24.10.17, 12:32
Psycholog u mojej córki stwierdziła borderine i całą winę za niepowodzenia, córki w związki i w życiu corki przelała na mnie , czyli matka jest wszystkiemu winna. Czy jest to również w zwyczaju psychologów żeby nie widząc ani nie rozmawiając ze mną, stwierdzić u mnie zaburzenia borderine. Pani psycholog stwierdziła że na pewno córka odziedziczyła genetyczne akurat o mnie to zaburzenie. Córka prawie się do mnie nie odzywa , czy taki jest cel psychoterapii.
Obserwuj wątek
    • arjanii Re: Borderine 24.10.17, 13:31
      Bywa, ze winni sa rodzice. Jja mialam przypadek rodziny sodomitow, gdzie matka przebierala ojca tak, zeby corka nie wiedziala kto to jest i zmuszali ja to seksu w celu urodzenia dziecka po tatusiu. Urofxila dziecko, ale znajomego lekarza a a nie ojca. Gdy tatus dowiedzial sie, ze nie jego wielokrotnie corke pobil z tego powodu. Tez sugerowano dziewczynie borderline, a to byl pssd
      • mona.blue Re: Borderine 24.10.17, 17:24
        Arjanii, wyslalam @
    • leaf.7 Re: Borderine 24.10.17, 17:40
      A czyja to ma być wina? Nawet się nie przejełaś że córka musi korzystać z poradni tylko obruszasz, że to nie ty wyuczyłaś w niej leki przed pogardą, krytyką, opuszczeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka