Dodaj do ulubionych

wątek grudniowo- świąteczny

03.12.19, 18:56
Czyli wrzucamy tutaj wszystko, co dotyczy: świąt, końcówki roku, grudnia, długich wieczorów, śniegu z deszczem itp. Jak ktoś się szykuje do świąt, to może się tutaj nam tym pochwalić. Jak ktoś nie lubi świąt, może się tutaj pożalić. Cicho też liczę na jakąś pocztówkę od ady.

Lubię każdy aktualny moment porównywać z tym, co się działo u mnie przed rokiem. I nie do wiary, że jeszcze rok temu zastanawiałam się jaką datę urodzenia wybierze sobie moje drugie dziecko.
Obserwuj wątek
    • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 03.12.19, 22:42
      poeksperymentowałbym w tym roku z karpiem z pieca, macie jakis sprawdzony i powalający na kolana przepis?
      • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 03.12.19, 22:42
        aha
        nie musi byc prosty
        • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 03.12.19, 22:54
          Nie lubię karpia. Na dzień nałożony porządnie w cebuli ( do wyrzucenia) jest lepszy.
          • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 07:20
            tez nie przepadam za bardzo
            no ale jakas tradycja musi być :-)

            choc musze przyznać ze jak spróbowałem zrobić w pomarańczach
            to sie zaskoczyłem

            z tą cebulą.. w sensie że ma sie coś a'la zamarynować w niej?
      • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 02:51
        Może do mony się uśmiechnij. Pisała kiedyś, ze całkiem niezłe ma zdolności kulinarne. Choc podejrzewam, ze u mony karp w wersji tradycyjnej na stół wjeżdża.
        • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 03:02
          Kolo 2-4 w nocy mam prawie codziennie pobudkę urządzaną na butlę z mlekiem. Najgorzej jak mnie to wyrwie ze snu aż nadto, by wystarczyło potem przyłożyć głowę do poduszki. Pozostaje liczyć owce.
          • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 07:25
            ja mam sprawdzony sposób

            robie napar - kombo
            z melisy i z herbatki ziołowej na obniżenie cisnienia
            do nabycia w sklepach spozywczych
            herbatka "AptekaMalwy" czy jakoś tak
            za daleko mam jakoś do kuchni żeby sprawdzić ;-)
            • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 07:26
              zasypiam jakbym deską w czoło dostał
              • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 09:00
                Mam niskie ciśnienie, wiec bałabym sie obniżać, abym nie byla maloproduktywna w ciągu dnia. Na mnie z kolei energetyzująco działają rozne zielone koktajle.
                • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 13:15
                  japońska matcha też? :-)
                  • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 16:50
                    Wracając do karpia, to ta cebula (do wyrzucenia) wyciąga z niego "błotne" aspekty, taka szlachetniejsza rybka się staje. Nie lubię zmieniania podstawowego charakteru ,typu dziczyzna zmieniona w waniliowy budyń, raczej dodatki, które zachowują rdzeń, a tylko komponują, uszlachetniają, wyciągają podstawowy smak.
                    • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 17:10
                      czyli tzw kuchnia fusion nie dla ciebie? :-)

                      p.s.
                      dzieki za info o cebuli
                      bo to mozna włączyc w kazdy przepis
                      lin tez mułem zajeżdża
                      a jest pyszny, uduszony w smietanie
                      • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 17:12
                        waniliowy dzik
                        abstrakcja zbyt duza by byla do przyjecia rzeczywiscie
                      • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 17:29
                        W śmietanie to uwielbiam szczupaka, takiego w wielkości na półmisek. Ale nie lubię mięsa z słodką nutą. Nawet panierowanego sera z żurawiną odmawiam, tylko z dobrym sosem tatarskim. Ale moje ulubione danie, pewnie tak ulubione, bo w Polsce nie osiągalne, najlepiej w knajpce przy winnicy, to się chyba nawet nie przyznam.
                        • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 17:31
                          oj tam
                          przyznaj się
                          • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 17:32
                            a szczupaczek tak!
                            sandacz w maslanym sosie ze szczypiorem tez pycha
                            tylko z pieca
        • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 07:23
          tradycyjna juz była :-)
    • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 09:03
      Lubię święta i lubię czas przed świętami, całą tę krzątaninę. W wigilię zawsze zostajemy w domu i właściwie pisząc święta, to mam na myśli wigilię. Potem dwa dni spędzamy w samochodzie, bo odwiedzamy moją mamę i mamę męża, a to w dwie różne strony.

      Przymierzam się do zrobienia pierogów z grzybami i uszek. To dla mnie wyzwanie, ale dam radę.
    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 22:22
      Zielona herbatę lubię. I karpia tradycyjnie. Żadnego mułu nie wyczuwam.

      Święta spędzam poza domem. Trochę z moja rodziną, trochę z męża rodziną. Ja lubię sam grudzień po prostu. Święta rożne emocje przynoszą.
      • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 22:47
        Chciałabym, aby mój syn zaczal na święta chodzic. Ale raczej to się nie stanie do końca roku. Wiem, ze ma jeszcze czas, ale byłabym spokojniejsza. Takie tam. Realne zmartwienia w opozycji do internatowych nieporozumień.
        • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 04.12.19, 23:06
          Lepiej po świętach, w święta jest biegania dosyć. A zacząć z nowym rokiem, to przecież ładne.
    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 05.12.19, 02:52
      Zielone koktajle, które polecam to z garścią szpinaku lub jarmużu. Np. Sok jabłkowy, banan, jabłko, jarmuż. Pycha.
    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 06.12.19, 11:27
      Robicie komuś jakieś niespodzianki w buty na mikołaja? Mój osmiolatek w tym roku zaczyna wyrażać wątpliwości co do istnienia mikołaja. Pewnie koledzy w szkole mu w głowie "namieszali". A prosiłam, aby w wolnym czasie na świetlicy list do mikołaja napisał. To już raczej nie przejdzie w tym roku.

      U mnie każdy jak co roku dostał po słodyczu i dzieci książki. Starszy dostał komiks. Mikołajem jestem ja. Sobie też słodycza wrzucam w but.
      • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 06.12.19, 12:03
        Wrzucam dzieciom do buta małe upominki plus słodycze. Nie wierzą już w Mikołaja, ale tradycja musi być;)
        • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 10.12.19, 21:18
          Robienie ozdób na choinkę, zwłaszcza łańcuchów. Warunek jednak był: ozdoby wyłącznie z materiałów dostępnych w domu;
          Oczywiście wata czy lingnina, celofan po imienioniwych gozdzikach, wydmuszki z jajek , lakier do paznokci. ehh moje słynne bałwanki, z waty i staniolu nie przetrwały, choć w pamięci mojej rodziny, tak. Zaśmiewamy się przy tych ozdobnych opowieściach do łez.
          A u was? Jakie ozdóbki popełniliście;
          które z nich, powieszone centralnie przez dumna mamę, tatę, babcie czy inna ciotuchne plus wuj, wstydziły się za was na choince przez długie lata, wymagajac pomocy terapeuty- Mikołaja.
          PS
          Aaa i jeszcze chciałabym wtrynic w wątek typowo świąteczne filmy, stare pierniki-
          Number one: -„snieznaja karalewa” .. snic- snak snurrre..
          • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 10.12.19, 22:35
            Nie mam jakiś szczególnych wspomnień jeśli chodzi o przygotowywanie ozdob. Pamiętam takie łączone kola z wycinanek, otluszczone klejem w tym miejscu, gdzie paski byly sklejane w koło. Pamiętam łańcuchy z bibulek. Np. Dwukolorowe. Taka harmonika powstawała. Albo ususzone skórki od pomarańczy i mandarynek, podarte na małe kawałki i nawlekane na nitke. Jeszcze takie gwiazdki zrobione z czterech podluznych pasków.

            Pamiętam wigilijne spotkania u babci, gdy sie wszystkie ciotki i wujkowie z dziećmi zjezdzali (o ile akurat nie byli pokłóceni). Pamiętam jak prababcia po kolacji w kącie kolędy śpiewała. I pamiętam jak sama kolędy śpiewałam na pasterce, aż się ciepło na sercu robiło.
            • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 09:47
              A teraz śpiewasz kolędy? Ja lubię. Raczej nie śpiewam, ale lubię posłuchać. Myślisz, że to wyznanie wiary, czy tradycja?
              • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 10:38
                Napisałam tak, jak bym pytała, czy mój sentyment do kolęd, to wyznanie wiary, czy tradycja;)) Z mojej strony, to tradycja która nie łączy się z wiarą. Myślę, że katolicy by to skrytykowali. Z taką krytyką zresztą się spotkałam od własnej siostry, która jest bardzo wierząca i praktykująca.

                W szkole zawsze na godzinie wychowawczej robimy łańcuchy z papieru. W ubiegłym roku moje dziewczyny namówiły mnie na pieczenie pierników w szkole. Bardzo miło to wspominam.
                • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 13:04
                  Ha! W minionych czasach do których powracam za pomocą widokówek, zasejwowanych w albumach pamięci;
                  widok zapalonej lampy ulicznej- której blask wydobywał z mroku wirujące płatki śniegu- taka stara prognoza pogody.
                  czy biednego asparagusa, służącego za choinkę, która upolowywalysmy, najczęściej na pare dni przed wigilia.. podobnie karpia, ale tez chleb powszedni.
                  Dziki wschód kolejkowy, trudny czas- nauki bez zabawek; niemniej łączy dzieciństwo z dniem dzisiejszym-dlatego wydaje bajka.
                  Może także dlatego, ze skupiając się na rozwiązywaniu problemów dnia codziennego,
                  nie przykladalysmy specjalnej wagi do własnych odczuć, czy emocji.
                  Te, upychane byle jak, przez codzienność, właśnie podczas takich jak wigilia, jedynych w roku, okazji do spotkań rodzinnych- wybuchały z intensywnością wulkanu..
                  czasem zostawiajac w nas niewyjaśnione- pretensje lub na wiele, wiele lat w „niedobrych” uczuciach...
                  wszystko jednak zmieniało z pierwszym śniegiem, podczas wspólnego sprzątania, pieczenia czy klejenia kolejnego ogniwa w rodzinnym łańcuchu na choinkę, następowała tradycyjna pokuta i rozgrzeszenie. Każdy wykonywał to co umiał najlepiej lub chciał pokazać, ze coś zrozumiał. Tak było u nas- pomiędzy mrzonka: o pięknych, białych świętach, z amerykańskich filmów, a szara rzeczywistością, dziergalysmy, kleilysmy, piekły i gotowały wystawały w kolejkach marzenie- prezent, na dzień dzisiejszy.
                  Dlatego jestem uzależniona, od interakcji z miotła, garnkami, robieniem na drutach czapek czy wynajdywanie podobieństw między Olga Tokarczuk, a moja koleżanka by moc Biegunów spopularyzować.
                  Jestem, kurczę pieczone i kuchnia! uzależniona od dobrego slowa co ciałem się stawa i z każdego z nas robi : Glora in exelsis Deo!

                  • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 21:11
                    Kallko
                    Ależ to sie super czytało
                    Dodam 🖤
                    • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:39
                      jakże mi miło.
                      Ale wracając do waszej dyskusji o ., kulturze świat polskich, zauważyłam, ze obrzędowość- polska obrzędowość jest dla was bardziej dojmująca niż radosna;
                      czy to z powodu, jej pochodzenia=socjalistycznego katolicyzmu, i bycia w notorycznej opozycji... 70 lat po wojnie a my wciąż w podziemiu /obecnie metrze/
                      I żeby nie było ,ze tu -w świątecznym wątku prowokuje, tylko, jak to stara baba, dopytuje, chcac wiedzieć, kutię czy kluski z makiem wolicie.. albo li tylko makowiec, mam zrobić /?/
                      Na koniec, jako ze dobra wolą zawsze staram się wyrazić; to proponuje grzybkiem w barszczu, albo orłem na śniegu albo zwykła kartka świąteczna:
                      kochane mamy taty, spokojnych świat, rzyczyc
                      amen_namaste
                      www.youtube.com/playlist?list=RD6ygh0Lg2ulE
                      • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:43
                        youtu.be/DZRxuYNxZ-Y
                • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 21:30
                  Meela. Przecież to pogańskie święta zawłaszczone przez kościół. Wiec mogę tez je obchodzić jako poganka. Poza tym jak cudzoziemiec czerpie z naszej tradycji to wspaniałe, ale jak ateista czerpie od katolikow to w niektorych jakby chytrość przemawiała. Może niektórzy katolicy czują złość albo zazdrość ze ktoś potrafił sie wyzwolić i bez leku przechodzi obojętnie obok "pozłacanych figurek", gdy katolik czuje przymus czci, aby ukarany nie został. Lubię czerpać z roznych światopoglądów. A wiara to podobno łaska - mnie nie dana.

                  Pamiętam jak jednego roku w haloween siedzieliśmy do pozna w pracy i wspominaliśmy obrzed dziadow. Lubię wracać do pogańskich tradycji.

                  Boze narodzenie to rodzinne święto, nie tylko katolickie. Wręcz ich nastrój cały grudzień trwa i sprawia, ze ludzie sa wobec siebie zyczliwsci.

                  Kolędy sa jakby otulajace. Lubię słuchać i lubię śpiewać cały grudzień. A tak sie złożyło, ze kolędę"gdy śliczna panna" to cały rok juz śpiewam jak mi syn nie chce zasnąć.
                  • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 10:23
                    Uważam, że jednak mocno są związane z kościołem. Rozumiem, że bierzesz, co ci pasuje i ja też tak robię. Może na tym polega wolność.
                    Mam trochę szykowania, bo na wigilię lubię suto zastawiony stół. A jak jadę do mamy, czy teściowej, to jadę z ciastem. Pierogi zbyt długo trzymałam w garnku i nie nadawały się do zamrożenia. Będę robić jeszcze raz.
                    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:29
                      Są. Ale w sumie to jedyna okazja w roku, że się ludziom przypomina to miłe zajęcie jak śpiew, wspólny śpiew. Pamiętam jak jednego roku przygotowywaliśmy jasełka dla naszych dzieci w przedszkolu i od listopada raz w tygodniu mielismy próby. Przedstawienia było przerywane kolędami. Wiadomo, że tekst układ trzeba bylo ćwiczyć, ale choć kolędy każdy znał to my je w całosci pełnym głosem śpiewaliśmy (jeden tata odważnie intonował), że nas chyba było w pobliskich domach słychać tak w to moc wkladaliśmy.
                      • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:32
                        Co do czerpania z tego co fajne z innych religii, filozofii, to tak sobie myślę, że nigdy sie nie słyszło, aby buddysci mieli z tym problem, że coś od nich kradniemy. Nawet katolicy od nich "podkradają".
    • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 20:07
      Porządki i zakupy, planowanie jadłospisów. Za mało duchowego przygotowania do świąt.
      • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 20:11
        I ogladanie i słuchanie Olgi Tokarczuk :)
        "Bieguni" czekają na swoją kolej.
        • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 11.12.19, 21:37
          Ja nie mam za duzo szykowania, ale trochę prezentów jeszcze musze ogarnąć i ładnie zapakować. I trochę rzeczy mi wyskoczyło, ktore musze w grudniu odhaczyć. A nawet jak nie musze, to lubię w nowy rok wkraczać bez zaległości. Ja czuje klimat. Ale na pewno inaczej odczuwam niż ty. Choc pewnie gdzieś sie spotykamy jak przy cudzie narodzin.
          • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:05
            Ja będę miała trochę szykowania, Wigilia będzie u mnie. No i prezenty trzeba jeszcze pokupować, a z tym zawsze problem co wymyślić, juz na szczęście czesc mam.
            Co do braku zaległości przy wchodzeniu w nowy rok to popieram, mi się chyba w tym roku nie uda, moze tylko z porzadkami.
            Co do przeżywania świąt to w tym roku za bardzo skupiam się na prozaicznych saprawach, ale życie mnie do tego zmusza.
            • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 11:37
              Sądziłam, że jesteś zajęta akcjami caritasowymi, rozdawniem żywności itp. Ale moze dopiero to przed wami. Ale to na pewno wprowadza w atmosferę świąt, wyższych wartości.

              My sie okazało, ze wigilię spedzamy w domu. Ale mi to odpowiada. Kolejne dni u rodziny. Przed świętami czeka mnie parę spotkań (już jedno za mną), bo wiele znajomych osób ma się ochotę spotkać. Moze ta atmosfera skłania, do tego aby byc bliżej siebie, aby przypomniec sobie o kims, z kim sie dawno nie widziało.
              • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 12:05
                Dla podopiecznych Caritasu juz zbierałam żywność w Tesco w zeszłym tygodniu :)
                • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 12:29
                  No teściu dobrze sobie radzi w tych sprawach.. a jak tam ciotka Liddlka, zrzuciła się na opłatek?
                  • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 12:51
                    Może nie tyle teściu, co jego żona. A ciotki na opłatku nie będzie.
                    • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 13:10
                      Uooo mamo, a cóż się znowu ciotce porobiło?
                      Z aldikiem się skłóciła i nie ma jak przyjechać., czy kasa na podatki poszła?
                      • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 13:29
                        Może woli wigilię spędzić w podziemiach dworca na rozkładanym stołeczku sprzedając własne akwarele.
                        • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 15:31
                          Ze mną to czasami (a może często;)) jak grochem o ścianę. Kilka ładnych lat musiałam znosić złośliwości, jako niewierząca/czarna owca w rodzinie. Ale...pogadali sobie i w końcu przestali.

                          Był ktoś na "opowieści wigilijnej". U mnie grają w teatrze, piękne.
                          • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 18:21
                            Nie widziałam nigdy opowieści wigilijnej, ale mam w planach kiedyś przeczytać/obejrzeć.

                            A co do rodziny, to straszne musieć znosić jakieś przytyki i nie mieć innego wyjścia. Bo tak naprawdę na rodzinę jesteśmy skazani. Rzadko kto ma taki tupet aby się odciać.
                            • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 21:37
                              Hmm, w rodzinie, przytyki, kłótnie ich znoszenie /bądź nie / to normalny stan czyli nieustanna zmienna. Jesteśmy tak skonstruowani, przynajmniej dojrzałe osobniki, ze przyjmujemy zmiany za fakt. Bez nadawania im niepotrzebnych emocji.
                              A odwrotnym przykładem, moze nieco skrajnym ale świetnie pokazującym zaburzenia - niewłaściwy odbiór relacji rodzinnych- relacji społecznych sa ludzie z autyzmem.
                              poukładani według własnego systemu /wartości?/ obrazów
                              A np. ludzie z zespołem asperbergera / zwanym czasem zespolem socjopatycznym/ nie tylko nie umieją radzić sobie ze zmiennymi oni ich nie zauważają. Ze straszna szkoda dla nich samych i otoczenia.
                              Ale pisze o tym bo coraz częściej tego rodzaju zaburzenia maja swoje podłoże psycho-somatyczne , w chwiejnych relacjach rodzinnych i co bardzo ciekawe- złej diecie.
                              Ale o tym, może przy jakieś, bardziej sprzyjającej okazji. Nie przy świątecznym stole.


                              • kalllka Re: wątek grudniowo- świąteczny 13.12.19, 00:36
                                Coś mi się jakiś burger do aspergera przykleił... hmm, ale, ze o jedzeniu / a właściwie niewłaściwym jedzeniu w przypadku syndromu aspergera , było, wiec właściwie się nie dziwie, ze się przykleił..,
                                W każdym razie prostuje i życzę dobrej nocy.
                            • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 23:09
                              Może jestem grubo skórna, ale mnie to nie ruszało. Na początku próbowałam dyskutować, potem uznałam, że nie ma sensu. Teraz już chyba wszyscy zaakceptowali, bo dawno nic było z ich strony.
                        • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 15:31
                          Ze mną to czasami (a może często;)) jak grochem o ścianę. Kilka ładnych lat musiałam znosić złośliwości, jako niewierząca/czarna owca w rodzinie. Ale...pogadali sobie i w końcu przestali.

                          Był ktoś na "opowieści wigilijnej". U mnie grają w teatrze, piękne.
                          • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 12.12.19, 15:33
                            Dwa razy wcisnęłam "opublikuj";)
    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 15.12.19, 00:15
      I tak w połowie grudnia kryzys mnie dopadł. Może z powodu choróbska. A moze rozczarowanie przy okazji. Musze podleczyć ciało i duszę.
    • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 17.12.19, 10:52
      a ja w tym roku, 1szy raz od 19 lat
      spędzę wigilię z synem :-)
      • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 17.12.19, 20:01
        :-)
      • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 17.12.19, 20:33
        afq napisał:

        > a ja w tym roku, 1szy raz od 19 lat
        > spędzę wigilię z synem :-)
        >

        Super :)
      • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 17.12.19, 20:37
        Moja córka pojutrze przylatuje do Polski. A mnie pochłonęły przygotowania do świąt. Wigilia w tym roku u mnie.
        • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 17.12.19, 21:01
          Mona, tez masz fajnie, ze córkę będziesz mieć w domu na wigilię. My wigilię spędzamy we czwórkę - tak, jak lubię najbardziej. Przed wigilia i po wigilii czekaja nas spotkania z rodziną. W pierwszy dzień swiąt bardzo fajne spotkanie nas czeka.
          • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 17.12.19, 21:32
            Na deszczu, to super, że spędzacie Wigilię tak, jak wam odpowiada, to ważne. Ja też tak mam :)
    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 18.12.19, 20:18
      Zaczyna sie swiąteczny stres. W weekend czeka mnie cięzkie spotkanie. Będzie dużo emocji, których nie mam sił znosić. W poniedziałek wieczorem powinno być już ok.
      • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 08:02
        Dlaczego świąteczny stres? Święta powinny być radosne.
        • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 12:02
          U mnie zawsze były ciężkie. Mimo wszystko staram sie zawsze poczuć ducha świąt i nikomu tych dni nie psuć moim dyskomfortem.
          • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 14:04
            Mam znajomych, którzy pakują walizki i na święta wylatują z kraju. Nie przejmują się, co pomyślą inni i kogo zranią (znam mamę tej dziewczyny, wypłakiwała mi się w rękaw). Ostatnio jestem bliżej "rozumiem, wybaczam, zrobię coś dla innych" niż "zadbam o siebie, nie oglądając się na nikogo".
            Może komuś zrobisz tym radość, że tam będziesz.
            • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 15:20
              Święta jako święty obowiązek dyskomfortu?
              • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 18:16
                Zżarto mi śledzie na święta. Ale dziś już mam nowe, na święta nie zabraknie.
                • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 18:20
                  pod pierzynką może? uwielbiam, też będziemy mieć
                • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 18:31
                  Oczywiście, pod pierzynką też przewidywane, ale te mi porwano jagnięta z paśnika, kiedy mnie w miejscu przebywania lodówki nie było.
                  • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 18:39
                    I u mnie zwykły, tradycyjny, smażony karp. Bo ja takiego lubię jak słyszę mało kto. A ciekawe jaką wariację afq przygotuje?
                    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 18:40
                      A u mony, jak karp zostanie podany?
                      • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 18:54
                        Ja nie muszę męczyć z karpiem, zwłaszcza, że dla mnie coś sobą przedstawia dzięki panierce. A karpia po żydowsku nie jem, bo nie lubię słodyczy z mięsem, w galarecie znam też lepsze ryby. Jak ma być rybka na wigilię, to od powrotu do Polski wprowadziłam pstrąga w kaprach i się przyjął.
                      • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 18:57
                        U mnie trochę nietypowo chyba, tradycją jest karp gotowany w dzwonkach w wywarze z wloszczyzny podawany z roztopionym masłem.
                        • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 18:59
                          A karpia będzie sprawiać córka. Chciałam ją odciążyć w tym roku i kupić filet z karpia, ale ona stwierdziła, że sprawianie tego karpia to dla niej tradycja świąteczna.
                        • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 19.12.19, 19:00
                          A tak, to dobry karp, musi mieć ładną nutkę pieprzu.
                    • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 20.12.19, 02:25
                      w pomarańczach juz robiłem
                      fajny nawet
                      w tym roku cos bym poeksperymentował znowu :-)
                      narazie jeszcze nie wiem
                      • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 20.12.19, 07:04
                        Przed dziesięciu laty mieszkałam w jedynej tak zachowanej od średniowiecza w środkowej europie żydowskiej dzielnicy, bo zamkniętej między zboczem i rzeką, tak że mogła róść tylko w górę, nie na boki.Teren był na tyle trudny, że jej nie wyburzono pod bloki, domy były prywatne, a potem to już unesko i japońscy turyści. Restauracje i zainteresowanie żydowską kuchnią. I ryby z wędzoną śliwką mnie się sprawdziły. Ale teraz to włoskie suszone pomidory. Byle by omijać oregano, bo to takie zioło, co da wszystko zjeść, jak polski majeranek. Tymianek z rybami robi fajne smaki.
                        • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 20.12.19, 09:29
                          albo rozmaryn
                          • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 20.12.19, 09:39
                            Tak, też "wejdzie".
                        • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 20.12.19, 22:44
                          "Przed dziesięciu laty mieszkałam"

                          Fajnie mieć takie momenty w życiorysie. Zazdroszczę.
                      • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 20.12.19, 22:46
                        "w pomarańczach juz robiłem
                        fajny nawet
                        w tym roku cos bym poeksperymentował znowu :-)"

                        jak wymyślisz coś ekstra fajnego, to tylko napisz na którą mamy sie zjawić
                        • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 20.12.19, 23:04
                          na_deszczu napisała:

                          > jak wymyślisz coś ekstra fajnego, to tylko napisz na którą mamy sie zjawić

                          :-D
                        • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 28.12.19, 23:43
                          ostatecznie nie za bardzo był czas na wymyslanie czegos wykwintnego

                          był po prostu sandacz z pieca
                          i tzw ryba po grecku, ktorej wczesniej jakos nigdy nie robilem

                          no i dzieki temu pospiechowi przypomnialem sobie ze proste jest dobre :-)
                          • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 12:29
                            Ja już sądziłam, że wszyscy (oprócz mnie) wykonują takie zawody, ze w okolicach swiąt mają dużo czasu. W tym roku akurat mam wyjątkowo dużo czasu, ale generalnie to nawet pracę w święta lub w nowy rok zaliczam, albo w poprzedniej pracy do późno w sylwestra, bo musiałam jakby dać ostatnie w roku polecenie komputerowi, aby kolejny dzień/rok rozpoczął nową kartą.

                            Generalnie mi nie przeszkadzają takie swieta w biegu, bo samych swiąt jak już pisałam nie lubię. Lubię ten czas przed nimi. Ale swiadomość, ze dla wielu jest to czas błogiego odpoczynku tez mi nastrój poprawia.

                            U nas też był sandacz i karp- usmażone. Choć miałam okresy buntu i próbowałam w poprzednich latach z karpia rezygnować.
                            • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 13:08
                              W tym roku miałam dużo czasu, ale przez chorobę dzieci, później moją zostały prezenty na ostatni moment. Lubię ten czas spędzony z rodziną, gdy nic nie trzeba i można bez wyrzutów sumienia pograć w planszówki. Natomiast nie przepadam za sylwestrem, zupełnie mnie to nie kręci.
                              • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 13:32
                                "nie przepadam za sylwestrem"

                                jak my wszyscy, dlatego od laty spędzamy go razem na forum

                                (zobaczcie ile jest takich osób na innych forach co spotykają sie razem w necie na sylwestra, nawet wigilię. Net to chyba miejsce dla introwertyków.

                                u mnie w domu od lat wypracowaliśmy własny rytuał sylwestrowy i bardzo nam on domatorom pasuje. Lubię w sylwestrze tę możliwość odcięcia tego co było od tego co bedzie i postanowić sobie, ze bedzie jeszcze lepiej.
                                • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 13:51
                                  Nie wiem, czy na forum będę spędzać sylwestra. Raczej z rodziną. Chodziło mi o to, że nie mam potrzeby wyjść na imprezę i świętować. Były takie sylwestry, gdy znajomi nas namówili na wyjście, czy na domówkę. Gdy już gdzieś jestem, to się bawię, ale specjalnie za tym nie tęsknię.
    • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 21.12.19, 19:38
      Dziś widać wszyscy zapracowani przed świętami :)
      • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 21.12.19, 21:14
        ja na dziś skończyłam z kręceniem się po domu.
        • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 21.12.19, 21:47
          Ja jestem po drugim spotkaniu przedświątecznym. Jutro trzecie w dużym gronie w rodzinnych stronach. I potem powrot na wigilie do siebie.
          • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 21.12.19, 22:38
            My dzisiaj sprawiałyśmy karpia z córką. Dopiero teraz kończę z pracami domowymi. Pora spać.
            • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 22.12.19, 01:01
              kurcze
              a ja jeszcze nie mysle o swietach
              wciaz jeszcze finisz tegorocznych projektów
              • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 22.12.19, 06:14
                Na szczęście masz jeszcze trochę czasu na przyrzadzenie tego karpia afq. Ja na razie drugi rok korzystam z tego, ze w okolicach świąt nie musze myśleć o pracy. W dwóch miejscach gdzie pracowałam, bylo zawsze gorąco w okolicach swiat i nie mogłam liczyć na urlop a nawet musiałam przyjść w sylwestera lub nowy rok. Za rok tez tak będzie. Ale nawet jak trzeba wyjść do pracy to sie spotykaliśmy w świątecznych nastrojach.

                Mimo wszystko przygotowania do swiat szybciej zawsze zaczynam, bo przede wszystkim kupuje i pakuje prezenty. Cały grudzień jakoś tak pod święta jest rozplanowany.
                • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 22.12.19, 06:51
                  prezenty akurat juz załatwione :-)

                  no ale troche inaczej mialo to wyglądac
                  jeszcze doba mi została zeby posprzątac do konca tematy
                  zdąze
                  ale kurcze..
                  to akurat jest taka sytuacja ze troche musze za to podziekowac wspołpracownikowi
                  a dopiero co mielismy rozmowe powazną ze tak to ja nie chce funkcjonowac
                  • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 22.12.19, 09:51
                    A ja dzisiaj wróciłam do żywych. Taka mnie migrena od piątku trzymała, że wczoraj nawet nie wstałam z łóżka. Teraz zacznę myśleć o świętach.
                    • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 22.12.19, 13:05
                      meela napisała:

                      > A ja dzisiaj wróciłam do żywych. Taka mnie migrena od piątku trzymała, że wczor
                      > aj nawet nie wstałam z łóżka. Teraz zacznę myśleć o świętach.

                      oj, to współczuje i to dosłownie
                      tez mnie to wczoraj złapało
                      chociaz ja to raczej na pogode
                      cisnienie skacze, raz slonce raz deszcz.. tak tu wczoraj bylo
                      do tego za duzo kawy, bo pracy nadmiar w ten tydzien
                      no i mialem kwadratowy łeb
            • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 22.12.19, 17:11
              Ja na dzisiaj mam juz wszystkiego szczerze dosyć. Właśnie wróciłam po ostatnich przedświątecznych zakupach w hipermarkecie.
              • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 17:01
                To spotkania wigilinoprzewigilijne zaliczone , ku podziwu w takiej aurze, że nawet wierzę, że życzenie mnie składane zakotwiły w pozytywnej realizacji. Święta dojrzewają do spokojnie leniwych i smacznych. Jutro już nic nie muszę, pewnie zrobię sobie przedpołudniową toaletę, w końcu świąteczne mycie się to tradycja, może nawet uświęcona :) . Może zrobię sobie pasemko, niebieskie, albo czerwone.
                • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 18:14
                  Ach te lampeczki, na płotach, kominach, kompletny zanik poczucia estetyki, i widzenia przestrzeni.
                  • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 19:43
                    a ja uwielbiam :) choć nie powiem, czasem to dekorowanie niektórym fatalnie wychodzi
                • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 18:58
                  To pozazdrościć, że już jutro nic nie musisz. Przede mną jeszcze dwa dni nad wyraz pracowite. Ale w końcu kiedyś to mnie przez lata goszczono na wigilii , teraz role się odwróciły.
                  • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 19:49
                    ja lubię mona twoje pocztówki z przygotowań, może choć w drugi dzień świąt odpoczniesz
                    • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 20:17
                      Dziś przygotowałam na wigilię dwa rodzaje śledzi, zupę grzybowa i kompot z suszu :)
                      • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 21:01
                        Kompot w zeszłym roku musiałam dorabiać dwa razy. Dodaję do niego łyżeczkę kandyzowanej skórki pomarańczowej i też ma dematerializujące tendencje. Ciasto na "już" mi zostało, na kruchym spodzie, szybko się robi, pyszne na gorąco, czyli tradycyjne ale w formie tarty. Na przekąskę, po południu, przed głodem wigilijnej rybki się przyda.
                        • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 21:32
                          Mnie tez kompot kusi :)
                • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 19:42
                  "Może zrobię sobie pasemko, niebieskie, albo czerwone. "
                  taka ekstrawagancja? :) trochę uchyliłaś nam rąbka tajemnicy o sobie ;)

                  my na spokojnie szykujemy się do wigili we czwórką, tuż po wczorajszym spotkaniu, gdy rodzina po ponad 10 latach niezgody połączyła się w końcu i usiadała przy wspólnym stole. I czuło się ogólną wdzięczność.

                  Mimo wcześniejszego ataku mojej matki na mój styl życia, ciesze sie z tego wyjazdu i tego wieczoru. I że moglam jeszcze dziadka uściskać. Oby jak najdłużej.
                  • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 21:34
                    Takie pojednanie przed wigilia, super.
                    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 22:08
                      można mona rzec: cuda, cuda
                      jeszcze rok temu nie dałabym wiary w to, ze pewne osoby ponownie próg mojego rodzinnego domu przekroczą. Obecność przy bolesnym odchodzeniu na tamten swiat członka rodziny bardzo tę rodzinę spaja. W umieraniu jest coś metafizycznego.
                      • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 22:09
                        rodzina to instynkt
                        • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 22:29
                          Nikt z powodu świąt nie robi się inny niż jest. Może się starać przyhamować, w czym można pomóc "nie słysząc, nie mówiąc, nie widząc". Bo na reakcje zawsze przyjdzie czas. Śmierć tylko ma silniejsze -nie wypada-, ale to życia się trzyma metafizyka, a od śmierci się szybko ucieka.
                          • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 23.12.19, 22:53
                            Zupełnie zapomniałam podać wiadomość. Kupcie sobie kawę na zapas. Na giełdzie już skoczyła o 30%.
                    • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 24.12.19, 15:17
                      Wszystko przed wieczerza wigilijna gotowe, uff :)
                      • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 24.12.19, 15:59
                        U nas tez. Za godzinkę spacer przedwigilijny, aby pooglądać świecące choinki w oknach a potem siadamy do kolacji.

                        Moj syn od wczoraj ostro ćwiczy ustawienie ciała jak do raczkowania. Do chodzenia jeszcze daleko ale...jest postęp. Jak nam na czymś bardzo zależy, to wszechświat sprzyja.

                        Spokojnych i wesołych.
    • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 26.12.19, 21:53
      Ależ mam dzis doła po świętach. Jakbym obudziła sie po jednym z tych koszmarnych snów, w których gdzieś błądzę pieszo po obrzeżach pełna trwogi.

      Moze to efekt przemęczenia, bo grudzień byl w biegu, moze powrot do szarej rzeczywistości i do problemów i zadan od których na moment zostałam odciążona przez inne priorytety.

      Wiem, ze to chwilowe i za dzien znow będę na właściwej drodze w dobrze znanych okolicach.
      • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 26.12.19, 22:41
        Przeleciało, jak zwykle święta święta i po świętach. Nawet prezenty się udały. Trochę się bałam, że w kimś dobry gust zagra, ale w porządku. Obdarowany ujęty, oglądająca wizyta, też by tak chciała. Jedzenie rozmlaskane. I cieszę się na jutro.
      • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 26.12.19, 23:20
        Dla mnie już dzisiejszy dzień był dniem odpoczynku, oglądania świątecznych filmów i gry w monopol. A nastrój świąteczny dla mnie jeszcze trwa, póki córka jest w domu ;)
        • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 26.12.19, 23:43
          Nie powiem, że u mnie nie trwa, ja sobie tylko uciekłam teraz do mojego azylu, i jak tak patrzę, to mogłam sobie na ten szalony bambus bombkę powiesić, ale nie wpadłam na to w czas. A nastrój świąteczny, to jeszcze w domu się pociągnie.
          • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 27.12.19, 14:28
            Leniwie toczy się dzień. Święta jak zawsze udane, rodzinne, radosne, z prezentami, z Mikołajem, z zabawą z dziećmi.... Teraz czeka na mnie Masłowska odłożona na potem.
            • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 27.12.19, 16:33
              U mnie tez miłe święta były. A czeka Tokarczuk :)
              • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 27.12.19, 19:16
                Wstyd przyznać. Nic Tokarczuk nie czytałam. Koniecznie muszę to zmienić;)
            • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 15:38
              Dziś smutno, właśnie odwiozłam córkę na lotnisko :(
              Ale dobrze spędziłyśmy ten czas razem, poza dwoma małymi zgrzytami, ale to bardziej ze względu na exa. Będę miała miłe wspomnienia i czas znów na wspólnotę, bo tu sobie w grudniu odpuściłam. Szkoda tylko, że tak daleko mieszka, duże koszty podróży.
              • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 16:05
                Bedzie dobrze... Niedługo wiosna - cud odradzania przyrody, który sam w sobie dziala jak antydepresant. I jakieś inne miłe święta i rocznice, spontaniczne spotkania, spokojne wieczory z najbliższymi. Choc mnie jakiś lęk dopada przed tym nowym tomem życia. Chyba potrzebuje pewnych rozwiązań, ale nie wiem jak je odnaleźć. Cos by tu trzeba postanowić na nowy rok. Cos zmienić w sobie.
                • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.12.19, 16:16
                  Mam nadzieję. Trudne jest kilka dni po rozstaniu, potem górę bierze codzienność, rozne obowiązki i inni ludzie, po prostu życie. Fajne jest to, że mamy dobry i stały kontakt poprzez internet.
                  Co do nowego roku to faktycznie skłania do refleksji, mnie juz ogarnia myślenie co dalej robić w zyciu, czy potrzebne są jakieś zmiany. Myślę, że wszystko na spokojnie, trzeba przemyśleć, a potem decydować i działać. Co do zmian w sobie to nieustający proces.
                  • mona.blue Re: wątek grudniowo- świąteczny 03.01.20, 18:36
                    Dziś dopiero pierwszy dość znośny dzień po wyjeździe córki.
                • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.12.19, 15:16
                  "Cos by tu trzeba postanowić na nowy rok. Cos zmienić w sobie".

                  To mi przypomina siebie sprzed lat, gdy mówiłam, że muszę się zmienić i nawet pisałam sobie w notesie co i jak. I to wszystko miało stać się od jutra. Nic od jutra się nie stało i byłam wciąż taka sama, z tymi samymi wadami i wybrakowana.
                  Nie była mi potrzebna żadna zmiana w takim sensie, jak myślałam. Zmiana, to inna świadomość. Świadomość siebie, swoich bliskich, świata wokół. To świadomość zmian, upadków, emocji, błędów.
                  Życzę Tobie nadeszczu, żebyś odnalazła to w sobie. Ja odnalazłam i jest mi już dobrze, a było kiepsko. Nie szukaj w mężu, w matce, w koleżankach... Napiszę przewrotnie: przestań a znajdziesz.
                  • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.12.19, 16:22
                    Myślę meela, że możesz mieć rację.

                    Ale mam takie jedno postanowienie: aby się wyciszyć. Chciałabym nauczyć się (czasem) tak po prostu być. Bez potrzeby złapania za telefon, zapełniania głowy myślami, otwierania szafki ze słodyczami. Podobno medytacja czyni cuda. Bardzo mnie to zaintrygowało, co by mogła z moim życiem uczynić.
                    • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.12.19, 19:51
                      Aby zmienić zachowanie i reagowanie, trzeba zmienić myślenie, świadomość. Aby zmienić świadomość, trzeba sobie poprzestawiać pojęcia, tak aby wywoływały inne uczucia, zmienić koleiny, w których się jedzie na nowy tor. Nie wiem, czy medytacja ci pomoże. Medytacja to nie używka, która od ręki coś odejmuje, wyciszając. Może ci wywalić z głębin, jak zwrotka, która udusi.
                    • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.12.19, 20:37
                      Czy takie funkcjonowanie Ci w czymś przeszkadza? Mi w okresie największego rozdygotania, nic nie było w stanie pomóc. Ale ze mną to inna historia. Ludzie medytują, trenują jogę i są zadowoleni z efektów. Jeżeli taką masz potrzebę, to warto spróbować.
                      • yadaxad Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.12.19, 21:08
                        Jedni są, inni nie są, ale nie siada się i się nie medytuje. Można się samotnie doprowadzić do transu, efekty mogą być różne.
                        • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 31.12.19, 10:10
                          Po co straszyć medytacją. Chodzi o wyciszenie i uspokojenie myśli. Dobry jest mindfulness. Takie ćwiczenia też stosuje się z dziećmi nadpobudliwymi. Pomocna też może być joga. Nadeszczu też może chodzi o to, żeby przekierować te nawyki (słodycze, telefon) na coś wyciszającego. Myślę, że to dobry pomysł i nie ma sensu podcinać komuś skrzydeł.
                    • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 31.12.19, 10:53
                      yoga, medytacja, autotransy, przerabiałem
                      to wszystko jest piekne i nawet pomaga, tyle ze mi przynajmniej nie przyniosło trwałej zmiany

                      oczywiście, mozna regularnie medytowac i regularnie tym sie wyciszac i tez bedzie powiedzmy ok
                      tylko ze jesli wciaz trzeba medytowac tzn ze wciaz cos tego potrzebuje
                      powtórze, tak bylo u mnie

                      porównałbym to do malowania ścian kiedy fundament kiepski, ściany pekają
                      ale ciągle poszpachlowane i odmalowane

                      dzis lubie pomedytowac ale dla wyciszenia zwyklego codziennego szumu
                      by dac glowie luz bo szykuje sie do jakiegos zadania wymagajacego kreatywnosci
                      lub dla przyjemnosci po prostu jaką mi daję rodzaj spowolnienia jaki wtedy przychodzi
                      cisza itp
                      czasem robie to regularniej kiedy wiem ze jestem w napiętym jakims momencie
                      więc dla jakiejś "higieny", profilaktycznie, opróżniam głowę regularniej

                      przy dobrych fundamentach ma to juz inne działanie, inne zadanie

                      popróbuj na_deszczu :-) życzę miłego spokoju :-)
                      czasem nawet krótka chwila ciszy, wytchnienia jest na wagę złota
                      ale nie poprzestawaj na tym :-)
                      • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 31.12.19, 11:44
                        Od czegoś trzeba zacząć. Ja mile wspominam moją przygodę (krótką, bo krótką) z karate. Było wyjście, spotkanie się z ludźmi, wyciszenie, koncentracja, aktywność.
                        • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 31.12.19, 11:56
                          tez mi sie karate wyłącznie dobrze wspomina
    • mariola_grzywka Re: wątek grudniowo- świąteczny 29.01.20, 14:27
      to stosuj gotowe mieszanki kasz, bo tylko do mikrofali musisz je włożyć ( co jest dobre jeśli tak jak ja nie wyczuwasz momentu w gotowaniu kaszy). Polecam, ja schudłam jak zaczęłam jeść produkty z pełnego przemiały i kasze. :)
    • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.01.20, 01:28
      filet z kurczaka, przeciety na dwa cienkie kotlety, bez rozbijania
      na patelni grillowej bez tłuszczu doprawiony ziołami - smażenie jakieś 5-7 minut

      zamiast kaszy czy ryzu żeby głodnym nie być - duzo strączkowych na przykład
      mrozonka fasolki szparagowej wstepnie przygotowana - gotowanie na parze też jakies 5-7 minut

      a kalorii najmniej

      to tylko jeden przykład

      ciemny makaron jeszcze ma tez w miare mało
      no ale czasowo to juz dłużej trwa
      bo pewnie trzeba by z 15 minut liczyć :-)
      • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.01.20, 01:28
        filet oczywiscie bez żadnej panierki!
        • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.01.20, 10:20
          Tylko gdzie znajdziesz zdrowy filet.
          • afq Re: wątek grudniowo- świąteczny 30.01.20, 19:03
            no juz bez przesady.. tak to tylko dziczyzne mozna by jeść
            • na_deszczu Re: wątek grudniowo- świąteczny 02.02.20, 12:49
              Ja namawiam z kolei, aby jeść mięsa mniej, a także mleka i jajek. To zdrowiej dla nas i dla planety. Lepiej dla gatunków hodowanych na rzeź i dla ludzi pracujących w tym przemyśle. Często emigrantów. Bardziej komfortowo dla nich pracować na plantacjach.

              Ps. Zauważyłam, ze rozwój duchowy koreluje z przechodzeniem na wege czy tez aktywnością rozpoczynającą sie od wczesnych godzin rannych. Najlepiej od 5.00 rano.

              Tak pomyślałam, że 'sen' to będzie moje słowo na 2020r. Może to słowo to lek na moje wszystkie problemy.
              • meela Re: wątek grudniowo- świąteczny 02.02.20, 14:32
                Byłam wegetarianką osiem lat. Zaczęłam w bardzo młodym wieku. Wróciłam do mięsa, gdy zaszłam w ciążę. Miałam duże niedobory żelaza i lekarz mi tak doradził.
                Przejście teraz na wegetarianizm wiązałoby się z podwójnym gotowaniem. Mój syn bardzo lubi mięso.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka