Dodaj do ulubionych

Trochę padam w relacjach

04.10.20, 00:18
co jest w tym społeczeństwie, że korelacja jest im obca?
Obserwuj wątek
        • astroblaster Re: Trochę padam w relacjach 04.10.20, 17:43
          Zgoda.
          Jednakże pamięć historyczna, to jak pamięć mięśniowa.

          Nie istnieje, ale wpływa na dna społeczeństwa.
          Nie bez powodu 200 lat poza mapą świata.

          Historia nie istnieje, ale zatacza kręgi.

          Ktoś kto się tym interesuje, nie będzie w stanie tego pominąć.

          Im bardziej rozbudowany pesel, tym ostrzej to widzę.

          Jakiś krzywo pojęty patriotyzm (efekt tego krzywego dna) trzyma i nie chce puścić a dawno powinienem już przenieść się do Berlina, czy też takiego Capalbio...

          Jakoś tak złożyło się, że na przełomie ostatnich 2 miesięcy byłem na dłużej w kilku zachodnich krajach i każde porównanie wypada niekorzystnie dla nas.
          • yadaxad Re: Trochę padam w relacjach 04.10.20, 23:30
            Astro, niekorzystnie? To klęska. Umiejętność samo zaorania indywidualnie bywa. Ale zrobić to narodowo? Rumuni się wygrzebią, bo docenia się rozwój świadomości, tak samo jak Bułgarzy i inne nacje, Węgrzy dostaną po doopie, ale rozumie się ich kompleks. Polacy zrobili coś niewybaczalnego, zdewaulowali cały swój mit. Zwłaszcza, że tych, którzy mówili nie wierzcie, zawsze było sporo i jest zakodowane, tylko czeka by się przypomniało.
            • yadaxad Re: Trochę padam w relacjach 12.10.20, 14:54
              I już całkiem nie padam. Jak jest powiedzenie, że jak trzeci człowiek mówi ci, że masz ogon, to się obejrzyj, to też wierz, że dostałeś się między paranoików i masz własny, doświadczony pogląd, że ludzie nie mają ogonów. Doświadczyłam spotkania z człowiekiem nie ukształtowanym w polskich obciążeniach, też mu się z życiowych powodów wróciło do Polski, żadne tam "łączenie dusz i za dużo wiedzieć", ale jak odreagowałam. Wreszcie luz , normalnie, całkiem szerokie spektrum sytuacji bez pikania, że coś się dzieje. I to nic do mnie, jestem przypadkowym tłem. Bo już zaczęło mnie dławić to bycie - v pozoru- w towarzyskich relacjach. Polacy już się chyba dostali do formy psychicznej, reakcji emocji wywołanych zaszczuciem.
      • yadaxad Re: Trochę padam w relacjach 04.10.20, 14:27
        Umiejętność dostrzegania powiązań, wczoraj mi chodziło o podstawową wiedze socjologiczną, bo przez pieska miałam filmowy wieczór. Jeden problem załatwiłam, tłumacząc potem "dziewczynom" czym ta sytuacja groziła i dlaczego tak się zachowałam, jak one siedziały jak pieńki. Odzew - no tak, qrwa, rzeczywiście, ale by była chryja. Drugi wykorzystałam dla socjalizacji mojego młodego "zabójcy", bo to mu się zakoduje, że dzieci to nie groźne istoty i nie trzeb ich gryźć do upadłego. Ale chodziło o to, że "alternatywna" grupka używała sobie w parczku, a ich chłopaczki na fali zagryzienia (zresztą dzieciaki miały dobre imitacje klamek) chciały być skotłowane przez groźnego psa. Ale kaznodziejstwa do alternatywki nie uprawiałam, choć tak uświadamiając dzieci, też je jakiś pies zagryzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka