Gość: smutna
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
31.10.04, 00:07
To długa historia. Coś zgrzytało już od dawna.
czegoś bylo nam brak, może takie małżeńskie zużenie, znudzenie?
a moze zmierzch uczuć
i bezsilnosc wobec tego
i swiadomość ze nastepny dzien bedzie taki sam
i jeszcze jeden i jeszcze
az nas śmierc nie rozłączy
co raz mniej rozmów szczerosci
łaczyły nas tylko (az?) wspólne dzieci, wspolne mieszkanie zakupy
niby duzo
ale malo
koniec konców okazalo sie ze znalazl sobie przyjaciolke
przez internet
gadu gadu
nawet raz (podobno tylko raz) sie spotkali w jakiejs knajpce
zagadala do niego kiedys wieczorem jak byl na basenie przy komputerze
siedzialam ja i tak to sie wydalo
oczywiscie zapewnial mnie ze to tylko takie pogaduchy
tak ajk ja rozmawiam w pracy z kolezankami i kolegami
uwierzylam
a co mialam zrobic
kilka razy rozmawialam z przyjaciolka mojego męża tez mnie zapewniala ze
rzomawiaja tylko o np dzieciach (tez ma trojke i męża z ktorym jesli wierzyc
jej slowom nie ukalda jej sie, nic ich nie lączy, do tego stopnia ze ona
musi leczyc sie na depresje)
i taka mala zgubiona i potrzebujaca osóbka zaopiekowal sie moj maż
nie podobalo mi sie - rozmawialam z nim o tym
efekt byl taki ze dowiedzialam sie ze to nie moja sprawa, to jego znajomosc,
ze tak naprawde to jego ucuzia do mnie sie wypalily wiec nie czuje sie
winny, a w ogole to czy on juz nie moze sobie porozmawiac z inna kobieta? o
muzce, sztuce i książkach?
no niby moze
chociaz bardzo bylo mi przykro ze zaczął słuchac jej muzyki
ale przeciez tylko zeby poznac i miec temat do rozmowy
no niby powod jak kazdy inny
a potem kiedys zostawil w wordzie plik z zapisanymi ich rozmowami
90 stron
okazalo sie ze nie był to rozmowy li tylko omuzyce (a jesli tak do takie
baardzoosobicte i wyrazajace ogrom uczuc)
oksiazkach i obrazch (te tez byly dobrane wyjatkowo)
czulosci, szerosc uczucia emocje
chyba nigdy takich nie doznałam
i co najgorsze czarno na bialym ze mnie nie kocha, ze chyba właściwie nigdy
ze skrzywdzil mnie zeniąc sie ze mna
ze jesli byla jakas milosc to przelal ją na dzieci
ze to okropne miec świadomość ze zyje sie pod jednym dachem z osoba której
sie nie kocha i ze jeszcze bardziej okropna jest swiadomosc ze tak zostanie
...
