19.11.07, 18:19
bardzo dziękuję Z_milo oraz Dynamitee za to, że wspomniały o Tao i
za link (bo do książeczki B. Hoffa jeszcze nie dotarłam):
galaxy.uci.agh.edu.pl/~kompas/tao.html

poruszyły mnie słowa o "pożytku z pustego"
oraz naszych nielogicznych próbach oszczędzania czasu,
które są jego trwonieniem...

i mój ulubiony fragment:
"...musimy (...) uświadomić sobie swą Wewnętrzną Naturę i zaufać
jej, a potem nie tracić jej z oczu. Albowiem w Brzydkim Kaczątku
kryje się Łabędź, w Brykającym Tygrysie drzemie nasz Wybawiciel,
który zna Drogę, a w każdym z nas jest coś Szczególnego, i musimy to
Zachować."

P. S. no to teraz ja sobie pocytowałam ;-)
ulas.

Obserwuj wątek
    • dynamitee Re: Tao 19.11.07, 19:44
      linknę jeszcze raz linka :)

      galaxy.uci.agh.edu.pl/~kompas/tao.html
      w trakcie czytania tej strony uśmiechałam się pod nosem (fragmenty z
      Hoffa są po prostu boskie :), w trakcie czytania o urządzeniach
      oszczędzających czas zaczęłam się już śmiać- autor artykułu
      b.plastycznie opisał absurdalność tych urządzeń i w ogóle
      oszczędzania czasu.

      z kolei Najęty Bryś kojarzy mi się z typem karierowicza, takim co to
      całe życie w biegu, praca, po pracy znowu praca, 10 fakultetów,
      zajęcia "po_pracowe", szybko, aktywnie, z adrenaliną, "czuję, że
      żyję", tysiąc hobby: skałki, squash, jogging, jazda konna, tenis,
      pływanie, nurkowanie i kto tam co jeszcze chce. a czasu NAPRAWDĘ DLA
      SIEBIE, na pobycie ze sobą i z innymi jakoś dziwnie brak.
      • ursa.bianka Re: Tao 19.11.07, 20:17
        to o Brysiu to jasne jak słońce...
        i nawet nie wiem, co tu dodać, bo (nie jestem pewna, które to cytaty
        z Hoffa, ale pewnie większość tekstu z tej stronki?) napisano tu
        pięknie i prosto...
        i jestem bardzo wdzięczna, że to przeczytałam - bardzo bardzo ;-) -
        jeszcze niedawno sama chciałam stać się kimś takim, bo
        wydawało mi się, że otoczenie tego właśnie ode mnie oczekuje:
        żebym była ambitna,
        żebym COŚ osiągnęła itd., itp.
        a ja - ciągle byłam w dołku, ponieważ nie umiałam sprostać tym
        oczekiwaniom...
        i jeszcze coś: dopóki robię to co lubię i cieszę się z tego, co
        robię, wszystko przychodzi jakoś tak "samo" (właśnie;-);
        jednak kiedy stawiam sobie wysoko poprzeczkę,
        paraliżuje mnie ta "wysokość" i nie robię nic, nie potrafię się
        zmusić, by spróbować ją pokonać...

        ale poznałam pewnego człowieka, który powiedział, pokazał mi,
        że wcale nie muszę się na nic silić i nigdzie spieszyć,
        wystarczy, że jestem...
        jestem mu za to bardzo wdzięczna

        • dynamitee Re: Tao 20.11.07, 19:52
          ze mną było podobnie. czułam presję otoczenia, żeby COŚ osiągnąć,
          żeby być "z sukcesem". i przez długi czas wydawało mi się, że to
          jest moje chcenie, że tego naprawdę chcę.
          w czasie studiów miałam parcie na robienie kariery, bo mi się
          wydawało, że to jest właśnie to, czego chcę. chęci robienia kariery
          nie odbierałam wtedy jako chcenia narzuconego mi z zewnątrz.
          do czasu.
          na studiach miałam zajęcia z arteterapii, robiliśmy mapę marzeń-
          taki kolaż, na który wrzucaliśmy różne zdjęcia, obrazki, napisy z
          gazet, które obrazowały nasze marzenia, chcenia, które nas
          przyciągały w jakiś sposób. i co się okazało? na mojej mapie nie
          było ANI JEDNEGO motywu nawiązującego w jakikolwiek sposób do
          robienia kariery zawodowej, osiągania sukcesu, stawiania sobie
          wysoko poprzeczki, itd. byłam zaskoczona. pojawiły się za to motywy,
          których bym się nie spodziewała, a jednak się tam znalazły, niektóre
          w centrum kartki.

          odpuściłam sobie chęć robienia kariery. chyba nie o to mi chodzi w
          życiu :)
    • dynamitee Re: Tao 05.01.08, 20:05
      przeczytałam już "Tao Kubusia", teraz czytam "Te Prosiaczka" i tak
      sobie myślę, że te książki chyba przyszły do mnie w odpowiednim
      momencie:)
      książki o spokojnej, refleksyjnej filozofii życia, którą można
      spróbować zaadaptować do życia w szybkich, mało spokojnych czasach.
      i właściwie zasady taoizmu w nich opisane są niemal oczywiste,
      proste jak budowa cepa, ale jak się popatrzy na filozofię Zachodu,
      która i do nas wkracza, jak się popatrzy na niektórych ludzi i
      sposób, w jaki żyją, ma się wrażenie, że wszystko jest jakoś na opak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka