Dodaj do ulubionych

co gorsze....

IP: *.atm4-0-5189.0x50c6ad36.svgnxx3.customer.tele.dk 28.10.04, 09:31
kochac bez wzajemnosci, czy w ogole nie zaznac milosci? (ale mi sie
rymnelo ;) )
bo ci, ktorzy nie maja i nie mieli nikogo, uwazaja, ze juz lepiej miec wielu
partnerow, nawet jesli te zwiazki nie wychodza, niz nigdy nie miec nikogo...
rozumiecie o co mi chodzi???
Obserwuj wątek
    • noweklimaty.com Re: co gorsze.... 28.10.04, 09:40
      Gość portalu: aquad'or napisał(a):

      > kochac bez wzajemnosci, czy w ogole nie zaznac milosci? (ale mi sie
      > rymnelo ;) )
      > bo ci, ktorzy nie maja i nie mieli nikogo, uwazaja, ze juz lepiej miec wielu
      > partnerow, nawet jesli te zwiazki nie wychodza, niz nigdy nie miec nikogo...
      > rozumiecie o co mi chodzi???
      To takie czysto filozoficzne pytanie. Typu: lepiej nie mieć rączki czy nóżki? No
      ale człowiek lepiej będzie się czuł z oboma rączkami i nóżkami. Jeśli chtoś chce
      być w związku, to tak właśnie mu będzie dobrze. Niech sobie ludzie sami
      wybierają co chcą. Jeśli da im to szczęście to cool.
      A filozofować sobie można do woli... Jak ktoś ma za dużo czasu.
    • Gość: wi Re: co gorsze.... IP: *.saska.krakow.pl 28.10.04, 09:42
      Tylko potem przychodzi zmęczenie i człowiek przechodzi do fazy, w której woli
      już być sam niż wikłąć się w mało warte związki.
    • Gość: magda Re: co gorsze.... IP: 62.233.195.* 28.10.04, 09:42
      imho - lepiej zaznać miłości bo to najwspanialsze z uczuć... co ja chrzanię -
      właśnie zostawił mnie facet, którego kocham i wiem że nie przestanę... jestem w
      takim dole że ehhh... nie chcę się już nigdy zakochać bo i po co? znów
      cierpieć?? wiem, jestem rozżalona i gadam głup[oty ale wszystkie moje
      poważniejsze związki (były 3) kończą się tak samo - on mnie zostawia... ze mną
      cos jest nie tak... mam 23 lata a zachowuje się jak nastka:/
    • carduus Re: co gorsze.... 28.10.04, 10:04
      A ja tak w kwestii formalnej: kochac bez wzajemności to chyba znaczy jednak nie
      miec partnera, i związku i w ogóle... prawda?

      carduus
    • Gość: Madzia gorsze :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 10:13
      najlepiej nie kochac wogole... a energir seksualna wykorzystac jako ped tworczy
      • noweklimaty.com Re: gorsze :) 28.10.04, 10:22
        Gość portalu: Madzia napisał(a):

        > najlepiej nie kochac wogole... a energir seksualna wykorzystac jako ped tworczy

        No nie, Magdo, nie mów mi tylko, że się tak chcesz marnować!...
        • Gość: Madzia powazne zaburzenie osobowosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 10:27
          taki rozne namietnoisci man szrgaja
          wielkie idee to znowu przyziemne roskosze erotyczne
          czasmi jak czytam to co pisze tu na forum to zaczynam podejrzewac u siebie
          dysocjajcje
    • procesor Re: co gorsze.... 28.10.04, 10:36
      Gość portalu: aquad'or napisał(a):
      > kochac bez wzajemnosci, czy w ogole nie zaznac milosci?

      Co to znaczy w ogole nei zaznać miłości??
      • Gość: Madzia Re: co gorsze.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 11:05
        nie zaznac milosci - mnie np nikt nigdy poza rodzicami mam nadzieje nie kochal
        tzn zaden mezczyzna
        bo chyba nie jestem kobieta ktora mozna pokochac sa tacy ludzie co budza
        milosc i tacy co nie... moze niektorzy sa tak okropni ze nie zasluguja (ze
        niby taka sprawiedliwosc losu)
        ale mnie to specjalnie nie przeszkadza ze mnie nikt nigdy nie kochal bo ta
        Wasza milosc to i tak wyjatkowo ulotna jest :)
        • procesor Re: co gorsze.... 28.10.04, 11:22
          Gość portalu: Madzia napisał(a):
          Czy ty jestes ta Madzia od tzrech narzeczonych??
          I jaka "wasza miłość"? Myslisz że miłość facetów jest ulotna, tak??
          Hehe..

          Nie ogranicza się miłości tylko do tej między kobietą i mężczyzną. Przynajmniej
          nie powinno. Wokół nas tylko o takiej trąbią, dodatkowo ograniczając ja do
          zachowań seksualnych.
          No i mamy to co mamy.
          Kto nie potrafi kochać "w ogóle" ten będzie miał problem by naprawdę pokochac
          tę jedną osobe.

          Mylenie pożądania z miłością to błąd ostatnich lat (i nie tylko).

          Czy warto kochac?
          Zawsze.
          Czy kochac głupio? nie. :)
          Niehc mi nikt nie wmawia że rozum wysiada gdy sie zakochujemy. On nadal działą
          sprawnie tylko czasem go ignorujemy.
          A kochac trzeba z głową. :))
          • Gość: Madzia Re: co gorsze.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 11:38
            trzech narzeczonych sprostowalam :)
            .. nie wiem co to milosc jak slowo daje... nie wiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka