caorle
17.09.04, 21:34
Mamusia psycholog ogląda rysunek dziecka na przedszkolnej wystawie:
"Kochanie, czy naprawdę jesteś tak nieszczęśliwy...Tak Ci żle kochanie jest w
domku???????"
(Domek miał czarny dach, czarne okna i czarne drzwi - i wogóle był cały
czarny)
I drugi przykłąd:
Moje dziecko kiedyś kochało rysować kable
Panie przedszkolanki wietrzyć zaczęły już jakąś aferę - te kable, kable...???
(czy od żelazka może...???)
Stanęły we dwie i zapytały: A dlaczego X rysuje ciągle kable, proszę pani?
Na to ja: Bo uwielbia podłączać je do gitary swego wujka.
Aaaa...może i tak - powiedziały panie.
No i tyle chciałam napisać o psychologii stosowanej.
Dziękuję.