Dodaj do ulubionych

Wciąż do przodu

25.10.04, 10:18
Tak się zastanawiam, czy ze mną jest coś nie tak ? Skończyłam jedne studia,
rozpoczęłam drugie ( takie czasy) kupiłam mieszkanie, sprzedałam, kupiłam
większe. Skończyłam jedną znajomość, zaczęłam mową. Mam pracę ale szukam
lepszej ( takie czasy) Nie piję ale palę.Staram się być dla ludzi serdeczna i
pomagać im w miarę moich możliwości. Wydaje mi się, że już dość w życiu
zrobiłam, takie mam odczucie, choć wielu z Was powie, że nie zrobiłam tego
lub tamtego. I właśnie o to mi chodzi. Ciągle napotykam na swojej drodze
ludzi, którzy wytykają mi najmniejsze potknięcia. Wszystko co robię, jest nie
tak. Strasznie mnie to dołuje. Ponieważ nie mam męża, jest wielu chętnych
którzy pokierowaliby moim życiem. Sami ( w moim odczuciu) niewiele osiagnęli
a roszczą sobie prawa udzielania mi życiowych porad, lub krytyki
najmniejszego błędu. Chciałabym tylko zaznaczyć, że nie jest to moja rodzina
tylko znajomi. Czy ja posiadam jakiś syndrom ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ryb Re: Wciąż do przodu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.10.04, 10:23
      Tak, posiadasz syndrom kasy, beda sie chcieli pod nia podlaczyc i wydac po
      swojemu :)
      • cama123 Re: Wciąż do przodu 25.10.04, 10:26
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Tak, posiadasz syndrom kasy, beda sie chcieli pod nia podlaczyc i wydac po
        > swojemu :)
        No tak mama zawsze mi powtarza: jak nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi
        o pieniądze :)
        • Gość: ryb Re: Wciąż do przodu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.10.04, 10:32
          Ty ich nie sluchaj, tylko rob swoje. Bo wyglada na to, ze robisz to dobrze.
          Niech sobie gadaja :)
    • Gość: gf owszem, cos z Toba nie tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 10:33
      Normalni ludzie maja uwagi otoczenia na temat ich stylu zycia w nosie.

      Pozdrawiam.
    • Gość: mimi Re: Wciąż do przodu IP: *.aster.pl 25.10.04, 10:33
      nie masz na tyle pewnosci siebie zeby nie slyszec tych porad. Sama im na to
      pozwalasz. Wchodzisz w to oni to wyczuwaja i pozwalaja sobie na coraz wiecej.
      Sprobuj sie wzmocnic na tyle zeby te dobre rady nie mialy do ciebie dostepu.
    • k_i_k_a Re: Wciąż do przodu 25.10.04, 10:34
      Z jednej strony - może to być zwykła zawiść lub chęć wykorzystania Twoich
      zasobów ;)
      Ale z drugiej - zwróć uwagę na własne określenie "takie czasy"... Przyjmujesz
      za naturalne, że trzeba się rozwijać, osiągać więcej, bardziej... Niektórym
      wystarczy to, co mają. Być może sama myśląc o sobie nie jesteś wystarczająco
      zadowolona, być może w życiu odbierałaś często sygnały, że to co robisz jest
      ok, ale "jesteś niewystarczająco dobra, bo Ciebie stać na więcej". I teraz
      Twoja uwaga możę wybiórczo uwypuklać komunikaty, które potwierdzają tę tezę, a
      pomija te, które mówią: "jesteś świetna, to co robisz robisz dobrze". Może...

      Ale tak naprawdę nie ma się czym przejmować. Jeśli sama jesteś z siebie
      zadowolona - po prostu odparuj znajomym, żeby swoje światłe rady i komentarze
      zostawili dla siebie i zajęli się porządkowaniem własnego życia, bo nie
      uważasz, byś żyła gorzej od nich. Ludzie mają różne potrzeby i oczekiwania - to
      co im wydaje się idealne wcale nie musi dawać radości i satysfakcji Tobie.
      Powiedz im to, powiedz, że Twój sposób na życie jest taki i Tobie się on
      podoba, a w końcu masz prawo decydować i stanowić o sobie :)
      Powodzenia we wprowadzaniu w życie postawy asertywnej ;)
      • cama123 Re: Wciąż do przodu 25.10.04, 10:43
        Dzięki Kika dobrze to przeanalizowałaś, boję się tylko ze stracę w ten sposób
        większość znajomych. Pewnie powiesz,że nie warto takowych mić i pewnie masz
        rację. Staram się, nie kłóć w oczy moimi osiągnięciami, ale sama wiesz jak to
        jest. Zastanawiam się, czy gdybym zaczęła narzekać, na cokolwiek ich stosunek
        do mnie zmieniłby się. Pozdr
        • Gość: gf a nie ciagnie Cie do ludzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 10:49
          ktorzy osiagneli wiecej niz oni?

          po co Ci tamci? tla potrzebujesz?
          • cama123 Re: a nie ciagnie Cie do ludzi... 25.10.04, 10:54
            Gość portalu: gf napisał(a):

            > ktorzy osiagneli wiecej niz oni?
            > po co Ci tamci? tla potrzebujesz?
            To nie chodzi o to, że ci ludzie mniej osiągnęli. Nie da się tego porównać.
            Mnie po prostu chodzi o to, ze nie mam chwili oddechu, nie mam możliwości
            popełnienia błędu, bo zaraz to będzie zauważone i wytknięte.
            • Gość: gf Re: a nie ciagnie Cie do ludzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 10:58
              Jak to nie da sie porownac, skoro ciagle piszesz o swoich osiagnieciach, ktore
              uwazasz za duze i klujace ich w oczy, czyli wieksze niz ich wlasne?

              Mozesz podac przyklad takiego, w ich wykonaniu, wytkniecia Twojego 'bledu'?
              • Gość: cama123 Re: a nie ciagnie Cie do ludzi... IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.10.04, 11:20
                np. jak zmieniałam mieszkanie. Lokalizacja nie ta (najlepiej na ich dzielnicy)
                deweloper z pewnością mnie oszuka, więc najlepiej kupić z wtórnego rynku (
                jakby tam nie oszukiwano) Aneks kuchenny ?? Kuchnia powinna być oddzielona.
                Całe szczęście, że kupiłam to mieszkanie, jestem zadowolona. Moi znajomi
                wynajmują mieszkanie, więc tak prawdę powiedziawszy jakie mieli doświadczenie w
                tym temacie ???
                • j_ar Re: a nie ciagnie Cie do ludzi... 25.10.04, 11:24
                  no tacy juz sa ludzie, ze lubia sie przekomarzac, a czasem naprawde tak mysla
                  jak mowia, nie ma co sie irytowac i odbierac tego jako wrogosc, ot... po
                  prostu, tacy sa, nie rob sobie krzywdy niepotrzebnie
                • kamfora Re: a nie ciagnie Cie do ludzi... 25.10.04, 11:40
                  A co, według Ciebie, powinni byli powiedzieć na wieść o Twoim zamiarze
                  zmiany mieszkania? Jak powinien zareagować dobry znajomy?

                  I... właściwie dlaczego powiedziałaś im :"Mam zamiar zmienić mieszkanie",
                  a nie: "Zmieniłam mieszkanie - teraz zapraszam pod adres..." ?
                • Gość: gf no wiesz? chyba zartujesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 13:09
                  wiec kiedy przyjaciel/znajomy podejmuje decyzje sporego kalibru, to ja nie mam
                  prawa tego skomentowac???

                  nie dalej jak wczoraj kpilam z koloru samochodu mojego brata - musze go
                  zapytac, czy nie czuje sie wsciekly, ze wytykam mu bledy ;)

                  Kobieto, to jest normalna komunikacja miedzyludzka. "Kuchnia powinna byc
                  oddzielona" znaczy "ja wole, kiedy jest oddzielona" i nic innego. To naprawde
                  nie znaczy "uwazam, ze jestes strasznie glupia i podla, ze nie masz oddzielonej
                  kuchni".

                  Luz, kobieto, bo oszalejesz...

                  :)


                  OK, mnie tez w slabszym momencie denerwuja 'szczere wyznania'. Zauwazylam, ze
                  tylko wtedy, kiedy ktos trafia w moj slaby punkt. Kiedy sie z nim zgadzam
                  mianowicie :)) Wtedy mowie 'nie mow tak, bo sprawia mi to przykrosc'. No i jest
                  po sprawie. Z wyjatkiem jednej osoby, na ktora mam inny patent.
                  • cama123 Re: no wiesz? chyba zartujesz... 25.10.04, 14:10
                    Gość portalu: gf napisał(a):

                    > wiec kiedy przyjaciel/znajomy podejmuje decyzje sporego kalibru, to ja nie
                    mam prawa tego skomentowac???
                    Oczywiście, że masz prawo.
                    > nie dalej jak wczoraj kpilam z koloru samochodu mojego brata - musze go
                    > zapytac, czy nie czuje sie wsciekly, ze wytykam mu bledy ;)
                    Na pewno zepsułaś mu w pewnym stopniu przyjemność tego zakupu. W końcu wybrał
                    ten właśnie kolor, bo miał jakieś racje ku temu. Mógł to być sentyment, względy
                    praktyczne - cokolwiek. Na pewno nie poszedł do salonu i poprosił o pierwszy z
                    brzegu.
                    • j_ar Re: no wiesz? chyba zartujesz... 25.10.04, 14:25
                      no nieee.. bez przesady;)... jak to zepsula mu przyjemnosc z zakupu? ...
                      przeciez to nawet dosc zabawne ;)...
              • Gość: alkmaar jeżeli dołują cię tacy, którzy IP: 195.136.45.* 25.10.04, 13:56
                pokierowaliby twoim życiem (jak piszesz), to po jakiego wała włazisz na forum i
                oczekujesz rad, które pokierowałyby twoim życiem ?
                • cama123 Re: jeżeli dołują cię tacy, którzy 25.10.04, 14:00
                  Gość portalu: alkmaar napisał(a):

                  > pokierowaliby twoim życiem (jak piszesz), to po jakiego wała włazisz na forum
                  i oczekujesz rad, które pokierowałyby twoim życiem ?
                  A czy ja oczekuję tych rad ?? Nie przypominam sobie. To chyba Tobie się wydaje,
                  że ich oczekuję. Nie zgadzam się z krytyką, bo na nią nie zasługuję. To
                  chciałam powiedzieć ludziom, którzy udzielają mi rad. To wszystko.
                  • kamfora bo najzabawniej jest... 25.10.04, 14:18
                    gdy osoba, która każdą czyjąś niepewną wypowiedź bierze jako prośbę o radę,
                    skierowaną do niej jako Eksperta, spotka się z osobą, która każdy czyjś mniej
                    entuzjastyczny komentarz odbiera jako krytykę siebie :-)

                    "Wszyscy myślą o sobie, jedynie ja myślę o mnie" ;-)
      • j_ar Re: Wciąż do przodu 25.10.04, 11:26
        a i tak, tak naprawde, ludzie to co mowia, to mowia, i ida do swoich problemow
        a nie zyja tym co powiedzieli komus tam kiedys, podczas towarzyskiej milej
        pogawedki...o
        • Gość: gf dokladnie... nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 13:09
    • kamfora Re: Wciąż do przodu 25.10.04, 10:41
      Czy wśród Twoich znajomych są również tacy, którzy osiągnęli więcej, niż Ty?
      W jaki sposób ich traktujesz?
      • cama123 Re: Wciąż do przodu 25.10.04, 10:47
        Nie da się tego porównać. Mam dobrą koleżankę, która jest w podobnej sytuacji
        ale ma kochającego męża i dziecko. Strasznie jej tego zazdroszczę ( w
        pozytywnym aspekcie) Jej przyjaźń cenię sobie najbardziej. I ona jedna nie
        ocenia mnie - może dlatego, ze ma swoje sprawy ??
        • Gość: Majka9 Re: Wciąż do przodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 12:04
          Z mojego skromnego doświadczenia - na takie nieprzyjemne
          uwagi stać tylko ludzi, którzy sami sobą nic nie reprezentują
          a jakoś muszą się dowartościować.
          Potrakuj ich jako biednych, zakompleksionych a będzie Ci lżej.
          Zyjesz dla siebie a nie dla nich:)))
          • cama123 Re: Dzięki wszystkim za wpisy 25.10.04, 12:58
            Może za dużo oczekuję od znajomych i w tym leży mój problem. Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka