nie zrozumialas albo niewlasciwie napisalas o tej tradycji - on mowi o tradycji w danej rodzinie dot inteligentnych aktywnosci, jak czytanie ksiazek, czy tworcze pisanie, itp., i to jest cos co nijaki Bourdieu okresla mianem 'kapital kulturowy' . Taki kapital wynosi sie z domu, z faktu wzrastania w takim a nie innym srodowisku - mozna nie skonczyc zadnych studiow ale obcujac dzien w dzien z profesorami nabywa sie te kulture pomimo; dom od pokolen inteligencki vs dom tradycyjnie chlpsko/robotniczy menelski - wiadomo ze ten drugi bedzie ubozszym w takowy kapital, choc ze ten drugi tez ma tradycje - picia wodeczki na umor - to na wzrost inteligencji kiepsko dziala ;)
                    • zolza14 Re: ale nie u was :) 01.04.15, 20:03
                      Być może mało zrozumiale to ujęłam.
                    • hansii dziewcze, a tak z ciekawosci... 01.04.15, 22:21
                      ja to jestem poza Polsza ponad 30 lat...
                      i jakos z jezykiem polskim (tym literackim)
                      jakos sobie radze...

                      a ile lat Ty jestes poza Polsza...?
                      gdyz ogarniaja mnie liczne wontpliwosci ...

                      • zolza14 Re: dziewcze, a tak z ciekawosci... 01.04.15, 23:26
                        hansii napisał:

                        > ja to jestem poza Polsza ponad 30 lat...
                        > i jakos z jezykiem polskim (tym literackim)
                        > jakos sobie radze...
                        >
                        > a ile lat Ty jestes poza Polsza...?
                        > gdyz ogarniaja mnie liczne wontpliwosci ..
                        .
                        To do mnie piszesz chłopcze ?To pomyłka w adresie. Ja nie jestem dziewczęciem.
                        >
                        • wiolcia29_2 Re: dziewcze, a tak z ciekawosci... 01.04.15, 23:30
                          Zolzo, on to do Clarissy napisał. :P
                      • clarissa3 Re: dziewcze, a tak z ciekawosci... 01.04.15, 23:39
                        he he ;) .. jak na temat nie ma co sie powiedziec to nie-na-temat sie skreca, nie? ;)

                        No to powedz nam jak w tym innym sobie radzisz - bo tu swiezutki, prosto spod igly, artykul tak a'propos:

                        www.theguardian.com/commentisfree/2015/mar/31/wealth-creators-klepto-rewards-bosses?CMP=share_btn_fb
        • leda16 Re: Pewna korelacja istnieje... 01.04.15, 22:40
          zolza14 napisała:
          > Zgadza się !
          > W indywidualnych wypadkach może jednak się tak zdarzyć, że robotnik bez wykszt
          > ałcenia może mieć wyższe IQ, niż ktoś z tytułem naukowym.


          Ale ten robotnik potwierdza regułę, czyli mieści się w granicach błędu statystycznego. A wiesz, co to jest statystyka Zołza? Pewnie na "studiach" nie uczyli...
          • szaman.ka Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 01:57
            leda16 napisała:



            > Ale ten robotnik potwierdza regułę, czyli mieści się w granicach błędu statysty
            > cznego. A wiesz, co to jest statystyka Zołza? Pewnie na "studiach" nie uczyli..
            > .

            >
            Nie nie wiem, pierwszy raz w Twoim poście takie słowo widzę. Zadowolona ?
          • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 08:04
            leda16 napisała:

            > Ale ten robotnik potwierdza regułę, czyli mieści się w granicach błędu statysty
            > cznego. A wiesz, co to jest statystyka Zoleda16 napisała:


            > Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.


            łza? Pewnie na "studiach" nie uczyli..

            Poniżej, cytat z Twojej wypowiedzi Leda.

            leda16 napisała:

            > [b]Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.
            [/b]
            Bardzo ładnie sama się podsumowałaś. Nic dodać , nic ująć
            • wiolcia29_2 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 08:08
              Cytat wart umieszczenia w stopce.

              I pomyśleć, że taka grzeczna byłam przychodząc na to forum. ;)
              • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 11:52
                tu nawet dowody:

                forum.gazeta.pl/forum/w,210,148429507,,Czy_takiego_ojca_mozna_kochac_i_szanowac_.html?s=0
                • wiolcia29_2 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 12:01
                  Tak, w tamtym wątku chciałaś uchodzić za eksperta w temacie, o którym nie masz bladego pojęcia. Jednym z wielu zresztą. :D
                  • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 12:11
                    i to cie tak wk....o ze lazisz i obelgami wciaz w lede i we mnie ciskasz? Bo w tym ekspertyze masz wielka, juz wiemy - repertuar prosto z magla!
                    • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 13:05
                      a wiecie w czym tkwi najwieksza wasza obu glupota?

                      Ze w realu nie macie takiej okazji jak tu do porozmawiania z ludzmi innego niz z waszego wlasnego sosu pokroju, takimi ktorzy maja i doswiadczenie i wiedze, i sa chetni sie nimi podzielic - po to zebyscie zrozumialy, poszerzyly swe horyzonty - i podniosly swoj poziom - i tym wyzwolily ze swych kompleksow wreszcie, ze obie jestescie glupie i niedouczone...

                      Zamiast tego, obie wolicie walczyc o to uznanie za pomoca obelg, klamstw i pomowien - by omamic i oszukac innych.

                      Nie o podniesienie samego poziomu wam chodzi a o to by inni mysleli ze na nim jestescie! Nie chcecie wiedziec - chcecie oszukac ze wiecie! I tak zawsze beda was te kompleksy meczyc...

                      Czujecie te roznice... czy moze znow zbyt skomplikowanie pisze, wiec i posypie sie charakterystyczny grad ..?
                      • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 14:39
                        clarissa3 napisała:

                        > a wiecie w czym tkwi najwieksza wasza obu glupota?
                        >
                        > Ze w realu nie macie takiej okazji jak tu do porozmawiania z ludzmi innego niz
                        > z waszego wlasnego sosu pokroju, takimi ktorzy maja i doswiadczenie i wiedze, i
                        > sa chetni sie nimi podzielic - po to zebyscie zrozumialy, poszerzyly swe horyz
                        > onty - i podniosly swoj poziom - i tym wyzwolily ze swych kompleksow wreszcie,
                        > ze obie jestescie glupie i niedouczone...
                        >
                        > Zamiast tego, obie wolicie walczyc o to uznanie za pomoca obelg, klamstw i pomo
                        > wien - by omamic i oszukac innych.
                        >
                        > Nie o podniesienie samego poziomu wam chodzi a o to by inni mysleli ze n
                        > a nim jestescie! Nie chcecie wiedziec - chcecie oszukac ze wiecie! I tak zawsz
                        > e beda was te kompleksy meczyc...
                        >
                        > Czujecie te roznice... czy moze znow zbyt skomplikowanie pisze, wiec i posypie
                        > sie charakterystyczny grad ..?

                        Jaka piękna projekcja Clarisso, ale popatrz co Twoja koleżanka o Tobie mówi :
                        leda16 napisała:


                        > Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.
                        >
                        • wiolcia29_2 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 14:57
                          Projekcja faktycznie piękna. Clarissa pewnie nie chciała aż tak odsłonić się, ale ją poniosło. :D
                          • leda16 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 19:26
                            wiolcia29_2 napisała:

                            > Projekcja faktycznie piękna. Clarissa pewnie nie chciała aż tak odsłonić się, a
                            > le ją poniosło. :D


                            Wiolcia, Ty chyba w jarzyniaku tą psychologię studiujesz :))).
                            • wiolcia29_2 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 19:55
                              Ledo, powiedz w jakiej marnej szkole Ty uczyłaś się języka polskiego, że piszesz "tą psychologię", zamiast tę psychologię. Pozdrawiam!
                            • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 20:29
                              leda16 napisała:

                              > wiolcia29_2 napisała:
                              >
                              > > Projekcja faktycznie piękna. Clarissa pewnie nie chciała aż tak odsłonić
                              > się, a
                              > > le ją poniosło. :D
                              >
                              >
                              > Wiolcia, Ty chyba w jarzyniaku tą psychologię studiujesz :))).


                              Kochana Ledo ! Ośmielam się uprzejmie zwrócić Ci uwagę, że nie mówi się i nie pisze "tą psychologię,", bo to nie jest gramatycznie poprawne, lecz "tę psychologię".
                            • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 03.04.15, 01:10
                              > Wiolcia, Ty chyba w jarzyniaku tą psychologię studiujesz :))).

                              one razem z szmaka / zolza przy jarzyniaku w namiocie w tarota rzna!.. i wychodzi im to co wychodzi ;)).. podczas ksiezycowych nocy z brunetem...
            • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 11:50
              i dawaj, kopac kopac .. zeby sie nie wydalo? Juz sie wydalo szamanko! Trzymaj sie tarota!
              • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 14:43
                clarissa3 napisała:

                > i dawaj, kopac kopac .. zeby sie nie wydalo? Juz sie wydalo szamanko! Trzymaj
                > sie tarota!
                A dziękuję bardzo za przypomnienie. Muszę spojrzeć co Tam u Ciebie się dzieje, że się tak wściekasz na cały świat.
                • leda16 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 19:29
                  zolza14 napisała:
                  > [/i] A dziękuję bardzo za przypomnienie. Muszę spojrzeć co Tam u Ciebie się dzi
                  > eje, że się tak wściekasz na cały świat.




                  Ot, i taka to "psychologia" :) Tarot, szklana kula, fusy od kawy.
                  • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 20:34
                    leda16 napisała:



                    > Ot, i taka to "psychologia" :) Tarot, szklana kula, fusy od kawy.

                    Ulżyło Ci Leduniu? Uważaj na siebie, bo Ci żyłka pęknie i Świąt nie dożyjesz. Nie podniecaj się, aż tak. Z powodu mojego dyplomu naprawdę nie warto umierać.
          • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 08:20
            jeszcze raz, bo mi się przestawiło.

            leda16 napisała:

            > Ale ten robotnik potwierdza regułę, czyli mieści się w granicach błędu statysty
            > cznego. A wiesz, co to jest statystyka Zołza? Pewnie na "studiach" nie uczyli..


            leda16 napisała:


            leda16 napisała:

            > Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.


            Bardzo ładnie się podsumowałaś. Nic dodać, nic ująć.
            • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 11:55
              a wiesz o co to chodzi z tym bledem statystycznym? No to wyjasnij! Sluchamy sluchamy!
              • wiolcia29_2 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 11:59
                Clarisso, rozumiem, że chcesz niedostatki w inteligencji nadrobić edukacją, ale Ci to nie wychodzi, niestety. :D
                • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 12:07
                  o sobie piszesz studentko? A jak tam z pania doktor? Czy juz wszyscey tam wiedza jaka jest zakompleksiona bo ci literek powiekszac czasu nie miala? Ha ha ;)

                  Mowilam ci koltunie ze zeby byc na wyzszym poziomie trzeba du.. wziac w troki i popracowac zeby sie tam na niego wdrapac zamiast chciec sciagac tych wyzej do swojego! Do roboty!
                  • wiolcia29_2 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 14:43
                    Wdrapać się to Ty musisz, choć Ci to nie wychodzi, boś za głupia. Ja nie mam kompleksów, bo dyplom nie przesądza o prawdziwej wartości człowieka. Chyba, że innych się nie posiada, jak Ty. :D
                    • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 14:57
                      wiolcia29_2 napisała:

                      > Wdrapać się to Ty musisz, choć Ci to nie wychodzi, boś za głupia. Ja nie mam ko
                      > mpleksów, bo dyplom nie przesądza o prawdziwej wartości człowieka. Chyba, że in
                      > nych się nie posiada, jak Ty. :D

                      Wiolciu, a wiesz może o jakiej ekspertyzie pisze Clarissa, że niby Ty masz jakąś ekspertyzę w dowalaniu im ?
                      Nie rozumiem tego. Czyżby ta wysoko wykształcona osoba nie znałą znaczenia słów, które używa ? Moim skromnym zdaniem ćwierćgłówka, ekspertyza to opinia, ocena,wynik badania, a nie patent na dowalanie, na który pragną zachować one wyłaczność.
                      • wiolcia29_2 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 15:43
                        Masz rację, jeśli chodzi o znaczenie słowa ekspertyza. Widać Clarissa chce błysnąć znajomością słów, których znaczenia nie rozumie. :D
                  • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 14:48
                    clarissa3 napisała:

                    > o sobie piszesz studentko? A jak tam z pania doktor? Czy juz wszyscey tam wied
                    > za jaka jest zakompleksiona bo ci literek powiekszac czasu nie miala? Ha ha ;)
                    >
                    > Mowilam ci koltunie ze zeby byc na wyzszym poziomie trzeba du.. wziac w troki i
                    > popracowac zeby sie tam na niego wdrapac zamiast chciec sciagac tych wyzej do
                    > swojego! Do roboty!


                    A co na to koleżanka Leda?

                    leda16 napisała:


                    > Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.
                    >
                    • leda16 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 20:21
                      zolza14 napisała:
                      A co na to koleżanka Leda?
                      >
                      > leda16 napisała:
                      Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.


                      Powtórzę raz jeszcze koleżanko Zołzo - te słowa pod Twoim adresem były kierowane. Przecież nie kto inny, tylko Ty używałaś pod adresem Forumowiczów wyzwisk typu "kretynka, wariatka". itp. a Ich poglądy nazywałaś "rzygowinami". Najwyraźniej od tych rozlicznych "studiów" mózg za bardzo sforsowałaś i pamięć Ci szwankuje
                      • wiolcia29_2 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 20:35
                        Dobrze, ze Ty bardzo kulturalnie wyrażasz się o forumowiczach. :P Poniżej przykład, jeden z wielu, ale szkoda mi czasu dla tak marnej osoby jak Ty, żeby przytoczyć więcej.

                        leda16 13.10.14, 22:50 Skasujcie
                        Odpowiedz cytując Odpowiedz
                        torta.waniliowa napisała:

                        >jestem do tego z nim w 3 miesiacu ciazy,



                        Biedna dziecko. Nie dość, że odziedziczy geny debilnej mamusi to jeszcze geny tatusia- psychopaty. A ty dzidzia dalej produkuj klientów psychoterapeutów i zajęcie dla więziennych klawiszy.
                        • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 21:10



                          [/i]
                          leda16 napisała:

                          > ankaskakanka10 napisała:
                          > Ciekawa jestem Waszego zdania co do postępowania,motywów w/w osoby - projekcja
                          > ?
                          > > .Ja to jak pisałam przyjęłam jako atak na siebie i przemoc,bo niejednokro
                          > tnie p
                          > > rosiłam aby się odczepiła od tego tematu i zastanowiła dlaczego sama ma
                          > tyle k
                          > > ont

                          > Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.
                          • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 03.04.15, 01:30
                            chamstwo, a motywy patologiczne.

                            Przeczytaj wyraznie szamanko / zolzo, i szanowna wiolciu!!

                            Dobranoc! ;)
                        • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 03.04.15, 01:23
                          O! Wiolcia wielbicielka Macierewicza! Teczek szuka! Patrzecie, patrzcie gawiedzi! ;))) :

                          Ote pierwsze z jej wlasnych wystepow: forum.gazeta.pl/forum/w,210,148429507,,Czy_takiego_ojca_mozna_kochac_i_szanowac_.html?s=0


                          Hee hee hee, koltunie!
                      • zolza14 Re: Pewna korelacja istnieje... 02.04.15, 21:02
                        leda16 napisała:

                        > zolza14 napisała:
                        > A co na to koleżanka Leda?
                        > >
                        > > leda16 napisała:
                        > Taki atak personalny to zawsze chamstwo, a motywy patologiczne.
                        >
                        >
                        > Powtórzę raz jeszcze koleżanko Zołzo - te słowa pod Twoim adresem były kierowan
                        > e. Przecież nie kto inny, tylko Ty używałaś pod adresem Forumowiczów wyzwisk ty
                        > pu "kretynka, wariatka". itp. a Ich poglądy nazywałaś "rzygowinami". Najwyraźni
                        > ej od tych rozlicznych "studiów" mózg za bardzo sforsowałaś i pamięć Ci szwanku
                        > je

                        Kochana Ledo muszę Cię zmartwić, to Tobie pamięć szwankuje, a może złość rozum odbiera,

                        bo nie do mnie kierowałaś te słowa, lecz była to Twoja odpowiedź na żale i narzekania Anki , którą skrzywdziła jakaś osoba na innym forum.

                        I to Ty kłamiesz. Ja nigdy Clarissy nie nazwałam ani wariatką , ani kretynką. napisałam jej tylko, w pewnym momencie, że zachowuje się jak kretynka oraz , że bezkrytycznie przytacza jakieś materiały, a ja z tezami wariata nie mam zamiaru dyskutować.
                        • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 03.04.15, 01:27
                          a wiec to co tu czytamy to tylko omamy jakies?

                          nie mam zamiaru dyskutować. - czego te twoje lczne wpisy zywym dowodem!

                          Ehh, koltuny!

                          A kysz!
                          • wiolcia29_2 Re: Pewna korelacja istnieje... 03.04.15, 08:42
                            Clarisso, tak bardzo wstydzisz się rodziny swojego pochodzenia, że odcięłaś się od nich? Miłego dnia!
                            • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 03.04.15, 12:19
                              srutu tutu wiolciu!
                      • clarissa3 Re: Pewna korelacja istnieje... 03.04.15, 01:17
                        alez czy to nie zadziwiajace jak krotka pamiecia sie obie charakteryzuja? Najpierw wyzywaja a potem buzia w ciup i aniolki rzna i dziewice - dwa pudla puste jak stodola.
      • leda16 Re: Pewna korelacja istnieje... 01.04.15, 22:29
        hansii napisał:
        Jezeli losowo wybieresz 100 osob ktore nigdy nie studiowaly
        > i nastepne 100 po studiach
        > i przeprowadzisz im test IQ - to jedna srednia dla tych po studiach wyjdzie nie
        > co wyzsza.


        Bo żeby skończyć studia, trzeba mieć IQ>100 , żeby nie skończyć, wystarczy IQ dwucyfrowe. Stąd u magistrów średnia IQ będzie znacząco wyższa niż u sprzątaczek.
    • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 02.04.15, 20:42
      W tym wątku mamy dużo przykładów obrazujących poziom inteligencji i efekty kształcenia forumowiczów. I o to mi właściwie chodziło. :P
    • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 11:31
      Nawet nie pamiętam co tam leda pisała.
      Najbardziej chyba ranią takimi słowami osoby,które się lubi jest sie z nimi związanym na swój sposób.
      Pijak na ulicy wyzywający nie robi wrażenia.
      Generalnie nie znajduję już nic co mogłoby mnie zatrzymać.
      Owocnych rozważań psychologicznych :D
      • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 13:02
        ankaskakanka10 napisała:


        > Najbardziej chyba ranią takimi słowami osoby,które się lubi jest sie z nimi zw
        > iązanym na swój sposób.

        Ale spotkałam kogoś kto twierdził,że nie jest jej zranić,obrazić nikt - i tak po refleksji nie wiem czy śmiać się czy współczuć czy po prostu ........ bać się takiej osoby.
        • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 13:12
          nie wiem czy śmiać się czy współczuć czy po prostu ........ bać się takiej osoby.

          nie wiem, może założyć oddzielny wątek na ten temat

          bo ten jest o kołtunach, tłumokach i pustych stodołach
          • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 13:55
            > bo ten jest o kołtunach, tłumokach i pustych stodołach <

            W tym watku swietnie, przede wszystkim, mozna sobie przesledzic metody jakich chwytaja sie zakompleksione prostaczki gdy widocznym sie staje ze nie sa tymi za kogo sie podaja.

            Lgarstwa, pomowienia, obelgi, wredota, zlosliwosc - i kolosalna glupota - wszystko tu jak na dloni!

            Tak, takich sie bac mozna bo nic ich nie powstrzymuje.

            Ale tobie Malwi to sie raczej to podoba, prawda? Wiolci wcale nie krytykujesz nigdy, ani Zolzy - o niej piszesz ze 'ma klase'... Slepas?
            • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 14:23
              Nie, nie podoba mi się, ze ktoś daje się prowkowac, że ulega pyskówce i uczestniczy w tym mechaniźmie, eskaluje. Ale myślę, ze Wiolcia się broni, bo masz Clarisso bardzo cięty język. Może Ty tego nie "doceniasz". Ciężko mi jedną z Was obwiniać, bo każda z Was ma możliwość to przerwać.

              Nie podoba mi się ze od tygodni sidła na Zołze są nastawiane. Że sie próbuje ją zdegradować. Na siłę wmówić jej niekompetencje. Zawsze znajdą sie tematy na których zagiąć można. Ważne by być kompetentnym na płaszczyźnie zawodowej. Nie musi psychoterapeuta miec pojęcia o gwiazdach. Ale psychoterpaeutą jest z powołania - tak to czuję. I ogromna wiedzę ma o psychice, o mechanizmach. Tak jak i Ty myslę, ze zawodowo też jesteś spełniona. I mnie nie przeszkadza cięty język do tytułu. Utytułowany też człowiek.

              Bezwzględny bywa człowiek, który przez wypalenie zawodowe atakuje tych, którym się w zawodzie wiedzie.
              • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 14:30
                I mnie nie przeszkadza cięty język do tytułu. Utytułowany też człowiek.

                chyba kwestia sytuacji w jakich się go używa, mozna coś powiedzieć dosadnie, ale nie przekraczać pewnych granic

                wolę to, niż usta w ciup
                • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 14:52
                  o osobistym odbieraniu uwag ogolnych nie raz juz bylo...
              • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 14:49
                Mowa tu, w tym watku, o wyksztalceniu - zolza od miesiecy wpiera ze takowe posiada a to guzik prawda. Po co udaje?

                Na wiolcie to mi juz slow szkoda - jesli ty wredoty jej pomowien nie dostrzegac to coz ja moge powiedziec poza tym zes slepa!
              • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 18:33
                malwi.4 napisała:
                Nie podoba mi się ze od tygodni sidła na Zołze są nastawiane. Że sie próbuje ją
                > zdegradować.


                Pewnie Forumowicze powinni medal jej dać? Tylko za co?


                Na siłę wmówić jej niekompetencje.


                To nasze wnioski Malwi. Chcesz tu komuś dyktować, co ma pisać i myśleć? Masz apetyt na cenzurę mimo, iż tyle pysznego ciasta w domu? ;)


                Ważne by być kompetentnym na płaszczyźnie zawodowej. Nie mu
                > si psychoterapeuta miec pojęcia o gwiazdach. Ale psychoterpaeutą jest z powołan
                > ia - tak to czuję.


                A to Szamankozołza jest psychoterapeutką? Skąd wiesz Malwi, byłaś jej pacjentką, certyfikat widziałaś, gabinet w PZP z nazwiskiem? Czy może prywatnie chałturzy?


                I ogromna wiedzę ma o psychice,


                A Ty ogrom tej wiedzy oceniłaś. W jaki sposób, przez monitor, czy może miałaś okazję ją z tej wiedzy przeegzaminować? W ogóle jakie sama masz kompetencje, żeby oceniać czyjąś wiedzę "o psychice" ?



                o mechanizmach.


                Jakich mechanizmach?




                > Bezwzględny bywa człowiek, który przez wypalenie zawodowe atakuje tych, którym
                > się w zawodzie wiedzie.


                I ostatnie pytanie: skąd wiesz, jak się komu wiedzie?
                • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 10:24
                  Leda. A Ty skąd wnioski wysnulas, ze dyplomu Zolza nie ma? Przez monitor, czy mialas okazje ją przeegzaminowac z zakresu jej pracy magisterskiej? I jakie w ogóle masz kompetencje by oceniać, ze jakieś dyskusje na forum można klasyfikowac jako slowa człowieka z dyplomem czy bez?
                  • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:53
                    malwi.4 napisała:

                    > Leda. A Ty skąd wnioski wysnulas, ze dyplomu Zolza nie ma? Przez monitor, czy m
                    > ialas okazje ją przeegzaminowac z zakresu jej pracy magisterskiej?


                    Ponawiam pytania:
                    Ważne by być kompetentnym na płaszczyźnie zawodowej. Nie mu
                    > si psychoterapeuta miec pojęcia o gwiazdach. Ale psychoterpaeutą jest z powołan
                    > ia - tak to czuję.


                    A to Szamankozołza jest psychoterapeutką? Skąd wiesz Malwi, byłaś jej pacjentką, certyfikat widziałaś, gabinet w PZP z nazwiskiem? Czy może prywatnie chałturzy?


                    I ogromna wiedzę ma o psychice,


                    A Ty ogrom tej wiedzy oceniłaś. W jaki sposób, przez monitor, czy może miałaś okazję ją z tej wiedzy przeegzaminować? W ogóle jakie sama masz kompetencje, żeby oceniać czyjąś wiedzę "o psychice" ?


                    o mechanizmach.


                    Jakich mechanizmach?




                    > Bezwzględny bywa człowiek, który przez wypalenie zawodowe atakuje tych, którym
                    > się w zawodzie wiedzie.


                    I ostatnie pytanie: skąd wiesz, jak się komu wiedzie?





                    I jakie w og
                    > óle masz kompetencje by oceniać, ze jakieś dyskusje na forum można klasyfikowac
                    > jako slowa człowieka z dyplomem czy bez?


                    Kompetencje człowieka nie wierzącego we wszystko w co ktoś chce, żebym uwierzyła, pozbawionego naiwności, znającego zasady logicznego rozumowania oraz racjonalnie myślącego. A teraz Twoja kolej Malwi. Wysil trochę mózgownicę zamiast odwracać kota ogonem do góry ;)
        • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 14:50
          ankaskakanka10 napisała:

          > ankaskakanka10 napisała:
          >


          > Ale spotkałam kogoś kto twierdził,że nie jest jej zranić,obrazić nikt - i tak p
          > o refleksji nie wiem czy śmiać się czy współczuć czy po prostu ........ bać się
          > takiej osoby.

          Myślę, że ani jedno, ani drugie, ani trzecie.
          Tak napawdę nikt nas nie jest w stanie zranić jeśli mu na to nie pozwolimy.

          Oczywiście, jest to bardzo radykalna teza, bo mało kto ma tyle pewności siebie, by czyjeś wyzwiska , pomówienia i oszczerstwa nie robiły wcale na nim wrażenia.

          Mało osób potrafi też w bliskich związkach kochać tak bezinteresownie, bez oczekiwań, by go nie raniła np. zdrada drugiej osoby , lub jej odejście , czy brak wzajemności.

          Nie wiadomo, czy rzeczywiście tak jest, czy ta osoba udaje tylko, że tak jest.
          • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 15:20
            zolza14 napisała:


            > > Ale spotkałam kogoś kto twierdził,że nie jest jej zranić,obrazić nikt - i
            > tak p
            > > o refleksji nie wiem czy śmiać się czy współczuć czy po prostu ........ b
            > ać się
            > > takiej osoby.
            >
            > Myślę, że ani jedno, ani drugie, ani trzecie.
            > Tak napawdę nikt nas nie jest w stanie zranić jeśli mu na to nie pozwolimy.
            >
            robocop?
            • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 15:33
              ankaskakanka10 napisała:

              > robocop?
              Nie, nie robocop !
              • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 15:55
                ale sa ludzie ktorym tak trudno bylo w zyciu ze na zacisnietych zebach je przeszli, udajac ze deszcz pada gdy im w gebe pluto, i w efekcie wyblokowali sobie tak emocje i uczucia ze jedyne co czuja to ZAWISC, i determinacje by zniszczyc tych wszystkich ktorzy im jakichs sposob przypominaja o utraconych radosciach i mozliwosciach.

                To tacy wiecznie ukrywajacy sie przed swiatem ludzie, ze strachu ktorego juz nawet nie czuja - i kobiety szczegolnie w takie zywe trupy potrafia sie zamienic - ani smutku ani radosci w nich zadnej juz - z calej determinacji wytrwania w zlych zwiazkach, i powtarzajacych sie bestjalskich porodach, sluzalczych rol, itp. Pisze o tym obszernie nijaka Dorothy Rowe.
              • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 16:58
                zolza14 napisała:

                > ankaskakanka10 napisała:
                >
                > > robocop?
                > Nie, nie robocop !
                >

                No chyba raczej.
                Zawsze jest się czułym na jakimś punkcie.
                Obrazić nie można tylko ściany,betonu bo to rzecz martwa.
          • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 18:32
            zolza14 napisała:

            >
            > Tak napawdę nikt nas nie jest w stanie zranić jeśli mu na to nie pozwolimy.


            mysle ,ze w teorii tak jest. jednak praktyka mówi co innego. urażenie nas tym co nas najbardziej boli, dzieje sie w spsób niezalezny od nas. niekiedy wbrew nam samym nawet, bo zdarza sie tak ,ze sami siebie nie podejrzewamy , jak cos jest dla nas wazne, bolesne, czułe i delikatne...a bystry sukinsyn potrafi to wbrew nam samym znaleźć i wykorzystać
            • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 19:42
              wolfbreslau napisał:

              > mysle ,ze w teorii tak jest. jednak praktyka mówi co innego. urażenie nas tym c
              > o nas najbardziej boli, dzieje sie w spsób niezalezny od nas. niekiedy wbrew na
              > m samym nawet, bo zdarza sie tak ,ze sami siebie nie podejrzewamy , jak cos jes
              > t dla nas wazne, bolesne, czułe i delikatne...a bystry sukinsyn potrafi to wbre
              > w nam samym znaleźć i wykorzystać .

              Może nie tylko teoria. Jestem przekonana, że są jednostki, które to opanowały. Są na przykład mnisi buddyjscy, którzy potrafią przez cały czas przeżywać tylko pozytywne emocje.

              My, ludzie Zachodu, też możemy poczynić pewne postępy na tej drodze i starać się przezwycieżyć swoje ograniczenia i słabe punkty. Nad emocjami można pracować i się uodpornić na zranienia.

              Gdy rozpoczęłam pisanie na forum, byłam zszokowana poziomem agresji, która tutaj jest i zawsze była. Teraz, już mnie tak to nie dotyka, jak kiedyś.

              Ta myśl, którą napisałam, pochodzi od greckiego filozofa- stoika, który żył w I i II wieku p.n.e.
              Był niewolnikiem , a później wyzwoleńcem. Jego pan bił go tak, że połamał mu nogi. Jednak przezwyciężył swoje rany i wybaczył mu. Od niego później chrześcijańscy teolodzy przejęli tę myśl i ją głosili.
              • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 22:32
                zolza14 napisała:



                Ta myśl, którą napisałam, pochodzi od greckiego filozofa- stoika, który żył w I
                > i II wieku p.n.e.
                > Był niewolnikiem , a później wyzwoleńcem. Jego pan bił go tak, że połamał mu no
                > gi. Jednak przezwyciężył swoje rany i wybaczył mu. Od niego później chrześcijań
                > scy teolodzy przejęli tę myśl i ją głosili.
                >


                Ten filozof to Epiktet. (Teraz zauważyłam , że nie napisałam tego.
                On doszedł do wniosku, że człowiek moze być wolny, jeśli tylko tego pragnie. Ta wolność wyraża się w tym ,że nikt nie może nas zranić, jeśli tego nie chcemy. Drugi człowiek może nas zranić tylko wtedy, gdy sami siebie ranimy, gdy sami sobie wyrządzamy krzywdę.

                W wielu miejscach u niego pojawia się maksyma:: Nikt nie moż e wyrządzić drugiemu człowiekowi zła, to każdy poprzez własne czyny wyrządza sobie zło lub czyni dobro."

                Uważał podobnie jak Sokrates, że ktoś może go zabić, ale krzywdy nie może mu zrobić*.( Nie może zrobić krzywdy naszej duszy, naszemu" prawdziwemu ja")
                Krzywdę sami sobie robimy rozdrapując ciągle na nowo nasze rany, ustawiając się w roli ofiary, itd.
                Wiele jego twierdzeń możemy znaleźć obecnie w nowoczesnej psychologii.
                Jak chociażby takie, że nigdy nie postrzegamy rzeczywistości obiektywnie. Zawsze widzimy ją poprzez swoiste okulary. Ludzi wokół nas widzimy nierzadko poprzez okulary naszych projekcji. Przypisujemy im nasze słabości i fałszywie interpretujemy ich zachowanie. Odbieramy drugiego czlowieka na podstawie naszych myśli na jego temat.
                Jeśli kogoś ubóstwiamy, to nawet najbardziej zwariowane rzeczy, jakie robi, uważamy za zachwycające, niepowtarzalne, niezwykłe.
                Natomiast, jeśli patrzymy na niego przez okulary naszej złości, czy rozczarowania, wtedy robi on na nas wrażenie niesympatycznego, wstrętnego, nieuczciwego, głupiego , ograniczonego , itd.
                Nie przyjdzie nam do głowy, że obraz człowieka jaki stworzyliśmy we własnej głowie, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

                Wiele myśli zbieżnych z myślami Epikteta możemy znaleźć też w psychologii transpersonalnej.
                • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 22:49
                  trala lala!

                  Ciekawszym od tych pozbieranych z wikipedii madrosci bedzie gdy nam opowiesz dlaczego klamiesz i pomawiasz!?
                  • szaman.ka Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 23:02
                    clarissa3 napisała:

                    > trala lala!
                    >
                    > Ciekawszym od tych pozbieranych z wikipedii madrosci bedzie gdy nam opowiesz dl
                    > aczego klamiesz i pomawiasz!?
                    W czym kłamię i kogo pomawiam?
                    • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 23:12
                      O! Altzheimer czy Demencja?
                      • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 23:28
                        clarissa3 napisała:

                        > O! Altzheimer czy Demencja?


                        W tej chwili to chyba jakieś typowo schizofreniczne rozdwojenie jaźni prezentuje. Dodać Wiolcię do kompletu i będzie curiosum - osobowość wieloraka :))). Zostaw Je, niech same ze sobą dyskutują. Te dwa skompromitowane awatary Szamankozołza żrą się z Tobą, z Nanie, ze mną. Z braku publiki zaczną się pożerać wzajemnie. Jak wygłodniałe gady.
                        Wesołych Świąt ;)
                        • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 23:34
                          Najlepszych! ;)))
                      • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 04:51
                        Ponoć u osób samotnych takie problemy pojawiają się zdecydowanie wcześniej... :)

                        Nie gwałć oczu moich tym Altzheimerem. Nazwisko brzmi Alzheimer, czy jesteś w stanie to zapamiętać?
                • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 23:06
                  Jeśli kogoś ubóstwiamy, to nawet najbardziej zwariowane rzeczy, jakie robi, uważamy za zachwycające, niepowtarzalne, niezwykłe.

                  A ja myślę, ze patrzymy na całokształt. I widzimy wady, ale zalety rekompensują. Nikt nie jest idealny.

                  Ja potrzebuję kogoś "bezpiecznego" do towarzystwa. Może czasem skrytykuje, zachowa się niedelikatnie, bo nie wczuje w moją sytuację, ale nigdy z premedytacją nie wbije noża w plecy. Moze być ktoś miły, czasem nawet serdeczny, ale jesli mało godny zaufania to nigdy blisko nie dam podejść.
                  • szaman.ka Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 23:10
                    malwi.4 napisała:

                    > Jeśli kogoś ubóstwiamy, to nawet najbardziej zwariowane rzeczy, jakie robi,
                    > uważamy za zachwycające, niepowtarzalne, niezwykłe.

                    >
                    > A ja myślę, ze patrzymy na całokształt. I widzimy wady, ale zalety rekompensują

                    Nie wtedy, jak jesteśmy w kimś zakochani.
                    > . Nikt nie jest idealny.
                    To prawda.
                  • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 11:11
                    malwi.4 napisała:

                    > Jeśli kogoś ubóstwiamy, to nawet najbardziej zwariowane rzeczy, jakie robi,
                    > uważamy za zachwycające, niepowtarzalne, niezwykłe.

                    >
                    > A ja myślę, ze patrzymy na całokształt. I widzimy wady, ale zalety rekompensują
                    > . Nikt nie jest idealny.

                    I nie wściekasz się gdy ktoś od Ciebie oczekuje abyś była miła,sympatyczna,tolerancyjna i wyrozumiała czyli jednym słowem idealna.
                    • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 10:15
                      Anka napisała: i nie wsciekasz się, gdy ktoś oczekuje, ze będziesz mila

                      Ja nie mam takiego problemu. Tego ode mnie nikt nie oczekuje wśród ludzi, którzy od nastu lat mnie otaczają.
                      • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 10:41
                        malwi.4 napisała:

                        > Anka napisała: i nie wsciekasz się, gdy ktoś oczekuje, ze będziesz mila
                        >
                        > Ja nie mam takiego problemu. Tego ode mnie nikt nie oczekuje wśród ludzi, którz
                        > y od nastu lat mnie otaczają.

                        No to masz fajnie,bo ja np. spotykam ciągle takie ściery jak doktorek,który odmawia synowi zabiegu,krowie,której wydaje się,że może wszystko bo to tylko net czy zakompleksioną sąsiadkę.
                        • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 10:57
                          i jeszcze oczekują,że będę racjonalna,inteligentna i spokojna.Szukając winy we mnie w moim np. dzieciństwie,ze nie jestem,że nie zachowuję się tak jak by sobie tego życzyli.
                          bucha cha cha
                          • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:12
                            ankaskakanka10 napisała:

                            > i jeszcze oczekują,że będę racjonalna,inteligentna i spokojna.Szukając winy we
                            > mnie w moim np. dzieciństwie,ze nie jestem,że nie zachowuję się tak jak by sobi
                            > e tego życzyli.
                            > bucha cha cha
                            Ktoś mądry powiedział,że :" Kto chce zadowolić Boga, Ojczyznę i Rodzinę nie osiąga niczego, a sam ginie w rozpaczy."
                            Podobnie jest w oczekiwaniami ludzi wobec Ciebie; gdybyś chciała ich wszystkich zadowolić, to też niczego nie osiągnęłabyś, a sama wpadła w depresję. Nie ma sobie co zawracać głowy cudzymi oczekiwaniami wobec Ciebie. Trzeba słuchać siebie, swoich uczuć i być w zgodzie z sobą.
              • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 11:29
                zolza14 napisała:

                >
                > Są na przykład mnisi buddyjscy, którzy potrafią przez cały czas przeżywać tylko
                > pozytywne emocje.
                .........................
                to tylko zachodni punkt widzenia, majacy malo wspolnego z rzeczywistym.

                > My, ludzie Zachodu, też możemy poczynić pewne postępy na tej drodze i starać si
                > ę przezwycieżyć swoje ograniczenia i słabe punkty. Nad emocjami można pracować
                > i się uodpornić na zranienia.
                ..................
                ludzie zachodu uksztaltowali sie na zachodzie i tam ich miejsce. inaczej reaguje terier , a inaczej mops na te same bodźce....przenikanie kultur to idiotyzm. wspolistnienie to zaleta.

                > Gdy rozpoczęłam pisanie na forum, byłam zszokowana poziomem agresji, która tuta
                > j jest i zawsze była. Teraz, już mnie tak to nie dotyka, jak kiedyś.
                co nie znaczy ,ze ktos z forum nieswiadomie, lub przez przypadek moze ci wejść na odcisk, albo wzbudzic jakies emocje bolące mimo wszystko.
                nasza pamiec i skojarzenia ma wiele szuflad. niekiedy bardzo zakurzonych i zapomnianych.
                • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 11:39
                  taki, i zgadzam sie ze sa i tacy ktorzy maja perfidne intencje. Przyklad dzis - okolo rok temu na tym forum pod wplywem jakichs zdarzen poskarzylam sie ze czuje sie samotna (wyjechalam sama zagranice). Nijaka wiolcia od tego czasu gdy tylko okazje znajdzie, usiluje mi tym przykopac - ze, jak dzis, alzheimera to samotni dostaja, zem oczywiscie popapraniec jakis bo rodziny nie mam, ze to i smo i sro - ile razy znajdzie okazje. Prawdy nie zna oczywiscie, szuka po stereotypach, ale intencje zawsze takie same - dopiec i przykopac. Co sobie tym rekompensuje? Bo to oczywiste ze cos tej biedaczce dolega..!
                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 11:47
                    clarissa3 napisała:

                    > Co sobie tym rekompen
                    > suje? Bo to oczywiste ze cos tej biedaczce dolega..!

                    to zdaje sie zolza napisala , ze mzona sie odciac od wplywu innych na nasze emocje. ja napisalem ,ze nie zawsze...itd etc.
                    ale w tej opisanej przez Ciebie kwestii, nie zadaje sobie takich pytan, co kto sobie rekompensuje, co mu dolega...i w ten sposob wplyw kogos na mnie jest znikomy rzeczywiscie.
                    jak ktos na prawde chce sobie cos rekompensowac, to ok ...nie moj problem .
                    moge mu nawet podstawic noge w ramach asertywnej extrawagancji altruistycznej .
                    • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 11:56
                      osuwajac na bok kwestje tego czy mi to dopieka czy nie, interesuje mnie powod takich zachowan. Ja nie z tych ktorzy grzebia w archiwum w poszukiwaniu szczegolow z zycia forumowiczow o ktorych nieopatrznie napisali jednak sa i tacy, jak widac - i smieca potem tym miesiacami,nawet latami, bo o czym by nie bylo to wroca do tego szczegolu i rzuca jako jakichs dowod niewiarygodnosci.

                      Ze niby we wierze ze jesli wytkna to oni sami beda wiarygodni? Ha ha - toz to dopiero glupota !
                      • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 12:05
                        clarissa3 napisała:

                        > Ja nie z tych ktorzy grzebia w archiwum w poszukiwaniu szczego
                        > low z zycia forumowiczow o ktorych nieopatrznie napisali

                        to pewien specyficzny typ osobowsci. w realu tez takich spotykalem.
                        tacy juz sa.
                        ale przyznam sie ,ze kilka razy w zyciu takie spotkanie kosztowalo mnie duzo przykrych dosznań.
                        teraz nauczylem sie , a moze to kwestia wieku....stałem sie dosc cyniczny jak trzeba, ironiczny, stoicki....lecz na pewno sa miejsca czule u mnie. wiec ich nie pokazuje byle komu ;-)
                        • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 12:17
                          ani ja - od tego czasu slowem o sobie nie napisalam, i wielu forumowiczow bacznymi tez sie stalo przez to, a szkoda bo bylo to niegdys miejsce gdzie ciepla porade mozna bylo dostac i wsparcie w razie potrzeby, jednak taki cerber ktory potem wytyka jest niebezpiecznym bo przeciez nigdy nie wiadomo na jaki dzien trafi - jak dzis, gdy mamy Swieta ...
                          • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 13:17
                            tak clarissa istnieją tacy,którzy się przypiertolą nie wiadomo o co na co i dlaczego?
                            I jeżdżą sobie aż do zarzygania a jeszcze najgorsze w tym wszystkim,że od Ciebie oczekują stoickiego spokoju - pancerz na obrażanie,zawiedzione zaufanie chore podejrzenia itp.itd.

                            Spotkałam się z czymś takim he he - admin jednego z portalu oczekiwał iż będę się zachowywać właśnie w ten sposób inteligentnie - he he nie wymagając tegoż samego od innych,przymykając oko na obrażanie,pomawianie itp.
                            zdziwiony,że zaczęłam sobie po nim jeździć.
                            Zresztą nie ma to już dla mnie żadnego znaczenia.
                            Ja za swoje zachowanie zapłaciłam-dużą cenę.
                            I nie widzę powodu dlaczego inni nie mieli by płacić.
                            Zdaje się że osoba inteligentna ma świadomość tego co robi.
                            Ma świadomość chyba,że są ludzie mniej lub bardziej wrażliwi - zresztą prawo o przemocy psychicznej nie powstało ot tak sobie,bo komuś w rządzie się nudziło.
                            • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 13:38
                              ankaskakanka10 napisała:
                              prawo o
                              > przemocy psychicznej nie powstało ot tak sobie,bo komuś w rządzie się nudziło.

                              w internecie to dosc abstrakcyjne zjawisko :-)
                              wymaga dwóch stron "konfliktu"....i nikt nikogo tu nie zmusza wdawac sie w rozmowy , lub polemiki z ewentualnym agresorem ;-)
                              • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 13:47
                                wolfbreslau napisał:

                                > ankaskakanka10 napisała:
                                > prawo o
                                > > przemocy psychicznej nie powstało ot tak sobie,bo komuś w rządzie się nud
                                > ziło.
                                >
                                > w internecie to dosc abstrakcyjne zjawisko :-)
                                > wymaga dwóch stron "konfliktu"....i nikt nikogo tu nie zmusza wdawac sie w rozm
                                > owy , lub polemiki z ewentualnym agresorem ;-)


                                No niby tak - jak i nikt nie zmusza żebym mieszkała tam gdzie mieszkam czy robiła zakupy tam gdzie robię - pewnie powinnam się schować i przepraszać,że wlazłam w miejsce gdzie chciałam się czegoś dowiedzieć.
                                Może ogółem powinnam siedzieć w domu ( co zresztą robię ) i nie wychodzić nigdzie,bo komuś sie to może nie spodobać?
                                • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 13:50
                                  ankaskakanka10 napisała:

                                  >
                                  >
                                  > No niby tak - jak i nikt nie zmusza żebym mieszkała tam gdzie mieszkam czy robi
                                  > ła zakupy tam gdzie robię - pewnie powinnam się schować i przepraszać,że wlazła
                                  > m w miejsce gdzie chciałam się czegoś dowiedzieć.
                                  >

                                  nic takiego nie mam na mysli...ale ode mnie zalezy, czy sie wdaje w awanture, czy nie. pomijam ewidentne realne zagrozenia w swiecie rzeczywistym. wtedy nalezy sie bronic wszelkim dostepnymi metodami.
                                  • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 13:55
                                    ale ja to własnie w ten sposób odebrałam :)))
                                    i w ramach przypomnienia net jest elementem świata rzeczywistego,a nie jakimś osobnym światem bliżej niezidentyfikowanym bytem.
                                    Mam prawo przebywać wszędzie bez narażania się na czyjąś agresje.
                                    • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:06
                                      ankaskakanka10 napisała:

                                      > ale ja to własnie w ten sposób odebrałam :)))
                                      > i w ramach przypomnienia net jest elementem świata rzeczywistego,a nie jakimś o
                                      > sobnym światem bliżej niezidentyfikowanym bytem.

                                      tu bym polemizowal...dla mnie osobiscie net ma w forumowej formie pewne elementy realnosci....ale to glownie zalezy od tego z kim pisze, lub kogo czytam itd etc.

                                      ale ostatecznie to nie zmienia faktu , ze lubie czytac i rozmawiac w realu i tutaj ;-)
                                    • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:12
                                      ankaskakanka10 napisała:


                                      > Mam prawo przebywać wszędzie bez narażania się na czyjąś agresje.

                                      trudno udowodnic agresje realna w necie.....pomijam sytuacje, gdy grono znajomych pastwi sie na jakims facebooku nad konkretna osoba znana wlasnie z reala wszystkim zainteresowanym....ale tutaj na forum agresja?
                                      rozumiem co masz na mysli,ale dla mnie to dosc zabawne . to taka fiksacja moim zdaniem.
                                      rozumiem tez ,ze bywaja osoby o wiekszym stopniu wrazliwosci niż mój i tu rodzi sie problem dla nich moze realny. czuja sie obiektami agresji ze strony innych uzytkownikow forum.
                                      • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:14
                                        akurat te forum tutaj to oaza spokoju - przynajmniej według mnie.
                                        • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:16
                                          zołza każdy ma prawo być jaki jest - pod warunkiem,że nikomu drugiemu nie robi krzywdy.
                                        • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:21
                                          ankaskakanka10 napisała:

                                          > akurat te forum tutaj to oaza spokoju - przynajmniej według mnie.

                                          mam doswiadczeniatylko z forami dla nałogowców jak do tej pory...kiedys chciałem pobywac na forum dla psiarzy.....ale to było ponad moje siły ;-)
                                          egzaltacja jamnikolubów i wojowniczosc filopinczerów nie dawały sie czytac bez wpadania w poczucie groteski
                                          • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:29
                                            i jeszcze jedno droga zołzo-moje dzieci nie są poniżane,nie są krytykowane ( raczej zawstydzane ) a już z pewnością nie stosuję jakiś drastycznych środków fizycznych czy psychicznych,a jednak średnia córka przyszła i opowiadała jak inne dzieci naśmiewają się z koleżanki bo ma buzię oparzoną "zaopiekowała" się nią przy czym też wrażliwa na swoim punkcie ale nie narcystyczna,bo potrafi odnieść to do innych ludzi i włożyć się w ich sytuację.
                            • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 13:42
                              Mój uszczerbek - no cóż - boję się teraz nawiązywać jakiekolwiek kontakty z innymi ludźmi będąc atakiem takiej agresji,sadyzmu jak to miało miejsce - oczywiście w pierwszym rzędzie szukając winy w sobie.Nigdy nikomu już nie zaufam to pewne.
                              Faktycznie pomyślałam,że to ja jestem agresywna,konfliktowa czy chora ( sugestia choroby psychiczne,wmawianie jest też przemocą )
                              Siedziałam tutaj tyle lat analizują siebie i okazało się,że to w/w było tylko wymysłem jakiejś grupy osób - net daje spore możliwości :)))
                              Można sobie gnębić,obrażać,pomawiać,podejrzewać by samemu się poczuć lepiej?- no ok
                              na zdrowie *prawie wszystkim he he he.


                      • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 12:12
                        i dodam ze, mysle, nalezaloby tej kobiecie wreszcie wyraznie powiedziec - bo to jasne ze ma kompleksy - ze INTELIGENTNI LUDZIE TAK SIE NIE ZACHOWUJA!

                        Sugerowanie jej ze to jak w maglu, ze jak pod GSem, ze prowincjonalne, ze plytkie i wredne nie dalo skutkow - a ambicje wciaz wielkie, wiec mozeby tak zweryfikowac wreszcie te twoje zachowania tu na forum Wiolciu?

                        Wesolych Swiat!
                        • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 15:47
                          Clarisso, przytaczam to, co sama o sobie napisałaś. Ty natomiast traktujesz treść swoich urojeń na mój temat i nie tylko mój (odsyłam do tekstów o Zolzie), jako prawdy objawione. Tym się bardzo poważnie różnimy. Kto patrzy realnie, to ma wiedzę na ten temat. A kto nie... to jego problem.;)

                          A dlaczego Ty masz prawo zarzucać Zolzie Alzheimera, a mi nie wolno napisać prawdy, że jesteś nim również zagrożona, a może nawet bardziej? Mentalność Kalego?
                          • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 16:29
                            co napisalam?

                            Ok rok temu napisalam ze sie nudze bo malo mam znajomych w satysfakcjonujacym gatunku z racji mojego tu wciaz nie dlugiego pobytu - co wyraznie poruszylo twoja wybraznie bo spekulacji na moj temat napisalas juz bez liku, wszystkie podajac jako prawde - i wszystkie one na celu mialy mnie zdegradowac. Czy ty (i Zolza) na prawde myslalas ze nigdy na nie nie odpowiem?! Czy az tak jestes glupia?!
                            • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 16:43
                              Nie, nie jestem głupia i wyciągam prawidłowe wnioski z Twoich postów na temat relacji z sąsiadami, rodziną i innymi ludźmi. Zresztą nie tylko ja. A lubiłaś o tym pisywać.
                              • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 18:33
                                ha ha! ;) A podasz zrodla?!

                                Bo to wlasnie te wnioski ktore wyciagasz swiadcza o twojej ograniczonej inteligencji, zrozum to wreszcie kobieto!

                                I to ze czlowiek wyksztalcony i inteligentny tak jak ty sie nie zachowuje - bo tak zachowuja sie prostaki!

                                Amen.
                              • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 19:25
                                wiolcia29_2 napisała:

                                > Nie, nie jestem głupia i wyciągam prawidłowe wnioski z Twoich postów


                                To Ci się tylko tak wydaje Wiolciu. Po prostu nie ma kto Cię chwalić, więc chwalisz się sama i dowartościowujesz wkładając kinol w cudze prywatne sprawy.



                                na temat r
                                > elacji z sąsiadami,


                                Wiem coś na temat relacji z sąsiadami w UK. Wbrew literackim opisom są one szczątkowe, bo Anglicy to chyba najwięksi rasiści w całej UE. Większość intelektualnie prymitywna, słabo wykształcona a arystokracja "drze nosa" jakby wszystkie rozumy pozjadała. W Londynie jest ośrodek polonijny i Polacy o takiej mentalności, że jak najdalej uciekać. Na prowincji pewnie jeszcze gorzej. Bez określonego akcentu wyższe stanowiska są dla Polaków zamknięte mimo posiadania odpowiednich kwalifikacji. Clarissie można tylko współczuć takich sąsiadów.Zresztą wiedziałabyś to, gdybyś miała choć tyle tej empatii, którą tak się przechwalasz, co brudu za paznokciem.



                        • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 20:44
                          clarissa3 napisała:

                          > i dodam ze, mysle, nalezaloby tej kobiecie wreszcie wyraznie powiedziec - bo to
                          > jasne ze ma kompleksy - ze INTELIGENTNI LUDZIE TAK SIE NIE ZACHOWUJA!
                          >
                          > Sugerowanie jej ze to jak w maglu, ze jak pod GSem, ze prowincjonalne, ze plytk
                          > ie i wredne nie dalo skutkow - a ambicje wciaz wielkie, wiec mozeby tak zweryfi
                          > kowac wreszcie te twoje zachowania tu na forum Wiolciu?
                          >


                          Przykro mi bardzo Clarisso, że w przeddzień Świat muszę Ci zwrócić uwagę, na błąd w myśleniu, który robisz, a który jest przyczyną Waszego konfliktu.

                          Sama przytoczyłaś określenia, którymi potraktowałaś Wiolcię w tym wątku o porodzie.
                          Są to wszystko określenia obraźliwe i poniżające Wiolcię i dziwsz się, że się obraziła?
                          Nie czujesz tego, że ją obrażasz?

                          Na jakiej podstawie przyjęłaś, że Twój pogląd, że cesarskie cięcie jest nowoczesnym sposobem rodzenia, a poród naturalny nie, jest lepszy od jej przeciwnego poglądu.?
                          Jakim prawem chcesz ją zmusić do tego, by wyznawała takie poglądy jak Ty ? Bogiem jesteś , albo przynajmniej jej przełożoną?

                          Naprawdę uważasz, że masz prawo w ten sposób się do niej odnosić?

                          Tę wojnę w każdej chwili można zakończyć. Tak, jak ktoś tutaj napisał: w walce uczestniczą co najmniej dwie strony.
                          Czy to nie jest tak, że chciałabyś Ty mieć prawo krytykowania jej, a jej odmawiasz takiego samego prawa do krytykowania Ciebie?

                          Ręczę Ci za to ,że Wiolcia przestanie Ci dokuczać, gdy Ty przestaniesz ją prowokować i złośliwie komentować jej osobę i zachowanie.

                          > Wesolych Swiat!
                          Wesołych Świąt
                          • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 22:19
                            ty tez Samanko / Zolzo nie chwytasz - ze jest roznica pomiedzy stwierdzeniem 'zachowujesz sie JAK kobieta spod GSu' a 'jestes kobieta spod GSu' - czujesz roznice?... bo gdybys kiedykolwiek pisala jakas prace na studiach to bys wiedziala, przeciez, prawda? I kazdy inteligenty i wyksztalcony czlowiek wie o co chodzi - do was juz ponad rok ni ch.. to nie moze trafic!!! Bo.?


                            Co do cesraki to ci juz tu tysiace razy wyjasniano zescie sie 20 lat temu zatrzymaly ale nie, furt i abarot od nowa - naturalne najlepsze!... jak zacieta plyta!!!

                            > Tę wojnę w każdej chwili można zakończyć. Tak, jak ktoś tutaj napisał: w walce
                            > uczestniczą co najmniej dwie strony.<

                            To iddzie wreszcie na te studia - i glowy swoimi kompleksami nam nie zawracajcie!!

                            a proztakomn zwsze bede zwracac uwage gdy sa upierdliwi - to nasz swiat i dlaczego niby mialabym sie godzic na prostackie klimaty?!

                            Wesolych Swiat! ;)

                            • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 22:54
                              clarissa3 napisała:

                              [i]> ty tez Samanko / Zolzo nie chwytasz - ze jest roznica pomiedzy stwierdzeniem 'z
                              > achowujesz sie JAK kobieta spod GSu' a 'jestes kobieta spod GSu' - czujesz rozn
                              > ice?... bo gdybys kiedykolwiek pisala jakas prace na studiach to bys wiedziala,
                              > przeciez, prawda? I kazdy inteligenty i wyksztalcony czlowiek wie o co chodzi
                              > - do was juz ponad rok ni ch.. to nie moze trafic!!! Bo.?

                              To dlaczego się obrażasz, na moje stwierdzenie ,że zachowujesz się jak kretynka? No pomyśl ! Dlaczego? Przecież to taka sama różnica jest. Podobno masz wyższe wykształcenie , to logiczne myślenie nie powinno Ci sprawiać trudności.
                              >
                              • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 23:32
                                czy ty tez az tak glupia jestes ze nie rozumiesz?
                            • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 23:02
                              clarissa3 napisała:

                              >
                              > To iddzie wreszcie na te studia - i glowy swoimi kompleksami nam nie zawracajci
                              > e!!

                              Jak widać studia nie rozwiązują wszystkich problemów. A bynajmniej Twoich nie rozwiązały. :D


                              >
                              > a proztakomn zwsze bede zwracac uwage gdy sa upierdliwi - to nasz swiat i dlacz
                              > ego niby mialabym sie godzic na prostackie klimaty?!

                              Rozumiem, że bardzo chcesz od nich uciec, bo to nic fajnego. Ale jak chcesz uciec od tego, co masz w głowie? :D

                              >
                              > Wesolych Swiat! ;)
                              >

                              Wesołych!
                              • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 23:35
                                tylko sie tam nie zesr.. z wysilku by mi przykopac - poswietyuj sobie spokojnie wilciu wsrod tych co cie tak za geniusza tam maja... ;))
                      • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 19:08
                        clarissa3 napisała:

                        interesuje mnie powod t
                        > akich zachowan.


                        Przypuszczam, że powód jest prosty: frustracja, zawiść i kompleksy. Poza tym brak perspektywicznych planów na przyszłość, wysokie aspiracje przy faktycznie małych możliwościach ich zrealizowania. Może jej córka studiuje psychologię,(o ile ma córkę) ona na pewno nie. Żadna wypowiedź Wiolci na to nie wskazuje. Tym bardziej podejście do omawianych tu tematów, bardzo płytkie, plotkarskie i czysto personalne.
                        • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 20:44
                          Kiepsko Ci idzie to wróżenie z fusów. Faktycznie kończę już z tym zniżaniem się do Twojego i Clarissy poziomu, bo mi najnormalniej wstyd. :P
                          • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 22:07
                            kończę już z tym zniżaniem się do Twojego i Clarissy poziomu, bo mi najnormalniej wstyd. <

                            A gdy juz wreszcie staniesz sama w obcym kraju, i w obcym sobie miescie, z jedna walizka - co przy obecnej sytuacji politycznej i gospodarczej nie jest zupelnie wykluczonym- to pomysl sobie o nas!

                            Bye Bye! ;)
                            • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 23:15
                              Clarisso, nie wiń może innych za Twoje życiowe wybory, niepowodzenia, bo każdy z nas jest kowalem własnego losu. Jeśli nie radzisz sobie z emocjami, wynikającymi z pobytu na emigracji, to poszukaj terapeuty. Pewnie jest jakaś pomoc dla takich, jak Ty.
                              • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 23:39
                                O!

                                I jakiz to moglby byc lepszy dowod na twoj completny brak rozumienia slowa 'emaptia'!!... Podobno na studiach psychologii jestes a tego slowa nie rozumiesz?!

                                Ha ha! ;)

                                ps: wchodzac na salony zdejmij gumioki!
                                • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 00:20
                                  Wykazałam się ogromem empatii, zważywszy na to, jak zachowujesz się w stosunku do mnie. :P
                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 00:43
                                    Ha ha.. teraz bedzie o przemocy - ktorej, zauwaz, ja nie wykorzystalam a moglam - i o trupach, i o Bog wie o czym, by litosc chciec wzbudzic, ale o wlasnych slowach ani mru mru, prawda?

                                    Sio!!
                                    • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 00:56
                                      Clarisso, odnoszę wrażenie, że litości to Ty ciągle oczekujesz, pisząc na przykład o ciężkim losie emigranta. Dla mnie litość jest czymś przykrym, przygnębiającym... czego nie oczekuję od innych.
                                      • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 01:03
                                        Wiolciu, poza znaczeniem slowa empatia - ktorego jasnym jest juz ze nie rozumiesz - rozpracuj sobie co to znaczy ,byc ksenofobem, - i nie zawracaj juz nam glowy swoja osoba!

                                        Adieu!
                • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:09
                  wolfbreslau napisał:


                  .
                  > to tylko zachodni punkt widzenia, majacy malo wspolnego z rzeczywistym.
                  Niezupełnie. Robiono badania mózgów, które to potwierdziły. Okazuje się,że jakość przeżywanych emocji powoduje zmiany w mózgu, które mogą zostać uchwycone przez rezonans jądrowy i elektroencefalograf służący do rejestrowania czynności bioelektrycznej mózgu.
                  To nie znaczy, że każdy mnich osiągnął taki stan. Wyniki zasadniczo odbiegające od całej reszty badanych zarejestrowano u mnicha europejskiego pochodzenia Matthieu Ricarda, który od trzydziestu lat prowadził intensywne medytacje dot. pogłębiania współczucia.
                  >

                  > ludzie zachodu uksztaltowali sie na zachodzie i tam ich miejsce. inaczej reaguj
                  > e terier , a inaczej mops na te same bodźce....przenikanie kultur to idiotyzm.
                  > wspolistnienie to zaleta.
                  >
                  Tak, ale ta myśl pojawiła się również równolegle w naszej, zachodniej, antycznej kulturze i została przejęta przez ojców kościoła.
                  .
                  > co nie znaczy ,ze ktos z forum nieswiadomie, lub przez przypadek moze ci wejść
                  > na odcisk, albo wzbudzic jakies emocje bolące mimo wszystko.
                  > nasza pamiec i skojarzenia ma wiele szuflad. niekiedy bardzo zakurzonych i zapo
                  > mnianych.

                  Masz całkowitą rację. Ja wcale nie twierdzę , że udało mi się osiągnąć taki stan, w którym nic mnie nie rusza. Każdy człowiek ma potrzebę szacunku, uznania, akceptacji i jeśli ktoś godzi w te potrzeby, to nigdy przyjemne to nie jest.

                  Zwiększoną wrażliwością na zranienie charakteryzucją się osoby, które były w dzieciństwie często krytykowane, albo wobec których stosowano przemoc.

                  Cieszę się, że się pojawiłeś na forum, bo piszesz sensownie i widać, że masz kontakt z rzeczywistością, co wcale częste tutaj nie jest.

                  >
                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:17
                    zolza14 napisała:

                    > wolfbreslau napisał:
                    >
                    >
                    > [i].
                    > > to tylko zachodni punkt widzenia, majacy malo wspolnego z rzeczywistym.[/
                    > i] Niezupełnie. Robiono badania mózgów, które to potwierdziły. Okazuje się,że j
                    > akość przeżywanych emocji powoduje zmiany w mózgu, które mogą zostać uchwycone
                    > przez rezonans jądrowy i elektroencefalograf służący do rejestrowania czynności
                    > bioelektrycznej mózgu.


                    nie kwestionuje fizycznosci tych zjawisk...to dla mnie oczyiwste. tak jak oczyiwste dlamnie sa doswiadczenia mistyczne osob o pewnych uzdolnieniach i sklonnosciach.
                    kwestionuje to co na zachodzie nazywaja "pozytywnymi emocjami"....ja na widok pandy wielkiej usmiecham sie.....chinczyk sie oblizuje, buddysta byc moze doznaje olsnienia , ze widzi przedostanie wcielenie pandalamy ;-)
                    a tak naprawde ograniczanie swej duchowej strony tylko do tak zwanych "pozytywnych emocji", to okaleczanie siebie w imie jakiejs idei.
                    ewolucja, czy tez bóg / cokolwiek to jest i kto w to wierzy/---dały nam cały wachlarz emocji i uczuc, które są nam potrzebne wszystkie.
                    ale to moje zdanie i nikomu go nawet nie usiłuje wcisnąć
                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:49
                    zolza14 napisała:

                    > Zwiększoną wrażliwością na zranienie charakteryzucją się osoby, które były w dz
                    > ieciństwie często krytykowane, albo wobec których stosowano przemoc.

                    staram sie nie generalizowac, co jak wiesz nie jest proste :-)
                    nie jestem tez rezonerem dla samego rezonowania.
                    ale dodalbym od siebie, ze istnieja tez nasze cechy indywidualne z ktorymi sie poprostu rodzimy. i warto o tym pamietac. czestym bledem w roznych takich rozmawach jak nasze tutejsze, jest determinowanie wszystkich naszych reakcji i zachowan procesem wychowania , dziecinstwa, rodzicami itp.
                    choc jako swego rodzaju dowcip moge powiedziec ,ze rudy jest wredny......co jest w pewnym sensie prawdziwym zabobonem :-)
                    bo gdyby komus od dzeicka otoczenie wmawialo ,ze rude to falszywe i w ogole odmieniec....to w koncu rudy stanie sie jak w opisanym zabobonie. czyli cechy wrodzone i nabyte w jednym .

                    nie dotyczy to w moim przypadku rudych kobiet, bo rude sa najpiekniejsze a zaraz po nich blondynki....ale to wlasnie moja cecha wlasna i proces wychowaczy razem wzięte :-0
                    • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 15:18
                      No wlasnie! ;)

                      A ja tu, jak narazie nieskutecznie, usiluje zwrocic uwage forumowiczow na specyficzny rodzaj zachowania jakim jest notoryczne, celowe, wyrafinowane dokopywanie drugiemu i ktore jest rozumiane przez dokopujacego jako dowod jego inteligencji! !!
                    • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 20:05
                      wolfbreslau napisał:


                      > staram sie nie generalizowac, co jak wiesz nie jest proste :-)
                      > nie jestem tez rezonerem dla samego rezonowania.
                      > ale dodalbym od siebie, ze istnieja tez nasze cechy indywidualne z ktorymi sie
                      > poprostu rodzimy. i warto o tym pamietac. czestym bledem w roznych takich rozma
                      > wach jak nasze tutejsze, jest determinowanie wszystkich naszych reakcji i zacho
                      > wan procesem wychowania , dziecinstwa, rodzicami itp.

                      Dokładnie jest tak jak piszesz. Pewne osoby mogą odziedziczyć zwiększoną podatnośc na stres.Chciałam to dodać gdy Anka podniosła zarzut, że jej córka nie była ani krytykowana, ani nie spotykała się z przemocą.
                      • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 20:21
                        To nie tylko podatność na stres - taka wrażliwość objawia się też co do kolorów, natury,muzyki ,literatury itp. itd.

                        dzisiaj kupiłam sobie kwiatka takiego pnącego do taty na mieszkanie.
                        Kiedyś miałam w domu pełno kwiatów,zrezygnowałam gdy urodziły się dzieci,wiedziałam że nie będę miała czasu ani siły dbać :))))
                        • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 22:10
                          podlewam zawsze w niedziele i w czwartki - do wody dodaje ciutke nawozu i .. rosna same!! ;)
                      • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 17:06
                        zolza14 napisała:

                        > gdy Anka podniosła zarzut, że jej córka nie była
                        > ani krytykowana, ani nie spotykała się z przemocą.
                        >

                        co nie wyklucza, ze podlagac moze frustracjom, moze miec komplesky i problem z aserywnoscia itd etc
                        • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 19:17
                          wolfbreslau napisał:



                          > co nie wyklucza, ze podlagac moze frustracjom, moze miec komplesky i problem z
                          > aserywnoscia itd etc

                          Tak, może takie kłopoty mieć. Poza tym, trudno powiedzieć jaki procent w tym dziedziczeniu stanowią rzeczywiście geny, a jaki "odziedziczone " czyli przejęte od swoich opiekunów wzorce funkcjonowania i zachowania.
                          Ja nie wspominam o genach nie dlatego, bym kwestionowała ich rolę , lecz dlatego, że ich wpływ był w pewnym okresie XX wieku przeceniany na wiele zaburzen i chorób. Stwierdzają to wyraźnie autorzy aktualnych klasyfikacji DSM.
                          Poza tym, zwalenie całej winy na geny powoduje, że powstaje takie przekonanie, że już nic się nie da z tym zrobić, a tak nie jest.
                          Ktoś też może mieć jakiś defekt fizyczny wyglądu, który powoduje u niego kompleks i wtedy wrażliwość takiej osoby również jest zwiększona.
                          • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 21:26
                            zołza lepiej żeby to nie była prawda ;)

                            tutaj osóbki przewrażliwione na punkcie swoich umiejętności zawodowych.
                            Ciekawa jestem co by to było gdyby dostały wiązanką taką jaką ja na jednym z portali.
                            • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 22:01
                              Prawda, są tu osoby bardzo przewrazliwione na tle dyplomu Zolzy :)
                              • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 22:22
                                Mnie też zadziwia to, że dla niektórych dyplom jest wyznacznikiem wartości człowieka i równocześnie powodem do jego dewaluowania. :P
                              • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 00:27
                                tak Malwi, ona sama przede wszystkim - bo nie ma ale wpiera ze ma, i niby po co i dlaczego?
                                • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 00:56
                                  Ja nie jestem z tych nieufnych,zwolenników historii spiskowych. Skoro pisze, ze ma - to ma. Jakby nie miała, to by o tym napisała, bo dyplom to nie jej jedyny atut by musiała chodzić z nim na czole i podkreślać na każdym kroku, ze ona z "wyższych sfer". Z tego co wiem ma dość sukcesów osobistych. Dyplom dla niej to podejrzewać formalności jedynie.
                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 01:02
                                    Nikt jej klamac nie kazal! Jej sie pytaj po co!
                                    • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 09:34
                                      Może jest zbyt skromna i naturalna byscie mogly uwierzyć, ze ma te dyplomy. Może powinna się nieco "napuszyć" i spojrzeć z góry ;)
                                  • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:12
                                    malwi.4 napisała:

                                    > Ja nie jestem z tych nieufnych,zwolenników historii spiskowych. Skoro pisze, ze
                                    > ma - to ma.


                                    Aleś Ty naiwna Malwi :)))). Żaden oszust nie powie Ci, że jest oszustem. Spiskowe teorie dziejów nic do tego nie mają. Problem w tym , że ona przechwałkami o studiach i dyplomie z psychologii usiłuje zastąpić logiczne, rzeczowe argumenty odnośnie poruszanych tutaj tematów i zajmowanych przez Forumowiczów stanowisk. Zamiast udowodnić komuś błąd rozumowania stosuje epitety, wycięte z kontekstu cytaty a skoro to nie pomaga - autokreację: "ja wiem najlepiej, bo mam studia z psychologii! Żałosne, jednak - jak widać - nie brak frajerek, które się na to łapią.




                                    Jakby nie miała, to by o tym napisała,


                                    Ale nie napisze, bo szczerość i uczciwość nie leży w jej naturze. To było widać, gdy funkcjonowała tu jeszcze jako Szamanka (ek), zwłaszcza w pewną sylwestrową noc ;).



                                    bo dyplom to nie jej jedyny
                                    > atut by musiała chodzić z nim na czole i podkreślać na każdym kroku, ze ona z
                                    > "wyższych sfer".


                                    A tu już wychodzą Twoje kompleksy Malwi.
                                    • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:21
                                      "A tu wychodzą woje kompleksy"

                                      Przez monitor to wyczytalas?

                                      Mam jeden nieprzydatyny dyplom. Wstydzilam się przez lata tych zmarnowanych 5lat :) Ale co tam studiowanie w innym miescie, życie w akademiku to fajny okres. Zwłaszcza jak człowiek z prowincji się wyrywa. No mowie wam!
                                      • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:27
                                        "Mam jeden nieprzydatny dyplom"

                                        A może nie mam? Potraktujcie mnie tym poważnym, wirtualnym testem na posiadanie dyplomu i wyjdzie Wam czarne na białym. Specjalistki forumowe :)
                                        • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 15:53
                                          malwi.4 napisała:

                                          > "Mam jeden nieprzydatny dyplom"
                                          >
                                          > A może nie mam? Potraktujcie mnie tym poważnym, wirtualnym testem na posiadanie
                                          > dyplomu i wyjdzie Wam czarne na białym. Specjalistki forumowe :)

                                          Tak, specjalistki całą gębą. Gdy zastanawialismy się nad przyczynami dlaczego ten pilot to zrobił, Leda uparcie twierdziła, że to zrobił człowiek zdrowy psychicznie i że to nie jest samobójstwo.
                                          Clarissa mnie zapytała co myślę na ten temat i odpowiedziałam, że nie wiem, ale mógł być w fazie maniakalnej depresji dwubiegunowej , za co zostałam wydrwiona przez nią.

                                          Dzisiaj czytam w gazecie, że on, pod pseudonimem Skydevil , szukał na kilka dni przed tą katastrofą informacji w internecie,na temat depresji bipolarnej, czyli dwubiegunowej oraz szczegółow zamknięcia drzwi kokpitu oraz metod na popełnienie samobójstwa.
                                          • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 16:03
                                            > szukał na kilka dni przed tą katastrofą informacji w internecie,na temat depresji bipolarnej, <

                                            O! To tak ja wy wszystkie! ha ha ;)

                                            > Clarissa mnie zapytała co myślę na ten temat i odpowiedziałam, że nie wiem, ale
                                            mógł być w fazie maniakalnej depresji dwubiegunowej , za co zostałam wydrwio
                                            > na przez nią.<

                                            i dlatego, po przeczytaniu twojego wyroku, zasugerowalam ci tam leciec by wszystkim ekpertom roboty oszczedzic? !

                                            Malwi et al uwierza, jak juz widac, ale chyba nie sadzisz ze ja nie pamietam co pisalam, co szamako? ;)
                                          • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 21:20
                                            zolza14 napisała:
                                            Leda uparcie twierdziła, że to zrobił człowiek zdrowy psych
                                            > icznie i że to nie jest samobójstwo.


                                            I nadal tak twierdzę. Choroba psychiczna nie objawia się nagle i specjaliści badając jego przydatność zawodową, coś by zauważyli. Nie masz pojęcia jak precyzyjnie diagnozowani są kandydaci na pilotów.


                                            mógł być w fazie maniakalnej depresji dwubiegunowej , za co zostałam wydrwio
                                            > na przez nią.


                                            I słusznie zostałaś wydrwiona, bo nie istnieje taka jednostka chorobowa jak maniakalna depresja. Poza tym, gdybyś miała choć odrobinę doświadczenia klinicznego, nawet jako sprzątaczka na oddziale psychiatrycznym, wiedziałabyś, że na ogół ludzie w manii samobójstw nie popełniają. I jeszcze jedno - specjaliści z wiedzą daleko szerszą niż to, co Ty wyczytasz w gazecie, potrafią rozpoznać CHAD

                                            >
                                            > Dzisiaj czytam w gazecie, że on, pod pseudonimem Skydevil , szukał na kilka dni
                                            > przed tą katastrofą informacji w internecie,na temat depresji bipolarnej, czyl
                                            > i dwubiegunowej oraz szczegółow zamknięcia drzwi kokpitu oraz metod na popełni
                                            > enie samobójstwa.


                                            To prawie tak jak Ty :) wiedzy psychologicznej szukasz w gazetach, a wykształcenie i dyplom też pewnie gazetowe. Świstak siedzi i zawija sreberka, nauki humanistyczne rozwijają się na podstawie emocji, zaś dyplomowany pilot samolotu pasażerskiego szuka w internetowym śmietniku instrukcji zamykania i otwierania drzwi do kabiny pilotów :))))))))). Ty tak poważnie Żołza, czy od Wielkanocy jeszcze nie wytrzeźwiałaś?
                                            • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 23:49
                                              leda16 napisała:


                                              > I nadal tak twierdzę. Choroba psychiczna nie objawia się nagle i specjaliści ba
                                              > dając jego przydatność zawodową, coś by zauważyli. Nie masz pojęcia jak precyzy
                                              > jnie diagnozowani są kandydaci na pilotów.

                                              Ty za to masz pojęcie. Ten pilot był tak samo zdrowy psychicznie jak Ty jesteś ! Gdy fakty nie zgadzają się z tym, co Ty twierdzisz, tym gorzej dla faktów.


                                              > I słusznie zostałaś wydrwiona, bo nie istnieje taka jednostka chorobowa jak ma
                                              > niakalna depresja.

                                              Tylko,że ja nie napisałam depresja maniakalna, tylko dwubiegunowa.

                                              Poza tym, gdybyś miała choć odrobinę doświadczenia kliniczne
                                              > go, nawet jako sprzątaczka na oddziale psychiatrycznym, wiedziałabyś, że na ogó
                                              > ł ludzie w manii samobójstw nie popełniają. I jeszcze jedno - specjaliści z wie
                                              > dzą daleko szerszą niż to, co Ty wyczytasz w gazecie, potrafią rozpoznać CHAD

                                              >
                                              I rozpoznali, tylko Ty zamiast cokolwiek przeczytać, wolisz bezmyślenie kłapać dziobem na forum.
                                              > >
                                              .
                                              • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 23:56
                                                [i][i]Katastrofa samolotu Germanwings. - Nie musieliśmy informować niemieckich władz lotniczych o depresji Andreasa Lubitza. Został pilotem, zanim rygorystyczne prawo weszło w życie - mówili przedstawiciele Lufthansy. Oszacowano, że odszkodowania związane z katastrofą będą wynosiły około 300 milionów dolarów.
                                                Śledczy twierdzą, że drugi pilot airbusa Germanwings Andreas Lubitz doprowadził do katastrofy samolotu, rozbijając maszynę we francuskich Alpach, powodując śmierć 150 osób. Pojawiły się dowody na to, że Lubitz cierpiał na depresję, i to ta choroba mogła mieć wpływ na tragedię. Niemiecki Federalny Urząd Lotnictwa oświadczył, że nie był poinformowany o depresji drugiego pilota.

                                                Przedstawiciele Lufthansy, do której należy Germanwings, potwierdzili, że wiedzieli o "ciężkiej depresji" Lubitza parę lat wcześniej. Dodali, że pilot co jakiś czas przechodził wszelkie potrzebne testy medyczne. W 2009 roku przechodził szkolenie na pilota i zawiesił je na kilka miesięcy z powodu choroby. O depresji poinformował swoich instruktorów poprzez e-mail. Uzyskał certyfikat pilota w 2012 roku. Federalny Urząd Lotnictwa potwierdził, że certyfikat Lubitza do nich wpłynął, ale nie było tam żadnej wzmianki o depresji.
                                                300 milionów dolarów odszkodowań

                                                Lufthansa broni się i twierdzi, że wówczas nie obowiązywały jeszcze tak rygorystyczne regulacje dotyczące zdrowia pilotów. Zmiana prawa lotniczego w Niemczech nastąpiła dopiero w kwietniu 2013 roku, firma więc nie musiała informować urzędu o depresji pilota w 2009 roku. Znowelizowane unijne prawo lotnicze mówi, że o tym, czy ograniczyć licencję pilota z zaburzeniami psychicznymi, decyduje organ wydający takie certyfikaty. W tym przypadku - Federalny Urząd Lotnictwa.

                                                Od tego, czy Lufthansa musiała poinformować niemieckie władze lotnicze o problemach Lubitza ze zdrowiem psychicznym, będzie zależeć odpowiedzialność firmy za katastrofę. Niemiecka grupa ubezpieczeniowa Allianz szacuje, że ubezpieczyciele będą musieli wypłacić około 300 milionów dolarów odszkodowań.Samolot rozbił się w Alpach

                                                Wiadomo już - z informacji niemieckiej prokuratury - że Lubitz na kilka dni przed spowodowaniem katastrofy pod tym pseudonimem niemiecki pilot wyszukiwał w internecie informacje o metodach popełniania samobójstwa - a także o konstrukcji drzwi do kabin pilotów w samolotach.

                                                Airbus a320 niemieckich linii rozbił się 24 marca na wysokości ok. 2 tys. metrów n.p.m. w Alpach Francuskich. Śledztwo wykazało, że Lubitz - pełniący funkcję drugiego pilota - wyczekał na moment, gdy kapitan maszyny opuścił na chwilę kabinę pilotów, po czym zablokował możliwość otwarcia drzwi do kabiny od strony przedziału pasażerskiego. Następnie skierował samolot w dół.

                                                • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 00:06
                                                  Katastrofa samolotu Germanwings: Drugi pilot Andreas Lubitz, który doprowadził do katastrofy airbusa w Alpach, funkcjonował w sieci jako "Skydevil" ("Powietrzny Diabeł"). Pod tą ksywką wyszukiwał informacje m.in. o drzwiach kokpitów samolotów i metodach samobójstwa. A także o depresji i wadach wzroku.
                                              • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 07:20
                                                Zolzo, może ona tak silnie identyfikuje się z tym pilotem, bo także ma przeciwwskazania do wykonywania zawodu?...
                                                • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 08:24
                                                  wiolcia29_2 napisała:

                                                  > Zolzo, może ona tak silnie identyfikuje się z tym pilotem, bo także ma przeciww
                                                  > skazania do wykonywania zawodu?...

                                                  Ja nie wiem, ale kiedyś ktoś tutajnapisał dawno temu, że Leda chciała pracować naukowo, ale jej nie wyszło. Na ile jest to prawda, tego nie mogę powiedzieć. Że kompleks ma na tym punkcie, to jest gołym okiem, przez monitor widoczne.
                                                • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 10:38
                                                  O! A tu to juz ponadprzecietnosc Wiolci umyslu zademostrowana jest jak na talerzu.
                                              • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 09:12
                                                zolza14 napisała:

                                                > leda16 napisała: .
                                                >
                                                > [/i] Ty za to masz pojęcie. Ten pilot był tak samo zdrowy psychicznie jak Ty je
                                                > steś ! Gdy fakty nie zgadzają się z tym, co Ty twierdzisz, tym gorzej dla faktó
                                                > w.
                                                >
                                                >
                                                > > I słusznie zostałaś wydrwiona, bo nie istnieje taka jednostka chorobow
                                                > a jak ma
                                                > > niakalna depresja.

                                                > Tylko,że ja nie napisałam depresja maniakalna, tylko dwubiegunowa.
                                                >
                                                > [i]Poza tym, gdybyś miała choć odrobinę doświadczenia kliniczne
                                                > > go, nawet jako sprzątaczka na oddziale psychiatrycznym, wiedziałabyś, że
                                                > na ogó
                                                > > ł ludzie w manii samobójstw nie popełniają. I jeszcze jedno - specjaliści
                                                > z wie

                                                Nie zauważyłam swojej pomyłki. Miało być w epizodzie depresyjnym choroby dwubiegunowej.
                                                Tak, ludzie w manii raczej samobójstw nie popełniają, ale podejmują różne lekkomyślne działania, które mogą być szkodliwe dla chorego, lub innych ludzi. Miewają też urojenia wielkościowe, czują się lepsi od innych, podobnie jak osoby z zaburzeniami osobowości narcystycznymi.
                                                Podczas epizodu maniakalnego moga występować objawy psychotyczne jak: urojenia, omamy oraz nasilenie zachowań podobne do nasilenia zachowań w schizofrenii.
                                                U chorych z depresją dwubiegunową mogą występować też epizody mieszane choroby,łączące epizody depresji i manii, w których występuje :
                                                - niepokój
                                                - drażliwość
                                                - bezsenność
                                                - rozproszenie i gonitwa myśli
                                                - depresja połączona z pobudzeniem
                                                Taka kombinacja wysokiej i niskiej energii sprawia, że występuje u tych osób wysokie ryzyko samobójstw.

                                                > >z wie dzą daleko szerszą niż to, co Ty wyczytasz w gazecie, potrafią rozpoznać
                                                > CHAD

                                                Nie twierdzę, że nie potrafią, ale wcale diagnostyka depresji, nie jest często prosta, bo depresja lubi się maskować i chory wcale nie musi się uskarżać na obniżenie nastroju, tylko będzie się uskarżał na różne dolegliwości fizyczne.

                                                • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 10:36
                                                  ale tak dokladnie to co ty usilujesz tu udowodnic - bo tam napisane jak wol ze przyczyna mogla byc depresja a nie ze byla..
                                                  • szaman.ka Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 11:27
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > ale tak dokladnie to co ty usilujesz tu udowodnic - bo tam napisane jak wol ze
                                                    > przyczyna mogla byc depresja a nie ze byla..

                                                    Jest stwierdzone, że ten pilot miał depresję w poprzednich latach.
                                                    Depresja jest chorobą, która cżęsto trwa całe życie ,z okresami remisji.
                                                    Teraz, pośmiertnie można tylko pośrednio wystawiać taką diagnozę na podstawie poszlak. Takimi poszlakami są zeznania jego byłych partnerek i innych znajomych oraz inne dowody, jak chociażby zapisy na dysku z komputera zawierajace ślady wyszukiwania metod popełnienia samobójstwa , szczegółów dotyczących zabezpieczęń drzwi kokpitów oraz problemów zdrowotnych w tym bipolarności jaka może występować w depresji. Te pierwsze, jak również zapisy czarnych skrzynek świadczą niezbicie, ze katastrofa była świadomie i celowo spowodowana przez pilota.

                                                    Myślę, że trzeba być tak samo zaburzonym jak ten pilot, by twierdzić, że coś takiego zrobiła osoba zdrowa psychicznie.

                                                    Ponadto, świadczy to o " głębokiej wiedzy" takiej osoby, na temat zdrowia psychicznego.
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 11:35
                                                    no to i jest napisane ze choroba mogla byc przyczyna a nie ze na pewno byla - a ze badania wciaz trwaja to i inne koncepcje ci badajacy wyraznie maja, nie?
                                                  • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 13:34
                                                    No co Ty, gdzie wyczytałaś, że "inne koncepcje ci badający wyraźnie mają"? Podziel się źródłem. Czy to Twoja koncepcja może?
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 14:10
                                                    Wiolciu droga, kazdy srednio inteligentny czlowiek potrafi wydedukowac ze jesli nie ma wciaz wyraznego orzeczenia to znaczy ze badania trwaja - no ale to takie trudne dla ciebie ze az zrodel potrzebujesz ode mnie. Hmm.. Polec i zapytaj moze jesli nie wierzysz ze jeszcze badaja ! Milego lotu ;)
                                                  • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 09:50
                                                    Clarisso droga, to, że badania jeszcze trwają nie oznacza, iż mają inną koncepcję. Kolejna nadinterpretacja w Twoim wykonaniu. :P
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:06
                                                    tylez to wydedukowalas forumowy geniuszu?
                                                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:13
                                                    legendarny student III roku spychologii, mialby po przeczytaniu tego wątku spoty kłopot z analiza wtórna i poczuciem humoru. ale jak wiadomo studenci III roku spychologii nie odznaczaja sie zbytnim poczuciem humoru, natomiast wysokim poziomem interpretacji dziury w moście.
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:33
                                                    O! To to to! ;))

                                                    Tak wlasnie nijaka wiolcia interpretuje fakt o jakim napisalam skapo, ze wyjechalam zagranice sama. Ilez to juz wyczytalam na ten temat pomowien - cala historie storzyla juz, i ocene mojej osobowosci, lacznie z ta ze siedze i placze z zalu, ze rodzina mnie nie chciala, ze to ze tu nie znalam ludzi to dowod na jakies tam moje braki, ... i bog wie jeden co jeszcze, raz po raz i na okraglo.

                                                    Az czasem sie zastanawiam jak zareagowalaby gdybym opowiedziala o fatalnym wypadku w ktorym dzieci zginely wraz z mezem - i jakim jadem by wtedy tu poleciala ?! Pewnie zrobilaby ze mnie morderce? Jak z ta dziura w moscie - nareszcie by miala o czym pisac... nie wiolciu?!
                                                  • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:44
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > O! To to to! ;))

                                                    Widzę, że jesteś tak pełna jadu i tak całkowicie pozbawiona zdolności refleksji nad swoim zachowaniem, że więcej nie będę czytać Twoich wypowiedzi, ani kontynuować z Tobą żadnego dialogu. Pisz sobie co chcesz!
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 12:01
                                                    i to tez!:

                                                    Typowy komentarz zolzy - i wiolci - ... rodem z jarzyniaka:

                                                    >Widzę, że jesteś tak pełna jadu i tak całkowicie pozbawiona zdolności refleksji nad swoim zachowaniem.<

                                                    ha ha ha ;)
                                                  • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 21:24
                                                    zolza14 napisała:
                                                    > Pisz sobie co chcesz!


                                                    Clarisso, podziękuj Zołzie za pozwolenie :)))
                                                  • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:49
                                                    Clarisso zaczęło się od tej paniusi spod GS. Żadna z Was nie potrafi tego tematu zamknąć. Ona Twe poczucie osamotnienia interpretuje Twoim "trudnym" charakterem, Ty jej posiadanie przez nią rodziny tym, że pewnie całe życie w garach i z wąskim światpoglądem. Można rzec, iż obie sterotypami rzucacie. Pytanie czy sobie na złość, czy faktycznie w to wierzycie.

                                                    To forum przyciąga pewnie głównie takich, co za sobą trudne wydarzenia mają. I nikt tych trudnych wydarzeń nie wyszydza.

                                                    Ja lubiłam Twoje wątki o ludziach okropnych i samotności i znudzeniu bo sama to często odczuwam i pewnie każdy tak ma.
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 12:25
                                                    Amnezja?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,210,148429507,,Czy_takiego_ojca_mozna_kochac_i_szanowac_.html?s=0
                                                    Gdy wszyscy dawno zapomnieli ona chodzila i miesiacami dosrywala i mnie i ledzie - az sie obie wkurzylysmy i wtedy wyszlo ze pamieta mi ten GS, jak slon. Za co lede szarpie pojecia nie mam bo nie brala udziwlu w tej awanturze przeciez - ktora ty slowo po slowie wowczas sledzilas - i teraz takie bzdury piszesz!
                                                  • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:52
                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    > legendarny student III roku spychologii, mialby po przeczytaniu tego wątku spot
                                                    > y kłopot z analiza wtórna i poczuciem humoru. ale jak wiadomo studenci III roku
                                                    > spychologii nie odznaczaja sie zbytnim poczuciem humoru, natomiast wysokim poz
                                                    > iomem interpretacji dziury w moście.
                                                    >

                                                    błysnął Pan, gratuluję
                                                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 12:10
                                                    malwi.4 napisała:

                                                    > błysnął Pan, gratuluję

                                                    dziekuje bardzo :-)
                                                    niestaty ukonczylem swoja edukacje znacznie ponizej poziomu III roku czegokolwiek, więc moje błyszczenie jest subiektywne ;-) pozbawione znamion metodologii naukowej
                                                • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 23:13
                                                  zolza14 napisała:
                                                  Podczas epizodu maniakalnego moga występować objawy psychotyczne jak: urojenia,


                                                  A w fazie depresyjnej urojenia nie mogą występować...;) Ot, naklepała co widziała, nie do rymu nie do sensu :))))



                                                  > U chorych z depresją dwubiegunową mogą występować też epizody mieszane choroby,



                                                  Za to u Ciebie nader często występują epizody mieszania pojęć i maniakalne perseweracje, jak choćby te o "depresji dwubiegunowej" :)




                                                  > Nie twierdzę, że nie potrafią, ale wcale diagnostyka depresji, nie jest częst
                                                  > o prosta,


                                                  Dla Ciebie diagnostyka jakiejkolwiek psychicznej dysfunkcji, o chorobie psychicznej już nie wspominając, jest nie tyle trudna, co wręcz niemożliwa. Z interpunkcją w jęz. polskim też leżysz i kwiczysz :).
                                                  • szaman.ka Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 23:31
                                                    Ja rozumiem Leda ,że chcesz koniecznie mi wykazać brak znajomości jednostek diagnostycznych, ponieważ ją nieraz wykazywałam Tobie, ale naprawdę nie musisz się w tym kierunku wysilać, bo Ci się to nie uda.
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 01:00
                                                    ponieważ ją nieraz wykazywałam Tobie

                                                    No i taka to rozmowa - przerwe ale wyklocac sie nie przestane ani klamac i pomawiac.

                                                    Bla ha ha ;)))
                                                  • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 08:36
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > ponieważ ją nieraz wykazywałam Tobie
                                                    >
                                                    > No i taka to rozmowa - przerwe ale wyklocac sie nie przestane ani klamac i poma
                                                    > wiac.
                                                    >
                                                    > Bla ha ha ;)))

                                                    Rozumiem , że Ciebie rozejm nie interesuje. Nadal chcesz bezkarnie obrażać innych. Nadal latać za Wiolcią i ją obrażać, nadal mnie bezpodstawnie zarzucać kłamstwa.
                                                    Ty zachowujesz się dokładnie tak, jak Prezes Kaczyński, który obraża wszystkich, którzy nie podzielają jego poglądów.Kaczyński dla "wSieci": Ci, którzy zasłaniają uszy ws. Smoleńska, muszą przyznać, że nie są specjalnie mądrzy
                                                    Najpierw obrażasz kogoś, a później leżysz i kwiczysz , jaka to jesteś biedna i pokrzywdzona , bo do szkoły pod górkę chodziłaś i domagasz się współczucia o d swojej ofiary.
                                                  • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 10:36
                                                    Rozumiem , że Ciebie rozejm nie interesuje. Nadal chcesz bezkarnie obrażać innych. Nadal latać za Wiolcią i ją obrażać, nadal mnie bezpodstawnie zarzucać kłamstwa.

                                                    Nie łudź się Zołza, że dadzą Ci spokój. To taki typ. Wiolcia też jest bez przerwy wywoływana, mimo, ze już nie raz próbowała odciąć się od tego magla.
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 10:54
                                                    Oh anioleczki wy forumowe! ;))
                                                  • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:22
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > Oh anioleczki wy forumowe! ;))

                                                    A Ty Aniołeczku forumowy nie pomyślisż sobie, że nie tylko Ty masz trudne doświadczenia na swoim koncie i że Wiolcia , którą tak prześladujesz też ma bardzo ciężkie doświadczenia za sobą.
                                                    Mówię o zajściach kiedy zabito człowieka stojacego tuż obok niej i że studiuje dopiero teraz , ponieważ wcześniej nie było to możliwe, bez uporania się z objawami PTSD, którego się nabawiła podczas tej strzelaniny.
                                                    To zamiast ją wesprzeć i dodać wiary w siebie - robicie wszystko, by ją poniżyć , zdyskredytować i podkopać jej wiarę w siebie.
                                                    I jeszcze masz do niej pretensję, że Ci empatii nie okazuje?

                                                    Czy tak się zachowuą osoby empatyczne, uczciwe i zrównoważone ?
                                                    Odpowiedz sobie sama!

                                                    Jeśli chcesz być lepszy, ciesz się gdy myślą, że jesteś głupi.
                                                    Epiktet z Hierapolis
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 12:06
                                                    wciaz nie rozumiesz?

                                                    To ze enigma dla was jestem niech tak pozostanie - i zadna nigdy prawdy znac nie bedzie, wiec nie wtykac mi nosa w moje zycie prostaki bo jak nie to ja zaczne o wiolcinych doswiadczeniach gdy sie wkurze wreszcie. Rozumiecie?

                                                    A z ta empatia to wezcie wreszcie sprawdzcie sobie w wikipedii co to znaczy!!!!!

                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 12:50
                                                    > To zamiast ją wesprzeć i dodać wiary w siebie - robicie wszystko, by ją poniżyć
                                                    > , zdyskredytować i podkopać jej wiarę w siebie.
                                                    > I jeszcze masz do niej pretensję, że Ci empatii nie okazuje?

                                                    Ja mam swoje sprawy na glowie, i radze jej swoimi sie zajac - jesli szuka podziwu ze po 50 zdala mature to niech nie szuka go u mnie.

                                                    Gdy pisze o empatii waszej to mam na mysli to, przykladowo, jak obie jestescie w stanie zinterpretowac przyklad wejscia w obce srodowisko, cudow sie spodziewajac? za tepe wyraznie, za zimne, zbyt ograniczone!

                                                    Rada jest moja taka zeby zarzucila to konkurowanie ze mna i leda, przysrywki pisala gdzie indziej, a podziw za mature zbierala tam gdzie mieszka. To forum nie jest do omawiania wlasnego zycia prywatnego, no chyba zeby ktos sie chcial ksenofoba zapytac - ale po co?!
                                                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 13:43
                                                    a o co chodzi z tym ksenofobem ?....bo jakos wątek mi sie rozjechał
                                                  • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 14:25
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    To forum nie
                                                    > jest do omawiania wlasnego zycia prywatnego, no chyba zeby ktos sie chcial kse
                                                    > nofoba zapytac - ale po co?!

                                                    Bardzo ciekawe jest to, co piszesz w kontekście tego, co robisz i robiłaś na tym forum od dawna. Ty wcale nie omawiasz tutaj swojego życia prywatnego (z wątku obok, ale odświeżonego po latach): forum.gazeta.pl/forum/w,210,138234688,138277206,Re_Rola_ofiary.html
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 18:15
                                                    o! Grzebala grzebala i sie dogrzebala!

                                                    Niech to bedzie ostrzezeniem dla innych by nie wypisywali w emocjach nic o sobie bo potem takie fiuty zenskiego rodzaju jak wiolcia wygrzebuja to i po latach tym sobie pysk wycieraja. ...
                                                  • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 18:30
                                                    Można wiele rzeczy pisać, ale niekoniecznie zaprzeczać im później. Wściekasz się na mnie za pokazanie Twojej hipokryzji?
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 18:36
                                                    tobie oczywiscie nie przeszkadza taki maly fakt ze bylo to czescia obszerniejszej dyskusji, prawda? Wazne ze sie wreszcie doszukalas czegokolwiek, nie? Zauwaz ze to bylo w 2012 roku - wtedy kiedy forum milszym bylo, przed twoja tu rezydencja!

                                                    I ze wcale nie laze od tamtego czasu oczekujac wspolczucia - pomimo twoich interpretacji slowa empatia - i nie powtarzam w kolko macieju jakie to mnie nieszczescie spotkalo ...i ze trupa obok widzialam....
                                                  • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 14:51
                                                    clarissa3 napisała:


                                                    > Rada jest moja taka zeby zarzucila to konkurowanie ze mna i leda,

                                                    W Tobie i Ledzie widzę głównie ofiary przemocy, które nie umiejąc uporać się z tymi doświadczeniami, stały się katami dla innych, co widać w wielu Waszych postach. Mogę współczuć i doświadczeń, i uporu w oddawaniu agresji.

                                                    I z czym miałabym konkurować? Jestem zwolenniczką terapii dla osób z takimi doświadczeniami, zamiast pławienia się w nich i traktowania jadem wszystkich wokół. Zdania na ten temat nie zmienię.
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 18:28
                                                    a ty z uporem maniaka chcialabys nam terapie przepraowadzac, nie? Ha ha maturzystko!

                                                    A nie zauwazylas moze ze zadna z nas cie o to nie prosila?! Takas ponoc inteligentna a tego pojac nie potrafisz?

                                                    Wyciagaj ten nochal z mojego zycia, powtarzam po raz n-ty!
                                                  • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 18:49
                                                    Myślę, że z Twoją ortografią miałabyś teraz problem ze zdaniem matury, bo sprawdzają ją obcy nauczyciele i nie przepuszczają znajomków. :P

                                                    Forum jest otwarte i każdy może pisać, o czym chce. A że Ty masz w związku z tym problem, to nikogo to nie interesuje. Jak nauczysz się szanować innych, to dostaniesz od nich to samo. :)
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 19:00
                                                    Bardzo sie cieszymy droga wiolciu ze w wieku 50 lat udalo ci sie przejsc przez egzamin dla 18 latkow. Brawo! Przejdziesz przez nastepne, jak Bog da, takie jak Leda czy ja dawno temu to i bedziesz moze mogla sie przyrownywac, jesli przed smiercia zdazysz - a teraz spadaj do nauki i glowy nam juz wszystkim tu swoimi kompleksami nie zawracaj!!
                                                  • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 21:42
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > a ty z uporem maniaka chcialabys nam terapie przepraowadzac, nie? Ha ha maturz
                                                    > ystko!


                                                    Nawet groźbą bezprawną i przemocą - jak pisałam w wątku "zgwałcony psycholog". Dla wyższych celów! Tak, jak hitlerowscy oprawcy żydowskie dzieci przemocą do gazu wpychali - bo inne były. Wiolcia oryginalności też nie toleruje.

                                                    >
                                                    > A nie zauwazylas moze ze zadna z nas cie o to nie prosila?! Takas ponoc inteli
                                                    > gentna a tego pojac nie potrafisz?


                                                    Cóż się dziwisz, Ona zna tylko jedno słówko "projekcja" o wyparciu już pojęcia nie ma.
                                                  • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 22:01
                                                    leda16 napisała:

                                                    . Wiolcia oryginalności też nie toleruje.
                                                    >

                                                    Na jakiej to uczelni uczono Cię, że stosowanie przemocy psychicznej jest oryginalnością? Pytam, bo jestem bardzo tego ciekawa.

                                                    >
                                                    > Cóż się dziwisz, Ona zna tylko jedno słówko "projekcja" o wyparciu już pojęcia
                                                    > nie ma.

                                                    Mam, aczkolwiek w przeciwieństwie do Ciebie i Clarissy, nie mam potrzeby stosowania tego mechanizmu.

                                                    Wy natomiast funcjonujecie na zasadzie:
                                                    - jak się czujesz?
                                                    - dobrze, wyparłam. :)
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 09.04.15, 09:32
                                                    jak pisałam w wątku "zgwałcony psycholog".
                                                    > Dla wyższych celów! Tak, jak hitlerowscy oprawcy żydowskie dzieci przemocą do g
                                                    > azu wpychali - bo inne były. Wiolcia oryginalności też nie toleruje.
                                                    >

                                                    Tak, w Gestapo robote dostalaby od zaraz.
                                                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 09.04.15, 11:10
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > jak pisałam w wątku "zgwałcony psycholog".
                                                    > > Dla wyższych celów! Tak, jak hitlerowscy oprawcy żydowskie dzieci przemoc
                                                    > ą do g
                                                    > > azu wpychali - bo inne były. Wiolcia oryginalności też nie toleruje.
                                                    > >
                                                    >

                                                    co wy z tymi zydami...juz swiat zwariowal zupelnie. niedlugo sie okaze ,ze druga wojna swiatowa to konflikt izraelsko niemiecki....na amerykanskich filmach wojennych obozy z zydami wyzwalaja amerykanie nad Renem, komando nowojorskich zydow na czolgach rozwala wermacht niczym nasi 4 pancerni /ale dowodzil nimi Brad Pitt-co wyjasnia fenomen mokrych majtek wsród widowni zenskiej i prawdy historycznej a'la hollywood/ ...itd etc
                                                    Niemieccy oprawcy /spod znaku dojczland dojczland iber ales - czyli wszyscy/- wpychali do gazu niemal jak leci...przy okazji wepchneli 3 miliony obywateli polskich pochodzenia zydowskiego. a rodzony brat mojego ojca-przedwojenny pochorąży, zatrzymany w łapance w warszawie w '43...czysty aryjczyk i antysemita systemowy....cudem komory uniknął...choc jak go wyzwolili amerykanie, to chłop o wzroscie 189 cm, ważył 32 kg.
                                                    amen :-)
                                                    co sie tyczy dzieci.............nie trzeba szukac oprawców w zamierzchłej historii. wystarczy poczytac newsy codzienne . zarówno w polsce, jak i gdzie indziej. najwiekszym oprawca dzieci , jest najczesciej ich najblizsza rodzina.
                                                  • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 09.04.15, 11:40
                                                    Nie zauważyłeś, że one obie zafascynowane są przemocą wszelkiego rodzaju, bo to dla nich chleb powszedni?
                                                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 09.04.15, 11:53
                                                    wiolcia29_2 napisała:

                                                    > Nie zauważyłeś, że one obie zafascynowane są przemocą wszelkiego rodzaju, bo to
                                                    > dla nich chleb powszedni?

                                                    nie chce sie silic na wirtualne diagnozy, bo to zalatuje szalbierstwem.
                                                    w zamian polecam wszystkim z forum ksiazke:
                                                    Tu i teraz. Listy 2008-2011
                                                    Paul Auster , John Maxwell Coetzee

                                                    przeczytalem jednym tchem. usmialem sie, podumalem, nie ledwie a zawalilbym swoje obowiazki w pracy :-0
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 09.04.15, 14:51
                                                    > nie chce sie silic na wirtualne diagnozy, bo to zalatuje szalbierstwem.<

                                                    A to zupelnie odwrotnie do wiolci i szamankozolzy - one tam ze szklanych kul i fusow od rana do poznej nocy diagnozuja co i kogo sie da - przedtem pod GS teraz w internecie, bo nogi juz nie te co dawniej przeciez, i zylaki od tego stania bola wiec na d... hoduja sobie nowe.
                                                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 10.04.15, 06:37
                                                    clarissa3 napisała:


                                                    > A to zupelnie odwrotnie do wiolci i szamankozolzy -

                                                    nie wiem ile w tym prawdy, ale nawet gdyby tak bylo , to ani mnie to ziębi, ani grzeje
                                                    .jak odpowiedzial bodaj mark twain na informacje gazetowa , ze rzekomo umarl w trakcie swej wycieczki na alaske: wszelkie informacje o mojej smierci , są mocno przesadzone :-)
                                                    tak samo i ja tutaj, wszelkie diagnozy mej osobowosci, psyche i cokolwiek sobie ktos wymysli , moge spuentowac slowami biskupa z warmii:
                                                    "....wszystko to byc moze,
                                                    lecz ja to miedzy bajki wloze ..."
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 09.04.15, 14:40
                                                    nie trzeba szukac oprawców w zamierzchłej histo
                                                    > rii. wystarczy poczytac newsy codzienne . zarówno w polsce, jak i gdzie indziej
                                                    > . najwiekszym oprawca dzieci , jest najczesciej ich najblizsza rodzina.

                                                    No wlasnie! I jakiz to charakterek trzeba miec by sie tak lubowac w znecaniu nad innymi... tfu!
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:19
                                                    > Rozumiem , że Ciebie rozejm nie interesuje. Nadal chcesz bezkarnie obrażać inn
                                                    > ych. Nadal latać za Wiolcią i ją obrażać, nadal mnie bezpodstawnie zarzucać kła
                                                    > mstwa.
                                                    > Ty zachowujesz się dokładnie tak, jak Prezes Kaczyński, który obraża wszystkich
                                                    > , którzy nie podzielają jego poglądów.Kaczyński dla "wSieci": Ci, którzy zas
                                                    > łaniają uszy ws. Smoleńska, muszą przyznać, że nie są specjalnie mądrzy

                                                    > Najpierw obrażasz kogoś, a później leżysz i kwiczysz , jaka to jesteś biedna i
                                                    > pokrzywdzona , bo do szkoły pod górkę chodziłaś i domagasz się współczucia o d
                                                    > swojej ofiary.
                                                    >

                                                    Poczekaj, poczekaj niech no to sobie przypomne... rozmowe o Freudzie, o Marxie, i kilka innych?

                                                    Acha, i o tych pomowieniach ze ja wspolczucia szukam - bo napisalam zem sama zagranica?

                                                    I tu wlasnie wyszla wiolci a teraz twoja znajomosc slowa 'empatia' - bo o litosci, wspolczuciu, i takim to wlasnie rozumieniu tego faktu wciaz na okraglo piszecie - i ni w zab juz od miesiecy ani jedna ani druga nic a nic nie chwyta, tamta nos brudny wciaz wciskajac w nie swoje sprawy! Obie zimne suki. Obie slepe. Obie tepe!
                                                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:27
                                                    clarissa3 napisała:
                                                    jak Prezes Kaczyński, który obraża wszy
                                                    > stkich
                                                    > > , którzy nie podzielają jego poglądów.[i]Kaczyński dla "wSieci": Ci, któr
                                                    > zy zas
                                                    > > łaniają uszy ws. Smoleńska, muszą przyznać, że nie są specjalnie mądrzy[/
                                                    > i]

                                                    niedawne geriatryczne guru mlodziezy obecniestudiojacej, nazywalo swego czasu przedstawicieli polskiego MSZ z ramienia PiS , dyplomatołkami.....co zapewne było ukłonem złozonym ich wybitnym zdolnościom i geniusiowi :-)
                                                    oj drogie Panie....faktem jest ze zatykanie uszu i chowanie glowy w piasek, nie jest wyrazem mądrości. tak samo jak wrzeszczenie z okna: ludzie ! widze UFO !...tez nie jest dowodem na owego UFO istnienie :-)
                                                  • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 11:41
                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    > clarissa3 napisała:
                                                    > jak Prezes Kaczyński, który obraża wszy
                                                    > > stkich
                                                    > > > , którzy nie podzielają jego poglądów.[i]Kaczyński dla "wSieci": Ci
                                                    > , któr
                                                    > > zy zas
                                                    > > > łaniają uszy ws. Smoleńska, muszą przyznać, że nie są specjalnie mą
                                                    > drzy[/

                                                    To akurat napisalam ja, a to" zasłanianie uszu" dotyczy niewiary w zamach, w który podobno sam Kaczyński prywatnie nie wierzy.

                                                    Tak, wątek jest idiotyczny i każdy niestety tutaj się taki robi.
                                                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 12:08
                                                    zolza14 napisała:

                                                    > w k
                                                    > tóry podobno sam Kaczyński prywatnie nie wierzy.
                                                    >

                                                    podobno piramida Cheopsa ma zawarte w swych wymiarach tajemnice obcych cywilizacji, liczbe Pi, wyjasnienie potopu, sluzyla za obserwatorium astronomiczne. wszystko zalezy czy jej wymiary sie poda w metrach, czy calach....jak mawiali przedpsychologiczni mądrale ludowi: na dwoje babka wróżyla :-)
                                                    a struś jak to struś, ma zatkane uszy i oczy w kupie piachu :-)
                                                  • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 21:47
                                                    zolza14 napisała:
                                                    Tak, wątek jest idiotyczny i każdy niestety tutaj się taki robi.


                                                    No tak, jak już Wiolcia jakiś wątek założy...;)
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 12:10
                                                    nie jest wyrazem mądrości. tak samo jak wrzeszczenie z okna: ludzie ! widze UFO !...tez nie jest dowodem na owego UFO istnienie.


                                                    O to to to! ;) One tu co i rusz widza UFO!

                                                    Ksenofobia jak na talerzu!
                                                  • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 12:19
                                                    > Ksenofobia jak na talerzu!

                                                    i dlatego lubimy Twoje posty poczytać, by sobie perspektywę poszerzyć, jak już wrócimy z jarzyniaka, dobrze, ze jesteś! ;)

                                                    (często nie da się Ciebie na poważnie brać)
                                                  • wolfbreslau Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 12:21
                                                    u mnie sie mówiło : warzywniak, to znacznie poszerzało horyzont :-)
                                                  • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 08:55
                                                    leda16 napisała:


                                                    >
                                                    > > U chorych z depresją dwubiegunową mogą występować też epizody mieszane ch
                                                    > oroby,


                                                    > Za to u Ciebie nader często występują epizody mieszania pojęć i maniakalne pers
                                                    > eweracje, jak choćby te o "depresji dwubiegunowej" :)


                                                    Celowo nie używam języka zaczerpniętego z klasyfikacji, bo wiele osób, które czytają forum nie jest takimi specjalistami jak Ty i mogliby nie wiedzieć, co to znaczy, jeśli napiszę : choroba afektywna dwubiegunowa typu I (bipolar I disorder).
                                                    Gdy używam bardziej profesjonalnego jezyka, zarzucasz mi, że wykłady robię, więc widzę, że nie mogę Ci dogodzić.

                                                    A co interpunkcji, być może mogę ją czasem błędnie zastosować, bo nie szlifuję postów przed wysłaniem. Jednak nie robię pięciu błędów ortograficznych w jednym poście, tak jak Tobie się to zdarzyło. Na co Ci zwróciłam uwagę i obiecałaś, że się poprawisz i wiecej błędów nie będziesz robić. Jak sądzę, zainstalowałaś program sprawdzajacy pisownię, bo teraz nie widzę
                                                    błędów ortograficznych u Ciebie, natomiast u Twojej koleżanki tak.
                                                  • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 22:05
                                                    zolza14 napisała:
                                                    Jednak nie robię pięciu błędów ortograficznych w jedny
                                                    > m poście, tak jak Tobie się to zdarzyło. Na co Ci zwróciłam uwagę i obiecałaś,
                                                    > że się poprawisz i wiecej błędów nie będziesz robić.


                                                    Aż 5?! To nie mogłam być ja. Wskaż mi ten post, bo być może mam za wysoką samoocenę ortograficzną :)
                                                  • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 10:02
                                                    leda16 napisała:

                                                    > zolza14 napisała:
                                                    > Podczas epizodu maniakalnego moga występować objawy psychotyczne jak: urojenia
                                                    > ,
                                                    > A w fazie depresyjnej urojenia nie mogą występować...;) Ot, naklepała co widzia
                                                    > ła, nie do rymu nie do sensu :))))

                                                    Urojenia mogą występować też w fazie depresyjnej, lecz mają odmienny charakter, zgodny z zaburzeniem nastroju.
                                                    I tak; w fazie depresyjnej, gdzie występuje obniżenie nastroju, mogą to być urojenia dotyczące winy, np. pacjent uważa,że popełnił grzech, przestępstwo, lub spowodował jakąś klęskę żywiołową.
                                                    Natomiast w fazie maniaklanej te urojenia będą zwiazane z jego nastawieniem wielkościowym. Może na przykład być przekonany, że; to dzięki niemu osiągnięto pokój na świecie, lub odkrył lek na raka, albo że jest właścicielem fortuny wartej miliony.
                                                  • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 21:58
                                                    zolza14 napisała:
                                                    Urojenia mogą występować też w fazie depresyjnej, lecz mają odmienny charakter,
                                                    > zgodny z zaburzeniem nastroju.


                                                    I o to chodzi! Nie ma urojeń, nie ma choroby psychicznej.
                                              • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 22:53
                                                zolza14 napisała:
                                                > [/i] Ty za to masz pojęcie. Ten pilot był tak samo zdrowy psychicznie jak Ty je
                                                > steś !



                                                Patrzcie Ją! A zaledwie wczoraj Schopenhauera cytowała lejąc łzy krokodyle nad zdziczeniem obyczajów na Forum...Skleroza czy bezmyślność?



                                                * Argumentum ad personam (łac. argument skierowany do osoby) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane, a jednocześnie sugeruje audytorium, że poglądy oponenta są fałszywe. Dodatkowo obrażanie oponenta ma na celu wyprowadzenie go z równowagi, tak by utrudnić mu adekwatne reagowanie na przedstawiane argumenty.
                                                Artur Schopenhauer w swoim dziele Die eristische Dialektik (Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów) wymienia Argumentum ad personam jako ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, stosowany, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu argumentacją merytoryczną.

                                                >


                                                > Tylko,że ja nie napisałam depresja maniakalna, tylko dwubiegunowa.


                                                Takiej też nie ma, na tej samej zasadzie na jakiej Ty nie masz pojęcia o chorobach psychicznych i ich klasyfikacji w ICD-10 :))). Podszkol się jeszcze trochę zanim zaczniesz "leczyć" to, co nie istnieje.
                                                • szaman.ka Re: Wykształcenie a inteligencja 07.04.15, 23:27
                                                  Już raz napisałam ,że wojnę w każdej chwili można przerwać.
                                                  Ja nie mam z tym problemu. Wystarczy zaprzestać pomówień, obrzucania mnie kalumniami, nie stosować argumentów ad personam, a możemy zawrzeć pakt o nieagresji.

                                                  Jeśli jednak ktoś chce mieć patnet na wyłaczność na powyższe zachowania wobec mnie i sądzi, że ewangelicznie będę nadstawiała mu drugi policzek, to się myli. Uprzedzam, że zawsze mu oddam. Mnie nie leży rola ofiary.

                                                  Nie chcę się wypowiadać za Wiolcię, ale sądzę, że też nie jest osobą, która by kogokolwiek atakowała pierwsza.

                                                  Tak więc, od Was zależy; jaki będzie dalszy ciąg tej pyskówki ?
                                                  Ja jestem gotowa w każdej chwili ją przerwać. Nie musimy się lubić, ale możemy koegzystować.
                                                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 00:55
                                                    Nie chcę się wypowiadać za Wiolcię, ale sądzę, że też nie jest osobą, która by kogokolwiek atakowała pierwsza.

                                                    Bla ha ha ;))
                                                  • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 08.04.15, 22:11
                                                    szaman.ka napisała:
                                                    Nie chcę się wypowiadać za Wiolcię, ale sądzę, że też nie jest osobą, która by
                                                    > kogokolwiek atakowała pierwsza.


                                                    Ze stronniczym osądem nie warto paktować.
                                      • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:37
                                        malwi.4 napisała:
                                        Przez monitor to wyczytalas?


                                        No jakże by inaczej? Nie przez szklaną kulę przecież ;) Twoje przekonanie, iż dyplom jest przepustką do wyższych sfer wskazuje, iż jest Ci przykro, że do nich nie należysz. Co niejako potwierdzasz, pisząc, iż nie wykorzystałaś go do osiągnięć w sferze zawodowej.
                                        • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 19:23
                                          A wiesz, ze może i mi przykro, moze i niektórym w głębi zazdroszczę, tym co przynależą do jakiegoś tam grona "zawodowego". Oczywiście wtedy, gdy ta przynależność okupiona była naprawdę cięzką pracą, albo pracą od najmłodszych lat, gdy inni z rozrywek korzystali, a ktoś rozwijał elastyczność swojego mózgu. Znam kilka osób po SGH - bardzo mi imponują. Może imponują mi ludzie, którzy osiągneli cos w dziedzinach, które zawsze były mi dalekie.

                                          Ale nie przejmuj sie, ze mi przykro. Nie jest mi aż tak przykro, abym płakała z tego powodu po kątach.
    • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 11:39
      mówi się, że można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe

      ja czytam niektóre wypowiedzi to mi obraz prof. Pawłowicz z PIS się pojawia
    • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 13:26
      Dwadzieścia, trzydzieści lat temu wiele kierunków studiów pustakami świeciło. To i dziś mamy takich magistrów, doktorów, profesorów z przypadku. Psychologów pozbawionych empatii, ściągających innych do swego poziomu z bezwzględnością godną psychopaty.
      Niech ten wątek zginie w czeluściach...
    • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 14:36
      malwi - ja na nikogo sideł nie zastawiam,bo nie mam takiej potrzeby.

      • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 03.04.15, 14:58
        > malwi - ja na nikogo sideł nie zastawiam,bo nie mam takiej potrzeby.

        wiem, już Ci tu fajnie Zołza odpowiedziała na Twoje pytanie

        chciałabym napisać w końcu "wesołych", ale nie mogę się dziś od forum oderwać
        uzależnienie :)
    • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 04.04.15, 14:08
      Na tamtym portalu spotkałam się z postem niejakiej Klarak,ze ja nie wiem kim ona jest?
      Co rozsierdziło mnie strasznie - znudzona i zniesmaczona jestem ludźmi,którym się wydaje że mogą więcej jak inni,bo maja pozycję i kasę.
      A własnie,ze nie,bo ...... itp. itd.
      Mi i tak wszystko obojętne.
      I obarczam tamte osoby z portalu za mój stan psychiczny - ciekawa jestem jak bardzo kasa i pozycja im pomoże hi hi
    • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 22:31
      Wiolcia nie przejmuj się atakiem,obelgami, wyzwiskami. Zawsze tak jest, ze jak ktoś chce się wyrwać z tłumu to go w dol będą ciągnąć. Niewiele Twych rowiesniczek zdobędzie się na gratulacje i podziw, ze masz otwarą głowę na wiedzę, ze jesteś na tyle elastyczna, by cos nowego "probowac", czy ze Ci się w ogóle cokolwiek chce.

      Nie daj się ściągnąć w dół!
      • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 22:52
        Dzięki, Malwi!

        Szczerze przyznam, że mam w życiu ważniejsze sprawy od zamartwiania się tymi atakami. Przez półtora roku zdołałam już przywyknąć do tego, iż agresja jest tu na porządku dziennym, o czym pisała także Zolza. Choć smutne to trochę, a może nawet bardzo...

        W realu dostaję dużo dowodów sympatii, jakiegoś tam podziwu dla tego, co robię i nie muszę dowartościowywać się tutaj.
        • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 23:16
          wiolcia29_2 napisała:


          > W realu dostaję dużo dowodów sympatii, jakiegoś tam podziwu dla tego, co robię
          > i nie muszę dowartościowywać się tutaj.

          daj spokój Wiolcia a kto przy zdrowych zmysłach z normalnym poczuciem wartości chce się dowartościowywać gdziekolwiek ?

          Zastanawiam się tylko dlaczego nie pozwoli się odejść tym,którzy własnie tego chcą?
          Takie "trzymanie na siłę" tylko wydłuża agonię.

          pozdrawiam :)))
          • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 05.04.15, 23:27
            ankaskakanka10 napisała:
            >
            > daj spokój Wiolcia a kto przy zdrowych zmysłach z normalnym poczuciem wartości
            > chce się dowartościowywać gdziekolwiek ?

            Obserwując widzę, że takich osób może być sporo. :P



            > pozdrawiam :)))

            Również pozdrawiam. :)
            • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 00:30
              z twoja umiejetnoscia wyciagania wnioskow rzeczywiscie moze ich byc sporo, lacznie z toba sama!
      • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 00:24
        wytlumacz je co to jest 'empatia' Malwi - bo juz ponad dwa lata studiowania na forum psychologia ma za soba a jeszcze nie rozumie, biedaczka!
        • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 08:19
          O tak, na tym forum mamy wyjątkowo dużo przykładów empatycznych zachowań. :D Szczególnie w wykonaniu Ledy, która od lat wdeptuje wszystkich w ziemię, a Ty jej wtórujesz. :P
          • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:20
            no i wciaz pozkazujasz jak to slowa 'empatia' nie rozumiesz studentko.. forum.
            • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:28
              “Czemuś biedny? Boś głupi! Czemuś głupi? Boś biedny”
              • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:37
                acha, bo teraz bedziesz twierdzic ze ja biedna, tak?

                Oh ty geniuszu nasz forumowy!

                A wyjmij ty wreszcie swojego brudnego nochala z mojego zycia - i naucz czegos, rozgladnij dookola, i wreszcie zrozum slowo 'empatia'! ha ha;)
              • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:43
                Mnie się podoba jeszcze:
                - ja nie wyzywam Wiolci od paniusi spod GS, ale ze zachowuje się JAK paniusia spod GS
                - to czemu w takim razie masz pretensje, ze zarzucam ci, ze zachowujesz się JAK wariatka?
                - ty nic nie rozumiesz

                :D
                • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:54
                  U! Malwi postepy robi w naukach jakie odebrala tu od doborowego towarzystwa ;) Brawo, brawo!
                  • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:59
                    Nie wiem czy to sarkazm czy podziw, ale na wszelki wypadek powiem grzecznie "dziękuję" :)
                • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:57
                  i jeszcze coś clarisso - choroba umysłowa według mnie to coś takiego co powoduje krzywdzenie innych ludzi - normalny człowiek tak nie robi.
                  Ale o tym już było :)))

                  Chociaż idąc tokiem myślenia tutejszych hmm to co powinnam zrobić takiemu doktorkowi przez którego ponosi konsekwencje mój syn i ja?

                  Powinnam iść i mu po prostu zajepać by się obudził,bo na sprawiedliwość w naszym kraju niema co liczyć.
                  Szkoda,że nie potrafię :D
                  • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:04
                    Jeśli to są Anka konsekwencje natury psychicznej, emocjonalnego rozwoju to myślę, ze da się to wyprostować. Mi tez sugerowano, ze "jakieś błędy, każdy robi, ze psycholog gdzieś tam". A ja czulam, ze moje dziecko potrzebuje czasu, by do pewnych etapów dojrzeć.
                    • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:18
                      malwi.4 napisała:

                      > Jeśli to są Anka konsekwencje natury psychicznej, emocjonalnego rozwoju

                      no właśnie o tym piszę o "starociach" do których się wraca chcąc czy nie i jeszcze przez takiego c h u ja system ingeruje w moją priv szukając winy,problemu w domu.To tylko przykład.

                      A ja sobie z tym nie radzę i nie muszę.
                      Niech się teraz lila martwi co narobiła z towarzystwem wzajemnej adoracji.
                      Ja dzięki niej z pewnością nie wyjdę już do ludzi,bo się po prostu boję.
                      • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:37
                        Ale oni zawsze winę w rodzicu znajdą (jak się uprą) bo nikt idealny, standardowy nie jest. Moje dziecko w wieku półtora roku ludzi się "wystraszyło", był aspoleczny. Poprawiać się zaczęło na 2 mies przed przedszkolem. Cale szczęście. A teraz to juz nawet do zerowki szkolnej chce go dac.

                        Mnie się w systemie edukacji nie podobają te grupy przedszkole 30osobowe. Nawet jeśli są dwie panie to dziecko jak w szkole przetrwania się czuje, to silnie stresogenny moment w życiu według mnie dla małego czlowieczka.

                        Anka rozmawiaj z nim dużo, przytulaj, czytaj opowiadania, wiersze jak lokomotywa, ptasie radio. By uświadomił sobie ze czytanie to przydatna umiejętność.

                        • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:43
                          przykład mojego dziecka to tylko jeden z wielu przykładów malwi .

                          Ale skoro zahaczyłaś o sytuację z moim dzieckiem to takich problemów by nie było gdyby nie musiał czekać na zabieg,który i tak się nie odbył,bo migdał się schował.
                          Generalnie nawiązuję do psychiki drugiego człowieka gdy się go gnębi-konsekwencje zawsze są.
                • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:07
                  Perełek tu mnóstwo. :D
          • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 15:34
            wiolcia29_2 napisała:

            > O tak, na tym forum mamy wyjątkowo dużo przykładów empatycznych zachowań. :D Sz
            > czególnie w wykonaniu Ledy, która od lat wdeptuje wszystkich w ziemię, a Ty jej
            > wtórujesz. :P

            Trzeba mieć tupet- oObrażać kogoś nieustannie od dwóch lat, wyzywać i domagać się od swojej ofiary współczucia i empatii , powołując się na swoją trudną przeszłość.
            Tak,jakby to uprawniało kogokolwiek do przekazywania swoich zranień innym.
            To rodzaj szantażu emocjonalnego, mającego wymusić większe prawa dla siebie, niż mają pozostali.
            Gdybyś Ty, Malwi, albo ja, napisała coś takiego, jak o mnie tutaj pisżą te panie, zarzucając mi oszustwo i nie mając żadnych dowodów na to, oprócz swojej chcicy, starszyłyby nas sądem, jak już to miało miejsce w stosunku do Malwi za jej słowa.
            Natomiast według nich, one mają zagwarantowane w konstytucji, że mogą obrażać i pomawiać innych.
            Ja dość dobrze znam konstytucję i nigdzie nie widziałam takiego zapisu.
            • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 15:46
              wiesz, ja tak sobie mysle ze, mnie to by sie nie chcialo tak pod roznymi, wymyslonymi, postaciami w internecie urzedowac przerzucajac sie z jednego nicka na drugi dzien w dzien - i tworzyc swoje persony, wpierac innym nieprawdy, pomawiac i zmyslac...

              Nie masz ty tam w realu czegos pozytecznego do zrobienia moze?
              • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 19:12
                o, już znudziło się o dyplom zrzędzić to będzie się czepiac, ze czasem ze starego nika coś napiszesz

                ale zawsze to coś nowego, niż przynaj, ze kłamiesz, przyznaj, ze kłamiesz, przyznaj, ze kłamiesz
                • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 19:24
                  Zabawne jest to, że jej samej zdarzyło się niedawno napisać z jakiegoś innego nicka. :P
                  • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 19:44
                    O! Kolejny blysk inteligencji naszej Wiolci!

                    Dzwoni cos tylko nie wiadomo co, nie Wiolciu?
                    • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 19:49
                      Szkoda, że u Ciebie nawet błysków nie ma. :P

                      Pozwól, że dla Twojego dobra nie będę kontynuować tematu. :D
                  • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 20:15
                    wiolcia29_2 napisała:

                    > Zabawne jest to, że jej samej zdarzyło się niedawno napisać z jakiegoś innego n
                    > icka. :P
                    No więc właśnie. Śmieszne jest to, tym bardziej , że ja wyjaśniłam dlaczego ten stary nick się pojawił, że zapomniałam wylogować się z poczty, którą nadal mam na tym adresie, a nie chcę zakładać dwóch kont pocztowych, bo są osoby, które jeszcze nadal piszą czasami na ten mój stary adres.
                    Ja nie widziałam ani jednego merytorycznego postu napisanego przez żadną z tych specjalistek. W przypieprzaniu się do czyichś wypowiedzii są natomiast specjalistkami oraz w argumentum ad personam.*
                    Jedna specjalistka od erystyki, doskonale o tym wie, że to jest nieuczciwe i z premedytacją stosuje.
                    Druga chyba nie ma w ogóle świadomości tego, co pisze i wypadało by się tylko modlić za nią słowami Jezusa..." Panie odpuść jej ,bo nie wie, co czyni"

                    * Argumentum ad personam (łac. argument skierowany do osoby) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane, a jednocześnie sugeruje audytorium, że poglądy oponenta są fałszywe. Dodatkowo obrażanie oponenta ma na celu wyprowadzenie go z równowagi, tak by utrudnić mu adekwatne reagowanie na przedstawiane argumenty.

                    Artur Schopenhauer w swoim dziele Die eristische Dialektik (Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów) wymienia Argumentum ad personam jako ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, stosowany, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu argumentacją merytoryczną.
                    • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 21:08
                      Szamankozolzo, a czy zastanawialas sie juz co twoje wnuki by powiedzialy gdyby wiedzialy na czym to ty dzien spedzasz ?

                      • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 21:12
                        :D :D :D
                • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 19:54
                  Jak dla mnie to kobieta jest malo wiarygodna bo widze wyraznie ze notorycznie klamie, tak jak i ta druga, wiec porady ich na serio wziac bym nie mogla. I tyle.

                  A ty sobie wierz w co chcesz, bo to twoja sprawa. I zajmij sie nimi zamiast moimi, no chyba ze cie o to wyraznie poprosze.
                  • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 20:01
                    I tyle

                    ufff

                    pozwól, że Cię zacytuję: Amen!


                    • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 20:12
                      to dobrze ze przestaniesz sie juz gimnastykowac i rozciagac jak gume do zucia te roznorodne interpretacje, jak w jarzynowym!
                      • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 20:19
                        > to dobrze ze przestaniesz sie juz gimnastykowac i rozciagac jak gume do zucia t
                        > e roznorodne interpretacje, jak w jarzynowym!

                        mam nadzieję, ze się przyłączysz :)

                        papa
                        • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 21:03
                          namow tam jeszcze te swoje kolezanki z jarzynowego ;)
            • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 21:26
              No zalała się kobieta w lany poniedziałek, czymś mocniejszym niż woda :)))
        • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:17
          clarissa3 napisała:

          > wytlumacz je co to jest 'empatia' Malwi - bo juz ponad dwa lata studiowania na
          > forum psychologia ma za soba a jeszcze nie rozumie, biedaczka!


          Z tego wynika, że nawet na takie "studia" za tępa ;)
          • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:29
            A Ty przez monitor Wechslera mi zrobiłaś, prawda? :D
            • leda16 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:40
              wiolcia29_2 napisała:

              > A Ty przez monitor Wechslera mi zrobiłaś, prawda? :D


              Nie potrzeba Wechslera robić aby zobaczyć poziom Twojego rozumowania abstrakcyjno-pojęciowego.
              • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:47
                ha ha ha odpadam :)))

                dobrej zabawy :)))
              • wiolcia29_2 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 14:52
                Gratuluję. :D
    • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:05
      Tak jak byłam zmuszona w stoickim spokoju akceptować zachowanie clarissy względem siebie tylko dlatego,ze coś się uroiło w chorej główce.
      A na wspomnienie tegoż faktu jeszcze zostałam upomniana he he,że żyję przeszłością.
      Tak,tak powinnam znosić w spokoju taką clarissę czy inne spotkane badziewie.
      • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:21
        no dobra to ci juz w niczym radzic nie bede.
      • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:23
        Może za bardzo się przejmujesz oczekiwaniami ludzi, wobec których żadnych zobowiązań nie masz.

        Myślę sobie, ze tu na forum nie chodzi o to, by nie dac się wyrwać z tłumu ale by nie dac innym na "nasz" szczyt się wdrapać. A przecież im więcej ludzi na szczycie tym szczesliwsza, spełniona społeczność. Nikt nikomu blasku nie odbiera. Każdy świeci swoim.
        • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:33
          zołza ale ja nie mam w zwyczaju spełniać oczekiwań innych - skąd taka myśl?
          Ja tylko napisałam o oczekiwaniach np. takiej clarissy czy lili.

          • clarissa3 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:41
            ty bo znowu pomysle ze masz schizofrenie ..wczoraj tak dzis tak - co tam sie stalo, swieta sie nie udaly? Po Malwi sobie poujezdzaj, tak dla odmiany moze ;)
            • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:49
              Tak tez pomyslalam, ze wstaniesz, przetrzesz piękne oczka i powiesz "niedowiary" , Anka znów starocie na tapete wyciąga.

              Może ja tez pogrzebie w archiwum i tez cos Ci wypomne. Tak dla odmiany może ;)
              • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:00
                malwi.4 napisała:

                > Tak tez pomyslalam, ze wstaniesz, przetrzesz piękne oczka i powiesz "niedowiary
                > " , Anka znów starocie na tapete wyciąga.
                \

                Ty dalej czegoś nie rozumiesz he he te "starocie" mają wpływ na teraźniejszości będą miały wpływ na przyszłość jak w wypadku decyzji doktorka ale nie oczekuję że zrozumiesz :D
                • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:07
                  Starocie to miałam na myśli, to nieporozumienie w związku z tym, ze zarobić komuś nie dalas, sąsiadce jakiejś. Nie przekreslaj przyszłości, przez niedopatrzenia przeszłości. Wiele da się naprostowac!!! Twoje dziecko jeszcze male jest.
                  • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:21
                    malwi u mnie po prostu doszło do zmęczenia materiału :))
                    Ileż można pokutować za nieswoje winy?
                    • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:46
                      To i sobie wysoko poprzeczki nie stawiaj. I swietuj z dziećmi wyjątkowe momenty. Dzieci potrzebują wyjątkowości, przełamywania codzienności. Mnie się podobało, gdy moja kolezanka z pracy zawsze brała dzień wolny w dniu zakończenia roku i po uroczystości dzieci na lody zabierala by uczcić początek wakacji. Trzeba sobie to życie czymś wypelniac, by takie szare nie było.
                      • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 12:54
                        Niby tak malwi ale dzięki takim ludziom jak doktorek,liluchna czy sąsiadka moje życie jest szare i straciłam już ochotę,poczucie sensu aby dalej trwać.
                        W imię czego?
                        Po to aby jakiś śmieć korzystając z przywilejów u admina mógł sobie jeździć po innych czy może taki doktorek,który w poczuciu swojej bezkarności mógł się bawić w boga i decydować o czyimś zdrowiu czy życiu a właśnie,że nie:D.
                      • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:02
                        a najzabawniejsze,ze liluchna ścigała mnie o ilość kont kazała się przyznawać publicznie,a sama niema odwagi przyznać,że jest zwykłym śmieciem bez grama empatii,współczucia trolem wylewającym swoja frustrację na necie licząc na bezkarność.

                        Prowokując,a potem udowadniając,że to ja nie potrafię z ludźmi rozmawiać he he.

                        Nic z tego :D
                        • malwi.4 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 13:13
                          Tez się kiedys przejmowalam bardzo, gdy mi ktoś cos na necie napisał. Juz mnie to tak nie rusza. Co nieco mi się w głowie i życiu po układało. Co nieco zaakceptowalam i jest dobrze.
          • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 15:07
            ankaskakanka10 napisała:

            > zołza ale ja nie mam w zwyczaju spełniać oczekiwań innych - skąd taka myśl?
            > Ja tylko napisałam o oczekiwaniach np. takiej clarissy czy lili.
            >
            Zrozumiałam Twój post, że się uskarżasz na oczekiwania jacy ludzie mają wobec Ciebie, a nie ,że je spełniasz.
            • zolza14 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 15:09
              zolza14 napisała:

              > ankaskakanka10 napisała:
              >

              > >
              > [/i] Zrozumiałam Twój post, że się uskarżasz na oczekiwania jacy ludzie mają w
              > obec Ciebie, a nie ,że je spełniasz.
              Mialo być: jakie mają , a nie jacy mają
              >
        • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 11:47
          malwi.4 napisała:


          > Myślę sobie, ze tu na forum nie chodzi o to, by nie dac się wyrwać z tłumu ale
          > by nie dac innym na "nasz" szczyt się wdrapać. A przecież im więcej ludzi na sz
          > czycie tym szczesliwsza, spełniona społeczność. Nikt nikomu blasku nie odbiera.
          > Każdy świeci swoim.

          I to mi się śmieszne wydaje.Jednostki upośledzone nie dadzą spokojnie "błyszczeć" hi hi Zobacz droga malwi czy ja tu próbowałam z kimkolwiek rywalizować,umniejszać czyjąś wiedzę ,dogryzać z nie wiadomo jakiego powodu-czy jechałam po czyjejś godności?
          Nie mam tego w zwyczaju.
          No przynajmniej dopóki ktoś mi nie dopiertoli porządnie.
          Jestem tym zmęczona - brakło równowagi w moim życiu co do spotykanych ludzi.
          Ale to nie moja wina.



    • ankaskakanka10 Re: Wykształcenie a inteligencja 06.04.15, 16:50
      Mi to jeszcze strona konfliktu pokazywała "wzorce" normalnego<- ha ha ha zachowania.
      Osoba,która sama zachowywała się poniżej krytyki podkręcając towarzystwo.
      Szkoda słów debilizm do entej potęgi.

      Zdaje się,że w/w nie dopuszcza myśli,opcji do siebie że różni są ludzie i nie wszyscy będą się zachowywać jakby sobie ktoś tam życzył.

      Ujepało sobie w durnej główce,że chcę błyszczeć i czyham na potencjalnych ku ta s ó w na necie ha ha ha lub kasę chcę wydębić.

      Tak to bywa jak się swoją miarką mierzy-chociaż to jestem w stanie przyjąć za normę - nie normalne jednak gnębić w każdym jednym aspekcie czy to wygląd zewnętrzny,zachowanie,traumy np. choroba czepiać się dzieci i rodziny statusu społecznego czy materialnego.
      I nie widzieć w tym nic złego.
      Nie chce mi się już nawet nad tym myśleć - co nie zmienia faktu,że strach,że takie kanalie istnieją.
    • wolfbreslau Re: definicja a inteligencja 08.04.15, 13:52
      Ksenofobia (stgr. ξένος ksenós - obcy, stgr. φόβος phóbos - strach, czyli strach przed obcymi) - niechęć, wrogość, lęk wobec obcych, przesadne wyrażanie niechęci wobec cudzoziemców.

      no to teraz jest pełne pole do popisu psychologicznego;
      czy:
      strach wynika z niechęci, czy niechęć ze strachu?
      czy lęk wobec obcych charakteryzuje sie wzrostem agresji zawsze?
      czy wręcz odwrotnie, charakteryzuje sie nadmierna uległością?
      czy żródła strachu maja podłoże w modelu wychowawczym, kulturowym, edukacyjnym?
      czy też strach danego osobnika jest jego cechą wrodzona i co za tym idzie jego niechęc do obcych jest tym samym nieświadoma , i należy ją teraputyzowac, lub uświadamiać w procesie dydaktycznym?
      itd etc
      jako ksenofob byłbym pewnie dość reprezentatywny :-)
      • szaman.ka Re: definicja a inteligencja 08.04.15, 14:13
        wolfbreslau napisał:

        > Ksenofobia (stgr. ξένος ksenós - obcy, stgr. φ
        > 72;βος phóbos - strach, czyli strach przed obcymi) - niechęć, wr
        > ogość, lęk wobec obcych, przesadne wyrażanie niechęci wobec cudzoziemców.
        >

        No jesteś cudzoziemcem, piałeś przecież na forum o psach i jeszcze na jakimś innym, nie pamięatm jakim, ale się z tambylcami pokłócileś.
        he,he,he !
        > no to teraz jest pełne pole do popisu psychologicznego;
        > czy:
        > strach wynika z niechęci, czy niechęć ze strachu?
        .......
        Tu potrzebny jest dłuższy wywód z mnemanologii stosowanej, daję szansę zabłysnąć innym.


        'Jeśli nie jesteś gotowy zmienić swojego życia,nie można ci pomóc".
        Hipokrates(460-377 p.n.e.)
        • wolfbreslau Re: definicja a inteligencja 08.04.15, 14:34
          szaman.ka napisała:

          > wolfbreslau napisał:
          >
          > > Ksenofobia (stgr. ξένος ksenós - obcy, stgr.
          > φ
          > > 72;βος phóbos - strach, czyli strach przed obcymi) - niech
          > ęć, wr
          > > ogość, lęk wobec obcych, przesadne wyrażanie niechęci wobec cudzoziemców.
          > >

          > No jesteś cudzoziemcem, piałeś przecież na forum o psach i jeszcze na jakimś i
          > nnym, nie pamięatm jakim, ale się z tambylcami pokłócileś.

          acjha..czyli ta ksenofobia mnie dotyczyła?
          mniejsza o to....ja sie nie pokłociłem z tambylcami, ino mnie zanudzili na niemal śmierć i wyszedłem oknem, na lepsze powietrze
          • wiolcia29_2 Re: definicja a inteligencja 08.04.15, 14:39
            Sądzisz, że tu jest lepsze powietrze? :P
            • wolfbreslau Re: definicja a inteligencja 08.04.15, 14:43
              wiolcia29_2 napisała:

              > Sądzisz, że tu jest lepsze powietrze? :P
              >

              nie wiem. na razie gapie sie przez szybe , jak w oceanarium na rybki
          • szaman.ka Re: definicja a inteligencja 08.04.15, 16:00
            wolfbreslau napisał:

            > szaman.ka napisała:
            >
            > > wolfbreslau napisał:
            > >
            > > [i]> Ksenofobia (stgr. ξένος ksenós - obcy,


            >
            > acjha..czyli ta ksenofobia mnie dotyczyła?
            > mniejsza o to....ja sie nie pokłociłem z tambylcami, ino mnie zanudzili na nie
            > mal śmierć i wyszedłem oknem, na lepsze powietrze

            Nie wiem czy Ciebie dotyczyła, bo przestałam czytać , co kto napisał.
            • wolfbreslau Re: definicja a inteligencja 09.04.15, 11:15
              szaman.ka napisała:


              > Nie wiem czy Ciebie dotyczyła, bo przestałam czytać , co kto napisał.


              ja podobne do Pani....przelatuej wzrokiem i skupiam sie tylko na wykrzyknikach i ostatnim wpise w wątku, lub przedostatnim, z którego i tak niewiele rozumiem. ale rozmowa wirtualna nabiera wtedy dla mnie kolorytu. jak dawniejszy głuchy telefon z czasów mojej młodosći :-0
          • clarissa3 Re: definicja a inteligencja 08.04.15, 18:24
            nie o tobie przeciez bos tu jedyny jakis glos rozsadku w te kaszane wlozyl, dzieki bogu, bo te dwa babska siedza - znudzone jedna wnukow pilnuje druga, wzorem Macierewicza, archiwum przeszukuje w poszukiwaniu hakow na forumowiczow - w jakis dziurach w PL z ktorych sie w zyciu do nikad odwagi ruszyc nie mialy bo dzieci rodzily i meza obslugiwac ich najwieksza ambicja w zyciu bylo, teraz zle bo do lustra patrza i widza ze po ptakach juz prawie i wsciekle osy! Internet im okazje dal noza wychylic ale wciaz wierzyc im sie nie chce ze gdzie indziej nie tak samo jak u nich, i walcza wrzeszczac ze to nie prawda, i ze to co nie tak jak one to UFO! ;)
    • witchland Re: Wykształcenie a inteligencja 16.04.15, 10:07
      Przeczytałam wczoraj na jednym z portali społecznościowych myśl w stylu: to, iż ktoś jest dobrze wykształcony nie oznacza, że jest bardzo inteligentnym człowiekiem. A Wy co o tym myślicie?


      Co to znaczy dobrze...Dobrze wyksztalcony moze byc mechanik samochodowy, kucharka w restauracji, sprzataczka w szpitalu... Wszyscy ci ludzie moga byc wybitnymi specjalistami w swoich zawodach i mozna o nich powiedziec z uznaniem, ze sa: "Dobrze wyksztalceni".

      Ogolnie mowi sie ze do rangi typu Master, czy mistrz, w okreslonym kierunku zawodowym liczy sie od 10 000 godzin treningu i pracy w danym temacie, a wiec studia nie czynia cie w tym wypadku dobrze wyksztalconym, bo godzinowym zasiegiem nie obejmuja przyjetej normy 10 000 godzin. Musisz sam wlasna inicjatywa douczac sie, dalej pracowac po studiach i to nieprzerwanie w danym kierunku....O ile zalezy ci na sukcesie.

      Inteligencja to ogromnie zlozny temat i tak obszerny, ze niemozliwy do opisania w dwoch zdaniach na forum dyskusyjnym. Wiadomo jednak, ze wszelkie testy na tzw. iq to bulshit...nie majacy z rzeczywistoscia nic wspolnego. Jedynie podkreslajacy atuty ukladajacych te testy...ich zainteresowania i mozliwosci.... na okreslony czas i przestrzen spoleczna w jakiej zyja...W takt jak wiedza nasza o fizyce kwantowej rosnie powstaje obszar inteligencji rowniez dla inteligencji tzw. "The Future" i tak sa tez ludzie, ktorych inteligencja jest poza obszarem terazniejszosci, wyprzedzajac cala reszte ludzkosci o kilka lat, czy cale decenie...i nie umiejacy sobie poradzic z koszmarem i ograniczeniami na jakie napotykaja w spoleczenstwie doczesnym, np. Tesla i wielu innych wybitnych ludzi.... Czesto postrzeganych wspolczesnie im zyjacych jako dziwakow, albo conajmniej niezrozumialych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka