titta4
13.09.15, 11:04
Ktos próbował? Sam? Obecnie jestem na zakręcie, duzo czytam i probuje jakos uporządkować swoje życie...Trafiłam na książke "Tęsknota silnej kobiety za silnym męzczyzną" i tam jako sposoób odnalezienia siebie podaja własnie terapię Jungowską...Czytając to miałam wrażenie że dotykam czegoś co jest gdzieś schowane we mnie...Ale nie wiem, czy to nie jest ściema jakaś, czy to ma sens? Czy warto się zaglębiać w siebie? Szukać cienia, erchetypów? Może ktos miał takie doświadczenia?