dziecko a rozwód

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 18:42

Jesteśmy nieudanym malżeństwem, mamy maleńkie dziecko, nie kochamy się już ,
myśleliśmy o rozstaniu jeszcze przed narodzinami, jednak zostaliśmy razem.
Kochamy nasze dziecko jednak nie kochamy siebie, mały ma roczek, rozstanie
nasze jest przesądzone zastanawiamy się kiedy to zrobić by dziecko cierpiało
jak najmniej. czy ktoś może coś powiedzieć, sutuacja nas przerasta
    • Gość: Imagine Re: dziecko a rozwód IP: *.unl.edu 21.09.04, 18:46
      ach, ludzie ...
    • Gość: krish Re: dziecko a rozwód IP: 62.233.233.* 21.09.04, 18:53
      najlepiej w momencie jak 4-5 lat bedzie mialo

      w ogole nie odczuje


      wrrrrr...
    • q02121974 Re: dziecko a rozwód 21.09.04, 19:01
      czasami rozwód jest lepszym rozwiązaniem. brak uczucia i konieczość przebywania
      ze sobą na siłe przeradza sie z czasem w nienawiść, a dzicko nie powinno być
      wychowywane w takich warunkach. ale to tylko moja subiektywna opinia
    • Gość: mi Re: dziecko a rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 19:23
      to strasznie smutne co piszesz,

      nie ma sensu pokazywać dziecku farsy rodziny, jak najszybciej
      • caorle Re: dziecko a rozwód 21.09.04, 21:16
        dla mnie osobiście jest to

        straszne
        z perspektywy dziecka

        chore i straszne

        poświęciłabym chyba siebie
        • Gość: krish Re: dziecko a rozwód IP: 62.233.233.* 22.09.04, 20:14
          no nie wiem

          czy poswiecenie siebie jest tu dobrym wyjsciem

          co jest lepsze?

          jeden rodzic od czasu do czasu

          czy oboje poswieceni, zgorzkniali i smutni

          geste powietrze

          dziecko to nie idiota

          wyczuwa wszystko

          jak bysmy sie nie starali
          • caorle Re: dziecko a rozwód 22.09.04, 20:17
            no jak już jest tak naprawdę strasznie to masz rację

            ale musi być naprawdę strasznie
            że straszniej już być nie może
    • Gość: maja Re: dziecko a rozwód IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.09.04, 21:14
      Jesli jest az tak zle, to im wczesniej tym lepiej dla wszystkich
      zainteresowanych stron. Pierwsze lata to dla dziecka bliski kontakt prawie
      wylacznie z matka, pozniej dziecko wyrusza na poszukiwania inych ludzi do
      kochania. Najgorszy wiek to 6-7 lat i okres dojrzewania. Chociaz dla dzieka
      zaden wiek nie jest dobry do rozstania rodzicow, ale tego dziecko niestety
      nigdy samo nie wybiera. Decyzje zapadaja bez niego, chociaz zawsze po jego
      kosztach wlasnych.
      Jesli jest tak zle podejmij najlepsza Twoim zdaniem decyzje. Zawsze moze byc
      szansa, ze stworzysz dziecku dobry kochajacy dom. Zycie potrafi zaskakiwac,
      trzeba dac mu szanse.
      • caorle Re: dziecko a rozwód 21.09.04, 21:20
        absolutnie się nie zgadzam!!!!!!!

        pierwsze lata życia MEGO dziecka to kontakt z obydwojgiem rodziców
        jak dotąd

        tak samo ważny
        i nie teoretyzuję absolutnie - wiem co piszę
        • Gość: maja Re: dziecko a rozwód IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 22.09.04, 11:41
          Tu nie chodzio kontakt. Nawet male dziecko moze byc w kontakcie z wieloma
          osobami z rodziny, ale to i tak matka jest jego punktem odniesienia we
          Wszechswiecie. Ta "matka" moze byc oczywiscie ojciec, albo nawet jakas inna
          osoba. Ona tworzy absolutne dzieciece poczucie bezpieczenstwa. To ona puszcza
          go do swiata w przenosni i doslownie i dziecko w swoim wlasnym rytmie odchodzi
          do swojego zycia. Oczywiscie, sa matki, ktore nie puszczaja, jesli ktos zna
          problem, to wie o czym pisze.
          A czy rzeczywiscie poswiecenie sie dla dziecka nauczylo by go jak kochac,
          szanowac siebie i innych ? Dzieciece rozczarowanie rozstaniem rodzicow jest
          traumatyczne i uczy dziecko, ze milosc moze rozczarowywac, kiedy ono nie jest
          gotowe do przyjecia takiej okrutnej prawdy. Ale zycie rozczarowuje, dobrze
          jesli zauwazamy ta niedoskonalosc, kiedy juz jestesmy dorosli, silni i gotowi
          na przyjmowanie takich prawd.
          • caorle Re: dziecko a rozwód 22.09.04, 20:04
            Sorry ale takie podejście do sprawy jest dla mnie nie do przyjęcia.

            Dlaczego roczne dziecko ma już jeść samodzielnie kiedy może to robić jak będzie
            miało 4 lata?
            Dlaczego 3 letnie dziecko ma zasypiać samo kiedy może to robić w wieku 7 lat
            czy ośmiu?
            Dlaczego nie można kołysać dziecka na rękach jak płacze tylko zostawić je samo
            sobie, żeby nie uczyło się terroryzować dorosłych...???

            Na wszystko przyjdzie czas odpowiedni.
            Ze życie nie zawsze leci jak po maśle - tego niekoniecznie należy uczyć się w
            wieku przedszkolnym.
    • Gość: ola Re: dziecko a rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 09:30
      Rozumiem wasz ból, nie czekajcie aż dziecko podrośnie, nie dacie rady oszukiwać
      dziecka. Jeśli naprawdę bardzo pragniecie dać dziecku miłość , możecie mu ją
      przekazać żyjąc osobno lecz godnie.
    • leksheygyatso Re: dziecko a rozwód 22.09.04, 13:53
      Witam,
      przed rostaniem warto odpowiedzieć sobie(do tego razem i na serio)
      na następujące pytania:
      -dlaczego byliście i co was połączyło?
      -dlaczego podjeliście decyzje o powołaniu do zycia nastepnej istoty?
      -co to znaczy "kochalismy sie" juz "sie nie kochamy?
      -co doprowadziło do tego że niechcecie razem być?
      -jak pomóc dziecku być "normalnym' dzieckiem,nastolatkiem i dorosłym, który
      będzie mógł założyć "normalną" rodzinę?
      -Czy jesteście gotowi na nowy związek z kims innym nie potrafiąc byc z kim
      kolwiek?
      Polecam do tego bezwzględnie kontakt z doświadczonym psychologiem.
      pozdrawiam
      lekshey
      • iwona281 Re: dziecko a rozwód 22.09.04, 16:07
        Popieram leksheygyatso. Może wybrlibyscie się najpierw do jakies poradnii
        rodzinnej. W internecie można znaleźć wiele ofert. Ja z moim męzem byłam, bo
        choć wydawało się że wszystko jest OK to jedznak nie było. Wiem że to trochę
        kosztuje ale przecież są sprawy ważne i ważniejsze.
        ALe gdy to zawiedzie to jednak myslę że jak macie sięrozstać to lepiej jak
        najszybciej. Juz dwuletnie dziecko zaczyna się bardzeij przywiązywac do ojca i
        jak potem nagle on si wyprowadzi to jest to dla niego szok. A tak będzie sie
        wychowywał tak jakby zawsze tak było i już. Wiem coś o tym bo zanjomi
        sięrozstali gdy ich synek miał 3 lata. Takie dziecko potrzebuje porady
        psychologa. Życzę wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam.
        • Gość: mama Re: dziecko a rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 20:36
          poradnie poradniami, tylko że oni nie kochają się już, wieć po co sztucznie to
          trzymać terapiami, to okrutne dla nich i dla dziecka, DZIECKO CZUJE FAŁSZ
          • Gość: Reni6 Re: dziecko a rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 10:53
            a ja sadze,ze po to sa poradnie rodzinne zeby z nich korzystac. Warto
            skorzystac bo moze byc tak, ze z nikim nie jestescie w stanie stworzyc zdrowego
            zwiazku ze wzgledu na brak przygotowania do tego. Wiec po co probowac po raz
            kolejny i kolejny....trzeba probowac ratowac to co jest teraz. I nie
            patrzec ,ze w naszym zasciankowym spoleczenstwie korzystanie z pomocy
            doswiadczonych terapeutow postrzeganie jest jako cos "nienormalnego" .W swiecie
            cywilizowanym wiele ludzi z tego korzysta. Zeby sobie pomoc. Jednak jesli okaze
            sie ,ze zwiazek jest nie do uratowania rozstac sie nalezy jak najszybciej i
            pamietac,ze dziecko to najbardziej odczuje niezaleznie od wieku i trzeba zrobic
            wszystko zeby oszczedzic mu niepotrzebnych zgryzot ( i tutaj gdy trzeba rowniez
            polecam poradnie).Pozdrawiam,Reni
Pełna wersja