Dodaj do ulubionych

POMOCY !!!

10.04.02, 09:45
Tyle madrych tutaj ludzi iz stwierdzilam ze moze i ja dostane od was jakas rade
bo zabrnelam w swoim zyciu w ciemny zaulek i nie wiem co robic. Zwiazalam sie z
mezczyzna po przejsciach.Mieszkamy juz kilka lat i wiemy jak to jest byc ze
soba. Oboje mamy prace, finansowo nie narzekamy. Jego dzieci sa u nas co
weekend, staramy sie byc dla nich przyjaciolmi a on stara sie byc dobrym ojcem.
Zareczylismy sie, pieknie, romantycznie , jak nie z tej epoki. W te swieta moj
narzeczony oswiadczyl moim rodzicom ze chce mnie poslubic. Na to moja matka
powiedziala ze nie wyraza zgody i nigdy nie zaakceptuje tego malzenstwa.
Sytuacja byla nieprzyjemna ale trudno. Mzusialam wyjechac bo oboje nie
mieszkamy w Polsce. Po powrocie zadzwonilam do rodzicow ze dotarlam cala i
zdrowa na co uslyszalam ze zaginely im pieniadze i zebym je natychmiast
oddawala. Oczywiscie nie mam ich bo ich nie wzielam. Na domiar zlego moj ojciec
od dwoch dni jest w szpitalu - mial stan przedzawalowy - trudno do konca opisac
moja sytuacje jezeli dzieli mnie od rodzicow tyle kilometrow i nie moge co
drugi tydzien jezdzic tam i spowrotem. Czasem mysle ze to zly koszmar albo
opera mydlana. Moja matka posadzila mnie o kradziez, przekonala do tego cala
rodzine. nie wiem kompletnie co mam zrobic. Prosze pomozcie
Obserwuj wątek
    • zlakobieta Re: POMOCY !!! 10.04.02, 10:17
      To co napisalas wyglada rzeczywiscie na bardzo dziwna sytuacje ale podalas za
      malo informacji o Twoich dotychczasowych relacjach z rodzicami oraz o ich
      usposobieniu. Trudno cos poradzic nie znajac ukladow, jakie byly w Twojej
      rodzinie zanim doszlo do opisanego przez Ciebie konfliktu, bo to ze Twoj
      partner jest wspanialy, i ze go kochasz nie ma raczej wedlug mnie zwiazku ze
      sprawa.
      Pzdr.
    • arlekin74 Re: POMOCY !!! 10.04.02, 11:07
      okey, prawdopodobnie masz racje. ale ciezko mi o tym wogole pisac. Moje relacje
      z rodzicami.......wyprowadzilam sie dosc wczesnie z domu, moze za wczesnie, ale
      sama radzilam sobie w zyciu. skonczylam szkoly za ktore sama placilam,
      wynajmowalam mieszkania i nigdy nie potrzebowalam ich pomocy. podrozowalam po
      swiecie i poznalam bardzo dobrze 3 jezyki. wciaz utrzymywalam z nimi jak mi sie
      wydawalo dosc bliski kontakt tzn przynajmniej raz w tygodniu dzwonilam do nich
      jezeli nie czesciej( oni nigdy do mnie nie dzwonia, nawet na urodziny czy
      swieta). faktem jest ze zaden moj chlopak mojej mamie sie nie podobal i gdy
      tylko dowiadywala sie o jego istnieniu nie akceptowala go i probowala abym
      wybierala miedzy nim a moimi rodzicami.ja wiem ze rodzicow sie ma tylko jednych
      i trzeba ich szanowac ale ja mam tez tylko jedno zycie. nie chce wybierac. chce
      bysmy byli duza szczesliwa rodzina , ale jak to zrobic kiedy jestem nieslusznie
      oskarzona ? .........wyszla z tego opera mydlana.......
    • veronique11 Re: POMOCY !!! 10.04.02, 11:16
      Niestety , czasami dzieci padają ofiarą szantażu uczuciowego własnych rodziców.
      Ty mieszkasz daleko , nie masz czasu się nimi zajmować...próbują zwrócić na
      siebie Twoją uwagę.
      Podświadomie dążą do zniszczenia tego związku, żeby stać sie "centrum
      uwagi" .Kiedyś Ty byłś ich " oczkiem w głowie", a teraz....
      Nie znam szczegółów ale myślę że to ludzie w podeszłym wieku . MOże podejrzenia
      o kradzież są poprostu efektem sklerozy ( przepraszam że tak brutalnie..ale
      zdarza sie)
      Czy masz rodzeństwo ? Jeśli tak , to jak sie układają stosunki między nimi a
      rodzicami ?
      Najważniejsze jest to , że masz wspaniałego człowieka przy boku.
      Nie daj zatruć swojego szczęścia wyrzutami sumienia . To TWOJE życie...rodzice
      już mieli swoje "5 minut" ..nie oskarżaj się.
      Powiedz im , że Tobie też należy się szczęście i nie mogą ingerować w twoje
      życie..
      Wiem że to trudne i bolesne ..kochasz ich przecież , ale musisz to z nimi
      wyjaśnić.
      Opiekuj się nimi, utrzymuj kontakt , ale nie pokazuj że masz jakieś rozterki.
      Postaw sprawę jasno : kocham Was , kocham Jego i nie zamierzam wybierać..bo Wam
      też nikt nie kazał wybierać i jesteście do tej pory razem . Dajcie mi moją
      szansę na bycie szczęśliwą!!
      Mam nadzieję że jakoś sobie poradzisz.
      Trzymam kciuki !!
      Pozdrawiam
      Veroniqe


    • arlekin74 Re: POMOCY !!! 10.04.02, 11:33
      Tak moi Rodzice sa juz starsi. Wiem ze mysleli ze zamieszkam z nimi i bede sie
      nimi opiekowac. Wybralam inaczej bo moje stosunki z Mama byly jedynie dobre
      kiedy bylysmy na odleglosc. Ona jest strona dominujaca nie tylko w swoim
      malzenstwie ale tez w calej rodzinie. Wyjezdzajac z kraju przemyslalam rowniez
      ta sytuacje ze kiedys beda potrzebowali opieki. Nie sa sami - 15 minut od nich
      mieszka moj brat - oczko w glowie mojej mamy czyli ukochany synek-mamisynek. W
      tej samej miejscowosci mieszka tez moja kuzynka. Nie mam wiec wyrzutow sumienia
      ze zostawilam ich samych. Nie mniej jednak kocham ich i zawsze na ile moge chce
      im pomagacich bo sa moimi rodzicami i nie rozumiem dlaczego wyrzadzaja mi taka
      krzywde - oskarzaja nieslusznie. moze to toksyczna milosc ale jak mogli posunac
      sie do czegos takiego ? chcialabym im wszystko wytlumaczyc ale oni zadaja
      pieniedzy a nie tlumaczen i koniec.
      • veronique11 Re: POMOCY !!! 10.04.02, 11:54
        Wiem że to trudne..Jeśli nie sa zdani tylko na siebie ...to masz połowę sukcesu.
        Nie staraj się nic wyjaśniać , bo jeszcze bardziej się wplączesz. POwiedz
        poprostu , że te zarzuty sa niepoważne. Jeśli Twoja rodzina (brat, kuzynka )
        daję temu wiarę to wybacz..ale kierują nimi jakieś dziwne uczucia do Ciebie,
        nie mające nic wspólnego z miłością. Raczej zawiść niestety ..
        Naprawdę szkoda mi Ciebie i chciałabym Ci coś mądrego napisać...
        Ale cóż..może tylko tyle ,że doskonale Cię rozumiem , bo byłam w podobnej
        sytuacji . Tylko że u mnie pewne drastyczne ( dla mnie ) przeżycia wyleczyły
        moją mamę z tej "chorobliwej miłości".
        Na pewno wspaniale jest mieć kochająca rodzinę i ciepły kontakt z nimi ..ale
        nie za wszelką cenę. Albo dotrą do nich Twoje logiczne argumenty i jasne
        postawienie sprawy ..albo..
        Na jakiś czas musisz ochłodzić kontakty. Pamiętaj że dobre kontakty i zaufanie
        zależy od DWÓCH stron..nie tylko od Ciebie. Oni muszą chcieć..a z tego co
        piszesz..jest wprost przeciwnie...
        Trzymaj się dzielnie !!
        Veronique
    • zlakobieta Re: POMOCY !!! 10.04.02, 12:58
      Wlasciwie wszystko, co ewentualnie przyszlo mi do glowy napisala Veronique. Nic
      dodac, nic ujac.
      Moze ewentualnie sprobuj porozmawiac z bratem lub z kims z rodziny, do kogo
      masz zaufanie.
      Gdyby moja mam kazala mi wybierac miedzy miloscia, a soba w Twojej sytuacji
      kazalbym jej wybierac, czy chce miec corke i zapomni o tych idiotycznych
      zarzutach z kradzieza, czy woli te corke stracic. To ryzykowne rozwiazanie ale
      moze warte analizy.
      Pozdrawiam. Trzymaj sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka