cama123
25.10.04, 10:18
Tak się zastanawiam, czy ze mną jest coś nie tak ? Skończyłam jedne studia,
rozpoczęłam drugie ( takie czasy) kupiłam mieszkanie, sprzedałam, kupiłam
większe. Skończyłam jedną znajomość, zaczęłam mową. Mam pracę ale szukam
lepszej ( takie czasy) Nie piję ale palę.Staram się być dla ludzi serdeczna i
pomagać im w miarę moich możliwości. Wydaje mi się, że już dość w życiu
zrobiłam, takie mam odczucie, choć wielu z Was powie, że nie zrobiłam tego
lub tamtego. I właśnie o to mi chodzi. Ciągle napotykam na swojej drodze
ludzi, którzy wytykają mi najmniejsze potknięcia. Wszystko co robię, jest nie
tak. Strasznie mnie to dołuje. Ponieważ nie mam męża, jest wielu chętnych
którzy pokierowaliby moim życiem. Sami ( w moim odczuciu) niewiele osiagnęli
a roszczą sobie prawa udzielania mi życiowych porad, lub krytyki
najmniejszego błędu. Chciałabym tylko zaznaczyć, że nie jest to moja rodzina
tylko znajomi. Czy ja posiadam jakiś syndrom ?