Dodaj do ulubionych

chcę żyć złudzeniami !!!

14.10.04, 22:31
chciałbym do grobu się dokopyrdać w sposób ogólnie przyjemny, raczej
bezstresowy, w dobrym samopoczuciu, i żeby było co wspominać, gdy
reumatycznie w czterech ścianach ugrzęznę

proszę o propozycje złudzeń, które mi to na bank zapewnią

naprawdę, bardzo ich potrzebuję, więc jak ktoś ma coś w ten deseń na myśli,
to niech nie chowa, niech nie będzie... ten, no, wiadomo... i się podzieli,
cholewka!
Obserwuj wątek
    • Gość: ryb Re: chcę żyć złudzeniami !!! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.10.04, 22:33
      Proponuje chivaska...dobre winko, kilka szlugow, dobra mocna kawe...jakas kobitke...
      • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 14.10.04, 23:09
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Proponuje chivaska...dobre winko, kilka szlugow, dobra mocna kawe...jakas
        > kobitke...

        codziennie?

        tak czy siak śmierdzi to realizmem - dobre wino i dobra kawa kosztują, a nikt
        mi nie zagwarantuje, że nie zawsze mnie będzie nie stać na nie jak obecnie,
        fabrykę chivaska mogą wysadzić międzynarodowi terroryści - i co wtedy z receptą?

        zostają pety - i jakaś kobieta

        ale to jest hłasko, REALIZM, dno i deprecha - a ja pragnę ZŁUDZEŃ, pięknych
        złudzeń, co mnie przez życie szczęśliwie przewiodą
        • Gość: ryb Re: chcę żyć złudzeniami !!! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.10.04, 23:12
          Zalozylem ze na cos takiego nie kazdego stac. To nie byl realizm tylko zludzenia.
          • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 14.10.04, 23:25
            ach, no właśnie - człowiek nie może wiecznie sterczeć przed wystawą
            monopolowego, bo go patrol zwinie - a ja szukam w sobie takiego miejsca, w
            którym mógłbym zakopać się dożywotnio w słonecznym puchu popiskując z rozkoszy,
            ach, ech, łojoj
        • caorle Re: chcę żyć złudzeniami !!! 14.10.04, 23:13
          proszę bardzo:
          jestes piekny jak młody Bóg, zdolny że ho.ho...poeta...super fnoll...pierwszy
          na forumie, tłum wielbicieli i wielbicielek wpatrzonych w ekran komputera
          fnoll, fnoll, fnoll...ach fnoll
          :-)))
          • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 14.10.04, 23:29
            obawiam się, że to złudzenie zbyt ulotne jak na moje wymagania - lubię czasem
            wyjść z domu, a nawet pojechać gdzieś dalej - i co? oderwany od monitora
            skurczę się, wyblaknę...

            nie nie, to złudzenie stanowczo zbyt słabe

            poza tym niejeden z nas (w tym ja) przeżyje to forum i w ogóle ten sposób
            komunikacji o ho, ho lat
            • caorle Re: chcę żyć złudzeniami !!! 14.10.04, 23:37
              chcesz mocnych złudzeń?

              wyobraż sobie, że Komandos - nasz kochany miś marzy o spotkaniu z tobą sam na
              sam...
              :-)))
              • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 14.10.04, 23:44
                to nie jest mocne, to jest DZIWACZNE - szczególnie gdy się wplecie takie
                złudzenie w całą perespektywę życia

                mnie interesują złudzenia do grobowej deski, a nie jakieś chwilowe aberracje
        • malvvina Re: chcę żyć złudzeniami !!! 14.10.04, 23:13
          no to pozostalo ci jedno : wierzyc w MILOSC :-)
          • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 14.10.04, 23:30
            czy wiara w miłość impregnuje na złe samopoczucie?
    • Gość: Imagine Re: chcę żyć złudzeniami !!! IP: *.unl.edu 14.10.04, 22:42
      czytaj moj watek "na stare lata" i moj wstep czywiscie. to nic innego jak
      dokopyrdanie sie w dobrym samopoczuciu ... ja dla siebie nie widze zadnej
      alterny.
      Imagine.
    • Gość: Richelieu* Re: chcę żyć złudzeniami !!! IP: 195.117.90.* 14.10.04, 22:48
      ludzie są cudowni, wszyscy, jak jeden mąż
      i Cię kochają albo przynajmniej są przyjaźnie nastawieni
      liczy się to, że jesteś dobry, a nie że nadziany

