Dodaj do ulubionych

motyki w brzuchu...........

11.10.04, 23:04
kiedy slyszalam, jak ktos opowiadal, ze pod wplywem kogos, drugiej osoby ma
motylki w brzuchu, zawsze zastanawialam sie, jak to jest? bylam zakochana,
zuroczona, ale nigdy nic takiego chyba nie czulam.
teraz poznalam kogos. czasami mam wrazenie, ze pod jego wplywem czuje te
motylki w brzuchu. czy ktos moglby mi wyjasnic, jak to jest? zdaje sobie
sprawe, ze kazdy moze odczuwa to inaczej, ale mimo to, jestem ciekawa jak?
Obserwuj wątek
    • odett Re: motylki w brzuchu........... 11.10.04, 23:06
      upsssssss, mialo byc w temacie 'motylki w brzuchu' a nie'motyki'. ;)
      • minggu leee, cala zabawe zepsulas :DDDD nt 11.10.04, 23:12
      • Gość: ledy makbet Re: motylki w brzuchu........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 10:46
        hmm no ja dopiero teraz wiem co to motylki w brzuchu, byłam z moim byłym 4 lata
        i tego nie czułam teraz jestem zakochana ale chyba nieszczesliwie jak romantyk
        z czasów wieszcza Mickiewicza bo milosc prawdopodobnie nieodwzajemniona ale nic
        czekam dalej;no ale co do motylków to czyje je juz od roku nie jestem w stanie
        racjonalnie myśleć,tylko on i on i on i nic poza nim polecam piekne arcydzieło
        mistrza do poczytania mianowicie "ucztę" mistrza Platona ten to miał pojecie o
        miłości....ehhhh
    • minggu Re: motyki w brzuchu........... 11.10.04, 23:11
      czy ktos moglby mi wyjasnic, jak to jest? zdaje sobie
      > sprawe, ze kazdy moze odczuwa to inaczej, ale mimo to, jestem ciekawa jak?


      z motykami w brzuchu to tak jak szpadlem po lbie, wszystkie gwiazdy sie widzi,
      nogi i rece dretwieja w nastepnej kolejnosci, a potem to juz tylko radosne
      zejscie :DDDDD

      Znalam takiego faceta, co w wiezieniu u Talibow (w latach afganistanskich
      zamieszek) motylkami i innymi cmami sie karmil(bo mu tam jesc nie dawali).
      Mowil ze co jak co, ale te przenoscnie to czuje calym soba ;)))
      • odett Re: motyki w brzuchu........... 11.10.04, 23:31
        no dobra, posmialismy sie troche. ale teraz prosze o bardziej powazne
        odpowiedzi.
    • vielonick Re: motyki w brzuchu........... 11.10.04, 23:44
      jaki piekny tytul ;DDDDDDDDDDDDD
      • odett Re: motyki w brzuchu........... 11.10.04, 23:59
        :PPPPPPPPPPPP no co! pomylic sie nie mozna? to przez ta pore, noooo...........;)
        • vielonick Re: motyki w brzuchu........... 12.10.04, 00:08
          alez nic nie mowie ;)))))))
          zakochalas sie w ogrodniku, mniemam? ;D

          motylki to chyba jakies laskotanie, dreszcze...
          mysle, ze jak doswiadczysz to nie bedziesz miala watpliwosci :)
          • odett Re: motyki w brzuchu........... 12.10.04, 00:11
            nie, to nie ogrodnik ;) i jeszcze sie nie zakochalam, ale tak mnie nakreca, ze
            kto wie?

            dzieki za odp, ktora mnie interesowala.

            moze ktos jeszcze?
            • m.malone Nie ogrodnik... 12.10.04, 00:16
              To może grabarz:PPP
              (i może będzie wkrótce Córka Grabarza:))))
              • odett Re: Nie ogrodnik... 12.10.04, 00:22
                nie, nie grabarz :/ i dzieci tez jeszcze nie planujemy ;)

                mam powiedziec kto to? na pewno i tak nie znasz ;P
                • m.malone Pewnie nie. Bo skąd??? nt 12.10.04, 00:24

              • vielonick Re: Nie ogrodnik... 12.10.04, 00:25
                grabarz z motyka?
                to malon chiba ;DDD

                do odett:
                a nie ma za co :))
                inni sie wstydza ;D
                • m.malone Wielonix:))) 12.10.04, 00:30
                  Co sie wstydzą? Kto? Jeśli już ktoś miał motykę albo i szpadel w brzuchu, to jak
                  może coś powiedzieć.

                  :-)))
                  MM
                  ps. może i jestem lekarzem, ale swojego cmentarzyka nie mam:PPP
                  • vielonick malonix:))) 12.10.04, 00:44
                    w trakcie nie moze, ale po tak! ;))))
                    daj malonowa, na pewno cos powie ;D


                    ps. bez nerw, moze byc cudzy... ;PDDDDDDDDDD
                    • m.malone Re: malonix:))) 13.10.04, 01:05
                      vielonick napisała:

                      > w trakcie nie moze, ale po tak! ;))))
                      > daj malonowa, na pewno cos powie ;D
                      >
                      >
                      nie powie, śpi...

                      > ps. bez nerw, moze byc cudzy... ;PDDDDDDDDDD
                      >
                      Eee... Wielonix:) Widzę że masz mało kontaktów z lekarzami. I dardzo dobrze.
                      • vielonick Re: malonix:))) 13.10.04, 01:28
                        m.malone napisał:


                        > nie powie, śpi...

                        to trzeba bylo wczesniej watek pokazac
                        bales sie...? ;)))))

                        re ps.: hihihi ;DDDDDD
                        • m.malone Re: malonix:))) 13.10.04, 01:36
                          vielonick napisała:

                          > m.malone napisał:
                          >
                          >
                          > > nie powie, śpi...
                          >
                          > to trzeba bylo wczesniej watek pokazac
                          > bales sie...? ;)))))
                          >
                          > re ps.: hihihi ;DDDDDD
                          >
                          >
                          No, widzę że łapiesz:)))
                          A co sie M-owej tyczy, to chyba widziała ten wątek, bo kiedy wieczorem wróciłem,
                          siedziała na Psach. A mychą i k-wiaturą tez juz sama umie sie posługiwać. Tylko:
                          Oda ba katar;(
                          • vielonick Re: malonix:))) 13.10.04, 01:52
                            ojej :(
                            to pozycz jej duuuuuuuuuuuuuuuuuzo zdrowia :)))))))))
                            • m.malone Re: Vielonix:))) 13.10.04, 01:54
                              Dziękuję:)
                              Ale dopiero rano - bo teraz by sie słusznie wzburzyła:))))
                              • vielonick Re: Vielonix:))) 13.10.04, 02:22
                                nieeeee, teraz nie
                                chyba, ze potrafisz podswiadomie ;)))))

                                dobranoc wam :)))
                                • m.malone Re: Vielonix:))) 13.10.04, 02:24
                                  Podświadomie nie. Dobrej nocy też życzę. I snów o lecie (albo wiośnie):)))
                • odett Re: Nie ogrodnik... 12.10.04, 00:32
                  oj, chyba sie wstydza ;) dlatego jeszcze raz dzieki ;)

                  wlasnie slucham glosu nieogrodnika i niegrabarza i jest mi milo :) ale motylki
                  (czy motyki, jak kto woli ;) wypierane sa przez glod :/ chyba czas na kolacje ;)
                  • vielonick Re: Nie ogrodnik... 12.10.04, 00:46
                    a co tak na dwa fronty? ;)
                    sie skup na chlopie i olej mundrosci forumowe ;)

                    a gesia skorke masz?
                    a swoja droga... jakie to wszystko od-zwierzece...
                    • odett Re: Nie ogrodnik... 12.10.04, 00:53
                      nie na dwa fronty. on juz dawno spi. a ja nie i slucham jego glosu......

                      nie gesiej skorki nie mam. ale czasami na mojej tarzy pojawia sie blogi
                      usmiech,gdy widze, jak dla mnie jest :)
    • fnoll ech, chemia miłości... 12.10.04, 00:31
      zapewne znasz również powiedzenie "zesrać się ze strachu" - otóż to również nie
      jest metafora, jak najbardziej można narobić w pory ze strachu

      natomiast "motylki" to jest mniej więcej 15% "zesrania się ze strachu", czyli
      napięcie w stopniu przyjemnym - mięśnie gładkie się obkurczają, procesy
      trawienne ulegają wyhamowaniu, wzrasta poziom endorfin i płytek krwi

      i coś tam jeszcze...

      a mózg interpretuje... interpretuje...
      • odett Re: ech, chemia miłości... 12.10.04, 00:35
        mialam anatomie w szkole, ale jakos o tym nie wspomnieli, to tych wszystkich
        procesach fizjologiocznych. i mma pytanie, jak mozg zinternpretuje to jak to
        odczuwa reszta ciala?
        • m.malone Tak jak jej każe mózg:)) nt 12.10.04, 00:41

      • subrealism Re: ech, chemia miłości... 13.10.04, 00:13
        Tzw. Zespół jelita drażliwego.
    • Gość: ryb Mnie......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.10.04, 00:44
      na przyklad staje...i tez zastanawiam sie dlaczeg tak jest.
      • odett Re: Mnie......... 12.10.04, 00:48
        ale jak staje to w gradle? bo tak zzwyczaj sie cos blokuje ;) utyka i staje ;)
        • Gość: ryb Re: Mnie......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.10.04, 00:54
          W gardle tez i jeszcze jezyk kolkiem staje. Tragedia :)
          • odett Re: Mnie......... 12.10.04, 00:55
            taaaaaaa......... z motykami tak moze byc ;)

            ale mnie jednak bardziej interesuja te motylki......
            • m.malone Re: Mnie......... 12.10.04, 03:40
              No właśnie. A może to naprawdę są motylki, to co wam, dziewczyny, lata w brzuchu?
    • lune trzepotanie 12.10.04, 07:51
      nazywalam to trzepotaniem :) ale motylki to ladniejsza nazwa :))))
      dziwne uczucie jakby delikatne skrzydelka czynily nieustanny niepokoj ...
      nie chce sie jesc /apetyt ma sie tylko na niego :))))))/, nie chce sie spac,
      mysli kraza nieustannie wokol niego :)))) i kazda mysl o nim moze wywolac
      motylki :))))))) jego glos w sluchawce z pewnoscia je wywola itd. itd.

      acha ... i to nieprawda ze motylki wystepuja tylko w okreslonym wieku ;
      one sie pojawiaja w stanie zakochania lub zadurzenia niezaleznie od wieku :))

      lune


      • Gość: nuna Re: trzepotanie IP: *.aster.pl 12.10.04, 09:29
        nie trzeba az glosu w sluchawce. Wystarczy przypomnienie skory na jego twarzy.
        Az slabo sie robi od motylkow.
        • odett Re: trzepotanie 12.10.04, 14:23
          a ja wlasnie cos pobnego odczuwam :) czyli jestem na dobrej drodze do :))
    • odett Re: motyki w brzuchu........... 13.10.04, 00:03
      a czy te 'motylki w brzuchu' moga umiescowic sie w klanach? kiedys kolezanka
      opiewiedziala mi, ze facet, ktory jej sie podobal zlapal ja z reke (oboje byli
      w rekawiczkach) a pod nia ugiely sie nogi. doslownie - nie mogla zrobic kroku.
      • subrealism Re: motyki w brzuchu........... 13.10.04, 00:17
        odett napisała:

        > a czy te 'motylki w brzuchu' moga umiescowic sie w klanach?<

        W klanach i Złotopolskich Na dobre i na złe.
        • m.malone Motyki w brzuchu i w klanach:DDD nt 13.10.04, 01:11

          • vielonick i cukier w kostkach ;DDDDDDDD 13.10.04, 01:31
            odpowiedz: tak moga
            i to sie moze zdarzyc w zupelnie nieerotycznej sytuacji
            • m.malone ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD nt 13.10.04, 01:37

    • m.malone OT - kto wie co to... 13.10.04, 01:43
      Radioukacz?

      en.wikipedia.org/wiki/Radioukacz
      • vielonick Re: OT - kto wie co to... 13.10.04, 01:49
        ktos sie machnal chiba...
        • m.malone Re: OT - kto wie co to... 13.10.04, 01:52
          W innym miejscu podają, że to trzecie z dziesięciu słów najtrudniejszych do
          przetłumaczenia na ang. (wg tłumaczy angielskich). Tam jeden z linków prowadzi
          do tej dziesiatki. Ale śmiesznie, co?:)))
          • Gość: malgo Re: OT - kto wie co to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 02:17
            Nie wiem .Wiem za to ,co to jest tutulipka.
            • m.malone ? 13.10.04, 02:19

              • Gość: malgo Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 02:49
                Troche latałam wiec z opoznieniem.

                Tutulipka=22Lipca(dw.E.Wedel)wymowa pewnego
                Amerykanina zrzuconego tam do pracy.
                Teraz latwiej, tylko nie wiem Wedel ,Pepsi
                jak to obecnie sie nazywa.
                • m.malone Oj, jak ładnie:))) też nie wiem nt 13.10.04, 12:02

    • odett Re: motyki w brzuchu........... 13.10.04, 07:23
      no, dobra, noooooo znowu sie machnelam i z kolan wyszedl klan ;)) bo to byla
      pozna pora ;)
      • subrealism Re: motyki w brzuchu........... 13.10.04, 12:43
        Późna pora a motylki nie śpią.
    • Gość: krish Re: motyki w brzuchu........... IP: *.chello.pl 13.10.04, 12:29
      to takie dreszcze
      i chuj wie co jeszcze
      • kanenta Re: motyki w brzuchu........... 13.10.04, 13:21
        Gość portalu: krish napisał(a):


        > i chuj wie co jeszcze

        tiiiaaa.....
        :)) trzeba przyznać, że choj myślący jest i basta ....
      • makaronowa to ja o tych MotLkach zwanych motykami 13.10.04, 13:25
        Ja tak miałam, 3 razy, teraz niedawno własnie. TO jest takie uczucie jakby w
        brzuchu coś Cię łaskotało. To jest taki niepokój połączony z podnieceniem. I te
        łaskotanie jest takie stymulujące, nie denerwuje. Właściwie to motylki
        powodują, że zaczynasz myśleć o tej Drugiej Osobie a nie na odwrót.
        Tak jest u mnie, nie wiem czy tak każdy ma.
        Najlepsze jest to, że te motylki czuję teraz do osoby, do której poczułam to 3
        lata temu. Niesamowit uczucie, takie trącące młodzieńczością....
        ale się nagadałam.
        • odett Re: to ja o tych MotLkach zwanych motykami 13.10.04, 21:35
          dzieki za odpowiedzi :)

          mnie nic nie laskocze w brzuchu, ale i tak mam wrazenie, jakies motylkowosci w
          srodku....

          makaronowa napisała:

          > Ja tak miałam, 3 razy, teraz niedawno własnie. TO jest takie uczucie jakby w
          > brzuchu coś Cię łaskotało. To jest taki niepokój połączony z podnieceniem. I
          te
          >
          > łaskotanie jest takie stymulujące, nie denerwuje. Właściwie to motylki
          > powodują, że zaczynasz myśleć o tej Drugiej Osobie a nie na odwrót.
          > Tak jest u mnie, nie wiem czy tak każdy ma.
          > Najlepsze jest to, że te motylki czuję teraz do osoby, do której poczułam to
          3
          > lata temu. Niesamowit uczucie, takie trącące młodzieńczością....
          > ale się nagadałam.
      • odett Re: motyki w brzuchu........... 13.10.04, 21:35
        dawaj tego chuja, niech sie wypowie ;)

        Gość portalu: krish napisał(a):


        > i chuj wie co jeszcze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka