Dodaj do ulubionych

Kaci i ich ofiary

24.02.19, 13:59
Komu bliżej do roli kata,a komu do do roli ofiary? W której roli się lepiej czujecie?www.independent.co.uk/news/uk/home-news/jordan-worth-domestic-abuse-alex-skeel-days-from-death-luton-crown-court-bedfordshire-a8309921.html
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Kaci i ich ofiary 24.02.19, 16:59
      www.cedarnetwork.org.uk/about/supporting-recovery/what-is-domestic-abuse/what-is-coercive-control/

      Mi kiedys do roli ofiary niestety, byłam w swoim bylym małżeństwie poddana takiej kontroli, o jakiej jest napisane powyżej.
      Teraz już bym do takiego związku nie dopuściła.
    • afq Re: Kaci i ich ofiary 26.02.19, 14:32
      byłem ofiarą
    • yadaxad Re: Kaci i ich ofiary 26.02.19, 22:19
      Kat i ofiara to tylko rozwinięcie tematu. Rozwinięcie w różnej mierze, nie koniecznie do ekstremum. Wszystko zaczyna się od relacji właściciel i jego własność. Po rolniczej zmianie ekonomicznej, kobieta stała się wkładką miesną do transakcji materialnych i to poczucie własności pozostało. Nawet po zmianach społecznych.
      • mona.blue Re: Kaci i ich ofiary 26.02.19, 22:28
        A z tym pojęciem własności związane jest zjawisko kontroli mężczyzny wobec kobiety, niestety.
        • afq Re: Kaci i ich ofiary 26.02.19, 22:34
          mona.blue napisała:

          > A z tym pojęciem własności związane jest zjawisko kontroli mężczyzny wobec kobi
          > ety, niestety.
          >

          moze was to Panie pocieszy
          ale zjawisko kontroli występuje u obu płci :-)
          • yadaxad Re: Kaci i ich ofiary 26.02.19, 22:56
            A co ma w tym pocieszać?
            • afq Re: Kaci i ich ofiary 26.02.19, 23:46
              ze jest równouprawnienie
              w nadkontroli również
              • mona.blue Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 00:30
                Tylko, że nadkontrola to co innego niż 'przymusowa' kontrola, takie niezręczne określenie, kalka z języka angielskiego. Nadkontrola ma na celu dobro rodziny alkoholika, żeby wszystko jakoś ogarnąć, natomiast przymusowa kontrola wynika z roszczenia sobie prawa własności domdrugiej osoby i zniewalanie jej, ograniczenie jej wolności.
                • afq Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 00:57
                  mona
                  dobrze

                  kontrola czy nadkontrola
                  dotyczy obu płci

                  twierdzenie ze kontrola wynika z jakichs historycznych zaszłości jest grubym uproszczeniem
                  • mona.blue Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 07:57
                    Wiem, że moze dotyczyc obu plci, ale mam wrażenie, że dużo częściej nadkomtrola dotyczy kobiet, a kontrola 'przymusowa' ( która moze przekształcić się w przemoc) mężczyzn, i że to właśnie wynika z tego fałszywego ich przeświadczenia, że kobieta jest niejako własnością mężczyzny.
                    • afq Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 08:04
                      co w przypadku kiedy kobieta kontroluje faceta?
                      wynika to z poczucia własnosci u kobiety?
                  • herakles-one Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 08:29
                    Afg napisał:kontrola czy nadkontrola
                    dotyczy obu płci

                    twierdzenie ze kontrola wynika z jakichś historycznych zaszłości jest grubym uproszczeniem.

                    Z pierwszym stwierdzeniem zgadzam się w pełni. Natomiast to drugie też jest pewnym uproszczeniem, bo wprawdzie trudno przypisać to jakimś historycznym zaszłościom jak to tutaj zostało zrobione, to jednak uwarunkowania kulturowe , środowiskowe odgrywają wielki wpływ na wychowanie i kształtowanie się postaw sprzyjających sprawowaniu kontroli lub skłonności do uległości. Zupełnie inna jest pozycja kobiety np. w kulturze matriarchatu, a inna w kulturze patriarchalnej, czy kulturze macho.
                    Warto przeczytać:www.psychologia.edu.pl/czytelnia/62-wiat-problemow/983-istota-przemocy-jest-sprawowanie-kontroli.html
                    • afq Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 09:07
                      herakles

                      to dla mnie jest jasne ze zyjemy w tradycji patriarchalnej
                      ale upatrywanie przyczyn kontrolowania tylko w tym?
                      a poki co inne powody tu nie padły
                      pisałem o uproszczeniu, a nie o tym ze tak nie jest
                      • afq Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 09:09
                        nie padły w wypowiedziach Pań
                        o tym pisze
                      • herakles-one Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 09:29
                        Ja wiem, że Ty to wiesz. I wiem czym była spowodowana Twoja odpowiedź, bo przeczytałem cały wątek. Chodziło mi o samo sformułowanie tego, które mogło budzić wątpliwości.
                        • afq Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 09:47
                          a.. no ok.
                          tak, takie kulturowe uwarunkowania role grają również
                          choć nie wszystko da sie nimi wyjasnić, patrz kontrola kobiety nad mężczyzną

                          faktycznie tak to powinno brzmiec +/-
                      • mona.blue Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 09:44
                        afq napisał:

                        >
                        > to dla mnie jest jasne ze zyjemy w tradycji patriarchalnej
                        > ale upatrywanie przyczyn kontrolowania tylko w tym?

                        Masz rację, że nie tylko w tym. W końcu kobiety też stosują przemocową kontrolę ( to zgrabniejsze określenie).

                        > a poki co inne powody tu nie padły
                        > pisałem o uproszczeniu, a nie o tym ze tak nie jest

                        Powodem jest chyba m.in. mala umiejętnoścć kontroli wlasnych impulsów agresywnych, również chęć kontroli nad drugim człowiekiem (wiem, ze to trochę masło maślane), gdy uznaje się go za 'nie takiego, jaki powinien byc', również chęć postawienia na swoim, to tak z moich obserwacji, może Herakles napiszę coś wiecej :)
                        • yadaxad Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 19:44
                          W tym aspekcie afg myli równouprawnienie z reakcją obronną. Owszem, są kobiety, które przejmują kontrolę autentycznie, ale wtedy kiedy przejmują rolę przypisaną poprzednio kulturowo mężczyźnie. To ciągle obraca się w ramach wartości patriarchatu.
                          • afq Re: Kaci i ich ofiary 28.02.19, 00:45
                            yadaxad napisał(a):

                            > W tym aspekcie afg myli równouprawnienie z reakcją obronną.

                            z tym równouprawnieniem to jednak żart był ale dobra
                    • opiump Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 20:43
                      wszystko sprowadza się do tego, że samica pilnuje aby samiec nie miał potomstwa z inną samicą, bo wtedy jedzonka mniej dla ich dzieci, a samiec pilnuje samicy aby mieć pewność, że łoży na własne potomstwo. finito
                      • yadaxad Re: Kaci i ich ofiary 27.02.19, 21:11
                        Ludzie sobie tylko tak przyrodę wyobrażają na podstawie przez siebie stworzonych reguł. Przyroda to traktuje bardziej globalnie. Łabędzie tworzą stałe pary i opiekują się wspólnie potomstwem i doświadczony w budowie i obronie gniazda samiec jest ważny. Ale szkoda młodych zdrowych genów " młodziaków", którzy jako ojcowie rodzin byliby wątpliwą ochroną, muszą się rozwinąć. I łabędzice, jak mąż jest zajęty budowaniem porządnego gniazda zbierają, troszkę 'świeżych" jaj.
                        • opiump Re: Kaci i ich ofiary 28.02.19, 08:05
                          mnie to nie tyczy. ja brzydkie kaczątko ;)
    • kod_matrixa Re: Kaci i ich ofiary 28.02.19, 09:05
      Chore relacje, chorych ludzi, a czasem w chorym społeczeństwie.
      • kod_matrixa Re: Kaci i ich ofiary 28.02.19, 09:07
        Cóż, w zasadzie krzywa Gaussa mówi więcej niż tysiące prac, książek, podręczników, poradników itp. makulatury.
    • kod_matrixa Re: Kaci i ich ofiary 28.02.19, 09:19
      Relacje ludzi są dobre gdy obie strony są świadome i traktują się z szacunkiem, ale w sposób intuicyjny, a nie za pomocą jakichś chorych, sztucznych i wyuczonych szablonów. Podobnie jest w innych aspektach życia.

      Ludzie naprawdę inteligentni potrafią porozumiewać się "bez słów", intuicyjnie, szczerze i prawdziwie.

      Niestety takich osób nadających na podobnych falach nie jest zbyt wiele.

      Natomiast wchodzenie w relacje dla samych relacji, nie dość, że może nie wnosić żadnych wartości dodanych to jeszcze może wysysać z nas energię, irytować i wpływać negatywnie na nasze samopoczucie psychiczne.
      • herakles-one Re: Kaci i ich ofiary 28.02.19, 13:31
        kod-matrixa napisał:Ludzie naprawdę inteligentni potrafią porozumiewać się "bez słów", intuicyjnie, szczerze i prawdziwie.

        Ty jesteś niezbitym tego dowodem :-D
        • kod_matrixa Re: Kaci i ich ofiary 28.02.19, 14:26
          A jednak nie zrozumiałeś. "Ludzie naprawdę inteligentni..." tzn. że musi ich być co najmniej dwoje.

          Tacy też w zasadzie nigdy nie wymieniają się rynsztokowych słownictwem i nie ulegają zbyt łatwo emocjom, gdy ktoś nie podziela ich zdania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka