Dodaj do ulubionych

ja tez zwariowalam z milosci

25.07.15, 17:23
Tylko troche inaczej niz kolezanka z watku ponizej. Rozstanie miesiac temu. Tak zwiodl mnie, oklamal i to bardzo, wiedzial o mojej trudnej sytuacji. Z poczatku jakos tak nie docieralo, zemscilam sie tak jak nastolatka ale jak mi ulzylo! a teraz troche szaleje, tak zle sie czuje bez zwiazku, ze wariuje. Umawiam sie po kolei z jakimis mezczyznami, szukam na sile, placze, ze jestem sama, po prostu w domu jest histeria. W dodatku dobija mnie przyjaciolka, wie o mojej sytuacji, ona po slubie niedawnym i zycze jej oczywiscie szczescia ale raczy mnie opowiesciami o staraniach o dziecko, o tym jak jest szczesliwa. Na nia tez jestem zla bo moglaby sie postawic troche w mojej sytuacji, byc bardziej empatyczna. Wie jak chce dziecka. Tak wiec ogolnie czuje sie samotna bo z przyjaciolka nie chce sie po prostu widziec. Niby wiem, ze powinnam czuc sie pelnowartosciowa sama, a jednak na sile juz szukam. Nastepny ślub kolezanki mam za 2 tyg po prostu tak strasznie nie mam ochoty isc, bo mnie to wszystko dołuje. Moze egoistką jestem.
Obserwuj wątek
    • upsetupset Re: ja tez zwariowalam z milosci 25.07.15, 17:28
      teraz mam taktyke, ze kazdemu facetowi mowie ze ja to powaznie szukam, ze do 2lat czyli do 30 chcę dziecka...i mam też myśli, że jak się nie da polubownie z facetem to może nienajgorszym wyjściem jest wrobienie w dziecko. Takie głupie mam myśli. A nawet ze dwóch fajnych, wolnych kandydatów by się znalazło tylko jacyś tacy oporni, tylko na seks na seks. Chore czasy. Ludzie w ogóle nie czują odpowiedzialności. Nie chcą się wiązac bo i po co skoro wszystko mają na wyciągnięcie? albo ja na takich trafiam
      • perfum zwariowalas z szajby. 25.07.15, 20:31
        upsetupset napisała:
        > teraz mam taktyke, ze kazdemu facetowi mowie ze ja to powaznie szukam, ze do 2l
        > at czyli do 30 chcę dziecka...i mam też myśli, że jak się nie da polubownie z f
        > acetem to może nienajgorszym wyjściem jest wrobienie w dziecko. Takie głupie ma
        > m myśli. A nawet ze dwóch fajnych, wolnych kandydatów by się znalazło tylko jac
        > yś tacy oporni, tylko na seks na seks. Chore czasy. Ludzie w ogóle nie czują od
        > powiedzialności. Nie chcą się wiązac bo i po co skoro wszystko mają na wyciągni
        > ęcie? albo ja na takich trafiam

        - czy dziecko jest celem zycia - czy jest nim samo zycie ?
        w miare mozliwosci z kims - gdy sie da ?
      • szaman.ka Re: ja tez zwariowalam z milosci 25.07.15, 23:01
        upsetupset napisała:

        > teraz mam taktyke, ze kazdemu facetowi mowie ze ja to powaznie szukam, ze do 2l
        > at czyli do 30 chcę dziecka...i mam też myśli, że jak się nie da polubownie z f
        > acetem to może nienajgorszym wyjściem jest wrobienie w dziecko. Takie głupie ma
        > m myśli. A nawet ze dwóch fajnych, wolnych kandydatów by się znalazło tylko jac
        > yś tacy oporni, tylko na seks na seks. Chore czasy. Ludzie w ogóle nie czują od
        > powiedzialności. Nie chcą się wiązac bo i po co skoro wszystko mają na wyciągni
        > ęcie? albo ja na takich trafiam

        Według mnie, ładowanie się natychmiast w kolejny związek jest najgorszą rzeczą jaką możesz teraz zrobić . Myślę, że trzeba uporządkować najpierw emocje, zamknąć to, co się skończyło i dopiero wtedy zaczynać coś nowego, gdy będziesz na to gotowa, a nie rzucać się jak ryba z wody wyjęta i łapać co się nawinie.
        • perfum nieslusznie. 25.07.15, 23:40
          szaman.ka napisała:
          a nie rzucać się jak ryba z wody wyjęta i łapać co się nawinie.

          zawsze trza brac co sie nawinie., by miec sie do czego przytulic i co poglaskac.
          tylko nie trza tego traktowac jak zwiazek - a jak czasowa rozrywke.
      • kobza16 Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 00:02
        jakbym była facetem to tez bym z tobą dziecka miec nie chciała. nie wiem czy sobie zdajesz sprawe ale jesteś szurnięta. po prostu tępa egoistka, która nawet przyjaciolki nie szanuje, liczy sie tylko twoje na wierzchu. Sorry, jaka przyjaciolka, pewnie nawet nie wiesz co to znaczy, szok, ze wogole mialas tego faceta. Jesteś zdesperowanym samsonem, który chce miec laleczke do bawienia za wszelką cenę, nawet kosztem wrobienia kogoś w dziecko
        • upsetupset Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 00:15
          Czy ja wiem ostatnio koledze powiedzialam, ze chce miec dziecko on na to OK miejmy dziecko :) tak wiec czy az takie wrobienie?
          • upsetupset Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 00:20
            I poki co jestem szczera az do bólu bo mowię, że szukam męża i chce w najbliższym czasie dziecko, kazdemu.
            • bistian Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 09:04
              Nie przejmuj się gadaniem o lalkach, o egoizmie czy popędach. Ludzie są różni, niektórzy wolą prawdę w twarz. Bardzo często kontakty międzyludzkie są kompletnie zakłamane, z kobietami nie da się normalnie porozmawiać, bo mężczyzna ma się domyślić, czego chce druga strona. Potem są gigantyczne nieporozumienia między partnerami wynikające właśnie z tej zakłamanej komunikacji.
              Długotrwałe zamykanie spraw to też jest jakaś bzdura, dużo zależy od człowieka, jeden się szybko decyduje, drugi czeka latami, drobi, myśli, fantazjuje. Jedni ludzie chodzą kilka lat, żeby się pobrać i potem po 5 latach się okazuje, że to jednak nie to, bo nie poznali się za dobrze, a może się zmienili w tym czasie? :-) Inni potrafią po tygodniu znajomości się pobrać i żyć długie lata w szczęściu i w wielkim porozumieniu. Różnie bywa i trudno to poukładać w szuflady. ;-)
              Ty wiesz, czego chcesz, co ferujesz, czego oczekujesz. To jest duży plus, według mnie.
            • duchswiety6 Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 10:08
              upsetupset napisała:

              > I poki co jestem szczera az do bólu bo mowię, że szukam męża i chce w najbliższ
              > ym czasie dziecko, kazdemu.

              dorzuć jeszcze w ofercie wikt,opierunek i jak sądzę chętnych będzie wielu :D
              • feministkapl Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 13:21
                latwiej gdy tatus kandydatki bogaty, i obieca ze prace zalatwi - wtedy slub murowany i to natychmiast! ;)
              • malwi.4 Re: ja tez zwariowalam z milosci 28.07.15, 09:17
                > dorzuć jeszcze w ofercie wikt,opierunek

                tak? to już przebrzmiała piosenka. Na dzisiejszych panach raczej to wrażenia nie robi bo zwyczajni i nauczeni sami sobie prać i gotować. Ale jak gotują!

      • borasca0107 Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 11:20
        upsetupset napisała:

        > teraz mam taktyke, ze kazdemu facetowi mowie ze ja to powaznie szukam, ze do 2l
        > at czyli do 30 chcę dziecka...i mam też myśli, że jak się nie da polubownie z f
        > acetem to może nienajgorszym wyjściem jest wrobienie w dziecko. Takie głupie ma
        > m myśli. A nawet ze dwóch fajnych, wolnych kandydatów by się znalazło tylko jac
        > yś tacy oporni, tylko na seks na seks. Chore czasy. Ludzie w ogóle nie czują od
        > powiedzialności. Nie chcą się wiązac bo i po co skoro wszystko mają na wyciągni
        > ęcie? albo ja na takich trafiam

        Rany boskie! Noz sie w kieszeni otwiera! Zgodze sie.. chore czasy... swiat jest przeludniony, a Ty na sile, z byle pierwszym, ktory sie nawinie, chcesz miec dziecko! Myslisz, ze takim sposobem stworzysz szczesliwa rodzine temu dziecku?

        a ja za bardzo kocham swoje nienarodzone dzieci, aby je pchac na ten porypany swiat....
        • duchswiety6 Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 11:48
          borasca0107 napisała:



          > a ja za bardzo kocham swoje nienarodzone dzieci, aby je pchac na ten porypany s
          > wiat....
          >
          >
          doszłam do takiego wniosku ...... za późno - namawiam swoje aby nie posiadali potomstwa.W przypływie macierzyńskich uczuć jest przecież tyle do adopcji.
          • borasca0107 Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 11:54
            duchswiety6 napisał(a):


            > doszłam do takiego wniosku ...... za późno - namawiam swoje aby nie posiadali p
            > otomstwa.W przypływie macierzyńskich uczuć jest przecież tyle do adopcji.

            Zgadzam sie z Toba calkowicie!
            • 1klementyna Re: ja tez zwariowalam z milosci 28.07.15, 11:57
              A ja nie zgadzam się, bo dziecko jest odrębną istotą i samo zdecyduje o chęci posiadania/nieposiadania dzieci.
    • duchswiety6 Re: ja tez zwariowalam z milosci 25.07.15, 23:54
      upsetupset napisała:

      > Tylko troche inaczej niz kolezanka z watku ponizej. Rozstanie miesiac temu. Tak
      > zwiodl mnie, oklamal i to bardzo, wiedzial o mojej trudnej sytuacji.

      a każdy następny będzie Cię na rękach nosił.
      Matko jakież dzisiejsze kobiety są bez urazy durne.
    • duchswiety6 Re: ja tez zwariowalam z milosci 26.07.15, 17:40
      upsetupset napisała:


      > tu w domu jest histeria. W dodatku dobija mnie przyjaciolka, wie o mojej sytuac
      > ji, ona po slubie niedawnym i zycze jej oczywiscie szczescia ale raczy mnie opo
      > wiesciami o staraniach o dziecko, o tym jak jest szczesliwa. Na nia tez jestem
      > zla bo moglaby sie postawic troche w mojej sytuacji, byc bardziej empatyczna.

      no tak tacy też istnieją :lol:
      koleżanka pokazuje,że "szczęście" jest w zasięgu ręki,że istnieje,a maruda marudzi.I jeszcze brak empatii zarzuca.
      Mi tam generalnie nie przeszkadza - gdy umarł mój tato nie miałam za złe nikomu,że żyje dalej i cieszy się życiem.Ważne było,ze ktoś ( moja córka ) był koło mnie.
    • kombinerki_pinocheta00 Re: ja tez zwariowalam z milosci 27.07.15, 20:51
      >znalazło tylko jacyś tacy oporni, tylko na seks na seks. Chore czasy. Ludzie w ogóle nie czują odpowiedzialności. Nie chcą się wiązac bo i po co skoro wszystko mają na wyciągnięcie? albo ja na takich trafiam

      Coś laska kręcisz. Wielkie słowa o odpowiedzialności i wiązaniu się to zostaw dla siebie i koleżanek podczas babskich występów. Na FK piszesz co innego:

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,158286105,158296019,Re_Czy_to_zdrada_.html
      Tak ci zależy na wiązaniu się, a planujesz spotykać się z kilkoma facetami na raz. Gdzie w tym jakakolwiek odpowiedzialność? Ze wszystkimi spółkujesz, a później wybierasz najlepszego?

      Same sobie jesteście winne takim postępowaniem. Nawet nie potraficie skupić się na jednym tylko bawicie się w kastingi. Faceci są tego świadomi, więc po co czekać i udawać. Od razu proponują łóżko.
      • malwi.4 Re: ja tez zwariowalam z milosci 27.07.15, 21:58
        Może niech się zastanowi nad sobą, bo z jakiegoś powodu tych chcących stabilizacji nie przyciąga. Skoro oni chcą tylko na seks i seks to może nie odkryła, że sama może mieć coś więcej w ofercie.

        Dziecku też trzeba mieć co zaoferować nim się je na świat sprowadzi. Przynajmniej odpowiedzialną i kochająca mamę i takiego tatę. Dziecko to nie maskotka.
        • upsetupset Re: ja tez zwariowalam z milosci 28.07.15, 00:01
          A co w tym złego że umawiam się na randki jak jestem wolna i bez zobowiązań? i oczywiście, że tak wybiorę tego który mi najbardziej odpowiada. Co nie oznacza, ze z kazdym ide do lozka bo ja sie tylko spotykam na kawe, chce zobaczyc co maja do powiedzenia, jak sie zachowuja.
          Wiadomo, ze dziecko to nie maskotka i doskonale zdaje sobie sprawe ale chyba naturalny instykt checi posiadania dziecka mi sie wlaczyl. Naturalny ale go wylaczam bo nie mam odpowiedniego partnera. Chociaz wiem, ze za kilka lat jesli nadal bede sama to tak moge zostac samotna matka. Nie przeszkadza mi to. I nie uwazam zeby zycie bylo jakas tramą jak tu opisujecie zeby dzieci na ten zły świat nie wydawać. Mnie się świat podoba. Czasami mam wzloty i upadki. Nawet czasami muszę sięgać po antydepresanty ale świat jako taki bardzo lubię i dziecku też chcę go pokazać.
          • malwi.4 Re: ja tez zwariowalam z milosci 28.07.15, 09:10
            Nie ma nic w tym złego, ze umawiasz się tylko na seks, ale nieprawdą jest, ze inni faceci, niż tacy co jedynie seksu szukają nie istnieją.

            Nie zakładaj, ze bedziesz samotną matką. I tu piszę nie złośliwie, ale nieco za panami się wstawię. Minęły już czasy, gdy dziecko było własnością matki, a facet jedynie spłodził i nie interesował się wychowaniem. Weź pod uwagę, że ostatecznie to on może zostać samotnym ojcem a Ty możesz widzieć to dziecko kilka razy w tygodniu. Myśląc, ze wykorzystasz faceta do spłodzenia dziecka a potem pozbawisz go codziennych wrażeń towarzyszących wychowywaniu małego człowieka traktujesz takiego potencjalnego faceta przedmiotowo.

            A poza tym dziś w sądach i panowie opiekę przyznawaną mają - po walkach z matkami, którym się wydawało, że one są "naturalnym" i najlepszym opiekunem. Oni (ci ojcowie) też chcą świat dziecku pokazać. Dziecko się pojawia i włącza się instynkt obojgu z rodziców.
            • upsetupset Re: ja tez zwariowalam z milosci 28.07.15, 09:24
              Właśnie o to chodzi, że ja się na seks nie umawiam. Tylko spotykam takich co wyłącznie chodzi im o seks. Nie uprawiam seksu z nimi. Od rozstania z nikim do łóżka nie poszłam i nie pojde dopoki nie bede w stabilnym związku. Odpowiedziałam kombinerkom.pinocheta ktory mi zarzuca ze sie z wieloma facetami umawiam. No umawiam sie na spotkania i obserwuje czy do mnie pasuja. Jedynie tyle.
              Narazie czekam na odpowiedniego ojca, a jak ten sie nie pojawi to wtedy tak wybiore kolege z najlepszymi genami :). Jak bedzie chcial byc ojcem to oczywiscie mu nie zabronie. Tym lepiej dla dziecka.
              • malwi.4 Re: ja tez zwariowalam z milosci 28.07.15, 09:58
                Może irytuje Cię, ze oni na seks, bo żaden w Twoim typie nie jest. Gdyby był to byś się nie zastanawiała. A zaangażowanie pojawia się potem. Najpierw jest przyciąganie fizyczne.

                Może za bardzo patrzysz pod kątem przyszłego ojca dziecka. Daj się ponieść, albo nie trać czasu na nieciekawych. Na siłę nie ma co szukać. Po prostu co jakiś czas spotykamy ludzi, z którymi bardziej nam po drodze i jest szansa na związek. Moim zdaniem powinnaś się skupić na sobie, swoim rozwoju, zainteresowaniach. Im masz wartościowszy swój świat tym więcej ciekawskich, którzy do niego zajrzeć chcą - tak myślę. Masz czas na dziecko.
                • malwi.4 Re: ja tez zwariowalam z milosci 28.07.15, 10:07
                  W tym drugim wątku o nieszczęśliwej miłości autorka dostała dużo cennych rad, od kobiet bardziej doświadczonych i mądrzejszych życiowo - jak zadbać o siebie, jak samej sobie poradzić. Polecam Ci poczytać i skorzystać.
              • perfum zwariowalas, ale chyba nie z milosci ? 28.07.15, 13:38
                Ty, ale jak tak od razu smarujesz, ze nie chcesz chlopa do lozka, tylko ojca dla dziecka,
                to w ogole dochodzi do drugiej randki - czy delikwenci zmiataja w krzaki juz po pierwszej ?
    • witchland Tak i egoistka i glupiutka do 08.08.15, 09:33
      tego.

      Facetow po swiecie lata wiekszosc i sa jak te swinie skrzydlate...Trudno o jakiegos wartosciowego gostka.

      Malzenstwo to dla kobiety wczesniej czy pozniej - niewola. W ogole malzenstwo co to takiego...No chyba dla wspolnie posiadanych dzieci...

      One wczesniej sie ukatrupia w tym miodzie, a ty masz szanse od losu ukatrupic sie pozniej.

      Lepiej jak sie zajmiesz soba i swoimi sprawami...niczego na sile.
    • tulsa00 Re: ja tez zwariowalam z milosci 09.08.15, 19:46
      Idz do psychologa, uporzadkuj swoje problemy, wycisz sie a dop. Potem pomysl o zwiazku I dziecku. Z tego jak piszesz widac ze jestes strasznie nerwowa i niedojrzala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka