Dodaj do ulubionych

Poprawka w szkole

07.07.21, 09:37
Mam poprawkę w szkole z geografii. Niektórym to sie pewnie wydaje , że to nic takiego, ale ja mam z tym problem duży. Czuje się winna, jakby nic przez to mi sie już nie należało. Są wakacje a ja drugi tydzień siedze w domu. Boje sie zapytac czy moge gdzieś pójść bo boje sie ze znów usłysze że musze sie uczyć, że jakbym nie bimbała to teraz miałabym normalne wakcje. Wiem, że to przez sama siebie mam taka sytuację. Mama jest jakby ciagle obrażona na mnie, a brat wyznacza mi codziennie jakies rzeczy do nauczenia a jak nie umiem to wrzeszczy. Boje się jak przychodzi że znów będzie afera. Mama mówi że jest mu wdzieczna ze sie mna zajmuje a ja sie czuje jakbym byla dla nich tylko problemem. Mieszkam w ciagu roku z bratem (on jest duzo starszy) bo mama pracuje za granicą. Jak mama wraca to mieszkam znów z nią. Ale nie wiem gdzie wole byc. W zasadzie to chciałabym już dorosnąć i mieszkać sama jak mama jest za granicą. A teraz jeszcze ta poprawka. Niby jest ok, ale nie jest ok. Brat ma swoje zycie, swoja rodzię a ja to tylko tak na doczepke jestem. Poza tym wkurza mnie, że brat nie traktuje mnie jak siostre tylko jak kolejne dziecko. I musze przyznac ze troche sie go boje. A mama to inaczej - ona uwaza ze jestem juz duza, że mam sobie radzic. Że powinnam byc szczesliwa bo Ona daje mi kase, a brat mnie kocha i sie mna zajmuje, ze mi pomaga. Nie jestem taka żebym na co dzień płakała bo mama jest daleko, w zasadzie to czasem nawet sie ciesze ze jej nie ma, ale jak jest to bym chciała zeby Ona była jak mama. Żebym mogla sie przytulić, pojsc razem gdzies, czy cos porobic. Ale oOna nie chce. Myślę, że już mnie nie kocha tylko że jak już jestem to uwaza że powinna dawać mi kase i zapewnic mi opieke jak jej nie ma. Jak bylo zebranie w szkole to ona nawet nie poszła tylko mówiła ze brat pojdzie. I poszedł. A potem zrobił mi taka afere o tą poprawkę, że mysłałam że mnie zabije. A mama powiedziała ze należało mi się. A teraz to cały czas czuje sie winna. Żle mi z tym wszystkim jest. Chciałabym zeby już bylo po wszystkim.
Obserwuj wątek
    • astroblaster Re: Poprawka w szkole 07.07.21, 12:30
      Trochę przejebana sytuacja.
      Rozwalili Twoje granice a przy tym zostawili samej sobie.

      Cóż doradzić?
      NIE PRZEJMUJ SIĘ nadto.
      Rób swoje.
      Ustaw swoje granice i się ich trzymaj, co by kto nie mówił. Brutalnie ujmując: miej w to wyjebane.

      Egzamin warto zdać. Wykształcenie warto posiadać. Wiedza też się przyda, zaufaj mi, w życiu przydaje się wiedzieć więcej niż mniej.

      Masz prawo do wakacji i swojego życia.
      Sama wyznacz jak się przygotować by zdać a jak postanowisz nie zdawać, to też Twoje decyzja (tylko rozważ konsekwencje, czy się opłaca)

      Teraz jest źle, ale będzie lepiej.

      Tak działa życie. Żeby było lepiej, musi być gorzej i vice versa.

      Smutek jest bardzo potrzebny. Wtedy najlepsze refleksje.

      Napisałaś logicznie i ze swadą. Bystra jesteś i mądrutka. Zdasz na bank.
      • afq Re: Poprawka w szkole 07.07.21, 14:06
        astroblaster napisał(a):

        > Teraz jest źle, ale będzie lepiej.
        >
        > Tak działa życie. Żeby było lepiej, musi być gorzej i vice versa.


        podobno najciemniej jest tuz przed świtem
      • martaszka14 Re: Poprawka w szkole 07.07.21, 21:06
        Witam. Dzieki, że to napisałeś albo napisałaś ( bo nie wiem). Nie wiem jak zrobić zeby sie nie przejmować, jakbym mogla decydowac o sobie sama to może bym umiała. Ale jest nie tak. Chce to zdać, wiem, że to ważne. Tylko nie umiem siebie samej ogarnąć. Piszesz że sama wyznacz jak sie przygotować, ale to nie mozliwe. Wkurza mnie że brat sie we wszystko wtraca a mama mnie olewa.
        Ja sie tak zastanawiam czy teraz to jest to gorzej czy jest to lepiej i tak naprawde to nie wiem. Wisi nademna ta gegra, czuje sie jak ostatni głąb, załuje ze sie wcześniej nie ogarnelam i przez to mam teraz kłopoty. Tylko ze wczesniej jakos ani mama ani brat nie wnikali w te zdalne lekcje a teraz taka jazda sie zrobila.Wyc mi sie chce.
        Ale i tak dzięki że dostałam od Ciebie odpowiedź.
    • yadaxad Re: Poprawka w szkole 07.07.21, 15:03
      Po takim szkolnym roku jak był, to jak nie będzie po tobie widać, że miałaś zupełnie gdzieś douczenie się, poprawisz bez problemów. To wszystkiego na wakacjach nie psuje, wkomponować w nie tylko plan uczenia i się go trzymać, a nie rzucić na uczenie się w przedostatni tydzień. Jakieś wskazówki pewnie ze szkoły dostałaś. Rzeczywiście możesz się czuć osamotniona, ale mało kiedy rodzice i rodzeństwo są takimi jakimi dzieci pragnęły by ich mieć. Mama jest zamknięta w sobie, bo pewnie sama nie jest najszczęśliwsza. Twój wpis jest inteligentny, jesteś w stanie wyobrażać sobie do czego dążysz i co jest do tego potrzebne, a co sprawy skomplikuje. Aby nie czuć się winnym, nie rozpatruj jak paskudna jest poprawka i z niej wynikające "nieszczęścia", tylko realizuj rozsądny, wkomponowany w inne już przyjemności, plan douczania się, jak go będziesz spełniać, będziesz miała uczucie panowania nad sytuacją, a to usuwa to poczucie winy. Brat cię uważa za kłopotliwą nastolatkę, którą trzeba trzymać w ryzach. Przyjemne to nie jest, ani potrzebie kogoś bliskiego nie pomaga, ale puszczona zupełnie samopas czułabyś się gorzej. Nie tak jakbyś to sobie wyobrażała, ale mu zależy. To by dopiero było uczucie pustki, jakby olewał co robisz i co z tobą będzie.
      • martaszka14 Re: Poprawka w szkole 07.07.21, 21:15
        CZEŚĆ. Tobie też dzieki za odpowiedź.
        To jednak nie jest do konca tak, że mi to wakacji nie psuje. Mama i brat to chyba mysla ze powinnam caly czas sie uczyc za kare ze mam ta poprawke. Strach sie wyrwac z tym, żebym mogła gdzieś pojść czy coś. Ze szkoły dostałam od pani zagadnienia do nauczenia się. Mam zaliczyć tylko na 2 i to serio nie jest wyczyn. Myslę że zalicze jakoś. Ale dla mamy i brata, a tak naprawde bardziej chyba dla brata to jet jakas tragedia. Wypomina mi ciągle ze to olałam. Wrzeszczy na mnie i ma gdzieś że przez niego ciągle rycze. Nie wiem czy mu zależy. On się chyba wstydzi tego, że moge nie zdac do ósmej klasy. Mama wyjeżdża za trzy tygodnie i ciarki mnie przechodzą że znów bede u niego.
    • elazurek75 Re: Poprawka w szkole 14.07.21, 19:26
      Aferę zrobił, bo mu zależy- natomiast matka ma bardzo lajtowe podejście, zrzuca na syna opiekę nad własną córką. Sama mam dziecko w Twoim wieku i też bym nie była zadowolona. Ale nie martw sie, bo wiele dzieciaków jest przez rodziców pilnowana, bo też by mieli poprawki (jak np. mój syn). Masz problem tylko z tym przedmiotem czy z innymi też? I czy potrafisz się uczyć efektywnie? A tak z innej mańki- nie masz żalu do matki?
      • martaszka14 Re: Poprawka w szkole 14.07.21, 22:20
        Witam. Nie jestem dobra z przedmiotów ale jakoś do tej pory dawałam radę. Fakt jest taki że olałam ta gegre niestety. Nie wiem co to jest efektywnie to nie odpowiem. A mama to poprostu mnie wkurza że taka jest i że mnie olewa. Czuje ze tylko zawadzam.
        • elazurek75 Re: Poprawka w szkole 15.07.21, 16:47
          Podejdź zadaniowo i podziel na części podręcznik- najpierw powtórz starą część, a potem ucz się nowej. Efektywnie- to znaczy czy w czasie nauki masz telefon pod ręką, media społecznościowe, włączony komputer. Cos co powoduje, że podświadomie myślisz o czym innym. Moje dziecko np. czyta po kilka razy, a że ma problem z koncentracją niewiele z tego wynosi. Nauka polega na powtarzaniu w myśli lub na głos tego co się uczysz- czyli samosprawdzaniu się. W tej chwili mam wraenie, że matka służy Ci za usprawiedliwienie wlasnej niechęci do nauki.
          • elazurek75 Re: Poprawka w szkole 15.07.21, 16:52
            Sytuacja na pewno nie jest komfortowa dla Ciebie i pewnei nieco upokarzająca. Ale mleko się rozlało, trzeba się przyznać przed sobą, że spieprzylaś sprawę, przyjąć to na klatę i zabrać się do roboty. Pociesz się tym, że to wynik braku nauki, a nie zdolności. U mojego syna jest dziewczynka, ma mnóstwo korepetycji, a wyników nie widać.
          • martaszka14 Re: Poprawka w szkole 15.07.21, 22:15
            Mam podzielona książkę i wyznaczone części do nauczenia, się. Mam też zagadnienia od pani. Jakoś się nauczę. Na czas nauki muszę odkładać tel i lapka do salonu więc nie mam ich jak się uczę. Nie wiem co Pani ma na myśli w ostatnim zdaniu. Ja wiem ze sama, zawaliłam i nie wiem coama ma, do tego

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka