Gość: Reni6
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.10.04, 12:17
Mój dom....
Nigdy nie miałam swojego domu, jako dziecko wciąż gdzieś u kogoś
na „doczepkę” byłam obserwatorem innych domów, podziwiałam każdy który
wydawał mi się , że miał jakieś podwaliny, często było to złudne ale jako
dziecko odarte z własnego dzieciństwa wszystko co było poza mną było lepsze,
szczęśliwsze....ja byłam sama, zła, brudna, niemądra , brzydka dziewczynka.
To inni mieli mądrość której mi zabrakło, urodę której ja nie miałam, to inni
byli „lepsi”. Ja byłam z nikąd, bez domu.
I tak chyba jest do dziś. Buduję swój dom już od czternastu lat, tym domem
jest moja rodzinka , moja córka i jej pies, to nasz dom. Tak bardzo w nim
cieplutko i miło i spokojnie, czasami dom rozbrzmiewa śmiechem, a czasem jest
smutno , bo w moim domu można się cieszyć i można się martwić , w moim domu
można czegoś nie rozumieć i z czymś się nie zgadzać. Cieszę się, że taki jest
mój dom. Tylko czegoś mi w nim brakuje, tak jakbym nie miała dachu nad głową,
brakuje mi chyba opieki, bezpieczeństwa. Staram się dawać to bezpieczeństwo
mojemu dziecku ale sama go nie mam i brakuje mi go. Czasem czuję się jak ta
mała dziewczynka, trochę zagubiona i zastanawiam się czy to pozostałość
przeszłości czy może każdy tak ma...przecież każdy człowiek jest chyba trochę
samotny. Tak bardzo brakuje mi tego dachu, tak bardzo choć przez chwilę
chciałabym być dzieckiem we własnym domu. Jestem zmęczona zmaganiem się z
życiem, wiem ,że musze , wiem, że mam dla kogo bo na tym kimś ogromnie mi
zależy, w efekcie: wiem , że dam radę. Ale brak mi oparcia, brak mi pomocy,
brak mi siły drugiego dorosłego człowieka. Czy kiedyś ktoś podejmie się
zbudowania dachu nad moją głową? Mam nadzieję, że tak. Ale ja już bym
chciała, ja już od tak dawna tęsknię. Bo ja już nie mam sił czasami. Dobrze,
że jest Bóg bo on jest ze mną, wierzę, że rozpostarł swoje skrzydła i da siłę
której już coraz mniej we mnie. Chciałabym Mu powiedzieć: Boże, daj mi siłę
innego człowieka, Twoja siła jest taka mistyczna , a ja potrzebuję siły
ludzkiej. Czy mnie wysłucha? On jest miłością więc liczę, że tak. Ja, Reni
proszę Cię Boże o człowieka z którym będę mogła wybudować swój dach. Proszę
Cię o mój Dom...