Dodaj do ulubionych

Co robię nie tak- przeczytajcie proszę ...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.04, 12:02
Zacznę może od opisu sytuacji.Jestem w związku z mężczyzną o 7 lat starszym
od 3 lat.Był moim pierwszym i jak dotąd jedynym partnerem
seksualnym .Wszystko było w najlepszym porządku , dopóki nie zamieszkaliśmy
razem , wtedy też okazało się , że moje libido jest wyższe ( chyba
znacznie ).Chyba jak u więkzości kobiet , seks nie jest dla mnie tylko
zaspokojeniem potrzeby fizjologicznej, ale spełnia też kilka innych (
emocjonalnych i uczuciowych) funkcji.Dlatego też próbowałam tłumaczyć i
rozmawiać racjonalnie o sytuacji która mnie stresowała i frustrowała .
Pozytywne efekty były , przez krótki jednak okres ( ćwiczyliśmy nawet Tao) .
Doszłam do wniosku , że może jest w tym moja jakaś wina , pytałam się , co
mogę zmienić , starałam się , pisałam erotyczne maila , schudłam 8 kg (
mojemu partnerowi podobają się bardzo szczupłe , wręcz chude dziewczyny ),
chciałam się nauczyć nowych technik , żeby urozmaicać nasze pożycie ( moje
propozycje były zbywane , partner mówił że wszystko jest ok , że nie chce ,
żebym coś robiła ). Mówił też , że powinnam okazywać jasno , kiedy mam ochotę
się kochać , ale po kilku próbach , gdy spotkałam się z odmową albo dziwnymi
minami ( najgorsze jednak było, kiedy w przypadkach , kiedy nie miał
ochoty ,godził się , wtedy stosunki były szybkie i dla mnie po prostu
bolesne ).Próbowałam tłumaczyć , że kiedy mija burza hormonów , trzeba się po
prostu starać , trzeba dbać o siebie i pielęgnować w sobie uczucia do
partnera . Jak zapewne się domyślacie , moje zabiegi nie przyniosły porzytku.
Taki stan trwa już od prawie roku i nie wiem już co jeszcze z mojej strony
mogę zrobić . Zamierzam się wybrać do seksuologa lub psychologa , bo może
jednak zrobiłam gdzieś błąd. Nie chcę już też rozmawiać z partnerem , bo wiem
że te rozmowy też go stresują i że czuje się zagrożony. Zawsze myślałam , że
sex nie jest ważny , że braki można nadrobić innymi rodzajami więzi i tak
starałam się też robić . Próbowałam rozwinąć czułość , ale te rzeczy , które
dla mnie są jescze okazywaniem uczuć i właśnie czułością ( jak pocałunki ,
albo zwykłe głaskanie po plecach , przytulanie ) , dla partnera są już
zaproszeniem do seksu i jeśli nie ma ochoty , to ich nie robi .Nie wiem co
robić .Chodż się staram podchodzić do całej sytuacji racjonalnie , jestem
coraz bardziej sfrustrowana , każda próba intymnego zbliżenia( już teraz
nawet z jego strony ) jest dla mnie takim stresem , że przesłania pozytywne
aspekty całej zabawy .Wiem,że jest jakieś rozwiązanie tego problemu , ale jak
na razie nie widzę go .
Obserwuj wątek
    • Gość: żona Re: Co robię nie tak- przeczytajcie proszę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 12:47
      Przede wszystkim zastanów się dlaczego dsuwa sie od Ciebie.
      Może zraniłaś go, zawodłaś, a może
      w jego życiu pojawiła się inna kobieta.
      • malwa33 Re: Co robię nie tak- przeczytajcie proszę ... 16.10.04, 14:03
        z reguy jest tak ,ze to kobieta nie chce a mężczyzna nalega.
        Tak sie zastanawiam co moze byc przyczyna tego stanu, moze żyje w ciągłym
        stresie, napięciu, moze to byc zwiazane z praca itp. Moze przechodzi "kryzys
        wieku średniego",moze przestałas go pociągac. Niestety nawet usilne starania
        typu chudniecie tego nie zmienia to tkwi w jego psychice.
        Moze doszedl do wniosku,ze Ty to nie ta, tkwi w tym ale nie moze sie przemóc do
        wiecej, nie chce dac z siebie wiecej bo przestało go to interesowac.
        Albo jak napisała przedmówczyni w jego żyu pojawiła sie inna kobieta, obiekt
        westchnien i fantazji....
    • seksuolog Robisz tak ale... 16.10.04, 14:57
      Gość portalu: Mała napisał(a):

      > Zacznę może od opisu sytuacji.Jestem w związku z mężczyzną o 7 lat starszym
      > od 3 lat.Był moim pierwszym i jak dotąd jedynym partnerem
      > seksualnym .Wszystko było w najlepszym porządku , dopóki nie zamieszkaliśmy
      > razem , wtedy też okazało się , że moje libido jest wyższe ( chyba
      > znacznie ).

      Zakladamy ze twoj partner jest zdrowy, w dobrym stanie psychicznym, nie ma
      stresow, nie pije/pali/cpa, dobry tryb zycia, odzywianie, wasz zwiazek jest bez
      konfliktow.

      Wtedy pozostaje jeszcze NATURALNA przyczyna. Twoj partner moze miec inny
      naturalny rytm wspolzycia. W stalym zwiazku pozycie stabilizuje sie na pewnym
      poziomie. Moze on byc wyzszy albo nizszy ale nie da sie go zmienic bo jest
      zwiazany z biologia i funkcjonowaniem organizmu. Poziom ten osiaga sie gdy
      mija efekt nowosci. Dlatego niektorzy mysla ze zmiana partnera jest na to
      lekarstwem, ale po efekcie nowosci wszystko wraca do normy. Nie pomoze
      tez urozmaicanie zwiazku - moze ono zapobiec spadkowi pozycia ponizej rytmu.

      Na dodatek u mezczyzn potencja zmienia sie z wiekiem, powolutku spada, u jednych
      szybciej u innych wolniej.

      W twoim zwiazku moze byc wiec efekt duzego niedopasowania naturalnych rytmow.
      Na to nie ma rady, w stalym zwiazku niezbedne sa kompromisy.
      • anoresk Re: Robisz tak ale... 16.10.04, 16:40
        Zdaję sobie sprawę i z faktu naturalnych rytmów współżycia i że potencja jest
        ściśle powiązana z wiekiem mężczyzny.Bardzo chciałabym rozwiązać ten problem ,
        w innych dziedzinach związku potrafimy zbudować porozumienie .Ale nie wiem już
        co mam robić .
        • seksuolog Normy nie da sie przeskoczyc 16.10.04, 21:54
          anoresk napisała:

          > Zdaję sobie sprawę i z faktu naturalnych rytmów współżycia i że potencja jest
          > ściśle powiązana z wiekiem mężczyzny.Bardzo chciałabym rozwiązać ten
          > problem , w innych dziedzinach związku potrafimy zbudować porozumienie .Ale
          > nie wiem już co mam robić .

          Jezeli problem jest rzeczywiscie taki ze twoj partner jest na normalnym
          poziomie swojego rytmu to nic nie da sie zrobic. Wydolnosci organizmu nie
          da sie zwiekszyc. Pomysl gdyby ciebie ktos zmuszal do wyczynow sportowych,
          nie osiagniesz wynikow wyczynowcow.

          Problem jest po twojej stronie czyli kompromisu. Jest oczywiscie pytanie jak
          duze sa twoje potrzeby seksualne, czy sa one w normie. Normalnie w stalym
          zwiazku mozliwy jest kompromis. Ale jezeli potrzeby twoje daleko wykraczaja
          poza norme (np. jestes erotomanka-seksoholiczka) to moglaby byc przydatna
          terapia.
          • psychoguru Seksuolog pesymista 17.10.04, 08:13
            seksuolog napisał:

            > Jezeli problem jest rzeczywiscie taki ze twoj partner jest na normalnym
            > poziomie swojego rytmu to nic nie da sie zrobic.

            To chyba zbyt pesymistyczne jak na specjaliste seksuologa?

            Mozna sobie wyobrazic ze partnerka po prostu nie jest porzadnie dopchana czyli
            pobudzenie mechaniczne krocza/lechtaczki/pochwy/odbytu jest zbyt slabe,
            niedopasowane i zbyt rzadkie. Ma orgazm ale nie ma rozluznienia tych okolic.

            Jesli tak jest to mozna polecic stosowanie wibratora. Zakupic kilka modeli by
            dobrac odpowiednia wielkosc i moc. Nastepnie ustalic optymalne warunki masazu,
            najlepiej gdy masazysta bedzie partner. Na przyklad w pozycji tylnej partner
            siedzi na kanapie z poduszkami na nogach, partnerka lezy na nich, udostepniajac
            jak najszerzej strategiczne rejony. Partner masuje wibratorem kierujac sie
            wskazowkami partnerki by osiagnac maksymalny efekt.Jest to tylko przyklad,
            mozliwosci jest bardzo duzo (na przyklad pobudzanie odbytu drugim wibratorem)
            i trzeba je samemu odkryc.
    • milenna5555 Re: Co robię nie tak- przeczytajcie proszę ... 16.10.04, 16:47
      Mała, a może za bardzo nalegasz. Wiesz, miłość jest jak cień człowieka: kiedy
      uciekasz goni, kiedy gonisz ucieka.
    • mskaiq Re: Co robię nie tak- przeczytajcie proszę ... 16.10.04, 17:24
      Mysle ze sam seks przestaje miec sens stosunkowo szybko. Dlatego probujesz
      znalesc sposob aby seks byl bardziej atrakcyjny, zeby odbudowac co bylo ale to
      moze sie udac tylko wtedy kiedy do Waszego zwiazku powroci milosc. Jesli jest
      milosc to seks nigdy nie powszednieje. Niedoceniasz milosci i to jest to co nie
      jest tak.
    • Gość: gf daj sobie z nim i jemu spokój... nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 23:04
    • Gość: witch-witch Re: Co robię nie tak- przeczytajcie proszę ... IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 17.10.04, 19:06
      Wszystko było w najlepszym porządku , dopóki nie zamieszkaliśmy
      razem , wtedy też okazało się , że moje libido jest wyższe ( chyba
      znacznie
      .............
      Tuchyba sama dałaś sobie odpowiedz ludzie. Różnicie się temperamentem.
      • malvvina Re: Co robię nie tak- przeczytajcie proszę ... 17.10.04, 19:10
        znajdz innego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka