Gość: Basia
IP: *.tnt2.penrith.au.da.uu.net
03.10.04, 12:43
Moja samolubna siostra wyjechala zagranice 20 lat temu.
Nie pomaga, mnie i mojej mamie.Zaprosila mnie do siebie tylko dwa razy, a
mame tylko raz. Z wizyta przyjechala tylko dwa razy.Wprawdzie kupila mi meble
podczas pobytu , zaprosila na wycieczke do wloch i dala troche pieniedzy.
Czy nie powinna pomagac zawsze? Przeciez mieszka zagranica i wie jak ciezko
jest w Polsce. Powinna sobie zdawac sprawe ze sporadyczna pomoc od czasu do
czasu to za malo. Sam fakt ze mieszka zagranica, zbowiazuje ja do tego.
Co myslicie. Czy ktos ma taki sam problem?