coz nie byly to mile dla mnie chwile
nie maila czawsu sil a moze i ochoty zeby przeczytac wszywtko
przejrzalam
byly potem powazne małżonków rozmowy
i zapewnienia ze to wszytko klamstwo uluda i internet
ze to tylko literki
ze ona sie nie liczy
i uwierzylam
zaufałam
ale ich znajopmosc - rozmowy nie skonczyly sie
dalej sobie rozmwaiali o wychowaniu dzieci muzyce i ksiazkach
bolal mnie wszystko
i to ze wiem o czym byly ich poprzednie rozmowy
ze nie wiem jak dalej rzowija sie znjaomosc
ze slucha jej muzyki
ze jest zadumany
nawet miejsca z krórymi wiążały sie wspomnienia tej kobiety byly dla mnie
bolesne
w koncu po kolejnie burzliwej rozmowei powiedzial ze kasuje gadu
gadu nie ma go tam dla nikogo
ze sie pozegnal ze znajomą
napisal jej ze przeprasza ze nigdy nikt w nim nie wzbudzil
takich emocji ze niestety ja o wszystkim wiem o on nie chce ciastka przez
szybke i ze bardzo bardzo chce zeby jednak sie do niego odezwala
myslalam ze sie nie odezwie
i myslalam ze sie nie odezwala
tak myslałam
jakis czas temu pojawilo sie znowu komputerze gadu gadu
ale zpewnial mnie ze z nikim nie rozmwaia
a pytalam wprost
i ze nie klamie
juz nie
ze mnie kocha i ze tylko ja sie licze
i zebym w koncu zapomniala - wyamazala tamta kobiete
ze on owszem pamieta ale nic dla niego to nie znaczy nie rozpamietuje i nie
wspomina
rzeczywiscie bardzo sie starl byc dla mnie mily czuly, przytulal rozmawial
dostawalam drogie przenty z kazdej mozliwej okazji
bylo milo
sielanka
czulam sie potrzebna doceniona zauwazona wazna
moze nawet kochana
chociaz nie ukrywam z pewna doza niepewnosci nie dowierzania idt
przyznam sie nawet ze robilam kontrole szperania w kompie
wstydze sie tego
ale cos za slodko bylo
cos czailo sie cos czulam
ta cholerna kobieca intuicja
ale naprawde staralam sie odrzucac takie mysli wierzy ufac
no i z kazdym dniem cor az bardziej wierzylam ze stal sie cud
albo ze tamte rozmowy byly rzeczywwiscie checia zaimponowania, sprawdzenia
sie czy ja wiem zreszta czym
w kazdym razie ze byly nieistotne
ze ja on ze my i takie tam
ze jednak mamy szanse na dlugie zgodne i szczesliwe zycie
bardzo bardzo koachajce sie stadlo malzenskie
a potem byla nasza rocznica slubu
sprzedalismy dzieic rodzicom
cale popoludnie noc i prawie cala niedzila dla nas
bardzo sie cieszylam
on chyba tez przynajmije tak mówi
nie mielismy planow co bedziemy robic
wymyslalismy na biezaca i nic nie wychodzilo
w koncu wrocilismy do domu zrobilam kolacje: swiece wino nastrój
i nie wiem nie wiem po co zagladnęłam do skrzynki mailowej
czemu weszlqm do wiadomosci wysłanych?
nie wiem
nie wiem
przez mysl mi nie przeszlo ze bedzie tam cos czego nie powinnam widziec
a co zobaczylam? dwa maile wysłane do znajomej pani
do tej o której juz zapomnial
fajna rocznica
oczywiscie to tylko taka biurowa znajomosc
a trzynmana w tajemnicy przede mna bo bal sie mojej reackji
nie chcial robic mo przykrosci
kocha mnie i tylko mnie
zawsze tak bylo i bedzie
jestem b. wazna, itd itp
tylko ja sie licze
uwierz wybacz przepraszam co ja narobilem kochasz mnie zaufaj
i tak przez reszte wieczoru pol nocy i przwie caly nastepny dzien
a potem bylo chyba z 5 miesiecy jako tako. przynam troche mu nia dokuczalam.
nie rzucalam sie na szyje. on troche sie staral byc mily. juz prawie udalo mi
sie zapomniec i uwierzyc ...
a tu na gg znowu wyskoczyla znajoma pani
"to tylko znajaomość" znowu uslyszalam a ze w tajemnicy ...
bardzo miz jest zal i go i mnie i nas i dzieci
bardzo mi przykro
smutno
nie wim co robic nie wiem jak sie zchowac
nie wim w co uwierzyc
jak zaufac
jak sie odnaleść
jak dalej zyc
co robic??
?????????????????????????????????????????????????????????????????????
probowac wyaczyć? probowac zrozumiec? probowac kochac? probowac trwac?
ale czy zapomne
czy cien tej innej kobiety i tych innych uczuc juz zawsze beda ze mna?
czy moge zufac
co mam zrobic
co
co
co
jak