      i inne tego typu, rodem z obrazów książeczek świadków jehowy, hehe
      • caorle Re: chcę żyć złudzeniami !!! 14.10.04, 22:53
        ja bym oszalała, jak bym tak nie znalazła nikogo "złego" do "wyżycia się " na
        nim
        :-)))
        • Gość: Richelieu* Re: chcę żyć złudzeniami !!! IP: 195.117.90.* 14.10.04, 22:56
          ee, łatwiej wyżyć się na małej plamce bo przeszkadza, niż na zapaćkanej
          całości. A do wyszycia już tam byś sobie znalazła
      • fnoll bene, bene! 14.10.04, 23:15
        ludzie są cuuudowni, jak ja ich kocham :D złociutka moja, i o to chodzi, o to
        chodzi, już mi rośnie banan na twarzy, a uśmiech to zdrowie, zdrowie to potęga,
        potęga to szmal, szmal to sukces, sukces to kobiety, kobiety to rodzina,
        rodzina to dzieci, dzieci to przyszłość, przyszłość to złudzenie

        i ooo to chodzi, kochanieńka, buziaki, no super!

        kochajmy się! kochajmy się bracia i siostry! kochajmy!

        i skromnie przyznam... tak, jestem dobrym człowiekiem, i to się liczy
        najbardziej, i tego mi nic nie odbierze, a Bóg mi za to będzie w swej mądrości
        błogosławił na ten sposób, co by to dobro we mnie wzrastało

        amen

        dzięki, dzięki, wspaniała istoto!

        ktoś ma coś jeszcze?
        • Gość: Imagine Re: bene, bene! IP: *.unl.edu 14.10.04, 23:25
          pijany jestes ....
          • fnoll Re: bene, bene! 14.10.04, 23:33
            mylisz się Imagine, człowiek pijany nie pragnie tak gorąco złudzeń jak ja w tej
            chwili, bo już ma obraz świata w sporej mierze przyćmiony - ba! - trudno mu
            odróżnić dobre złudzenie od równie dobrej, aczkolwiek podstępnej, prawdy

            bo prawda się starzeje, to jej podstawowy feler

            a złudzenia są wieczne :)
        • Gość: Richelieu* Re: bene, bene! IP: 195.117.90.* 14.10.04, 23:36
          jeśli jesteś dobry a będziesz dobrzejszy to jak można cieszyć się z własnej
          niedoskonałości

          chyba że matematycznie: nieskończoność razy nieskończoność równa się
          nieskończoność

          to za dobrą istotę, bo jestem nieprzyzwyczajona ;)

          a Ty wodzu sam jesteś pijany;)
          • Gość: Imagine Re: bene, bene! IP: *.unl.edu 14.10.04, 23:37
            a gunga, ciagle nie wiem co wybrac, koniak czy brandy. tak mi pomagacie ....
            • r.richelieu Re: bene, bene! 14.10.04, 23:43
              bo widzisz, ja się znam tylko na życie, nawet nie na życiu.
              • fnoll Re: bene, bene! 14.10.04, 23:50
                kto się zna na życie tego żyć nie nauczycie

                ale naprawdę dobre złudzenia to się łyka wyłącznie na trzeźwo, zaś dobro -
                wiadomo, jest nieskończone - można je dzielić i dzielić - rozwija się niczym
                fraktal - aż przykryje cały glob i wszyscy będziemy unosić się w oceanie
                miiiłości - niczym niewinne embriony

                proszę sobie wyobrazić kisiel z wisienkami - to coś jakby to (a chmurki to bita
                śmietana)
                • r.richelieu Re: bene, bene! 15.10.04, 00:03
                  wyobrażam więc sobie nas ludzików taplających się w kisielu z wisienkami
                  robiącym za ocean miłości, a bita śmietana.. no kurka, przesadzam
    • ouk to nie złudzenia 14.10.04, 23:45
      .. to złogi.. ... sie nie przejmuj teraz trendy jest mieć problemy z moczem ;-)
      • fnoll Re: to nie złudzenia 14.10.04, 23:51
        ja nie trendy, ja tamtędy...
    • cossa ale czy potrafisz.. 14.10.04, 23:48
      zyc zludzeniami?
      myslisz, ze to take proste? :))

      dobre zludzenie i do konca zycia luzik?

      pozdr.cossa
      • fnoll Re: ale czy potrafisz.. 14.10.04, 23:55
        myślę, że mam wrodzony dar, tylko muszę mu dać się rozwinąć :)

        zaraz zaraz, jak to on się nazywa... mam! wierz pierworodny
        • cossa Re: ale czy potrafisz.. 15.10.04, 00:02
          a moze juz posiadasz zludzenie
          ktorego czukasz? ;))

          patrz: " myślę, że mam wrodzony dar, tylko muszę mu dać się rozwinąć :)"

          pozdr.cossa
          • fnoll Re: ale czy potrafisz.. 15.10.04, 09:53
            o tak tak tak! koso złociutka przycięłaś me zmierzwione niepokoje w gładkie
            pole golfowe! z tą myślą wczoraj zasnąłem:

            załapać się na myśl, że tak naprawdę cały czas się posiada to, czego się
            szukało - to jest piękne złudzenie na każdą okazję i każdą porę życia!

            byłem znudzonym duchem mknącym przez pustkę wszechświata, od eonów, byłem
            wszędzie i nigdzie, i trafiło mi się - najbardziej interesująca planeta we
            wszechświecie, forma wybitnie intensywna - co z tego, że tylko na chwilkę? taka
            odmiana! takie zapomnienie! a kolejka długa... nad Ziemią wir znudzonych duchów

            cieszmy się! bawmy się! cały czas posiadamy to czego szukamy! :D
            • cossa Re: ale czy potrafisz.. 15.10.04, 21:19
              nabijasz sie..
              • fnoll Re: ale czy potrafisz.. 16.10.04, 01:47
                ale jak bardzo na serio się nabijam... sypię proch w mózgu armatę
    • ziemiomorze Re: chcę żyć złudzeniami !!! 15.10.04, 00:31
      Cale zlo, ktore zli wyrzadzili, wroci do nich w trojnasob. A jesli nie - to i
      tak przeciez pojda do piekla.

      Twoi rodzice to najlepsi ludzie na swiecie, od ktorych dostales jedynie
      bezwarunkowa, madra milosc.

      Nie jest wazne, co czujesz i myslisz - najwazniejsze jest to, co ludzie
      pomysla, kiedy zobacza. Jesli nie zobacza, to nie pomysla. Knuj i zloczyn
      niewidocznie.

      Papierosy nie szkodza - i w dodatku pieknie pachna.

      (i moje ulubione:)
      Jesli zostawi sie naczynia na wystarczajaco dlugi czas w zlewie zmywaja sie
      same.

      z.

      PS Tyle, ze na obsluge zludzen trzeba cholernie duzo energii. Gdzie bedziesz
      ladowal bateryjki? Bo nie w realu przeciez.
      • Gość: malgo Re: chcę żyć złudzeniami !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 01:11
        Skromne ale jakze zludne-wszystko sie dobrze skonczy
        w odmianie-nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo.:)
        • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 15.10.04, 09:57
          Gość portalu: malgo napisał(a):

          > Skromne ale jakze zludne-wszystko sie dobrze skonczy
          > w odmianie-nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo.:)

          pierwsze - dobre, dobre :D

          drugie - zbyt skomplikowane, trzeba się motać w oceny co dobre, co złe, i czy
          to już
          • Gość: malgo Re: nie komplikujmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:16
            Po co się zastanawiać czy to jeszcze złe,czy już dobre.

            I tak wiadomo,że wszystko dobrze się skończy(patrz pierwsze).

            Więc nie zaprzątajmy sobie naszych pięknych główek zbędnymi

            dociekaniami.Jutro będzie lepiej. ;)
            • fnoll Re: nie komplikujmy 15.10.04, 10:24
              czy nie dostrzegasz jadowitego ząbka negatywizmu w złudzeniu: "jutro będzie
              lepiej"?

              przecież ono mówi - że dziś jest gorzej!

              a ja nie chcę żyć w żadnym "gorzej dziś" !
              • Gość: malgo Re: nie komplikujmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:57
                Ząbek jadowity ,inaczej haczyk, jest.

                My jednak wiemy juz,ze nie warto łamać sobie nad tym glówek i komplikować.

                Mamy algorytm i zgodnie z tym wracamy do pierwszego złudzenia:wszystko

                będzie dobrze! :)
      • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 15.10.04, 10:08
        ziemiomorze napisała:

        > Cale zlo, ktore zli wyrzadzili, wroci do nich w trojnasob. A jesli nie - to i
        > tak przeciez pojda do piekla.

        mściwość nie robi dobrze na trawienie, także pielęgnując w sobie tego typu
        złudzenie dostałbym z czasem gastrycznych komplikacji - i co wtedy? ci źli,
        bogaci, wykształceni, piękni i szczęśliwi, mieliby jeszcze parę beztroskich
        latek do piekła, a mnie by już tu na Ziemi kwasy skręcały... oj, nie!

        > Twoi rodzice to najlepsi ludzie na swiecie, od ktorych dostales jedynie
        > bezwarunkowa, madra milosc.

        bez przesady... dobre złudzenie to jeszcze nie obłęd, ono musi się w tę
        rzeczywistość jakoś na ogół miękko wpasowywać

        > Nie jest wazne, co czujesz i myslisz - najwazniejsze jest to, co ludzie
        > pomysla, kiedy zobacza. Jesli nie zobacza, to nie pomysla. Knuj i zloczyn
        > niewidocznie.

        strasznie skomplikowane... nie wystarczy sobie powiedzieć, że jestem dobry? a
        gdyby ktoś coś mi wytykał to skwapliwie przytaknąć z adnotacją "to wina [i tu
        wpisać: matkę, ojca, Żydów, szatana, państwo...]", następnie pożałować
        ostentacyjnie, uzyskać naturalnie rogrzeszenie i dalej iść przez życie jak ten
        baranek - no? czyż nie urocze? ja jestem dobry i kropka

        > Papierosy nie szkodza - i w dodatku pieknie pachna.

        to jest akurat prawda :)

        > (i moje ulubione:)
        > Jesli zostawi sie naczynia na wystarczajaco dlugi czas w zlewie zmywaja sie
        > same.

        to też bym zaliczył do kategorii obłędu, lecz jakże powszechnego...

        > PS Tyle, ze na obsluge zludzen trzeba cholernie duzo energii. Gdzie bedziesz
        > ladowal bateryjki? Bo nie w realu przeciez.

        a wcale nie! dobre złudzenia oszczędzają energii - zżerają ją tylko takie
        niewpasowane, obłędne - a dobre minimalizują nasz udział w rzeczywistości -
        jesteśmy w niej na tyle, by żyć społecznie, osiągać to i owo, lecz nie na tyle,
        by mieć powody do złego humoru, frustracji, niezadowolenia, kompleksów, trosk
        itd.
        • ziemiomorze Re: chcę żyć złudzeniami !!! 16.10.04, 01:41
          fnoll napisał:

          > ziemiomorze napisała:
          > mściwość nie robi dobrze na trawienie, także pielęgnując w sobie tego typu
          > złudzenie dostałbym z czasem gastrycznych komplikacji - i co wtedy? ci źli,
          > bogaci, wykształceni, piękni i szczęśliwi, mieliby jeszcze parę beztroskich
          > latek do piekła, a mnie by już tu na Ziemi kwasy skręcały... oj, nie!

          Skad msciwosc?
          Chodzi o syndrom frajerstwa - kazdy dobry to ma; nawet jesli od czasu do czasu,
          to jednak boli. Myslalam o zludzeniu sprawiedliwego swiata (flancowanym na
          kolejne pokolenia) i mi sie ono z syndromem frajerstwa (akcja-reakcja: ciekawe,
          ktore jest ktore) skojarzylo.
          Czyli nie 'przyjdzie i na nich kara', ale 'wszystko jest na swoim miejscu na
          tym najlepszym ze swiatow'. (Pomysl o biednej Justynie z 'Historii Justyny'
          markiza de S. - jak ja, cnotke nieszczesna, po tych wszysstkich katastrofach
          piorun trafil w glowe).

          > > Twoi rodzice to najlepsi ludzie na swiecie, od ktorych dostales jedynie
          > > bezwarunkowa, madra milosc.
          >
          > bez przesady... dobre złudzenie to jeszcze nie obłęd, ono musi się w tę
          > rzeczywistość jakoś na ogół miękko wpasowywać

          Roznica miedzy jednym a drugim jest plynna i trudna do zdefiniowania: jesli
          takie zludzenie definiujesz jako obled, czemu zainteresowane w utrzymywaniu
          tego obledu jest jakies 95% ludzkosci?
          Cos mi sie widzi, ze bez tego nie mozna zyc, czyli - moze wiekszosc z nich
          wyczuwa, ze pozbawienie ich tej iluzji rozwaliloby ich powaznie, tak wiesz - do
          imentu?
          (Chodzi mi o to, ze wychodzi na moje - to zludzenie pozwala zyc)

          > > Nie jest wazne, co czujesz i myslisz - najwazniejsze jest to, co ludzie
          > > pomysla, kiedy zobacza. Jesli nie zobacza, to nie pomysla. Knuj i zloczyn
          > > niewidocznie.
          >
          > strasznie skomplikowane... nie wystarczy sobie powiedzieć, że jestem dobry? a
          > gdyby ktoś coś mi wytykał to skwapliwie przytaknąć z adnotacją "to wina [i tu
          > wpisać: matkę, ojca, Żydów, szatana, państwo...]", następnie pożałować
          > ostentacyjnie, uzyskać naturalnie rogrzeszenie i dalej iść przez życie jak
          ten
          > baranek - no? czyż nie urocze? ja jestem dobry i kropka

          OK: jestes dobry - fnoll rullezzz

          > > Papierosy nie szkodza - i w dodatku pieknie pachna.
          >
          > to jest akurat prawda :)

          Nie, to jest obled :-)

          > > (i moje ulubione:)
          > > Jesli zostawi sie naczynia na wystarczajaco dlugi czas w zlewie zmywaja

          > > sie same.
          >
          > to też bym zaliczył do kategorii obłędu, lecz jakże powszechnego...

          Nie, to jest tylko lekkie przeklamanie z uzyciem rak ukochanej w roli boskiego
          palca.

          > a wcale nie! dobre złudzenia oszczędzają energii - zżerają ją tylko takie
          > niewpasowane, obłędne - a dobre minimalizują nasz udział w rzeczywistości -
          > jesteśmy w niej na tyle, by żyć społecznie, osiągać to i owo, lecz nie na
          > tyle,
          > by mieć powody do złego humoru, frustracji, niezadowolenia, kompleksów, trosk
          > itd.

          Ja rozumiem, ze ma byc niepowaznie, ale kij Ci w szprychy, przesmiechulcu:
          nie ma - zadnych ulg i zwolnien, cudownych wytrychow do pokoi, w ktorych Cien
          nie dosiegnie, zero ucieczek i wykretow, kolejek dla emerytow, kombatantow,
          matek w ciazy; szczescie uszlachetnia i cierpienie uszlachetnia, i zycie z
          calym swoim upierdliwym blotkiem w ogole, bez polgwizdkow mi tu,
          • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 16.10.04, 02:04
            ziemiomorze napisała:

            > (Pomysl o biednej Justynie z 'Historii Justyny'
            > markiza de S. - jak ja, cnotke nieszczesna, po tych wszysstkich katastrofach
            > piorun trafil w glowe).

            z tej historii najlepiej zapamiętałem "katastrofy", pioruna - nie za bardzo,
            więc i morał mi umknął, czy też jego brak, no generalnie podsumowanie, sama
            treść mi została, w trzewiach, na dnie

            że wszystko jest na miejscu - to jedno; lecz "kara", "zły" i "dobry" to typowo
            ludzkie kategorie, "sprawiedliwość" takoż - natura ich nie zna - łatwo myśleć o
            naturze, że ma wszystko poukładane - ale że ludzkim stadem rozporządza jakiś
            wyższy, niewidzialny porządek? coś ponad administrację? no, to może być
            śmiertelnie niebezpieczne złudzenie, a ja, jak pisałem, chciałbym do grobu
            dokopyrdać w formie, i zdrowym, szczęśliwym się okazać okazem nieboszczyka

            > Roznica miedzy jednym a drugim jest plynna i trudna do zdefiniowania: jesli
            > takie zludzenie definiujesz jako obled, czemu zainteresowane w utrzymywaniu
            > tego obledu jest jakies 95% ludzkosci?

            obłęd to ten rodzaj złudzenia, który przeczy rzeczywistości, jest złudzeniem
            wynaturzonym - złudzenia zaś zdrowe to takie, co rzeczywistość tylko modelują,
            dokładają subtelny makijaż, który odmienia wszystko

            > Ja rozumiem, ze ma byc niepowaznie, ale kij Ci w szprychy, przesmiechulcu:
            > nie ma - zadnych ulg i zwolnien, cudownych wytrychow do pokoi, w ktorych Cien
            > nie dosiegnie, zero ucieczek i wykretow, kolejek dla emerytow, kombatantow,
            > matek w ciazy;

            nie wierzę :)

            > szczescie uszlachetnia i cierpienie uszlachetnia,

            i jak ma się szczęście efekty tego uszlachetnienia będą zwiedzać szkolne
            wycieczki :D

            złudzenia postępu i rozwoju są na mojej czarnej liście
            • ziemiomorze Re: chcę żyć złudzeniami !!! 16.10.04, 02:18
              fnoll napisał:

              > z tej historii najlepiej zapamiętałem "katastrofy", pioruna - nie za bardzo,
              > więc i morał mi umknął, czy też jego brak, no generalnie podsumowanie, sama
              > treść mi została, w trzewiach, na dnie

              A mi koniec, ktory wydal mi sie przesmieszny i przepyszny - wlasnie on zapadl,
              pewnie dlatego, ze mialam 15 lat i musialam przestac w cos wierzyc - czemu nie
              w sprawiedliwy swiat?

              > że wszystko jest na miejscu - to jedno; lecz "kara", "zły" i "dobry" to
              typowo
              > ludzkie kategorie, "sprawiedliwość" takoż - natura ich nie zna - łatwo myśleć
              o
              >
              > naturze, że ma wszystko poukładane - ale że ludzkim stadem rozporządza jakiś
              > wyższy, niewidzialny porządek? coś ponad administrację? no, to może być
              > śmiertelnie niebezpieczne złudzenie, a ja, jak pisałem, chciałbym do grobu
              > dokopyrdać w formie, i zdrowym, szczęśliwym się okazać okazem nieboszczyka

              Ej no - wszak mozna sie uprzec, ze po to sa wszystkie religie swiata - w kazdym
              razie te, ktore utrzymuja, ze ktos prowadzi ksiegowosc zaslug i zlych uczynkow.
              Tak czy siak nawet wiekszosc niedowierzcych wierzy w te calkowicie
              irracjonalna koncepcje. Niweluje ona bardzo skutecznie zazdrosc, nienawisc,
              zawisc, chec zemsty i inne, gwaltowne i trudne do przezywania emocje.

              > obłęd to ten rodzaj złudzenia, który przeczy rzeczywistości, jest złudzeniem
              > wynaturzonym - złudzenia zaś zdrowe to takie, co rzeczywistość tylko
              modelują,
              > dokładają subtelny makijaż, który odmienia wszystko

              Czyli na jedno wychodzi, jesli chodzi o skutek. Wiec?

              > nie wierzę :)

              W hukniecie takie?
              Toz to tylko hukniecie - w sumie dobrotliwe i na mnie sama - bo kusisz, wezu.

              > > szczescie uszlachetnia i cierpienie uszlachetnia,
              >
              > i jak ma się szczęście efekty tego uszlachetnienia będą zwiedzać szkolne
              > wycieczki :D

              A to mozna spokojnie chrzanic.

              > złudzenia postępu i rozwoju są na mojej czarnej liście

              Wszystko zalezy od definicji tychze (jak zawsze, ziew. udaje sie w kierunku
              gniazda, dobranoc)
              • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 17.10.04, 23:58
                ziemiomorze napisała:

                > > obłęd to ten rodzaj złudzenia, który przeczy rzeczywistości, jest złudzen
                > iem
                > > wynaturzonym - złudzenia zaś zdrowe to takie, co rzeczywistość tylko
                > modelują,
                > > dokładają subtelny makijaż, który odmienia wszystko
                >
                > Czyli na jedno wychodzi, jesli chodzi o skutek. Wiec?

                zupełnie nie na jedno

                obłęd to anoreksja
                złudzenie to rubens
                • ziemiomorze Re: chcę żyć złudzeniami !!! 18.10.04, 16:49
                  fnoll napisał:
                  > > Czyli na jedno wychodzi, jesli chodzi o skutek. Wiec?
                  >
                  > zupełnie nie na jedno
                  >
                  > obłęd to anoreksja
                  > złudzenie to rubens

                  Metafora o tyle trafiona, ze anoreksja i BED (binge eating disorder) to
                  uzaleznienia od jedzenia, choroby tak podobne, ze leczy sie je na tych samych
                  grupach. Wiec?
                  • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 18.10.04, 20:24
                    akceptuję wszelkie nieporozumienia :)

                    obłęd to nagi król
                    złudzenie to kopciuszek
                    • ziemiomorze Re: chcę żyć złudzeniami !!! 18.10.04, 22:33
                      pod kazda szmatka czy atlasem kopciuszek jest nagi; wobec wszystkich doroslych
                      swiata krol ma co najmniej bielizne; kopciuszek koronowany nadal pozostanie
                      kuchta i nie przejdzie jej przez gardlo powiedzenie do sluzacej 'moja Marysiu,
                      niech Marysia' a krol przy calym swoim przepychu i wladzy nadal pozostanie
                      slabym, malym chlopaczkiem
                      itd :-)

                      Ten 'subelny makijaz' to tylko makijaz - mozna sprawic, ze uszminkowany trup
                      sie nie rozklada, ale jak dlugo? Gdzie tu roznica? Naprawde nie czuje.
                      • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 19.10.04, 21:11
                        powiedzmy, że złudzenie to kwestia interpretacji, a obłęd - orzeczenia

                        albo: złudzenia są przymiotnikowe, obłęd - podmiotowy

                        niby ta sama rodzina, niby pokrewne, a jednak jedno jest mniej niby od
                        drugiego :) (a drugie niby więcej od pierwszego)

                        przecież to proste i wszyscy o tym wiedzą!
    • ettrich Re: chcę żyć złudzeniami !!! 15.10.04, 10:16
      Fnollu żyj raczej marzeniami niż złudzeniami. Jeśli nie marzysz,
      to nic Ci się nie spełnia. Więc polecam sen na jawie, poezję etc.
      Zawsze żyłam marzeniami i dzięki temu nie jestem 100% automatem, chociaż biegam
      po schodach w dół i w górę po 2 stopnie (zwykle na wysokich obcasach),zamiast
      rozmowy wygłaszam krótkie i treściwe komunikaty, bądź prowadzę zwięzłe śledztwo,
      moje ruchy są celowe, dziennie mam 5-7 ról/etatów etc.
      20% pozostawiłam na marzenia.Może z czasem zweryfikuję proporcję
      etta
      dodam jeszcze, że mam znajomą, która codziennie mówi sobie:
      jestem piekna i mądra. Jest z siebie b.zadowolona, ale moim zdaniem,
      to żyje ona złudzeniami
      • yoosh Re: chcę żyć złudzeniami !!! 15.10.04, 10:29
        Każdy człowiek jest piekny i mądry na swój sposób,podobnie jak każda roślina i
        zwierzę.
    • Gość: jeżyk Re: chcę żyć złudzeniami !!! IP: 212.191.74.* 15.10.04, 12:56
      Szkoda czasu na złudzenia.
      Czy nie masz przypadkiem wrażenia że życie biegnie obok Ciebie?
      Zanurz sie w mnim jak w rzece i płyn z prądem.
      Nie ważne co o Tobie myślą inni. Ty masz być szczęśliwy nie oni.
      Badż sobą i łap szczęście, bo Cię w końcu ominie.
      • fnoll Re: chcę żyć złudzeniami !!! 15.10.04, 18:16
        o, dzięki! "bycie sobą" jako priorytet i powód do dumy to bardzo krzepiące
        złudzenie :D i też dobre na każdą życia porę i na wiele okazji - a o ten typ
        złudzeń zabiegam najbardziej

        tak, po prostu jestem sobą, i luuuuuz :D
        • Gość: malgo Re: przeoczyłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 18:34
          płyń z prądem, a będziesz szczęśliwy -tez złudzenie nie
          do pogardzenia.:)
          • fnoll Re: przeoczyłeś 15.10.04, 20:04
            bo mam wobec niego uzasadnione podejrzenie - płynięcie z prądem bywa dziwnie
            męczące

            nie gustuję w złudzeniach prowadzących do wycieńczenia :D

            ale można to przerobić z polecenia na konstatacje: "co robić, płynę z prądem,
            nie ma się co szczypać, płynę z prądem, nie sieję i nie orzę, tylko płynę sobie
            z prądem, cokolwiek nie robię - płynę z prądem" - nie lepiej?

            no to sobie popłynąłem... ;)
            • Gość: jezyk Re: przeoczyłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:45
            • Gość: jezyk Re: przeoczyłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:55
              Płynąc spokojnie będziesz dostrzegał drobiazgi z których składa się Twoje zycie.
              Zobaczysz słonce, uśmiech dziecka, poczujesz wiatr na policzku i bęziesz sie
              cieszył że żyjesz.
              A złudzenia i ciagła frustracje odbierają radość życia, powodują że miotasz się
              bez przerwy, walczysz i w konsekwencji przegrywasz. Twój wybór.
              • fnoll Re: przeoczyłeś 16.10.04, 02:07
                wybieram złudzenia, bo znam ich skuteczność :) odrzucam jednocześnie ciągłe
                frustracje, bo się mi w złudzeniach nie mieszczą

                wiesz, jestem dobrym i prostym człowiekiem
    • otryt Re: chcę żyć złudzeniami !!! 17.10.04, 14:21
      Jedni wyśmiewają złudzenia drugich, lecz tak naprawdę każdy żyje jakimiś
      złudzeniami. Trudno te same złudzenia mieć przez całe życie. Zawsze zdarzy się
      coś lub pojawi ktoś, kto je zniszczy. I w miejsce jednych szybciutko tworzymy
      nowe. Pozwalają nam żyć w miarę spokojnie w niespokojnej rzeczywistości.
      Poetka Mariola Platte widzi to tak:

      Jedyne co mam to złudzenia,
      Że mogę mieć tylko pragnienia.
      Jedyne co mam, to złudzenia,
      Że mogę je mieć.

      Miałam siebie na własność,
      Ktoś zabrał mi prywatność.
      Co mam zrobić bez siebie, jak żyć
      Bez siebie, jak żyć.

      Miałam słowa własne,
      Ktoś stwierdził, że zbyt ciasne.
      Co mam zrobić bez słów, jak żyć
      Bez słów, jak żyć.

      Jedyne co mam...

      Miałam serce dla wszystkich,
      Ktoś klucz do niego wymyślił.
      Co mam zrobić bez serce, jak żyć
      Bez serca, jak żyć.

      Miałam myśli spokojne,
      Lecz ktoś wywołał w nich wojnę.
      Co mam zrobić teraz, jak żyć.
      Jak teraz żyć.

      Jedyne co mam...

      pzdr:)
    • jan_stereo Re: chcę żyć złudzeniami !!! 17.10.04, 14:51
      fnoll napisał:

      > chciałbym do grobu się dokopyrdać w sposób ogólnie przyjemny, raczej
      > bezstresowy, w dobrym samopoczuciu, i żeby było co wspominać, gdy
      > reumatycznie w czterech ścianach ugrzęznę

      > proszę o propozycje złudzeń, które mi to na bank zapewnią

      cha cha,toz sam sobie napisales najlepsze z mozliwych zludzen ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka