rabennda
01.10.04, 18:45
Kocham wszystkich ludzi miloscią namietna. Bez wzgledu na plec. Wierzylem ze
tak jest dobrze ale ludzie tego nie rozumieja. Wiec ukrywalem to, to - jak to
nazwać? Niestety wydalo sie. Wszystko sie wali. I co? Tak sie toczy swiat?
Czy ktos moze mi zalatwic urlop od pogardy?