18.08.15, 18:34
Ciekawie o ADHD, okiem dorosłej kobiety z tym rozpoznaniem: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,115167,18587630,jak-to-jest-miec-adhd-jako-dorosla-kobieta.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_wysokieobcasy
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: O ADHD 18.08.15, 20:35
      Kilka dni temu czytałam artykuł, wydawało mi się, że też z WO, ale nie mogę go znaleźć w mecie, o znanej angielskiej pisarce książek dla dzieci, która cierpi na ciężką postać dysleksji. Pisała, że bardzo długo nie mogła nauczyć się czytać, a do dziś ma pewne specyficzne trudność, lepiej jej się czyta na czytniku elektronicznym, gdzie można w razie potrzeby powiększyć czcionkę albo użyć specjalnej czcionki dla dyslektykow.
      • 1klementyna Re: O ADHD 18.08.15, 23:33
        Teraz jest im trochę łatwiej. Kiedyś robiło się czarne linijki, okienka zasłaniające większość tekstu, żeby łatwiej było uchwycić to, co się aktualnie czyta. Dużo osób z ADHD boryka się równocześnie z różnymi dysfunkcjami, między innymi dysleksją.
    • mona.blue Re: O ADHD 19.08.15, 10:46
      Moja córka miała dysgrafie, dyskalkulie i dysleksję. Dlatego jeżeli ktoś mi mówi, że te syndromu nie istnieją, to mnie złości.
      • leda16 Re: O ADHD 20.08.15, 09:02
        A jaki miała IQ w Skali Wechslera i Ravena?
        • 1klementyna Re: O ADHD 20.08.15, 11:09
          Ledo, skoro otrzymała taką diagnozę, to nie mogła być poniżej normy intelektualnej.
          • leda16 Re: O ADHD 20.08.15, 14:33
            Wiolciu, o błędach diagnostycznych nic nie słyszałaś, że pobożne życzenia tutaj przywołujesz, zamiast o fakty pytać ? Mogła nie mieć i normy i dysleksji, mogła też nie mieć normy i mieć dysleksję + inne, mogła mieć i normę i dysleksję. Zresztą tzw. "norma" zawierająca się w przedziale liczbowym 10-ciu cyferek, a ostatnio nawet w modnych 20-tu, normie jakościowej nie równa. Moda się zmienia, ale duch człowieka przez Stwórcę w glinianego bałwana tchnięty, od stuleci się nie zmienia. Ja już w swoim długim życiu widziałam "diagnozy" lekkiego upośledzenia umysłowego u ludzi po maturze, oraz osoby środowiskowo zaniedbane, skierowane do szkół specjalnych. Z drugiej zaś strony, większości rodziców łatwiej przyjąć, że dziecko ma liczne dysfunkcje czynnościowe niż jedną intelektualną. Podobna sprawa jest z tzw.ADHD. Mojemu dziecku też kiedyś to rozpoznał...pediatra z kliniki chorób dziecięcych, wręczając receptę na luminal na pożegnanie. Recepta ta po wyjściu z gabinetu lekarskiego od razu wylądowała w koszu na śmieci. Dlatego teraz syn nie jest mente captus, tylko zbiera nagrody w konkursach UE. No ale oczywiście to nie jest żadnym dowodem na istnienie bądź nie istnienie ADHD. Natomiast niszczycielskie i uzależniające skutki leków psychotropowych podawanych dzieciom z tzw. ADHD są udowodnione.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka