alterna
25.09.04, 17:59
Jestem z moim mężczyzną już rok. Kochamy się, myślimy o wspólnej przyszłości -
małżeństwie, domu, kiedyś dzieciach... Wszystko układa się idealnie i nasz
związek też byłby bliski ideałowi, gdyby nie jedna przeszkoda - przeszłość.
Mój mężczyzna jest strasznie zazdorosny o moich poprzednich partnerów. Nie
potrafi zaakceptować tego, że nie jest 'tym pierwszym' dla mnie, że ktoś
kiedyś był na jego miejscu. Początkowo próbowałam zapewniać go że to on jest
tym jedynym, że tylko jego kocham i tylko z nim chcę spędzić życie. Takie
zapewnienia zadowalały go na chwilę, potem zaczynało się od początku.
Szukając rady na takie zarzuty, dałam się wciągnąć w to samo - też narodziła
się we mnie zazdrość o jego ex dziewczynę. Ta nasza zazdrośc nie zmniejsza
się wraz z długością trwania naszego związku, wręcz przeciwnie - mój partner
uraczył mnie ostatnio informacją, że jak zostanę jego żoną, to będzie jeszcze
bardziej nieszczęsliwy że "ktoś kiedyś dotykał jego żony". U mnie ta zazdrość
ma chyba łagodniejszą formę, u niego wydaje mi się katastrofalna i bardzo
boję się że zniszczy naszą miłość. Zaznaczam, że mój partner jest osobą
spokojną, nie impulsywną i w zazdrości raczej się smuci niż awanturuje. Już
nie wiem co mam z tym zrobić, byliśmy raz u pani psycholog, ale ona
powiedziała że nie spotkała się z takim problemem wcześniej i że jedyne co
nam radzi to tłumić te uczucia w sobie i nie obarczać nimi partnera. Cóż, nie
udało nam się to ćwiczenie, ja zresztą uważam że nie powinno się niczego w
sobie tłumić....że to niezdrowe...
Proszę Was o jakieś rady, jestem w kropce :(
pozdrawiam
alterna